kiland
20.10.06, 13:04
Skoro Komitet Wyborczy Wyborców Tadeusza Jędrzejczaka postanowił nie blokować
się z lewicą i SLD, to od razu dał wyraz tego, jacy ludzie tam się ulokowali.
Skoro ci ludzie z gorzowską lewicą i SLD nie chcą mieć nic wspólnego, to
wkrótce po wyborach na Radnego nie bedą chcieli mieć także nic wspólnego z
Towarzyszem Tadeuszem Jędrzejczakiem, na dodatek osobą przeciwko której trwa
śledztwo. Mówię celowo "Towarzyszem", był bowiem w PZPR i wszystkich jego
mutacjach, aż po SLD. Był ich czołowym przywódcą i współtwórcą. Nie ma w
Gorzowie bardziej zażartego lewicowca, ZPR-owca i SLD-owca. I tak już
pozostanie. Dzieło jego prezydentury to dzieło lewicy i SLD. Zerwanie z tą
orientacją, to dla Prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka samounicestwienie. Nie
mając zwartego i lojalnego zaplecza bardzo ciężko będzie mu wprowadzać w
przyszłej kadencji jakiekolwiek zmiany i decyzje. Członkowie SLD gotowi do
takiego poparcia musieliby w największej liczbie trafić do Rady, aby ratować
Prezydenta z tej bardzo trudnej dla niego przyszłej sytuacji na urzędzie.