Gość: gor
IP: *.gorzow.mm.pl
08.01.05, 02:50
OD CZYTELNIKÓW
Pokaz parlamentarnego populizmu
Obserwowałem uważnie w telewizji rywalizację o fotel marszałka Sejmu RP. W
debacie dużo było słów o potrzebie naprawy fatalnego wizerunku tej instytucji
w społeczeństwie i przywrócenia przynajmniej części autorytetu, jakim
cieszyła się jeszcze parę lat temu. Niestety, kolejny raz okazało się, że to
tylko puste słowa i element przedwyborczej gry. Gros posłów wykorzystało
debatę, by przypomnieć się wyborcom i pognębić politycznych przeciwników, a
wspomniane hasła naprawy Sejmu potraktowało niezbyt poważnie. Dowodem -
końcówka wystąpienia, pełnego apeli o przywrócenie Sejmowi dobrej opinii i
nieczynienia z niego trybuny przedwyborczej kampanii, jednego z kandydatów -
wicemarszałka Zycha, który uznał kwestię podwyższenia poselskich emerytur za
jedno z najważniejszych zadań dla nowego marszałka. Składanie takich
deklaracji w momencie, gdy posłowie należą do jednej z najlepiej opłacanych
grup społecznych, a zdesperowane pielęgniarki walczą o dodatkowe grosze (!)
do pensji za nocną opiekę nad chorymi i samotnymi bezpośrednio w ich domach,
to czysta kpina ze społeczeństwa i instytucji Sejmu oraz pokaz swoistego
parlamentarnego populizmu. To jeszcze jeden dowód na to, że ten Sejm powinien
jak najszybciej skończyć swoją pracę, a obecni w nim posłowie ustąpić miejsca
młodszemu pokoleniu partyjnych i społecznych działaczy.
Mariusz Działak, Legnica