Dodaj do ulubionych

6-cio latek , który żyje powietrzem!!!

15.12.08, 23:37
dziecko od pól roku maxymalnie zawęzyło menu... przez 2-3 dni
potrafi przeżyc na porannej miseczce garści płatków!!!!

w przedszkolu podobno od miesiaca nie je nic!!!!!!!!

toleruje tylko mączne rzeczy....ale i ostatnio odrzucił nawet ukochane
pierogi...
owoce i warzywa " trują"


ma 114 cm wazy 17 kg

jest bbb. żywy, wesoły...nie choruje!!!!!
ale osoby które widuja małego raz na 2-3 tyg twierdzą że żle
wygląda ....jutro idziemy do lekarza.....

macie jakies spostrzezenia...sugestie... doswiadczenie?

czy takie objawy....moga powodowac robaki????
ps.. słodycze czekolady.... zawsze mile widziane( ale pod moja
kontrolą ...wiec ciagle steskniony słodyczy)

Obserwuj wątek
    • lizbetka Re: 6-cio latek , który żyje powietrzem!!! 15.12.08, 23:55
      A oprócz tego ze zrezygnował z jedzenia/ograniczył jego ilość ma jakieś inne
      objawy ?
      Bo pasozyty oprócz niechęci do typowych potraw i ogromnego apetytu na słodycze
      powodują jeszcze szereg innych objawów. Może jedzenie powoduje bóle brzucha ?
      Tak objawia się lamblia, refluks lub zakażenie bakterią Helicobacter Pylori .
      Czy w tym czasie "niejedzenia " rósł normalnie ? A waga- po prostu przestał
      przybierać, czy schudł ?
      To ważne, bo jeśli rośnie normalnie, i raczej gwałtownie nie traci na wadze to
      można mu na razie odpuścić . Zrobić dla świętego spokoju morfologię z rozmazem,
      wskaźniki zapalne: Crp, Ob, mocz ogólny, kał na stopień strawienia i pasożyty i
      jeśli wszystko będzie ok to czekać.
      Na pocieszenie dodam że problem znam z własnego podwórka, moja córka ma prawie 7
      lat, waży 14 kg i ma 108 cm. Ale ona od lat smile nie je do godziny 15 , a i potem
      je bardzo niewiele.
      Jak na razie, mimo wielu badań, w 2 AM w Polsce i różnych mniejszych poradniach
      nie znaleziono NIC.
      Pozdrawiam i jeśli masz więcej pytań to pisz na adres lizbetka1@o2.pl
    • mruwa9 Re: 6-cio latek , który żyje powietrzem!!! 16.12.08, 00:09
      zanotuj absolutnie kazda rzecz, ktora dziecko w ciagu dnia zjada lub
      wypije. Doslownie kazda kulke winogrona, kazdy lyk soku, kazdego
      chrupka. I zrob potem na tej podstawie rachunek sumienia. Moze sie
      okaze, ze niby nic nie je, ale pol czekolady i litr slodzonego soku
      jednak dziennie przyswoi. U nas pomoglo wykluczenie slodyczy i
      slodzonych potraw z diety ( slodkosci tylko w soboty po obiedzie) +
      dbalsc o wspolne celebrowanie rodzinne posilkow, bez podjadania
      pomiedzy nimi. Okazalo sie, ze mozna zjesc talerz zupy i dopchac
      drugim daniem, zamiast pogryzania chrupkow i chodzenia w glorii
      niejadka.
      • phantomka Re: 6-cio latek , który żyje powietrzem!!! 16.12.08, 00:28
        Dokladnie, moja lekarka tez sie kiedys zapytala, ile moje dziecko
        je. Jak zaczelam wymieniac kazda rzecz, to sama zauwazylam, ze jest
        tego w sumie sporo. No ale pewnie twoj faktycznie je nieduzo, skoro
        sie martwisz.
        Za malo napisalas generalnie. Czy maly duzo pije, jak czesto je te
        slodycze, co pije, czy robilas podstawowe badania, itd.?
        • alexolo Re: 6-cio latek , który żyje powietrzem!!! 16.12.08, 07:47
          on niewiele dojada miedzy posiłkami...własciwie nic...słodycze... mała
          kinderczekoadka po zjedzeniu czegos konkretnego
          je tylko bułke z masłem i jasna szynka , budynie, nalesniki...gotowany
          makaron...czasem mieso z kurczaka
          z zup tylko pomidorową ..ale własciwie to wyjada z niej makaron
          na wakacjach ...nic mu nie odpowiadało...potrafił sie zaprzec i
          przez 3 dni jadl suche bułki...pije w normie....soki...herbaty...kakao
          nadaktywny...
          • alexolo "bóle brzucha 16.12.08, 07:59
            czsem narzeka ze boli go brzuch....ale wlasciwie robi to na gościnnych
            występach..... gdy babcie czy ciocie serwuja "dziwne" dania
            w domu stosował te chwyty....ale zaniechał...bo staram sie gotowac
            "pod niego" i brzuch jakos nie boli

            teraz juz nie wiem czy mały ma te bóle czy udaje..dzis idziemy do
            lekarza... jakie skierowania na jakie badania wymusic na lekarzu.....
          • phantomka Re: 6-cio latek , który żyje powietrzem!!! 16.12.08, 11:18
            Twoj syn ma przede wszystkim zapychajace menu, wiec ciezko sie
            dziwic, ze ma mniejszy apetyt wg ciebie. Poza tym, nie pije w
            normie, bo dzieci - niejadki, do picia powinny dostawac tylko wode,
            ew. malo slodzona herbate.
            • alexolo czemu wode? 16.12.08, 14:52
              ale te w/w potrawy ,to on tylko toleruje...a nie je pasjami.....
              płatki rano... potem wieczna walka... w sumie ..płatki rano..i
              wieczorem 1/2 bułki z masłem+ szynka

              lub raz w tyg prosi o naleśniki...zje 1-2 suche!!!!!

              kurczak małe skrzydełko...raz w miesiacu
              nic nie dojada.. bo słodycze ograniczamy!!!!
              wciskam w niego ...jabło od czasu do czasu

              nie wiem czy jest niejadkiem..czy ma pasożyty...
              jest blady..i bb szczupły...ale bardzo aktywny!!!!!i wesoły
              tak jak by jedzenie nnie było mu do niczego potrzebne..

              pije moze 1/2 litra soku ( np woda z sokiem) herbatki czasem... i
              kakao przed snem,,, czemu niejadki tylko wode?

              • lizbetka Re: czemu wode? 16.12.08, 19:36
                Dlatego ze dzieci mało jedzące "dokarmiają się " sokami typu Kubus lub właśnie
                sycącym kakao. Często jest tak, że gdy niejadkom podaje się wodę i mało słodzoną
                herbatkę, mocno rozwodniony sok, to jedzą zdecydowanie więcej .
                Ja powtórzę pytanie z mojego poprzedniego postu- czy synek przybiera wciąż po
                trochu na wadze, czy w ciągu tego półrocza o którym piszesz stracił na wadze ?
                • alexolo Re: czemu wode? 16.12.08, 22:04
                  w sierpniu... wazył 17 kg
                  dzis 19

                  przy wzroscie 115

                  nie pije kubusi..tylko sok domowej roboty z woda ...
                  lub herbate z sokiem,,,nie dojada.... ..w domu nie ma słodyczy...... to
                  raczej nagrody ...sporadyvznie... np nie je wogóle cukierków...
                  lekarz dzis skierował na badania....

                  na obiad zjadł 1 skrzydełko... nad pół ziemniakiem i 1 marchewką
                  siedział 2 h - nie zjadł " fuuuuj"
                  zagrozony nie ogladaniem bajki.... zjadł 3 kanapki...kakao + jabłko
                  jutro badania.....i wigilia w przedszkolu...o matko
                  • lizbetka Re: czemu wode? 17.12.08, 21:55
                    Chyba nie masz się czym martwić . Twoje dziecko przez niespełna 5 miesięcy
                    przytyło "na powietrzu smile" aż 2 kg, i to w wieku kiedy już tak na wadze się nie
                    przybiera.
                    Na moje dziecko nie działa ani prośba, ani groźba, nie rusza jej szantaż ani
                    przekupstwo. Możemy obiecywać jej złote góry, zakazywać oglądania bajek a i tak
                    jeśli nie ma ochoty to nie je. A i porcje, które zjada są nieporównanie mniejsze
                    od Twojego syna bo 3 kanapek to ona nie zje przez tydzień.

                    Jak ktoś Ci radził wcześniej zapisuj co syn je przez cały dzień, może masz
                    możliwość by obejrzał to dietetyk i obliczył ilość spożywanych kalorii.
                    U mojej córki pełna ocena dietetyczna wykazała że spożywa dziennie 30%
                    zapotrzebowanie kalorycznego-to ilość, która starcza na przeżycia ale juz nie na
                    to by rosła i przybierała na wadze.
                    Niemożliwe jest by dziecko niewiele jedząc ( A Twój opis brzmi jakby jadł
                    śladowe ilości ) przytyło 2 kg przez tak krótki okres czasu!
                    To ja tez tak chcę smile
                    W każdym razie z pozycji matki wieloletniego niejadka recydywisty smile oświadczam
                    Ci ze nie widzę tu nic niepokojącego- niech syn je nadal jak je byleby rósł i
                    przybierał na wadze .
                    A to jak na razie robi.
                    Pozdrawiam . Lizbetka
                    • alexolo dzieki... 22.12.08, 22:17
                      mały ma zrobione wszelkie wyniki i wymazy..... NIE MA PASOZYTÓW,,, nie
                      ma anemi ... badania wypadły super...

                      teraz zmuszac czy nie..... ja wolała bym nie( mnie zmuszano/// i od
                      30 lat walcze z nadwagą.... przecież dziecko nie pozwoli sie
                      zagłodzic....
                      faktem jest z e je bardzo monotematycznie...ale podajemy witaminki..
                      rodzina wymusza aby dziecko jadło to co podam.... ze ma nie
                      wybrzydzac....ale o ile pamietam/... to babcia gotowała... dla mnie
                      ///i nikt mnie nie zmuszał do kotletów..wątrubek miesa...
                      brokułów...kalafiorów.....

                      idziemy jeszcze do psychologa.... moz e poradzi jak postepowac.. by
                      posiłki stały sie rzyjemnoscia anie stresem dla mnie czy małego
                      • aniaimax Re: dzieki... 23.12.08, 00:42
                        skoro, badania wybadly swietnie, to bym odpuscila. moze zaproponuj
                        mu zabawe w probowanie nowych potraw, moze znajdziecie cos co mu
                        przypasuje.
                        Moj zawezil sie do jedzenia w domu kanapki z maslem albo z zoltym
                        serem, nie wiem co je w szkole, bo nie mam w to wgladu, slodycze je
                        tylko w niedziele. Ma 117 cm i 19 kg w porywach i wcale nie uwazam,
                        zeby jakos zle wygladal. Energii ma ogrom, wiec nie widze powodu do
                        rozwiazan "silowych", moze taki okres teraz przechodzi.
                        tak jak napisalas dziecko samo sie nie zaglodzi, a zmuszaniem mozesz
                        tylko pogorszyc sprawe.
                        Pozdrawiam
                        • oli.nek Re: dzieki... 23.12.08, 09:17
                          dr Wartołowska (alergolog, przez 15 lat prowadziła poradnię) w swoim artykule
                          pisze, że badanie na pasożyty z kału wychodzi 50/50. I odrobaczała wszystkich
                          swoich pacjentów.

                          Ja dodam tylko, że moja córa też nie jadła. W 24h po podaniu pierwszej dawki
                          leku odrobaczającego, zaczęła jeść tak, jakby nigdy nie jadła. tak jadła przez
                          następny miesiąc. powiem ci tylko, że u nas odrobaczania i odgrzybiania dają bdb
                          efekty. powraca apetyt.

                          słodyczy nie dawaj. jak nie chce jeść to nic słodkiego nie powinno dostać, bo
                          najpierw normalne jedzenie, a coś słodkiego raz na tydzień w nagrodę. u nas się
                          sprawdza. cukier oszukuje apetyt. u nas widać, że jak się córa (tylko starsza,
                          bo młodsza je jak smok i tu muszę jej ograniczać jedzenie) jest wyposzczona po
                          kulki dniach zaczyna jeść normalne jedzenie.

                          powodzenia!
                          • oli.nek Re: dzieki... 23.12.08, 09:17
                            poprawiam - dr Wartałowska
                            • grzalka Re: dzieki... 23.12.08, 09:41
                              oczywiście, że nie zmuszać- z tego co napisałaś powietrzem się nie żywi, na
                              wadze przybiera, rośnie, energię ma- zastosuj tylko rady dziewczyn, czyli woda
                              do picia (tylko) i słodycze ewentualnie raz w tygodniu i nie szarp się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka