smerfetka8801 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 11:36 najczęściej przyprawiam solą pieprzem i innymi zwykłymi przyprawami.maggi lubi mój mąż ale to sobie daje do swojego talerza mnie jedzenia nie psując.sporadycznie vegeta ale tylko to.i uważam ,ze wszystko jest bardzo smaczne a te cuda w kostkach to tylko mi psuja smak i dają sztuczny kolor. fuj Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 11:42 Nie używam, bo truje i nie lubię - wszystko z glutaminianem smakuje moim zdaniem tak samo... Odpowiedz Link Zgłoś
kajak75 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 12:00 Moja mama nigdy nie uzywala maggi i innych wynalazkow, wiec nie mialam skad czerpac zlych wzorow. Sosy z torebki sa tak samo czasochlonne przygotowaniu jak sosy domowej roboty - wiec oszczednosc czasu zadna. "podstepne" sa te wszyskie gotowe "przyprawy do", ktore sugeruja ze sa po prostu mieszanka kilku ziol. Niestety wiekszosc to troche ziol i same glutaminiany. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 12:28 Robie podobnie jak Twoja tesciowa zeby rosol mial wiecej smaku dorzucam jeszcze kawalek miesa wolowego no i dlugo gotuje ( 2 godziny).Wychodzi dobry lubie wiedziec co jem . Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 12:53 Dla mnie rosół jest najlepszy po kilku odgrzaniach. Po dwóch godzinach to jeszcze nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
in-ca Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 13:09 Staram się nie używać. Choć muszę przyznać, że kostek rosołowych do zup używam świadomie. Niestety. Sosy robię sama, nie cierpię torebkowych, soli prawie nie używam, bo nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 13:13 Tylko ,ze u nas kupa ludzi w domu i ten rosol schodzi po jednym dniu wiec nawet nie mam kiedy odgrzewac) Jak zrobie duzo to zamrazam i wlasnie tak najczesciej robie kupuje kure, warzywa , kawalek wolowiny i gotuje wielki gar czesc zamrazam (bulion) a czesc jemy jeszcze tego samego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
avvg Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 13:14 Uważajcie na niektóre mieszanki ziołowe, te typu "Do kurczaka" itp. Do niektórych nawet ci lepsi producenci z jakichś nieznanych powodów zaczęli dorzucać glutaminianu, warto zawsze przeczytać skład. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 13:18 > Uważajcie na niektóre mieszanki ziołowe, te typu "Do kurczaka" Ale są też takie mieszanki gdzie nie ma soli. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 14:47 Nie używam vegety, bo spłaszcza smak potraw - wszystko smakuje tak samo. Kupnych sosów i zup nie stosuję nigdy. Jedyny wyjątek robię - i to czasem - dla kostek rosołowych. Ale to wszystko ze względów smakowych, a nie zdrowotnych. Jak pisała powyżej dlania, nagonka na glutaminian sodu nie ma rzetelnych podstaw naukowych. Było mnóstwo różnych podejrzeń - że powoduje otyłość, że uszkadza nerki, ale w zasadzie żadne się nie potwierdziły. en.wikipedia.org/wiki/Glutamic_acid_(flavor)#Health_concerns Tam piszą między innymi, że ludzkie mleko zawiera 0,17 procent kwasu glutaminowego (którego pochodną jest glutaminian sodu), tak więc uważajcie z tymi stwierdzeniami o sztuczności i naturalności Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 17:10 Mam w domu maggi - zużywamy średnio ze 2 butelki na rok. Mam wegetę - używam rzadko. Za to używam przypraw w młynkach- pieprz kolorowy, chili, grzyby suszone. Oregano, bazylia, papryka w proszku. Czasem kupuję zioła w doniczkach. Taki rosół na przykład gotuje na kurczaku, włoszczyźnie, a doprawiam tylko sola i pieprzem. Moja mama jest kierownikiem żywienia w sanatorium dla dzieci, dietetykiem, więc ja siłą rzeczy mam mózg wyprany od lat na temat zdrowego żywienia. Dziecko moje nigdy nie jadło hamburgera ani hot doga ( ma 5,5 roku). Uważam, że jak na dzisiejsze czasy to i tak ograniczam maksymalnie glutaminian i inne ulepszacze. Zdarza mi się piec bułki. Mój mąż lał kiedyś bardzo dużo maggi do wszystkiego, wiec przestałam kupować. Człowiek się szybko przestawia na "jałowe" jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 17:29 Nie stosuję wspomnianych przez ciebie specyfików,widać też mam taki "odjazd" w kierunku zdrowego jedzenia,przynajmniej jeśli robię coś dla dziecka.Tak też da się smacznie ugotować,ale to już wyższa szkoła jazdy.BTW,zamiast zwykłych kostek rosołowych naszpikowanych chemią,możesz kupić kostki z naturalnego suszu (są w sklepach eko). Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 17:48 Sosy z torebki tylko na początku małżeństwa i już nigdy więcej. Natomiast używam kostek do niektórych sosów: pieczarkowy, koperkowy itp. . Gdy potrawa wydaje mi się mało słona dosypuję Kucharka lub Warzywko. Więcej grzechów nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 18:37 Nie używam vegety, maggi, kucharka czy tym podobnych, ale fixy Knorr czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 19:55 Nie Od lat nie dodaję rosołków, weget i innych cudów. Przyprawy kupuje tylko jednoskładnikowe np.: słodka papryka itp., bo gdy są złożone często mają w składzie glutaminian Czytam skład większości produktów, które kupuję mojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 20:22 jadłam kiedyś ale jak zaszłąm w ciążę poczytałam o zdrowym żywieniu etc i zaprzestałam używania tego typu przypraw, sosów w proszkach etc. teraz to nawet brzuch mnie boli jak zjem cos w tym stylu. do rosołu nei daję kostki tylko solę i przyprawiam selerem, spagetti z pomidorów i przypraw naturalnych. smaczniejsze i zdrowsze. a jak mam sobie psuć wątrobę to wolę czerwonym winem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 20:41 wogole nie uzywam sztucznych dodatkow, uzywam czosnku, cebuli, ziele lubczyka, roznych naturalnych przypraw i ziol do wszystkiego kwstia kombinacji Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 20:52 szyszunia11 napisała: > > Naprawde smaczne rzeczy dzięki nim powstawały, a juz z pewnością przebijałam mo > ją "ekologiczną" tesciową, To TYLKO twoja opinia, i może osób, które do takich przypraw sa przyzwyczajone. Proponuję "iść na odwyk", szybko zapomnisz smaku przypraw, a poznasz smak prawdziwego jedzenia. Ma to pewną wadę- po odwyku "syf" czuje sie wszędzie, gdzie on jest. I odpadają np fast foody Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 21:25 > To TYLKO twoja opinia, i może osób, które do takich przypraw sa przyzwyczajone. > > Proponuję "iść na odwyk", szybko zapomnisz smaku przypraw, a poznasz smak prawd > ziwego jedzenia. > Ma to pewną wadę- po odwyku "syf" czuje sie wszędzie, gdzie on jest. I odpadają > np fast foody hehe - no własnie w tym sęk, że nie jest to tylko moja opinia, a wielu osób, także takich, które na codzień jedzą PRAWDZIWEGO kurczaka z wody jedynie "trzepniętego o cholewę". Nie jestem nałogowcem sztucznych dodatków, po prostu uważam, ze w wielu przypadkach te mieszanki ułatwiają życie i dodają smaku. Może to kwestia indywidualnej wrazliwości - mój mąż, którey wychował się przez 30 lat na kuchni swojej mamy bardzo lubi moje potrawy, także te z kostką rosołową w składzie, a może szczególnie te? warto szukać alternatywy dla najprosztszych rozwiązań co robię i mam zamiar te próby kontynuować, ale nie przesadzajmy - jak mawiał mój św. pamięci dziadek - aurea mediocritas zaś co do fast foodów, to uważam, ze niejeden jest zdrowszy niż nasza tradycyjna polska domowa kuchnia ze skwarkami itp. ;p Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 21:30 te przyprawy uzalezniaja, kiedys uzywalam, trzeba sie poprostu przyzwyczaic a wczesniej "wynalezc", co do czego Tlumaczylam mamie i tesciowej, ktore sypia to swinstwo do wszystkiego Nie rozumiem serwowania tego dzieciom Chodzi o to ze wlasne potrawy z zalozenia sa zdrowe, w prownaniu do tych gotowych, wiec po co to zasmiecac swinstwem i sie truc.To naprawde jest b. szkodliwe, na serce, kosci i inne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 22:26 no dokładnie, i oprócz tego, co napisała poprzedniczka, nie rozumeim zupełnie po co na siłe zmieniac smak czegos, co ma swój naturalny smak. ale oczywiscie kazdy gotuje po swojemu, a ja ciesze sie, że mam mozliwośc gotowania w domu, bez takich wynalazków jak wegeta i sosy z torebki. Smaczny sos potrafie zrobic sama, i to wcale nie wielka filozofia. Dla mnie nie smak jest najwazniejszy, ale wartośc tego, co sie je. Nigdy nie przysło by mi do głowy uwazac sie za dobra kucharke, gdybym nie potrafiła doprawić smacznie dana nie uzywając sztucznych przypraw. Na szczescie, dla niektórych, sa zioła. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 21:18 W mojej kuchni niezbędnym elementem były przypraw > y typu Maggi, różne pachnące kostki rosołowe, także błyskawiczne sosy w proszku > , wegety, ziarenka smaku itd. zamiast tych syfów- proponuje lubczyk- smak identyko, co maggi, no moze bez nuty umami Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 21:23 do zup polecam przypiec(przyzmazyc) cebule z cukinia do miesa wolowego i wiepszowego estragon Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 20.12.08, 22:29 uwielbiam estragon a szczególnie ten z własnej doniczki wogóle zioła, slicznie wygladają na parapecie, sa łatwe w uprawie (byle nie te, kupowane w marketach na dziale warzywnym) i pieknie podkreslają smak. A zupki z wegetą itp cudami odchorowuję kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 00:55 coronella napisała: (byle nie te, > kupowane w marketach na dziale warzywnym) i pieknie podkreslają smak. > A zupki z wegetą itp cudami odchorowuję kilka dni. pogratulować (?) wrażliwości, to zakrawa na zdolności paranormalne - rozumiem, że zioło doniczkowe kupione w markecie też przyjdzie odchorować... no i oczywiście szczerze gratuluję zdolności kulinarnych. Myśle, że "dobra kucharka" to jednak pojęcie względne, a wegeta czy "inne cuda" tak do szczętu w tej konkurencji nie dyskwalifikują Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 09:24 zioło marketowe, to zioło na chwile, a nie do sadzenia, ale o tym wie ten, kto zioła kupuje. Wegeta jest wszędzie taka sama, więc rozumiem, że nie masz wiedzy w tym temacie. Nie musisz mi niczego gratulowac, dla mnie to żadne osiagnięcie gotowac bez wspomagaczy. Nie czuję sie specjalnie wyróziona. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 14:10 coronella napisała: > zioło marketowe, to zioło na chwile, a nie do sadzenia, ale o tym wie ten, kto aaa, rozumiem, bo już się przestraszyłam, że zioło marketowe jest przesiąknięte jakąs mocno wyczuwalną, szkodliwą, marketową sztucznością ale jak już kupie jakąs bazylię w doniczce, to na placu, co nie przeszkadza, że niestety w moim przypadku też jest jest to zioło na chwilę, a może zbyt mało poświęcam uwagi jego hodowli... Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 09:35 szyszunia11 napisała: > Myśle, że "dobra kucharka" to jednak pojęcie względne, Jasne, każdemu to co lubi a wegeta czy "inne cuda" > tak do szczętu w tej konkurencji nie dyskwalifikują Wg mnie dyskwalifikują, wszystko smakuje i pachnie tak samo, vegetowo! A jeżeli chodzi o glutaminian, to używany w nadmiarze zdecydowanie szkodzi żołądkowi i przytępia kubki smakowe (tak jak np palenie papierosów) i tak szyszunia osoby wrażliwe potrafią po kilku kęsach i po zapachu poznać potrawy które doprawiono mieszankami z glutaminianem. To nie są zdolności paranormalne jak sugerowałaś ale reakcja organizmu na chemię, i należy raczej współczuć niż gratulować, bolących kurczy kiszek i biegunki może gratulować tylko masochista! Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 16:01 Maggi dodaję- wręcz uważam,że niektóre zupy bez tego specyfiku tracą swoje walory smakowe. Nie za dużo, bo nie zawsze robię zupy. Dodaję też kostek rosołowych-mimo,że zupy robię na mięsie, ale z kostką smakuje nam bardziej. Z wakacji przywiozłam parę zup w proszku, z naleśnikami-pracochłonne, a dzieci uwielbiają. Dlatego kupiłam. Od 15 lat nie używam cukru-słodzę słodzikiem-po paru latach zaczęłam się obawiać, ale poczytałam literatury fachowej i mi przewzło. Tym bardziej,że słodzik pojawia się coraz więcej i nieraz nie mamy o tym pojęcia. Dla dzieci herbatę staram się słodzić jednak cukrem. Vegety nie używam wcale- no, ale pewnie wszystko to jest w kostkach rosołowych. Odpowiedz Link Zgłoś
beatazet Re: jecie to? a rodzinie dajecie?? 21.12.08, 16:13 Nie daję tych przypraw, kiedyś trochę, ale był czas , że wszytko smakowało mi tak samo i już od dłuższego czasu nie. Czasem zrobię gotowy sos , ale naprawdę raz na kilka miesięcy. Do zupy dużo włoszczyzny i lubczyk ( z działki rodziców). Sosy to raczej słabo mi wychodzą. Ogólnie doprawiam tylko pieprzem i solą. Odpowiedz Link Zgłoś