Dodaj do ulubionych

Wy i my... teatry to są trzy?

08.01.13, 17:44
W Polskę idzie opinia, że Gorzów jest zagłębiem naiwności

... czy ci miejscowi "naiwni" mają prowizję od "naiwności"?
Obserwuj wątek
    • Gość: krytyk Re: Wy i my... teatry to są trzy? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.01.13, 19:39
      Dyrektorze, niech Pan nie walczy z innymi instytucjami. W tej walce nikt nie stanie po Pana stronie. Ma Pan wspaniały teatr, wspaniały zespół a Pan ma wielki talent dyrektorski. Zrobił Pan dla naszego Teatru chyba najwięcej z wszystkich dyrektorów, poza oczywiście dyrektorem założycielem. To jest Pana wielki kapitał. Niech Pan robi dalej swoje. Gorzów się zmienia, coraz więcej mieszkańców spędza wieczory w instytucjach kultury. Powstaje coraz większy "rynek kultury". Widzów Panu nie zabraknie. A widz niech sam wybiera, czy chce obejrzeć spektakl pod mostem, czy w Teatrze. Tych drugich jest znacznie więcej. Wiadomo, że Teatr jest traktowany przez władze po macoszemu (chodzi o finansowanie), ale prawdziwa sztuka obroni się sama....
      • Gość: Marta Re: Wy i my... teatry to są trzy? IP: *.free.aero2.net.pl 08.01.13, 19:53
        Brawo Panie Dyrektorze, niech żyje Teatr !!! Sztukę należy pielęgnować, dbać o nią i otaczać ochroną, bo niestety barbarzyńców jest wielu.
        • Gość: mozecie_mi_skoczyc pani,,,masz gust jak armanni IP: *.dynamic.mnet-online.de 09.01.13, 07:30
          wszystko na opak
          albo do bani
          albo jak jan aragonski
          albo jak ogon konski
          albo jak ucony wielce
          albo jak miasto kielce
          albo jak dama kameliowa
          albo jak sam jehova
          albo jak mosze
          albo jak slowo prosze
          albo jak dziekuje
          albo jak to,co psuje
          albo jak ryba
          albo jak lokomotywa
          albo jak kardynal
          co nie wytrzymal
          i w spodnie narobil
          a lobuz wszystkich pobil !

          potrafie zrozumiec wasze wspolne wysilki,,wyjscia z egiptu ze zlotem naiwnych sasiadow"
          ale jest jedno ale,,,,pan faraon,,siem lettko przyczail !
    • Gość: dyl sowizdrzał Re: Wy i my... teatry to są trzy? IP: 91.226.7.* 08.01.13, 21:07
      Gorzów nie jest żadnym zagłębiem naiwności. Gorzów jest zagłębiem postkomunistycznej mentalności. Od kaprysu władzy zależy czy kasa na działalność jednostek kultury będzie mniejsza czy większa, a więc zblatowanie z ową władzą traktowane jest jako rodzaj mniejszego zła, konieczności (wiecie, tak naprawdę to ja mam ich wszystkich głęboko w nosie ale dają kasę więc trzeba się uśmiechać i udawać, że darzymy ich szacunkiem). Śmieszą te wszystkie nomen omen teatralne gesty rwących włosy z głowy ARTYSTÓW i są jednocześnie dowodem oderwania od rzeczywistości. Po dekadach kulturalnej i intelektualnej pustyni coś wreszcie drgnęło. Powstała jakaś alternatywa, a dyrektor Tomaszewski biadoli, że to nie fair. To proszę Panie Dyrektorze o zaproponowanie widzom wysokiej kultury na wysokim poziomie. To samo niech zrobi Dyrektor Świtalski, a wybór proszę pozostawić widzom. Coś mi się wydaje, że się ktoś przyzwyczaił do braku konkurencji...

      Niech ta sytuacja będzie przestrogą dla wszystkich, którzy uzależnili się od pieniędzy publicznych i nie są w stanie konkurować jakością. Pozdrawiam dyrekcję MCK.

      P.S. Mam ogromną prośbę do Bogusia Dziekańskiego o organizowanie kolejnych Jazz Celebrations w filharmonii. Akustyka jest nieporównywalnie lepsza niż w teatrze. To nie jest złośliwość tylko chęć korzystania z dobrodziejstw za które zapłaciliśmy gigantyczną kasę.
    • slonecznik40 Wy i my... teatry to są trzy? 08.01.13, 21:42
      Miał rację Radny Synowiec, że taniej byłoby wywozić ludzi do filharmonii do Wiednia lub Berlina, aniżeli budować obiekt za grube miliony, z którego robi się gminny (bo nawet nie wojewódzki) dom kultury. Czekać tylko na projekcje filmów (a przedsmak był w piątkowy wieczór - film "ku czci") i działaność wystawienniczą. Dyrektor filharmonii powinien skupić się na budowanie silnego zespołu. Melomani zaczynają zauważać drastyczne pikowanie poziomu artystycznego w dół. I chyba nawet nowa dyrygent tego nie zmieni. Potrzebny jest człowiek na miejscu (jak był p.Borkowski) a nie występy gościnne dwa razy w miesiącu. Wszystkim na pewno kasa się zgadza tylko co zespołem, który miał być na najwyższym poziomie artystycznym. Dyrektor Ś. powinien dowiedzieć się, że w gorzowie z wysokiego "C" łatwo spaść na niskie "c". Nawet w ciągu jednego dnia można wypaść z obiegu. Zatem więcej pokory i szacunku do kolegów -ludzi kultury. To samo dotyczy urzędników.
      • Gość: orlando Re: Wy i my... teatry to są trzy? IP: 91.226.7.* 08.01.13, 22:21
        A może niech artyści z wysokiego "C" wezmą swoją szanowną "d" w troki i zaczną robić dobrą sztukę? Przez duże S oczywiście.
    • poipoi72 Dyrektor teatru ma jednak rację..... 08.01.13, 22:34
      Jestem nauczycielem uczącym w kilku gorzowskich szkołach. Z uwagą przeczytałem artykuł w GW z dnia 7 stycznia 2013r. Uważam, że dyrektor teatru im. Osterwy ma rację, wyrażając swój niepokój ze względu na wolę uczestnictwa szkół gorzowskich w konkurencyjnym przedstawieniu pt. Romeo i Julia.

      Komentujący internauci mówią o autonomii widza, który ma prawo przyjść tam gdzie uważa za stosowne i przeżywać te przedstawienia, które sam wybiera i za które płaci. Nieprawda. Czym innym jest autonomia jednostki, która może korzystać ze wszelkich źródeł i na własną odpowiedzialność wybiera spektakl, płytę czy seans w kinie. Wyjście szkolne takim wyborem jednostki nie jest. Decyduje osoba lub mała grupa osób za kilkaset młodych ludzi. I oczywiście nie przesądza to tego, że wybór jest dobry czy zły. Przecież może się okazać, że teatr z Krakowa lepiej poradzi sobie z tematem lub przedstawi sztukę w bardziej nowatorski sposób. Bez wielkiej scenografii, bez 30 osób na scenie.



      Obawiam się jednak, że decyzja niektórych dyrektorów szkół wynika z czego innego… Może marketing krakowski był sprawniejszy i szybszy, że przebił się przez klej i afisz wiszący na ścianie teatru. Może Biuro Obsługi Widza z Osterwy nie powinno siedzieć na ciepłym krzesełku od września do grudnia tylko jeździć po szkołach, spotykać się z polonistami i dyrekcjami i zachęcać do przedstawienia nad którym dyrektor z zespołem pracuje od kilku miesięcy.

      Z drugiej strony chciałbym poznać nazwiska tych decydentów, którzy zorganizowali wyjście młodzieży do PWSZ. Dlaczego? Ano dlatego, że ja prosty nauczyciel, interesujący się lokalnym rynkiem sztuki, muzyki i teatru od kilku miesięcy słyszałem i czytałem w lokalnej prasie, że Teatr im. J. Osterwy szykuje Romea i Julię, że jest casting na obsadę młodzieżową itd. Gdy ktoś ogląda tylko Kuchenne Rewolucje z Magdą Gessler i Klan, nie czyta gazet, nie jest na bieżąco z repertuarem teatru, to gdy pod nos przedstawi mu się nazwę teatru z Krakowa od razu przyklaśnie. Podejrzewam, że właśnie oni – dyrektorzy nie wiedzieli o tym, że Romeo i Julia w Gorzowie będzie wystawiane. I tutaj jest pies pogrzebany. Bo niestety rolą BOW nie jest rozwijanie poczucia wrażliwości teatralnej dyrektorów, ich zamiłowania do sztuki – oni powinni być mocno osadzenie w nauce, muzyce, sporcie i kulturze społeczności lokalnej nie poprzez marketing tej czy innej trupy teatralnej ale poprzez własne obserwacje lokalnej sceny. Śmiem twierdzić, że jedynym powodem zgody tego czy innego dyrektora szkoły na wyjście do PWSZ była czysta niewiedza i ignorancja z niej wypływająca. Jest czas, by to zmienić i nie zostawiać zespołu z Osterwy z pustymi ławkami.

      Miłośnik teatru, filharmonii i sztuki – nauczyciel.
      • Gość: orlando Re: Dyrektor teatru ma jednak rację..... IP: 91.226.7.* 08.01.13, 22:48
        Szanowny nauczyciel trafił w sedno. Rozleniwiona regularnymi miejskimi i wojewódzkimi dofinansowaniami instytucja po prostu została wyprzedzona przez bardziej pracowitą. Co do poziomu artystycznego tego czy innego przedsięwzięcia to jedno jest pewne. Nie artystom i dyrektorowi teatru oceniać własną pracę. To zrobią widzowie. I albo do teatru przyjdą albo nie. Zwalanie winy na to, że ktoś kogoś ubiegł, wyprzedził itp. to podejście dziecinne. Lub próba odwrócenia kota ogonem.

        Ustalmy jedno: Nie dlatego Teatr Osterwy nie dostosował się do potrzeb rynku, że ubiegli ją szefowie filharmonia. Filharmonia zrobiła to dlatego, że nie chciało się zrobić kierownictwu teatru.
        • e_werty Re: Dyrektor teatru ma jednak rację..... 08.01.13, 22:59
          Filharmonia zrobiła to dlatego, że nie chciało się zrobić kierownictwu teatru.

          ... właśnie - Teatr mógł wystawić w tym samym terminie dwie sztuki... a co? jest scena letnia? Jest...
          :)
      • Gość: widz Re: Dyrektor teatru ma jednak rację..... IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.13, 23:12
        Panie Dyrektorze, naprawdę Pan uważa, że można oceniać przedstawienia po liczbie występujących aktorów? Czy widowiskowa inscenizacja to jedyny możliwi sposób prezentacji dramatu?
        Proponuję zrezygnować z zaściankowej edukacji teatralnej przez zorganizowane "bywanie w teatrze". Pospolite ruszenie czy to do sali najoględniej mówiąc nieprzystosowanej do przedstawień teatralnych, czy do teatru i to jeszcze w czasie lekcyjnym - to anachronizm i szkodnictwo. Uczniowie szkół różnego typu powinni bywać w teatrze, na prawdziwych przedstawieniach, a nie na spędach przedpołudniowych między fizyką, hamburgerm i matematyką. Skończą szkołę nie mając pojęcia, czym jest bycie w teatrze... Więcej dobrego zrobi jedno przedstawienia rocznie, ale wieczorne, z całą odświętnością bycia na widowni ze zróżnicowaną publicznością, niż 10 spędów przedpołudniowych, przebiegających pod okiem nauczycieli i z aktorami na scenie zniechęconymi zachowaniem młodzieży,która "nie ma szacunku dla sztuki". (Byłam na takim spektaklu, nie dziwię się zachowaniom młodych ludzi, którzy od samego początku tylko słyszeli szemranie na scenie, bo aktorzy chyba zalożyli, że nie ma po co się wysilać.)
        Dziwię się postępowaniu PWSZ, gdzie kształci się także nauczycieli. Uczelnia która ma przecież ambicje kształtowania kultury w mieście, wyznaczania pewnych standardów wynajęła swoją aulę na tego typu działalność??????? W Poznaniu, w auli uniwersyteckiej także odbywają się imprezy nienaukowe, ale są to ekskluzywne koncerty, spotkania, występy uznanych aktorów ze stosownym repertuarem. Władze uczelni, mimo że są rekrutują, się spośród luminarzy nauk humanistycznych, zapomniały co to decorum.
    • Gość: nicelus Dyrektorze nie rób scen! IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.13, 08:21
      Rób teatr.



      • Gość: polonistka Re: Dyrektorze nie rób scen! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.13, 08:46
        Porównanie gorzowskiej szkółki do uczelni poznańskich jest śmieszne. To dwa różne światy. Jestem wrogiem organizowania wyjść uczniów w czasie lekcji "na kulturę". Obojętnie czy na chałturę do szkółki dumnie zwanej uczelnią czy do teatru. Nie oszukujmy się - gorzowski teatr nie jest najwyższych lotów i od dawna (od nastania pana dyrektora) prezentuje poziom mocno średni. Jest to bardziej rozrywka dla gawiedzi niż sztuka. Sztuki wysokiej w Gorzowie jak na lekarstwo - zdarza się w filharmonii i w BWA.
        • Gość: krytyk Re: Dyrektorze nie rób scen! IP: *.xdsl.centertel.pl 10.01.13, 19:49
          Polonistka skończyła Jagielonkę? To co robi w Gorzowie? Słaba była? A widziała wszystkie sztuki u Osterwy? I wszystkie były mierne? To coś mierna wiedza o teatrze tej polonistki...... A PWSZ też mierne? Acha, rozumiem......
      • Gość: Bernard Gorzow - Shakespeare Wars IP: *.net.albertacom.com 09.01.13, 09:07
        Hey,
        Do diabla z teatrem...
        Robic sceny...
        he he he he
        :):):):):)
        www.youtube.com/watch?v=F99HJx7tx_E
        • pankamyk Osłabiony umysłowo Bernard znowu dał głos 09.01.13, 16:43
          Koleś mieniący się obrońcą prezydenta Jędrzejczaka jedzie po gorzowskiej PWSZ. Pewnie zaraz napisze, że "to niskiej jakości pisowska uczelnia". Trzeba nie lada skretynienia i dużego sznapsa z Tadeuszem J. żeby po 15 prawie latach istnienia tej uczelni tak sądzić. Ukrywanie za proxy nie daje rozumu. I on chce dobrze dla naszego miasta? Kretyn i tyle.
          Ad rem: Instytucje robią wszystko żeby zarobić. Wynajęcie sali na jakieś tam przedstawienia to forma zarobku.
          Ale rozumiem zespół naszego teatru. Też bym się zdenerwował. Ale niech i oni zrozumieją zamiary Tadeusza Jędrzejczaka - TEATR NIE STADION ANI FILHARMONIA I NIE DOSTANIE PIENIĘDZY! Niech zespół przestanie się płaszczyć przed prezydentem, wyciągnie stosowne wnioski i kulturalnie sam się rozwiążę. Prezydentowi zaoszczędzi to wiele czasu i pieniędzy.
          • Gość: Bernard Re: Osłabiony umysłowo Bernard znowu dał głos IP: *.net.albertacom.com 09.01.13, 19:09
            Hey pankamyk,
            Co ty wymyslasz?
            Nigdy nie mienilem sie "obronca" Prezydenta i slowem nie wspomnialem o PWSZ...
            Skad ty to bierzesz???????
            :):):):):):)
            PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
          • Gość: Bernard Re: Osłabiony umysłowo Bernard znowu dał głos IP: *.net.albertacom.com 09.01.13, 20:00
            Hey pankamyk,
            Znalazlem...
            Podniecil cie nie moj post, pisowski pacanie, a post umieszczony powyzej mojego i podpisany "polonistka"...
            Siem czujesz jak? Byle jak?
            Dobrze.....
            he he he he he
            PS. To ja poprzestawialem znaki drogowe kolo smolenska..
            I siem porobilo..
            Powiadom Macierewicza pajacu
    • Gość: a ...Wy . my... t..atry .. są trzy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.01.13, 08:59
      Róbta dalej pseudo spędy kulturalne.

      Na miesiącu filmów radzieckich fajnie było strzelać z rurek ryżem i plasteliną oraz skobelkami z gumek na palcach.
      Niechaj młodzież do tego wróci to organizatorom się odechce takiego organizowania.
    • 8sara Wy i my... teatry to są trzy? 09.01.13, 14:55
      Nie ilość się liczy lecz jakość. Uważam, że dyrektor teatru liczył na kolejny rok ogromnych zysków z braku możliwości wyboru przez szkołę innych ofert z zakresu edukacji teatralnej. Niestety się przeliczył. Moje dziecko wybiera się na spektakl do PWSZ w lutym i uważam, że nie jest istotne to, że to nie odbywa się w naszym obskurnym, nie ogrzewanym Gorzowskim Teatrze, który nie jest nawet przystosowany dla osób niepełnosprawnych ( mamy XXI wiek! ). Jedyną dodatkową opcją do tej pory był tylko Muzyczny Teatr Zielonogórski do którego uczniowie też wyjeżdżali z braku ciekawego repertuaru w Teatrze im Osterwy. Jeszcze jeden wątek mnie wręcz zszokował! Dyrektor Teatru zastanawia się jak można wystawić sztukę w 4, 5 osób? Chyba cierpi na zaniki pamięci, ponieważ w jego spektaklach nie zauważyłam większej ilości aktorów. Z ciekawości sprawdziłam galerię i największa liczba aktorów jaką widziałam to 5. Ponadto wiele renomowanych teatrów wystawia sztuki z jednym aktorem i są one niezapomniane, więc jak napisałam na początku nie liczy się ilość lecz JAKOŚĆ!! Więc nie osądzajmy Teatru Krakowskiego, który gra gościnnie - nie widząc spektakli. Zastanówmy się może dlaczego Teatr Krakowski nie mógł zaprezentować swoich możliwości na deskach Teatru? Czyżby nasz dyrektor zrobił sobie monopol w Gorzowie? Syn mojej znajomej jest niepełnosprawny, porusza się na wózku inwalidzkim, organizator Teatru Krakowskiego zaproponował aby dzieci niepełnosprawne miały bezpłatny wstęp jako, że nie zajmują miejsc numerowanych. Natomiast Teatr Osterwy oczywiście opłaty pobiera. Są różne formy teatralne i nauczyciel powinien dzieciom je pokazywać.
      • e_werty Re: Wy i my... teatry to są trzy? 09.01.13, 15:18
        organizator Teatru Krakowskiego zaproponował aby dzieci niepełnosprawne miały bezpłatny wstęp

        ... heheeee

        " Nie ilość się liczy lecz jakość

        ... jakość czy ilość... złotówki?
    • Gość: hiro pwsz........... IP: *.gorzow.mm.pl 09.01.13, 20:10
      ciężko to nawet komentować........
    • bogdanas Wy i my... teatry to są trzy? 12.01.13, 10:14
      Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tą dyskusją. Jest to wszystko żenująco śmieszne muszę przyznać. Mam 45 lat i dość dużo podróżuję po kraju. Link do tej dyskusji znalazłem na e-teatrze i to już jest zgroza że wśród tylu wiadomości - te gorzowskie dotyczą sporu o przedstawienia teatru dziecięcego.
      Jak dyrektor jednego z dwóch teatrów w województwie może uważać za konkurencję
      4 osobowe przedstawienie. Czy spektakle dziecięce nie powinny być jak w reszcie kraju dodatkiem do oferty dla dorosłych? no chyba że taka niemal u Osterwy nie istnieje prawda?
      a co do jakości to byłem z dzieckiem na niedawnych "Bajkach mikołajkach" i szczerze mówiąc to tak strasznego spektaklu nie widziałem od dawna. Nawet moje dziecko po wyjściu z teatru pytało mnie o co tu tak na prawdę chodziło.
      Bo panie dyrektorze poza tym że na scenie będzie wielu artystów i kolorowo to jeszcze przydałaby się jakaś treść która nie obraża intelektualnie widzów.
      "Romea i Julię" widziałem w teatrze kilkukrotnie i z niecierpliwością zobaczę jakim cudem będzie gorzowska inscenizacja. Bo przypominając sobie poprzednie spektakle to już chyba lepiej włączyć tvp kultura i obejrzeć jakiś stary dobry teatr telewizji.

      Zgadzam się z tym że każda instytucja powinna zająć się tym do czego jest powołana. aczkolwiek sama burza jaką rozpętał dyrektor Tomaszewicz, mi jako gorzowianinowi przynosi wstyd.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka