Dodaj do ulubionych

Nasze dachowce zdobywają Zachód

01.08.05, 20:40
Temat "spadł mi z nieba". Przeglądałam właśnie net poszukując schronienia dla
3 piwnicznych kociaków (i ich mamy).
Lubię koty i serce mnie boli, gdy widzę jak często zmieniają się na moim
podwórku "koci współobywatele". Ich królestwem jest siatka ruchliwych ulic.
Domem: uchylone ("przez przypadek") okno do piwnicy.
Przedostatni władca podwórza zginął zimą. Na następcę nie czekaliśmy długo.
Późną wiosną pojawiła się tutaj kotka - a jakieś dwa miesiące temu troje jej
kociąt.
Skrzętnie do tej pory ukrywane zaczynają właśnie poznawać świat ... patrząc z
poziomu piwnicy na przejeżdżające samochody. Czas nagli. Są bardzo pojętne.
Wiedzą już, że czyha na nie mnóstwo niebezpieczeństw. I to nie tylko ze
strony samochodów. Z dnia na dzień stają się coraz bardziej dzikie.
Jeśli nie znajdą nowego, bezpiecznego schronienia, na pewno zginą. Na nic
pomoc mieszkających tu ludzi. Dokarmianie to nie wszystko. Nikt z
(nielicznych) nas nie jest w stanie zapewnić im prawdziwego domu. Również
wśród "znajomych znajomych" nie znalazł się nikt, kto przyjąłby je pod swój
dach.
Nie mogę im pomóc przyjmując je do siebie (mój kocur nie akceptuje
konkurencji), spróbuję jednak znaleźć im (i mam nadzieję również ich mamie)
nowy dom, choćby za granicą.
Proszę o pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.gorzow.mm.pl 01.08.05, 20:43
      ...wszystkiemu winni chinczycy wespół z wietnamczykami...
    • e_werty Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 01.08.05, 21:10
      AAA!!!

      To teraz wiem dalczego wszystkie psy szczekały jak znajomy Niemiec przyjechal w
      nowym futrze...
    • miss_dronio Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 01.08.05, 22:00
      Piekny gest Aleksandro:)

      Spróbuj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
      www.miau.pl/
      Można tez spytać tu:
      www.toz.pl/
      www.empatia.pl/
      A może uda się jdnak zabrac chociaz jednego do domu? Koty to indywidaliści i
      trudniej się przystosowują ale w końcu potrafią bardzo pokochać kociego
      wspólokatora. Wiem co pisze bo tak dobierałam właśnie aż pięc kocich znajdek
      (mniej więcj co pół roku jakiś przybywał) :))

      Trzymam kciuki, zeby się udało!

      Pzdr.
      • e_werty Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 01.08.05, 22:07
        Nooo
        to moze...

        Miauu_dronio?
    • feminasapiens Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 02.08.05, 13:30
      W Gazecie Wyborczej (nie wiem w które dni tygodnia) w dodatku lokalnym ukazuje
      się rubryka dla chcących przygarnąć/oferujących zwierzęta. Są tam też zdjęcia.
      Możesz tam zamieścić swój anons.

      Sama dwa lata temu skorzystałam i mam w domu śliczną koteczkę.
    • e_werty Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 02.08.05, 13:32
      Pierwsze koty za płoty...

      Popiel juz to "ćwiczył"... i myszy go zjadły...

      :-)
    • genyo Uwaga! to moga byc koty oddawane na eksperymenty: 02.08.05, 14:10
      Troche to dziwne na Zachodzie tez sa schroniska dla zwierzat, tez sa
      przepelnione! Akurat mieszkam zagranica i to w bardzo odleglym kraju buraskow
      jest tu co niemiara. Jesli ktos zaczyna klrecic biznes i sprzedaje polskie
      dachowce za 20-30 euro lub schroniska oddaja hurtem koty do Niemiec to
      radzilbym to wszystko dokladnie sprawdzic bo moze sie okazac, ze kryje sie pod
      tym przerazajacy proceder! te zwierzeta moga byc brutalnie wykorzystywane i
      mordowane w laboratoriach. Z Polski taki "material" akurat moze by za nieduze
      pieniadze albo za frajer. Chcialbym sie mylic ale radzilbym autora tego
      artykulu naprawde to wszystko sprawdzic- ta cala opowiesc to brzmi jak bajka
      dla naiwnych.
      • Gość: carmi Re: Uwaga! to moga byc koty oddawane na eksperyme IP: 81.219.241.* 02.08.05, 14:43
        mam dokladnie takie same odczucia :(
      • Gość: rasmus Re: Uwaga! to moga byc koty oddawane na eksperyme IP: *.gorzow.mm.pl 02.08.05, 16:18
        Moze by pan dziennikarz sie pofatygowal i jednak sprawdzil czy Niemcy naprawde
        nie maja z czego wybierac. Nie chodzi o to, ze tych kotow u nich nie ma, tylko
        ze sa wieksze problemy z adpocja takiego zwierzaka. trzeba spelniac okreslone
        warunki, prawie jak przy adopcji dziecka. Jesli szukaja u nas kotow (choc
        pierwsze slysze) to byc moze rzeczywiscie maja jakies niecne plany....
        • e_werty Re: Uwaga! to moga byc koty oddawane na eksperyme 02.08.05, 17:18
          Ale "popędziliście kota" Aleksandrze - :-)

          Ja mam podobne wrażenia o czym pisłem:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=27201445&a=27202692
          • Gość: Maciej i Roman Niemcy zaczynaja od kotow IP: *.mnc.pl 02.08.05, 22:49
            Potem zaczna ludzi wykupowac na eksperymenty, a jak juz nikt nie zostanie to
            wezma ziemie Polska za frajer. GIERTYchu RATUJ !!!
      • okrent9 Re: Uwaga! to moga byc koty oddawane na eksperyme 03.08.05, 02:47
        Zgadzam się z Tobą, genyo. Ja też w USA słyszałam od przyjaciółki, że
        laboratoria skupują kocięta od prywatnych właścicieli :((( I też po
        przeczytaniu tego artykułu pomyślałam, że dziwne, czemu taki popyt na te
        polskie koty. Jeśli już ktoś w Niemczech chce przygarnąć kota, to opłata w
        schronisku pewnie go nie przeraża - wiadomo, że taka adopcja wiąże się z
        kosztami. A te tanie kotki z Polski... czy ktoś sprawdza, do kogo trafiają? Czy
        ktoś widział chociażby zdjęcia tych kotków w ich nowym otoczeniu, ze
        szczęśliwymi nowymi właścicielami? Ja również apeluję do autora artykułu, by
        zbadać sprawę dogłębnie. Może się okazać, że wszystko jest rzeczywiście w
        porządku... Ale jeśli nie, to można by ten proceder napiętnować i powstrzymać.
    • Gość: iban Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 14:47
      Małe sprostowanie. W artykule pojawia się określenie "nierasowce". Otóż nasze polskie dachowce to nie koty nierasowe (jak w przypadku psich kundelków, które są mieszańcami różnych ras), należą do rasy "kot europejski". Kot europejski występuje ponoć w 100 odmianach barwnych.
      • Gość: Aga Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.arcor-ip.net 02.08.05, 15:01
        Oprocz odmian barwnych koty europejskie musza spelniac i inne warunki, by
        zostac uznane za rasowe. Nasze koty podworkowe to SA nierasowce.

        W Niemczech kotow jest sporo - w schroniskach, ktore wydajac kota nowemu
        wlascicielowi zadaja oplaty "ochronnej" oraz dokladnie sprawdzaja, w jakie
        warunki kot trafi. Dlatego koty z Polski ciesza sie duzym wzieciem, bo nowego
        opiekuna raczej nikt nie sprawdza :-(


        Aha - i brawo panie Jakubowski :-/
        Zachecajmy do krecenia interesow na kotach nierasowych :-((( Ciekawe, co wtedy
        bedzie z juz przepelnionymi schroniskami i nieszczesliwymi kotami, ktore w nich
        zyja :-(((
    • Gość: Beliowen Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.zabki.waw.pl / 81.219.20.* 02.08.05, 16:52
      Aleksandro, a jak juz znajdziesz domy dla tej trojki kociat i ich mamusi,
      postaraj sie po prostu kastrowac kolejnych "wladcow podworza".
      Wowczas wystarczy dokarmianie i ciepla budka na zime - i nie bedzie trzeba
      szukac domow za Odra.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Makówka Dachowce są słodkie jak cukiereczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:08
      Miałam pięknego dachowca, który niestety mi zdechł - strasznie za nim płakałam.
      Dachowce, buraski są najsłodsze. Rude też są nie najgorsze, mam jednego. Ludzie
      - weźcie sobie takiego koteczka, zobaczycie, że są słodkie, nawet jeśli mają
      niezłe charakterki...MIAU!
      • Gość: dama-kanaliowa Re: Dachowce są słodkie jak cukiereczki IP: *.arcor-ip.net 02.08.05, 18:20
        W Niemczech kotki slodkie pojda do laboratorium albo i gorszy los przed nimi.
        Nie sadzcie, ze za Odra sa sami rozmarzeni milosnicy kotkow, ktorzy czekaja na
        dachowce. To nowy, maly, brudny biznesik.
      • Gość: mrak Mój rudy mnie gryzie i jest 2xwiększy od jamnika. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:20
        daleko mu do aniołka.
        zastanaiwam się czy jego mamą lub tatą nie był dziki kot/żbik.
      • Gość: Kociara Re: Dachowce są słodkie jak cukiereczki IP: *.ca.pw.edu.pl 03.08.05, 11:24
        A ja mam 3 dachowce i jednego rudzielca.Pozdrowienia dla kociarzy.
    • Gość: szczurek Zostana tylko MYSZY i nas zjedza jak Popiela, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:17
      historia kolem sie toczy. Czyzby koniec historii Polski?? Niech niemiaszki
      sobie jada do Rzymu po te koty Jest tam ich wiecej.
    • Gość: leon Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.05, 18:19
      Jakich zwierząt nie lubicie? Bo ja właścicieli psów; warczą smrodzą,szczekają...
      • Gość: ra No i niech się wpisza miasta które nie lubią kotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:21
        kurcze, uwielbiam takie tematy :)
        wprost o nich śnię!
    • Gość: zenon Kto myślał, że chodzi o Polaków robiących na dachu IP: *.cable.mindspring.com 02.08.05, 18:47
      Jak zobaczyłem słowo dachowiec od razy przed oczami stanął mi polski robol
      niezdolny do niczego innego jak praca na dachu.
    • Gość: Zaniepokojony MASSOWE MORDERSTWO KOTÓW pod moim oknem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:41
      Wiecie co, jeszcze wiosną miałem na podwórku kilka kotów. Był jeden wielki
      kocur bez ogona, biała kotka z kotkami, kilka czarnych. Snuły sie kocim
      zwyczajem w te i z powrotem, wygrzewaly w słońcu na garażach, ganiały się i
      miauczały niemiłosiernie w marcu (zwłaszcza ten bez ogona pod wejściem do
      piwnicy, gdzie zmykała przed nim rzeczona blondi). Znałem ich życie dość
      dokładnie, bo sam mam kotkę, która nie wychodziła co prawda dalej niż na dach
      blokowej przybudówki, ale za to była obiektem westchnięć (miauknięć ?)
      podwórkowych kocurow, oraz wiernym obserwatorem żywota swoich śmietnikowych
      pobratymców. Wszystko było pięknie, miejscowe staruszki regularnie karmiły
      koty, więc te mnożyły się,(ale nie jakoś przesadnie), na podwórku w niektórych
      miejscach i w piwnicy roiło sie od pcheł. Słowem normalka. I nagle parę dni
      temu, po powrocie z wakacji, zauważyłem, że żadnego kota nie ma !!!! Nic, nul,
      zero! Od ponad tygodnia nie widziałem żadnego. Wysondowałem z napomknięć
      sąsiadów, że ktoś rozłożył trutki i wszystkie koty z naszego podwórka wytruł,
      bo mu przeszkadzały pchły w piwinicy! Nie wiem czy to prawda, zastanawiam się
      czy to legalne. A może te koty wyemigrowały do Niemiec (choć z mazowsza to
      raczej nie opłacało by się ich wieźć). A może latem koty nie wychodzą tak
      chętnie na zewnątrz, unikając upałów. Co tym myślicie ? Na podwórku za moim
      oknem wisi złowroga cisza...
      • Gość: wyjec_z_Pączy Re: MASSOWE MORDERSTWO KOTÓW pod moim oknem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 00:01
        Nie trzeba kotów lubić, można nie znosić ich wycia/miauczenia, ale żeby wytruć
        to trzeba być ostatnią kur*ą...
    • Gość: ant-anty-anty Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.onlink.net 03.08.05, 00:00
      Mamy w kraju demokracje i pewnie dlatego musimy sie logowac. Tylko takie bzdety
      o kotach nie wymagaja logowania. Logowac sie nie bede i "Wybiorcza "wyrzucacam
      z mojego komputera. Namowilam tez do tego 15-tu moich znajomych.
      • e_werty Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód 03.08.05, 01:20
        "...15-tu moich znajomych..."

        nie możliwe żebyś z takim podejściem do tematu zwierzaków miał tylu znajomych...
    • Gość: filemoneczka Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.it-net.pl 03.08.05, 00:06
      polskie kociaki są pierwsza klasa!!!!!!!! sa najpiekniejsze i najkochańsze:]
      • Gość: lucka Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: 82.160.22.* 03.08.05, 00:41
        myślę, że naszych kotów nie musimy wysyłać na "eksport", mieszkam na 75m i mam
        kilkanaście kotów, przez moje ręce "kociej opiekunki" "przeszło" ok.70
        kotów(znalazłam im dom)czyli dla mnie wniosek jest jeden- naprawdę wystarczy
        tylko kochać zwierzaki i chcieć im pomóc...Pewne jest to, że koty to eleganckie
        i bardzo inteligentne stworzonka,a kochają dobrego człowieka jak nikt na świecie!
        • adam.2x Moje dachowce dla ilustracji 03.08.05, 01:41
          Choc nie polskie i nie na export are pomyslalem ze dobrze bedzie zilustrowac
          dyskusje jakimis kocietami.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=24588945
          Polecam wielu innych kocich watkow na tym forum
    • Gość: Tytan38 Re: Nasze dachowce zdobywają Zachód IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.05, 12:14
      No kocie,nie leń się,pchaj,się do Europy,bo choć wiele mamy do niczego,to może
      kot będzie wizytówką naszego kraju...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka