Dodaj do ulubionych

problem wyboru samochodu

19.06.11, 16:19
Żyjemy w Polsce i przy modalnej wynagrodzeń 1200 w regionie gorzowskim,
nie jest możliwe jak w normalnym kraju pójście do salonu i zakup na raty nowego samochodu
oraz jego późniejsza eksploatacja coroczne przeglądy okresowe, wymiany częśći i lanie paliwa po 5 zł za liter.

Polacy żyją w trudniejszych niż inne narody warunkach i muszą sobie radzić w sytuacji niedoboru.

Jaki więc samochód warto wybrać do zakupu - żeby był tani, w miarę wygladał i się nie psuł ani nie rdzewiał?

ciągle się nacinam na samochody mimo że mi je wybierają fachowcy.

Na stronie autocentrum.pl można poczytać opinie o eksploatowanych samochodach
i w każdym modelu jest dużo opinii negatywnych.
Ale teraz trzeba zobaczyć - czy ktoś ocenia w pozytywach auto 10-letnie
a kto inny psioczy na 19letnie że mu się psuje.

Jest różnica kupić nowe a stare. Polacy na nowe raczej nie mają kasy, firmy kupują nowe w leasing..

staram się ustalić jakiś algorytm kupowania samochodów. Jak to robić żeby dużo nie stracić i nie mieć rzęcha?
Gorzowianie jeżdżą pordzewiałymi, sypiącymi się i ładują w nie połowę rocznych zarobków.

A teraz rząd ma podnieść OC dla starszych samochodów powyżej 10-letnich o 100%.


Myślę tak. kupię za 4 tys samochód. 2 tys zostawię sobie w rezerwie na opłaty OC i remonty na najbliższe 2 lata. Po 2 latach sprzedam za połowę wartości. Będe tylko 4 tys w plecy.
Dużo to czy mało? 166 miesięcznie na minus.

Polacy sobie nie zdają sprawy że cały czas tyrają na swoje samochody. OC + przegl raz do roku, naprawy, spadek wartości samochodu, lanie wniego drogiego paliwa i wymiana fury średnio co 3 lata na lepszą.
Tak można do usr**nej śmierci pracować i ładować swoje oszczędności w samochód.

Szkopom to na samochód tylko niewielki procent idzie z pensji, na spłatę kredytu. I jak spłacą to biorą nowe znowu z salonu i na raty. A stare sprzedają polakom którzy uradowani eksploatują 14letnie auto które w ich oczach jest jak nowe. Bo jeździło po równych drogach i było naprawianie w ASO zagranicznym ze wszystkimi oryginalnymi częściami.

A polak to druciarz. Jak ma opony dobre to ściągnie i założy zjechane przed sprzedażą, akumulator wyciągnie dobry i wciśnie zużyty stary, powyciaga trójkąty, apteczki, pomaluje sprayem zardzewiały tłumik i zadowolony.

Polacy nie sprzedają dobrych samochodów. Tylko pozbywają się rzęchów gdy te im się nadmiernie psują albo są za stare.

I weź teraz znajdź dobry samochód. Taki kto chce ktoś zmienić na nowszy bo stary mu się znudził. To nie w Polsce. A w Niemczech też nie. Bo tam dużo polaków. Poza tym 1600 opłaty rejestracyjne sprowadzonego + OC 700 zł u mnie + montaż LPG bo na benzynie się nie opłaca jeździć.

jest masakra.

A auto potrzebne.

to może nie wiem za 1500 pln znaleźć coś w niemczech jakiegoś złomka? i w 5 tys sie zamknie z LPG-iem. Tylko czy za 1,5 można w niemczech kupić samochód?

od Polaka strach kupować.
Obserwuj wątek
    • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.11, 17:30
      wolfenstein3d napisał:

      > A auto potrzebne.

      nie masz problemu z wyborem samochodu, tylko masz problem z brakiem pieniędzy na samochód.

      • Gość: Bernard Re: problem wyboru samochodu IP: *.namao.albertacom.com 19.06.11, 20:03
        Hey nicelus,
        Jestes aroganckim pacanem pisowskim!!!
        Ty mozesz klamac na forum ze zmieniasz samochody co pol roku i kupujesz je za gotowke..
        I nabijac sie ze ktos jak ty nie klamie...
        W Polsce sytuacja jest jaka jest - czyli normalna..
        Ludzie potrzebuja samochodow ale maja takie i nie inne zasoby pieniezne...
        Kupowanie samochodu uzywanego nie jest niczym zlym i nikomu nie uwlacza..
        Sam kupilem w zyciu kilka...
        Prawda jest ze polski rynek samochodow uzywanych oferuje to co moze zaoferowac: samiochody badziej uzyte niz w innych krajach..
        Po prostu ludzie jezdza posiadanymi pojazdami dluzej, zanim o zmianie pomysla..
        Takie sa realia...
        Kupujac na tym rynku po prostu trzeba uwazac... Tu gdzie mieszkam mozna poprosic sprzedajacych samochod o pisemne oswiadczenie od uprawnionego mechanika o stanie samochodu... Takie "swiadectwo" z przegladu...
        Kazdy wie za samych 6-tek nie bedzie ale przynajmniej bedzie wiadomo z czym, w przyszlosci mozna sie spotkac...
        Takie oswiadczenie nie kosztuje duzo i jesli sprzedajacy nie ma czego ukrywac...bez watpienia sie zgodzi...
        Czesto kupujac uzywany samochod kupujemy czyjes niechciane problemy...
        Postaranie sie o porade mechanikow czy innych ekspertow przed dokonaniem zakupu tez pomaga..
        W Polsce wszyscy znaja kogos co sie na czyms zna...
        Nie mozna sprzedajacych od reki za oszustow uwazac ale ufac im tez nie mozna..
        Trzeba pamietac. raz samochod kupiony - jest nasz. Dobry czy nie..
        :):)
        Ja powodzenia zycze..
        :):):)
    • nadworny_psychoanalityk Re: problem wyboru samochodu 19.06.11, 22:40
      Człowieku nie opowiadaj o swoich problemach 20 % ludzi ma to w dupie a pozostałe 80% cieszy się że ci nic nie wychodzi.





      )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      Szczyt złośliwosci: właczyć komuś Dvoraka i kazac wyjsc z Vima
      • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.11, 05:20
        nadworny_psychoanalityk napisał:

        > Człowieku nie opowiadaj o swoich problemach 20 % ludzi
        > ma to w dupie a pozostałe 80% cieszy się że ci nic nie wychodzi.

        dlatego właśnie on to opowiada. gdyby naprawdę interesowały go ceny samochodów, to by wszedł ma stronę autoscout24, lub podobną, i zobaczył.
        • Gość: Bernard Nicelus - wulgarny idiota... IP: 199.19.221.* 20.06.11, 06:34
          hey,
          Zygac sie chce gdy jego wypowiedzi sie czyta..
          Klamca, zgrywacz, manipulator forumowy...
          "Ja wielki pan z Berlina a wy gorzowskie hamy pieniedzy na samochody nie macie" - to jego wklad w forumowa dyskusje..
          Chyba pisowcy bardzo go lubia!!!
          Gnoj kocha gnoj..
          :(:(:(:(
          • Gość: nicelus nie masz 20 euro na samochód? IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.11, 07:42
            Bernard napisał:

            > "Ja wielki pan z Berlina a wy gorzowskie hamy pieniedzy
            > na samochody nie macie" - to jego wklad w forumowa dyskusje..

            nie masz 20 euro na samochód? zwróć się do opieki społecznej, to ci dadzą.

            > Chyba pisowcy bardzo go lubia!!!

            pisowcy lubią takich jak lech kaczyński:

            "Niezależnie od późniejszych wyborów politycznych Lecha Kaczyńskiego, prospołeczne podejście pozostało, zarówno w jego działalności jako ministra sprawiedliwości, jak i prezydenta. „Zarzucano” prezydentowi Kaczyńskiemu, że został wybrany przez ludzi ze ściany wschodniej, z prowincji. W jego działaniach, widoczna była autentyczna dbałość i troska o osoby słabiej sytuowane."

            • Gość: login_t Re: nie masz 20 euro na samochód? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 08:53
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > 20 euro na samochód

              "HU-Prüfung" to jakieś dopuszczenie do jazdy, kontrola techniczna?
              • Gość: w3d Re: nie masz 20 euro na samochód? IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.11, 10:18
                20 euro za samochód tak.
                ale opłaty rejestracyjne, OC itd

                razem w 4 tysiącach się zamknie.

                niemcy sprzedają za 20 euro bo jakby zawieźli do warsztatu to tam ich skasują 500 euro za naprawę, to wolą oddać za darmo żeby nie płacić OC itd a polak zrobi albo będzie jeździł rozklekotanym bo jaki ma wybór.
                • Gość: nicelus Re: nie masz 20 euro na samochód? IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.11, 10:53
                  w3d napisał(a):

                  > 20 euro za samochód tak.

                  trzeba się było decydować. już za 20 euro nie ma. teraz najtańsze są za 50 euro. trzymana na części mazda 323 sport niekompletna brak chłodnicy i trzeba holować, seat marabella podobnież zadbany stan, lancia delta z uszkodzeniem skrzyni biegów, &c.

                  > ... jakby zawieźli do warsztatu ...

                  interesuje cię to? niemców nie interesuje co ty z tym samochodem zrobisz...

                  gdyby zawieźli na złom, to muszą zapłacić za fachowe spuszczenie i unieszkodliwienie wszystkich płynów i złomowanie przez uprawniony warsztat złomowniczy. czasem jest to za darmo, najczęściej za 50 euro, czasem za 100 euro, a może i drożej. cenę ustala warsztat na zasadzie prawa podaży i popytu. patrzy ile ma miejsca na placu, jaki to jest samochód, co się da wymontować na części zamienne &c. - wymontowane części można później w takim warsztacie taniej kupić.

              • Gość: nicelus Re: nie masz 20 euro na samochód? IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.11, 10:22
                login_t napisał(a):

                > "HU-Prüfung" to jakieś dopuszczenie do jazdy, kontrola techniczna?

                "HU" = hauptuntersuchung (badanie techniczne) popularnie nazywane też "TÜV" którego następny termin jest na górze okrągłej plakietki naklejonej na tylnej tablicy rejestracyjnej. na przedniej tablicy góra kanciastej plakietki wskazywała kiedyś "AU" = abgasuntersuchung (badanie czystości spalin). zawsze robiłem te dwa badania razem. o ile wiem, od 2010 roku już tej plakietki nie dają, bo badanie czystości spalin weszło w skład badania technicznego pojazdu.

                "BJ" = baujahr (rok produkcji)
                "EZ" = erstzulassung (pierwsza rejestracja)

                słownik wyrażeń samochodowych.


    • danny_boy Re: problem wyboru samochodu 20.06.11, 01:28
      >A auto potrzebne.
      Prowadzisz działalność lub jesteś inwalidą - potrzebne.
      Nie prowadzisz? To nie jest potrzebne i wtedy kup sobie rower. Tanio i zdrowo.
    • josner Re: problem wyboru samochodu 20.06.11, 09:02
      Szukasz aut z IV ligii.
      NIe bierz od handlarza, nie bierz z komisu, nie bierz sprowadzonego.
      Jeśli auto nie ma historii serwisowej - nie bierz go.
      Jeśli auto ma jeden kluczyk - nie bierz go.
      O kołach i akumulatorach sam już pisałeś.
      Szyby z innego roku niż samochód - odpuść sobie, chyba że właściciel ma zdjęcia uszkodzenia przed wymianą szyby.
      Obejrzyj sobie przednie lampy. Chińszczyzna z allegro ma tendencje do zaparowania po deszczu lub myciu na myjce dlatego radzę - zafunduj autu myjnię przed zakupem.
      Odpuść sobie diesle - jak ci padną wtryski, to koszt naprawy może przewyższyć koszt toczydła.
      Niestety przy tych wymaganiach może się okazać że za 4 tys. zł możesz nic nie znaleźć.
      Za 4 tysiące to kupisz całkiem przyzwoity rower ale nie samochód. W tym zakresie cenowym ludzie sprzedają auta, których już nie mają sił reperować.
      Wiele rzeczy przy aucie można zrobić samemu. Wymiana oleju, filtrów nie jest aż taka trudna.
      Jak nie zrobisz więcej jak 20 tys. km rocznie to nie montuj LPG bo to się zwyczajnie nie opłaca.
      Jeśli wóz będzie więcej stał na parkingu niż jeździł, to daruj sobie. Przynajmniej auto nie będzie bezsensownie zajmować miejsca na parkingu.
      • czysty_harry Re: problem wyboru samochodu 20.06.11, 09:55
        Słuchaj josnera:)
        Ja tak zawsze robię, nie zdarzył mi się jeszcze zły zakup, chociaż pewności i tak nie ma.
        Dorzuciłbym jako opcję auto od pierwszego właściciela (dobrze jest wiedzieć czym się zajmuje)...
        • josner Re: problem wyboru samochodu 20.06.11, 13:52
          Znalezienie kilkunastoletniego toczydła w dobrym stanie po pierwszym właścicielu, to jak szukanie Świętego Graala :)
          • czysty_harry Re: problem wyboru samochodu 20.06.11, 15:46
            Ja szukam zdecydowanie młodszych jeździtek:) Góra 6 lat... Wolę kupione w Polsce z pełną dokumentacją. Jakiekolwiek wątpliwości przemawiają na niekorzyść sprzedającego.
      • Gość: w3d Re: problem wyboru samochodu IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.11, 10:23
        dzieki za rady.

        9 lat temu za 4 tys kupiłem kadecika 10 letniego (2,5 kosztował + opłaty bo z niemiec) i pojeździł 7 lat bez większych napraw po czym poszedł na złom

        dzisiaj chciałbym takie samo coś trafić. palił 6l/100km
        tylko że 4 tys w 2002 to ile na dzisiejsze?

        myślałem o oplu astrze lub escorcie czyli 2 najb rdzewiejących bo w tej cenie nic lepszego nie znajdę. i wybrać zadbany model.
      • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.11, 11:08
        josner napisał:

        > Niestety przy tych wymaganiach może się okazać
        > że za 4 tys. zł możesz nic nie z naleźć.

        wpisałem cene od 500 do 1.000 euro i wyskoczyło 1.083 aut. na przykład bezwypadkowy w dobrym stanie opel astra za 1.000 euro.
        • Gość: yari Re: problem wyboru samochodu IP: *.kwidzyn.mm.pl 20.06.11, 14:16
          Za tysiąc to sobie dobry rower kup głupku! Normalne autko kosztuje 4500-5000 tys.euro!Żałosny jesteś!
          • Gość: w3d Re: problem wyboru samochodu IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.11, 16:30
            20 tys zł?
            to nie normalne tylko dobre.

            ja wolę jednak auto od rowera. 4 tys na rower by mi było szkoda. Można za tyle mieć samochód np daweoo matiza nie najstarszego
          • wolfenstein3d Re: problem wyboru samochodu 21.06.11, 21:27
            > Za tysiąc to sobie dobry rower kup głupku! Normalne autko kosztuje 4500-5000 ty
            > s.euro!Żałosny jesteś!

            otomoto.pl/rover-420-1996-2-0-sdi-pl-tanio-C19292389.html
            miałeś na myśli taki rower?
        • Gość: josner Re: problem wyboru samochodu IP: *.kwidzyn.mm.pl 23.06.11, 14:44
          480 km w jedną stronę.
          Znajdź coś wolfiemu do 150km.
          Przy kupnie wozu trzeba trzeźwo myśleć. Człowiekowi zmęczonemu może uciec wiele szczegółów.
          • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 15:39
            josner napisał:

            > Znajdź coś wolfiemu do 150km.

            wystarczy na stronie www.autoscout24.de w rubryce Ort oder Plz (miejscowość lub kod pocztowy) wpisać Golzow lub 15328 i zostawić Umkreis 100, lub wpisać w promieniu ilu kilometrów od kostrzyna nad odrą ma być samochód szukany.

            dla przykładu. zawężając szukanie do opla astra do 1.000 euro, to w promieniu 100 km od kostrzyna nad odrą mamy z oferowanych 1.895.398 pojazdów wybrane 83 pojazdy. oczywiście ilości pojazdów do sprzedaży są ciągle aktualizowane.

            ps. wolfiemu polecam ruską firmę, która sprzedaje tanio używane samochody po niemieckiej stronie tuż przy granicy. moi znajomi z polski tam kupują i są zadowoleni. można jechać na warsztat, wszystko sprawdzić i jak coś nie pasuje, to oddać samochód.


            • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 15:49
              są 4 "Diesel", ale nie ma niestety żadnego "Gas". jeżeli wolfi szuka na gaz, to raczej w wyszukiwarkę zamiast marki samochodu, powinien "Kraftstoff - Autogas LPG" wpisać...

              • Gość: josner Re: problem wyboru samochodu IP: *.kwidzyn.mm.pl 23.06.11, 18:28
                No to wolfi powinien sobie poradzić. Trochę niepokoi mnie korozja tylnych nadkoli w Astrach ale powiedzmy, że ten typ tak ma. Są to jednak wozy stojące pod chmurką przez kilkanaście lat.
                • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 20:29
                  josner napisał:

                  > Trochę niepokoi mnie korozja tylnych nadkoli w Astrach
                  > ale powiedzmy, że ten typ tak ma. Są to jednak wozy
                  > stojące pod chmurką przez kilkanaście lat.

                  Chyba błotników, bo nadkola są chyba z tworzywa sztucznego? Nie miałem nigdy Opla. Słyszałem że w Oplach przewody wysokiego napięcia się szybko zużywają i trzeba je wymieniać.

                  Zawsze kupowałem nowe samochody, więc nie wiem co w używanym trzeba sprawdzać. Mój bliski znajomy był mechanikiem drużyny żużlowej i się na tym znał. Widziałem jak kupował dziecku do nauki używany samochód, to kręcił kierownicą do końca w lewo i w prawo, aby sprawdzić czy nie ma stuków na przegubach, bo ich wymiana z regulacją trochę kosztuje. Oczywiście sprawdzał też różne inne rzeczy, ale tych innych nie zapamiętałem.
              • wolfenstein3d Re: problem wyboru samochodu 23.06.11, 18:49
                nie będe sprowadzał z niemiec jednak bo już to przerabiałem

                golfik kosztował 6 tys, do tego 1600 opłat rejestracyjnych, 700 OC
                i w 7 miesięcy 13 tys pln w niego poszło a samochód chlał 10 litrów i trzeba było parę rzeczy zrobić m.in. sprzęgło się kończyło, rozrząd był do wymiany, pasek jakiś, w zawieszeniu element, tłumik środkowy, pęknięta listwa boczna. sprzedałem za jego wartość jako w pełni dobry czyli 5800.

                później z audicą się wkopałem bo silnik pier**lnął zaczęło ciecz chłodzącą wywalać. teraz jest u mechanika sprawdzna głowica a podobno takie niezniszczalne.
                jak zrobi to zapłace tam z 1000 zł za naprawę i puszczam do żyda zanim się skończy OC w sierpniu czyli niedługo. bo inaczej będe miał koszt i znowu będe musiał harować na auto a na takie stare nie chcę.


                moto.allegro.pl/sprzedana-i1673493813.html
                bardziej poluję na takie okazje.
                czasem się zdarzają.

                sprzedam sam. i będe trzymał gotówkę. Jak się tylko trafi wsiadam w pociag i gnam na drugi koniec polski nawet w środku nocy po coś takiego. najwyżęj stracę ze 2 razy na dojazdy ale coś ustrzelę dobrego.

                • Gość: nicelus Re: problem wyboru samochodu IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 20:56
                  wolfenstein3d napisał:

                  > nie będe sprowadzał z niemiec ...

                  twoja decyzja. w niemczech kręcenie licznikiem jest karalne, a w polsce na krajowej dwójce w boczowie jest punkt "korekta liczników" i kolejka stoi z samochodami sprowadzanymi z niemiec. ponadto kiedyś w polsce zimą bardzo solili i samochody rdzewiały. nie wiem jak teraz. ja bym nigdy w polsce samochodu nie kupował. wystarczy zobaczyć co ten opel miał wymieniane. takie rzeczy to się wymienia po 300 - 400 tys. km, a nie przy niecałych 200 tys. chyba że ople się tak psują.





                  • wolfenstein3d Re: problem wyboru samochodu 23.06.11, 23:57
                    ale za 3700 to jak za darmo. nawet jakby miał pójść za rok na złom to co. kupi się następny. bez żadnych inwestycji.

                    za taką kase sie bierze auto jak jest. nawet jeśli tylko rok pojeździ.

                    mój kadecik miał 00000 na liczniku jak poszedł na złom bo licznik 5cyfrowy. Nikt nie przewidział dłuższej eksploatacji tego samochodu. to nie wiem ile było 200 czy 300 tys.
                    i skrzynia biegów sie mocno zacinała czy sprzęgło.. i hamulce słabe ręczny wcale już nie brał,
                    mocno wymęczony był ale po 7 latach (kupiony jako 10latek) bez żadnych napraw raz tylko olej zmianiałem i pod koniec były progi spawane pognite. gdyby nie to że był uderzony 2 razy i blachy rdza obeszła to by jeszcze jeździł może. Nie wiem przyszło do zapłaty 8 stów OC+przegląd to się pozbyłem bo przekroczyłoby to wartość samochodu.

                    a 6 litrów benzyny chlał więc ani LPG nie trzeba było instalować ani diesla brać..
                    no ale nie miał już mocy przy wyprzedzaniu lepszych aut którymi zaczęli ludzie jeździć.
                    trabanty fiaty duże i maluchy już poszły w niepamięć i nie było kogo wyprzedzać. a silnik słaby na lewym pasie wyprzedzać w zimie na łysych letnich oponach to było kamikadze.
                    Jak w mieście przyhamowałem to się ślizgał cały. Później się w śniegu zakopał nie mogłem wyjechać ale lekki to go wypchnąłem sam.
                    Masakra była z kadetem musiałem oddać.

                    od tego czasu mam kłopoty z samochodami zeby na drugi taki dobry trafić
                    • Gość: w3d Re: problem wyboru samochodu IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.11, 09:53
                      w sumie to lepiej jakby pojeździł więcej niż rok chociaż ze 2 lata i żeby jeszcze sprzedać za jakąś wartość
      • calama Re: problem wyboru samochodu 22.06.11, 10:42
        josner napisał:

        > Szukasz aut z IV ligii.
        > NIe bierz od handlarza, nie bierz z komisu, nie bierz sprowadzonego.
        > Jeśli auto nie ma historii serwisowej - nie bierz go.
        > Jeśli auto ma jeden kluczyk - nie bierz go.
        > O kołach i akumulatorach sam już pisałeś.
        > Szyby z innego roku niż samochód - odpuść sobie, chyba że właściciel ma zdjęcia
        > uszkodzenia przed wymianą szyby.
        > Obejrzyj sobie przednie lampy. Chińszczyzna z allegro ma tendencje do zaparowan
        > ia po deszczu lub myciu na myjce dlatego radzę - zafunduj autu myjnię przed zak
        > upem.
        > Odpuść sobie diesle - jak ci padną wtryski, to koszt naprawy może przewyższyć k
        > oszt toczydła.

        Teraz już wiem, dlaczego nie mogę sprzedać fordzika.
        Wstawiłam do komisu i ... czekam.
        Historia serwisowa jest, kluczyki dwa, dwa komplety opon i benzyniak.
        I nie ma chętnych. Nawet za połowę ceny AC. Chyba wystawię gdzieś koło lasu. ;)
        Stare auto z nowym zawieszeniem.
        I się bujam.
        I nawet OC jest do maja 2012.
        Jak sprzedać auto?
        • wolfenstein3d Re: problem wyboru samochodu 22.06.11, 21:36
          >> Jak sprzedać auto?

          a ta połowa ceny AC to konkretnie jaka?
        • wolfenstein3d Re: problem wyboru samochodu 22.06.11, 21:37
          nie rozumiem co znaczy nie ma chętnych. wystawiaz na allegro w licytacji za złotówkę i dochodzi do swojej ceny.
          • Gość: z Sikorskiego Re: problem wyboru samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 15:14
            Mam jedenastoletnią renówkę Coupe.
            Kupiłem fabrycznie nową. Fotele skórzane, automat itd,itd.
            Co serwisuję, szef warsztatu deklaruje chęć kupna.
            Uważa, że stać mnie na więcej i jeszcze bardziej luksusowo.
            Chyba nie sprzedam. Przyzwyczaiłem się do tego co mam.
        • danny_boy Re: problem wyboru samochodu 23.06.11, 15:09
          > nie mogę sprzedać fordzika
          gwarowo to było jakoś tak: ford gó... wort :)
    • sylwiaszekk Re: problem wyboru samochodu 25.11.11, 14:09
      www.tvp.pl/opole/aktualnosci/spoleczne/kradzione-czy-nie/4934914

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka