klin!
11.11.02, 22:27
Smutne święto w Gorzowie. Jeszcze jeden długi weekend, ale jakiś wyjątkowo
drętwy. »"W ogóle nie lubię uroczystości..., gdy myślę o świętach 11
Listopada czy 3 Maja przechodzą mnie ciarki" - wyznał publicznie Andrzej
Korski dokładnie przed rokiem. Ale obchodzić musi, bo święta państwowe to
zadanie wojewody.«
Musi, więc pojechał do Żagania, żeby odbębnić jakieś smuty.
Nie ma orkiestr, pokazów sztucznych ogni, nie ma koncertów, budek z
kiełbaskami i piwem. Nie otwiera się żadnej nowej czteropasmowej trasy,
żadnego centrum na miarę XXI wieku. Nie zaprasza nikogo. A niby po co?
Dopiero co po wyborach, następne - kiedyś tam. Szkoda kasy i czasu. Nasi
włodarze mają głęboko w dupie pamięć narodową, która dla nich jest pusto
brzmiącym słowem. A jednemu nawet ciarki przechodzą z obrzydzenia.