Gość: KUBA
IP: proxy / *.gorzow.mm.pl
21.12.02, 21:06
BRAWA dla red Ewy Szutowicz za wywiad z asem gorzowskiej sceny politycznej,
pożal się boże posłem, Janem Kochanowskim.Czytając te radosne
wypowiedzi,odnosi się wrażenie, że imć pan poseł jest na usługach
naszych "najukochańszych przyjaciół"z południa.Nasze miasto za chwilę
zniknie z mapy polskich miast wojewódzkich,ale zdaniem pana posła,wszystko
jest w jak najlepszym porządku,jeszcze nigdy "przyjażń "nie układała się tak
znakomicie i najważniejsze jest to, aby tego nie zaprzepaścić.Pan poseł,
skupia się na budowaniu cienkiej więzi łączącej obydwa miasta,szkoda tylko
ze efekty tej działalności są żałosne (jak sam bohater zresztą).Szanowny pan
poseł bardziej spełnił by się w roli poety,bo do tego ma prawdziwy dar
(chyba odziedziczony z racji nazwiska). My Gorzowianie, czekamy na następne
wywiady z tuzami gorzowskiej politykiery (może to pobudzi ich wreszcie do
podjęcia jakichkolwiek działań).Szanowna redakcjo. Gorzów umiera,my
mieszkańcy apelujemy o podjęcie na łamach dziennika,szeroko zakrojonej
kampanii,na rzecz zwołania ponownego spotkania pólnocy i południa w
Paradyżu.Będzie wtedy jedyna i niepowtarzalna okazja,na powiedzenie sobie w
męskiej rozmowie,albo dalej razem na zasadzie równości w celu budowania
silnego województwa,albo my Gorzowianie chcemy opuścić ten chory układ i
odejść do Poznania lub Szczecina.Czasu pozostało naprawde niewiele,w
przeciwnym razie zostaniemy wdeptani w ziemęi i skończymy jako zadupie
gdzieś na kresach wojewodztwa zielonogórskiego.