Donos na draństwo

30.11.09, 13:23
W poniedziałek, czyli dziś, grupa"śniadych"łebków żebrała pt: że są
głuchoniemi, co nie przeszkadzało im między sobą rozmawiać. W centrum, na
Hawelańskiej, młodzi ludzie, też"śniadzi"klęcząc, żebrze a ludzie dają. Są
kamery z monitoringu miejskiego i czy operator tego nie widzi. Ekipa ta po
skończonej"pracy" jedzie ok. godz 14 do Krzyża i ma się dobrze, korzystają z
komórek, palą dobre papierosy i nie jedzą"suchych bułek". Podane na
tacy...teraz nieumundurowani policjanci do roboty....
Ps: próbowałam się dodzwonić, ale 997 to jak na Berdyczów. Cóż, zróbcie z tą
sprawą"COŚ"
    • cajmero Re: Donos na draństwo 30.11.09, 13:26
      ps: zapomniałam dodać, że"łebki"żebrały pod Parkiem 111, koło pomnika Szymona i
      całkiem im nieźle szło naciąganie szczególnie kobiet....
    • e_werty Donos na draństwo - za dobrze jedzą żebracy.... 30.11.09, 14:11
      korzystają z komórek, palą dobre papierosy i nie jedzą "suchych
      bułek".


      ... czyli powinni chodzić w przepasce na biorach, komunikowac sie
      tamtamami, palic kaczan kukurydzy i jeść postna kaszę?

      ... oj katolicy... katolicy...
    • Gość: Amigos dos Amigos Camejro jestem wielbicielem wolnego rynku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 15:42
      Każdy zarabia jak umie.Czy sa nachalni czy tylko draznia twoje oczy ?Ponoć mamy wolny rynek
      • Gość: Bernard Czy prawo zabrania zebrania??? IP: 139.142.19.* 30.11.09, 21:28
        Hey,
        Jesli nie ma prawa ktore zabrania zebrania....to znaczy ze wolno...
        :)
        • zetkaf Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 30.11.09, 21:42
          > Jesli nie ma prawa ktore zabrania zebrania....to znaczy ze wolno...
          problem w tym, ze prawo jednak zabrania... a jak zabrania, to znaczy ze
          nie wolno - wszak wolno tylko to, co NIE zakazano...
          • Gość: dsfds Re: Czy prawo zabrania zebrania??? IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.09, 22:21
            zetkaf przestań sie powoływać na prawo. bo prawo jest głupie. im mniej prawa w
            państwie tym lepiej. ono splata w cugle całe państwo i nic nie można zrobić
            wszystko zabronione na wszystko trzeba pozwolenie. Same ograniczenia. A po 89
            roku jak ludzie wyszli na ulice na stołach zaczęli sprzedwać wiesz jak wtedy
            gospodara szalała? ludzie chodzili za wypłatę mieszkanie kupowali. Takie były cyrki.

            Tak samo allegro na początku. Wszystko można było sprzedawać. Później tego nie
            tamtego nie a to tak a to tak, i regulamin rozrósł się do takiej wielkosći ze
            teraz nic nie wolno tam prawie sprzedawać. Jak wiecej niż 1000 zł to podatek
            trzeba zapłacić, jak program to musisz mieć na niego licencję a jak sam jesteś
            jego autorem to ci skasują konto ze sprzedajesz nielegalnie swój program którego
            jesteś autorem bo wg pewnej pustej pracownicy allegro nie masz do niego licencji.

            prawo ustanawiają posłowie. Co kadencja to wymyślają nowe bzdurne przepisy.
            Jedne wykluczają drugie, powstają buble prawne. Im mniej prawa w państwie tym
            lepiej. To ostatnie zdanie powiedział mój wykładowca od prawa wieloletni sędzia.
            Inna sprawa że namawiał do bycia przestępcą gospodarczym bo to się opłaca..
            Jeden z roku skorzystał z jego rady i wycyckał ludzi na 2 mln robiąc jakieś
            fikcyjne biuro maklerskie gobrokers jakoś tak..
            Mówił że chcecie się uczciwie dorobić? Powodzenia. W biznesie nie ma zmiłuj jest
            skakanie sobie do gardeł. Jak chcecie do czegoś większego dojść coś osiągnąć
            nawet coś co będzie dobre to na początku trzeba pierwszy milion ukraść.

            Zetkaf prezentuje pogląd że trzeba być zawsze uczciwym od poczatku. No i dokąd
            go to zaprowadzi, będzie tyrał na swojego zagraniczniaka w swojej montażowni i
            g** z tego będize miał, nabije mu tylko kabzy.

            A jakby pomyślał zrobiłby jakiś przekręt kogoś oszukał zarobił na tym bańke,
            zainwestował ją wybudował fabrykę i zatrudnił 100 ludzi.
            Czasem trzeba troche zła zrobić żeby później było dobro bo jedno bez drugiego
            nie istnieje.

            taki był mickiewicz piłsudski i wiele wybitnych historycznych postaci.




            • Gość: piwko Re: Czy prawo zabrania zebrania??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 22:46
              Piszesz - nie pij!
              • zetkaf Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 30.11.09, 22:53
                > Piszesz - nie pij!
                ale jemu bez piwka witnickiego sie mozg przegrzewa - wiec moze lepiej
                niech pije ;)
                • wolfenstein3d Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 01.12.09, 22:09
                  chyba rzeczywiście odstawie bo na dnie butelki lubusza pływają jakieś okruchy
                  nie wiem skąd sie tam wzieły ale w razie czego odfiltruje zaraz do szklanki
            • zetkaf Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 30.11.09, 22:52
              > zetkaf przestań sie powoływać na prawo. bo prawo jest głupie. im
              > mniej prawa w państwie tym lepiej.
              No coz, jak cie jakis drab zgwalci w bramie, zabije twoja siostre,
              wlamie sie do mieszkania twoich rodzicow pozbawiajac srodkow do
              zycia...
              jak ci pracodawca kaze pracowac 16 godzin dziennie, w soboty i
              niedziele tez... to pogadamy o glupocie prawa. To wlasnie prawo
              uniemozliwia takie rzeczy...

              > roku jak ludzie wyszli na ulice na stołach zaczęli sprzedwać wiesz
              > jak wtedy gospodara szalała?
              Ale to nie prawo sie zmienilo, tylko warunki... na poczatku na
              gieldzie tez byla piekna hossa... potem to ZNORMALNIALO I
              UREALNILO...

              > Tak samo allegro na początku. Wszystko można było sprzedawać.
              Nie - tylko to, co legalne...

              > Później tego nie tamtego nie a to tak a to tak, i regulamin rozrósł
              > się do takiej wielkosći ze teraz nic nie wolno tam prawie
              > sprzedawać.
              Jak na razie nie udalo mi sie tylko paru starych filmow sprzedac -
              ale to akurat wina klientow, a nie samego allegro ;)

              > Jak wiecej niż 1000 zł to podatek trzeba zapłacić
              to akurat jeszcze przed komuna trzeba bylo... a czy ktos to
              przestrzegal, to inna sprawa....

              > jak program to musisz mieć na niego licencję a jak sam jesteś
              > jego autorem to ci skasują konto ze sprzedajesz nielegalnie swój
              > program którego jesteś autorem bo wg pewnej pustej pracownicy
              > allegro nie masz do niego licencji
              tak pusty, ze nawet nie zrozumiales o co chodzi. Nie licencji, tylko
              praw autorskich majatkowych. Bo jako autor warto zebys wiedzial, ze
              mozna miec prawa autorskie dotyczace samego autorstwa (prawo
              podpisywania sie pod produktem), ale nie praw majatkowych...

              > lepiej. To ostatnie zdanie powiedział mój wykładowca od prawa
              > wieloletni sędzia
              ty miales bardzo ciekawych wykladowcow... bardzo wywrotowe...
              zakladam, ze wedlug twoich wykladowcow najlepiej bylo czlowiekowi
              jaskiniowemu? ;)
              ps. pogadaj ze swoimi wykladowcami, czy ty na pewno na uczelni
              nauczyles sie tego, co cie uczono? ;)

              > Zetkaf prezentuje pogląd że trzeba być zawsze uczciwym od poczatku.
              > No i dokąd go to zaprowadzi, będzie tyrał na swojego zagraniczniaka
              > w swojej montażowni i g** z tego będize miał, nabije mu tylko
              > kabzy.
              Nie martw sie, sobie tez kabzy nabijam ;)
              I to troszke wiekszej, niz minimalna krajowa, czego nie moze
              powiedziec kazdy poczatkujacy przedsiebiorca ;)

              > A jakby pomyślał zrobiłby jakiś przekręt kogoś oszukał zarobił na
              ooo wlasnie, to sie nazywa podejscie - a najlepiej, to w ogole wziac
              pistolet, napasc na bank, potem drugi, trzeci... albo sprzedawac
              alkohol metylowy bez akcyzy zwolennikom piwa witnickiego ;)


              > zainwestował ją wybudował fabrykę i zatrudnił 100 ludzi.
              za banke bys wybudowal fabryke na 100 ludzi... chyba w namiotach ;)
              ech, ta twoja wyobraznia ;)

              > Czasem trzeba troche zła zrobić żeby później było dobro bo jedno
              > bez drugiego nie istnieje.
              Ech, i tu masz moralnosc Polaka... to jak ktos cie pobije, skopie
              morde, zgwalci, nakreci filmik, jak cie gwalcil, pusci w internecie,
              zarobi kaske na fabryke - to wszystko bedzie ok? No to zycze ci,
              zebys sie przyczynil do rozwoju przemyslu rdzennie gorzowskiego ;)

              > taki był mickiewicz piłsudski i wiele wybitnych historycznych
              > postaci.
              A jak Mickiewicz czy Pilsudski nielegalnie zarobili pierwsza banke?
              ;)
              • wolfenstein3d Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 01.12.09, 22:22
                >> No coz, jak cie jakis drab zgwalci w bramie, zabije twoja siostre,
                wlamie sie do mieszkania twoich rodzicow pozbawiajac srodkow do
                zycia...
                jak ci pracodawca kaze pracowac 16 godzin dziennie, w soboty i
                niedziele tez... to pogadamy o glupocie prawa. To wlasnie prawo
                uniemozliwia takie rzeczy...

                po 1 - gwałty - ludzie są bezkarni. Albo nikt nie zaskarża bo się
                wstydzi kompromitacji przed całą rodziną i znajomymi, po 2 wychodzą
                po pół roku albo wogól nie zostają skazani a zastraszają swoje ofiary
                że jak będę zeznawać to im zrobia to powtórnie.

                2 - za przestępstwa karne oczywiście kary sie należą. Mówimy
                o innych. Jak pracodawca każe pracować po 16h dziennie to i tak
                prawo nie ochroni pracownika. Bo po tyle pracują kierowcy tira.
                Kuzyn się rozbił tirem bo mu kazał jeździć cały czas i szybko
                dowozić towar i zasnął za kierownicą z przemęczenia mało się nie zabił.
                Zwolnił się teraz robi co innego. W soboty niedzielę i święta
                pracodawca prawie każdy każe pracować sprzedawcom. Znam trochę tę
                branżę i wiem ze tak robią wszystkim. Prawo na to zezwala
                albo i nie ale nikt go nie egzekwuje.



                >> na poczatku na
                gieldzie tez byla piekna hossa...

                raczej piękna inflacja ;) 1000% w skali roku. Ale balcyrewicz się
                za to wziął i uzdrowił sytuację hamując gwałtownie gospodarkę.



                >teraz nic nie wolno tam prawie
                > sprzedawać.
                >>Jak na razie nie udalo mi sie tylko paru starych filmow sprzedac

                sprzedaj coś za powyzej 1000 zł i masz problem - jakiś podatek gdzieś
                musisz zapłacić.

                Sprzedwaj kurs multimedialny, ktoś cie podkalbuje że zerżnąłeś od kogoś
                i ci zablokują konto. Spróbuj sprzedać system do toto-lotka.
                Spróbuj sprzedaż nerkę. Spróbuj sprzedać alkohol.

                > Jak wiecej niż 1000 zł to podatek trzeba zapłacić
                >> to akurat jeszcze przed komuna trzeba bylo... a czy ktos to
                przestrzegal, to inna sprawa....

                ale teraz skarbówka węszy po allegro


                > lepiej. To ostatnie zdanie powiedział mój wykładowca od prawa
                > wieloletni sędzia
                >>ty miales bardzo ciekawych wykladowcow... bardzo wywrotowe...
                zakladam, ze wedlug twoich wykladowcow najlepiej bylo czlowiekowi
                jaskiniowemu? ;)

                jest takie przysłowie nie rzucaj pereł międyz wieprze.
                Ja bym zmodyfikował - nie rzucaj między zetkafów


                >> za banke bys wybudowal fabryke na 100 ludzi... chyba w namiotach

                za bańke bym zatrudnił 10 i rozbudował firme do 100


                >> to jak ktos cie pobije, skopie
                morde, zgwalci, nakreci filmik, jak cie gwalcil, pusci w internecie,
                zarobi kaske na fabryke - to wszystko bedzie ok?

                nie, ok będize jeśli to z tobą zrobią :))

                >> A jak Mickiewicz czy Pilsudski nielegalnie zarobili pierwsza banke?
                ;)

                mickiewicz jeździł po świecie i mamił laski zapładniał po czym porzucał
                je z bachorami i jechał dalej du**czyć a piłsudski mordował
                swoich przeciwników politycznych według niego dla dobra kraju.
                I prowadził rządy dyktatorskie pod pretekstem bezpieczeństwa państwa.
                Ograniczał demokrację.

                • zetkaf Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 02.12.09, 07:27
                  > po 1 - gwałty - ludzie są bezkarni. Albo nikt nie zaskarża bo się
                  > wstydzi kompromitacji przed całą rodziną i znajomymi,
                  no, jednak czesc osob zglasza... a caly pic polega na tym, ze wielu
                  ludzi po prostu boi sie kary, wiec nie gwalci - wiec jak wywalisz ten
                  zapis z KK, to zaraz cie dorwie ktos w bramie, a tak... na razie cie
                  nie rusza, bo a nuz to wlasnie ty sie nie bedziesz wstydzil?

                  > po 2 wychodzą po pół roku albo wogól nie zostają skazani
                  a skad ty to wiesz? Jakies doswiadczenie w tej dziedzinie? Wogole cos
                  duzo wiesz o srodowiskach przestepczych ;)

                  > a zastraszają swoje ofiary
                  > że jak będę zeznawać to im zrobia to powtórnie.
                  ooo, a co, zastraszaja cie? ;)

                  > 2 - za przestępstwa karne oczywiście kary sie należą. Mówimy
                  > o innych. Jak pracodawca każe pracować po 16h dziennie to i tak
                  > prawo nie ochroni pracownika. Bo po tyle pracują kierowcy tira.
                  jak sa debile, to po tyle pracuja... ciekawe, kto oszukuje tachograf?
                  Oczywiscie, to jakbys mowil, ze prawo jest glupie, bo nie chroni
                  przed kradzieza, a i nie zawsze zlodzieja zlapie. Ale to nie prawo
                  jest glupie...

                  > Kuzyn się rozbił tirem bo mu kazał jeździć cały czas i szybko
                  > dowozić towar i zasnął za kierownicą z przemęczenia mało się nie
                  > zabił.
                  No coz, (nie)logiczne myslenie to u was chyba rodzinne ;)

                  > Zwolnił się teraz robi co innego. W soboty niedzielę i święta
                  > pracodawca prawie każdy każe pracować sprzedawcom.
                  A rozmawial ty ze sprzedawcami? A przeczytal, co ja pisze? Co innego
                  praca w soboty niedziele (swieta - rotfl! a pokaz mi pracodawce,
                  ktory jest na tyle glupi, zeby w jedno z "22 swiet" kazal sprzedawcom
                  pracowac - z drobnymi wyjatkami, typu stacje benzynowe;), a co innego
                  praca 7 dni w tygodniu... znam sprzedawcow, ktorzy pracuja co drugi
                  dzien - jak wypadnie sobota lub niedziela, ich problem, ale 7 dni w
                  tygodniu nie pracuja, 16 godzin na dobe tez nie..

                  > Znam trochę tę branżę
                  tak jak kazda inna i rynek pracy? To moze pora powiedziec, ze wiesz,
                  ze nic nie wiesz ;)

                  > Prawo na to zezwala
                  > albo i nie ale nikt go nie egzekwuje.
                  Prawo zezwala zeby cie zgwalcic albo i nie ;)
                  Widze, ze jestes jak kobieta - one tylko mowia, i mowia, a jak co do
                  czego to i tak nic nie mowia ;)

                  > >> na poczatku na
                  > gieldzie tez byla piekna hossa...
                  > raczej piękna inflacja ;) 1000% w skali roku.
                  Ekonomista z bozej laski... inflacji od hossy nie odrozniac...

                  > Ale balcyrewicz się
                  > za to wziął i uzdrowił sytuację hamując gwałtownie gospodarkę.
                  Hmmm... ekonomista z bozej laski... a GPW to nie PO Balcerowiczu?
                  A wyhamowanie sie z czegos innego wzielo - wreszcie ktos zrozumial,
                  ze papiery wartosciowe to nie tylko papierki i jakos sie do
                  gospodarki maja ;)

                  > sprzedaj coś za powyzej 1000 zł i masz problem - jakiś podatek
                  > gdzieś musisz zapłacić.
                  To nie wina allegro... sprzedaj samochod czy mieszkanie poza allegro,
                  a to samo bedzie...

                  > Sprzedwaj kurs multimedialny, ktoś cie podkalbuje że zerżnąłeś od
                  > kogoś i ci zablokują konto.
                  Jesli bedziesz sprzedawal nielegalnie - to bardzo dobrze.

                  > Spróbuj sprzedaż nerkę.
                  No, w organy sie nie bawilem...

                  > Spróbuj sprzedać alkohol.
                  Wydaje mnie sie, ze jakies widzialem na allegro ;) Czyzby problem w
                  tym, ze musisz miec koncesje? ;)

                  > ale teraz skarbówka węszy po allegro
                  nie boj zaby, nie tylko po allegro... dasz ogloszenie w prasie i tez
                  cie namierzyc moga...

                  > jest takie przysłowie nie rzucaj pereł międyz wieprze.
                  > Ja bym zmodyfikował - nie rzucaj między zetkafów
                  dobrze, ze nie dodales czego, bo jeszcze by ktos pomyslal, ze jedno z
                  drugim ma cos wspolnego... to ja twoje przerobie na takie zgodne z
                  rzeczywistoscia - nie rzucaj glupot miedzu medrcow, bo cie wysmieja
                  ;)

                  > >> za banke bys wybudowal fabryke na 100 ludzi... chyba w namiotach
                  > za bańke bym zatrudnił 10 i rozbudował firme do 100
                  Nooo, cos sie znowu zeznania mieszaja... mowiles o wybudowaniu
                  fabryki na 100 osob, a nie jej rozbudowywaniu do 100 osob...

                  > nie, ok będize jeśli to z tobą zrobią :))
                  To ty pisales, ze prawo jest glupie...
                  wiec specjalnie dla ciebie niech zmienia prawo, zobaczymy co powiesz
                  wtedy o starym, "glupim" prawie...

                  > mickiewicz jeździł po świecie i mamił laski zapładniał po czym
                  > porzucał je z bachorami i jechał dalej du**czyć
                  czlowieku, nie na temat - dupczenie jest legalnie, pozostawienie
                  bachora tez... i fortuny na tym nie zrobil...

                  > a piłsudski mordował
                  > swoich przeciwników politycznych według niego dla dobra kraju.
                  a) nijak ma sie to do usprawiedliwiania nieuczciwego zarobienia
                  pierwszej banki... wiec nie pieprz nie na temat
                  b) dobro kraju bylo dobrem kraju takze wedlug wspolczesnych
                  historykow ;)
            • pretty01 Re: Czy prawo zabrania zebrania??? 01.12.09, 11:26
              Gość portalu: dsfds napisał(a): To ostatnie zdanie powiedział mój wykładowca od
              prawa wieloletni sędzia
              > .
              > Inna sprawa że namawiał do bycia przestępcą gospodarczym bo to się opłaca..

              Uczęszczałeś na nauki do AHE? :))
            • Gość: Bernard Mickiewicz, Pilsudski i sledzie na deptaku... IP: 139.142.19.* 01.12.09, 21:27
              Hey,
              Polacy rozumieja historie...wiec pisza...
              I to sa jaja!
              :)
              PS. A Adas Jozkowi ksiazka w leb przywali (jak ich znowu w jednym
              zdaniu umiescisz...)
              To tez jaja...
      • Gość: xxx Re: Camejro jestem wielbicielem wolnego rynku IP: *.gorzow.mm.pl 30.11.09, 21:39
        hmmm,a moze draństwem jest donos???who knows???
        • Gość: bravo bis Re: Camejro jestem wielbicielem wolnego rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 21:46
          Miasto żebraków wyciskających datki na parkingu?
    • thebird1 Re: Donos na draństwo 01.12.09, 10:21
      Czym sie różni starający sie zarobic kasę, która otrzyma legalnie od
      przechodnia od firmy Caritas, która dla nie poznaki wciska nam
      swieczki(oczywiscie święte) wyłudzjąc pieniadze od kołtunów.
      Żebractwo bedzie zawsze żebractwem .
      • zetkaf Re: Donos na draństwo 01.12.09, 11:58
        > Czym sie różni starający sie zarobic kasę, która otrzyma legalnie
        od
        > przechodnia od firmy Caritas, która dla nie poznaki wciska nam
        > swieczki(oczywiscie święte) wyłudzjąc pieniadze od kołtunów.
        Przestepczosc zorganizowana jest gorsza, od przestrepczosci
        spontanicznej i indywidualnej.
        Zebractwo zorganizowane jest forma LEPSZA od zebractwa spontanicznego
        i indywidualnego...
        i wez tu zgadnij, jakim cudem ci tam na Wiejskiej dochodza do tak
        sprzecznych wnioskow ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja