lolajna7
04.01.09, 11:12
Chciałam zapytać czy z jedzeniem jest podobnie jak z alkoholem? tzn
słyszałam że(w kontekście sylwestra) po wypiciu drinka można karmić
dziecko piersią tylko trzeba odczekać mniej więcej tyle czasu ile
organizm potrzebuje na spalenie danej ilości alkoholu. Moje pyt. czy
podobnie jest z alergenami? Moja mała ma alergię na nabiał (i chyba
białka jaj-chyba bo boję się spróbować jak wreszcie wyprowadziłam
moją królewnę ze zmian skórnych) Zastanawiam się czy istnieje jakiś
czas po jakim alergenu nie ma już w pokarmie?Czy np gdybym zjadła
troszkę serka albo jogurtu to jest jakiś czas po upływie którego
mogę bez obaw podać pierś? Teraz karmię ok 3x dziennie bo mała ma
prawie 10 m-cy i dostaje inne rzeczy ale np. od niedawna zaczęłam
jeść kapustę i jem jak już ją położę spać bo po karmieniu ok19-19.30
karmię ją dopiero ok 3-4 rano i wydaje mi się że po takim czasie
dostanie w pokarmie na tyle niedużo tego wzymającego smakołyku że
nic jej nie będzie-mam rację czy też upływ czasu nie ma tu znaczenia
i niepotrebnie obżeram się na noc? z góry dziękuję za odp.i moje
być może głupie pytanie wynikające z niewiedzy...