Dodaj do ulubionych

jak jechać na rondzie santockim ?

25.10.06, 14:07
zwracam sie z prosba o rade , jak poruszać sie na rondzie santockim.
dokladnie chodzi mi o to ,czy jadąc z nowego mostu w kierunku podmiejskiej i
majac dwa lewoskręty, z obydwu mozna objezdzac rondo i wjezdzac spowrotem na
most .

slyszalem dotad ,ze taki manewr mozliwy jest tylko z wewnetrznego pasa.

bede wdzieczny za jakies info,bo zglupialem juz a nie chce spowodowac
przypadkiem jakiejs kolizji ,bo i bez mojej pomocy masa ich tam :)

Obserwuj wątek
    • Gość: emsiziomal Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 15:07
      Nikt nie wie jak prawidłowo jechac na rondzie santockim ...inaczej zwanym
      rondem DURNIA...zgadnij na czyja cześć.
      • Gość: koło ronda Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 15:25
        Właśnie wczoraj po południu samochód trzepnął na przejsciu człowieka
        prowadzącego rower.
        • Gość: anonim Re: Trzepnal w czlowieka i co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:56
          Uderzyl w czlowieka na przejsciu dla pieszych i co sie stalo? Uciekl z miejsca
          wypadku?Jakiego koloru byl ten samochod? Wazne!!!!!!!!!!!
    • Gość: woka Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: 212.6.124.* 25.10.06, 15:46
      Jedź ostrożnie!
    • Gość: woka Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: 212.6.124.* 25.10.06, 15:49
      wydaje mi się że jadąc z mostu środkowym pasem możesz skręcić w lewo ale
      znajdziesz się na skrajnym prawym pasie do jazdy prosto do miasta. Dalej w lewo
      nie bardzo bo jest ciągła linia. Sprawdzę to dziśiej ale z pamięci tak mi się
      wydaje. pozdr.
      • gorzowiak3 Re: jak jechać na rondzie santockim ? 25.10.06, 16:26
        pytam,bo czesto widze objezdzajace rondo z zewnetrznego lewoskretu a nastepnie
        jadace spowrotem na most lub skrecajace w teatralna samochody.

        nie wiem co mam robic,bo jestem na wewnetrznym lewoskrecie i tez chce skrecic w
        teatralną.
    • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 25.10.06, 18:03
      Jak juz kiedys prosilem, zeby ktos (policja?) umiescila gdzies plan sytuacyjny
      tego ronda, zeby na sucho, spokojnie przeanalizowac jak jezdzic, a nie w
      trakcie jazdy zamiast patrzec na inne pojazdy, rozgladac sie za nie do konca
      poprawna i precyzyjna sygnalizacja pionowa i pozioma...
      • gorzowiak3 Re: jak jechać na rondzie santockim ? 25.10.06, 19:45
        w mysl tego co piszesz,kierowca udajacy sie w polske winien przestudiowac na
        sucho w domu wszstkie ronda jakie minie po drodze,masz racje ,cos w tym jest.

        mialem nadzieje,ze znajomoscia przepisow wykaze sie jakis mistrz kierownicy
        tudziez inny policjant,ktory twierdzi ,ze ronda to bajka ,winni kierowcy-
        analfabeci niepotrafiący jezdzic.
        • Gość: emsiziomal Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 20:26
          Widziałem dzis na rondzie DURNIA dwa nowe znaki. Znaki wysiadły z niebieskiego
          samochodu i zaczęły znaczyć.
          Korek od razu wiekszy.
          Jakie rondo takie znaki!!!
        • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 25.10.06, 23:21
          Wiesz, jezdzilem w miescie, ktore stoi rondami. Jezdzilem po Warszawie,
          Poznaniu, po Polsce jezdzilem. Tylko jedno rondo, mimo iz pare razy na nim
          bylem, stwarza mi klopoty... zgadnij ktore? Btw to chyba rondo o najwiekszej
          wypadkowosci w Polsce ;) - mimo ze nie najbardziej ruchliwe w skali kraju. Jak
          widac, nie tylko ja na nim mam problemy...
    • Gość: Danny Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 04:13
      >wjezdzac spowrotem na most
      "Spowrotem" nie da rady objechać, ale z powrotem powinno się udać
      • Gość: Dziki Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 15:25
        Znacie napewno rondo w Katowicach przy "Spodku".
        Ruch kilka razy większy niż na "Santockim", a problemów z jazdą praktycznie nie
        ma. Wjeżdża się w rondo i wyjeżdża bezstresowo. "Santockie" ma popieprzone
        oznaczenia poziome. Ale jeżeli fachowcom z drogówki wychodzi, że inaczej się
        tego oznaczyć nie da, to niech uruchomią swiatła.
        Po co wystawiać codziennie tysiące gorzowiaków na stres?
    • e_werty Re: jak jechać na rondzie santockim ? 28.10.06, 17:56
      "...jak jechać na rondzie santockim..."

      ... na rondzie się nie da - można jechać na rowerze, na koniu, na słoniu, na
      sankach, na wrotkach...itd

      Przez rondo można jedynie przejechac... albo i nie - jak wynika z pytań...
    • Gość: Alhmai El Mohnati Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.06, 19:04
      O jeździe na rondach z dwoma lub więcej pasami ruchu jest wiele teorii.
      Ale nikt jednoznacznie nie powiedział jak jeździć.
      W prawie o ruchu drogowym nie ma definicji ronda. Rondo jest traktowane jak
      zwykłe skrzyżowanie tyle że o ruchu okrężnym.
      Definincja skrzyżowania mówi że chcąc skęcić na skrzyzowaniu w lewo powinniśmy
      zająć skrajny lewy pas jezdni.
      I tak tez powinno być w przypadku ronda. (nie pamiętam jak jest oznaczone
      santockie) Czyli zjezdzając z nowego mostu zajmujemy lewy pas z którego możemy
      skręcić do centrum lub zawrócic na most.
      • Gość: ryszard Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.06, 19:35
        rondo santockie,oznakowanie w przypadku jazdy z kierunku nowy most - podmiejska:

        - pas zewnętrzny: kierunek na wprost i prawo na czechów.
        - środkowy: na wprost i w lewo
        - wewnętrzny : tylko w lewo (dawniej w lewo i na wprost co powodowało kolizje
        na środku ronda )

        mamy więc doczynienia z dwoma lewoskrętami,z dwóch pasów można więc sręcać w
        kierunku centrum,pytanie czy z obydwu też zawracać ?
        • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 28.10.06, 21:15
          > - środkowy: na wprost i w lewo
          > - wewnętrzny : tylko w lewo (dawniej w lewo i na wprost co powodowało kolizje
          > na środku ronda )
          No tego to nie widzialem, brawa dla osoby, ktora to wymyslila!!
          Przeciez WSZEDZIE NA SWIECIE, jak juz pas blizej prawej strony (w tym wypadku
          srodkowy) dopuszcza skret w lewo, to nastepny (w kierunku lewym) Z ZALOZENIA
          JEST tylko w lewo.
          Na PORZADNYCH rondach jest tez miejsce, zeby po przejechaniu kawalka ronda,
          zajac pas "blizszy prawej" i tak stopniowo, zeby wreszcie zjezdzac z jak
          najbardziej prawego pasa. Niestety, w Gorzowie jeszcze do tego nie doszli...


          Btw zawracanie ZALECA sie robic zawsze z max lewego pasa - ale czy jest to
          zapisane w przepisach, to nie wiem. Brawa jednak dla ludzi, ktorzy nie czuja
          tak oczywistych zasad.

          Natomiast policja twierdzi, ze z ktoregos kierunku, obowiazuje ZAKAZ skrecania
          z max lewego pasa - do tego jest srodkowy. Tyle, ze z zadnej strony nie
          przypominam sobie takowego znaku pionowego - wiec czemu policja ma takie
          widzimisie?
          • Gość: olo Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.06, 21:24
            I tu się zgadzam z przedmówcą. Jeśli kierowca nie chce, aby w burtę jego
            samochodu przy zawracaniu nie wbił się samochód osoby spokojnie opuszczającej
            rondo po skręcie w lewo z pasa "najliżej środka" to ... Prosta zasada. W innych
            miejscach działa.
            • Gość: ??? Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.06, 21:55
              Teraz sie nie dziwię że w Gorzowie jest tyle kolizji :} Jak sie ma takich
              kierowców to czego sie można spodziewać . Jeżdże do pracy codziennie przez to
              rondo i nie mam problemów :)
              • Gość: aga Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.06, 23:46
                Skoroś taki kozak,czemu nie udzielisz odpowiedzi na pyanie zawarte w tytule?
              • danny_boy Re: jak jechać na rondzie santockim ? 28.10.06, 23:59
                >Jeśli kierowca nie chce, aby w burtę jego samochodu przy zawracaniu nie wbił
                >się samochód osoby spokojnie opuszczającej rondo po skręcie w lewo z pasa
                To ten co walnie w burtę jest winny, dlatego że pierwszeństwo na rondzie ma
                zawsze pojazd kontynuujący jazdę po nim, dowolnie, którym pasem jedzie. Jeżeli
                ktoś ma zamiar zjechać z ronda z wewnętrznego pasa, to musi przepuścić jadących
                zewnętrznym pasem. I dlatego rację ma "???", że wina leży po stronie
                niedouczonych kierowców. Ci którzy znają przepisy nie mają na tym rondzie
                problemów.
                • Gość: Bernard Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.ed.shawcable.net 29.10.06, 00:10
                  Hey danny_boy,
                  Rondo (nie lubie) to ciekawe skrzyziowanie...
                  Nawet jesli je przekraczamy to je "wokolo" omijamy..
                  :):)
                  PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
                • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 29.10.06, 07:47
                  > To ten co walnie w burtę jest winny, dlatego że pierwszeństwo na rondzie ma
                  > zawsze pojazd kontynuujący jazdę po nim, dowolnie, którym pasem jedzie.
                  Pamietaj o dwoch rzeczach:
                  - przed wjazdem na skrzyzowanie oraz w trakcie jazdy po nim, nalezy zachowac
                  pas odpowiedni do kierunku jazdy,
                  - kierowca ma OBOWIAZEK uwzgledniania DAJACYCH SIE PRZEWIDZIEC zagrozen. Jesli
                  wiec np. widze, ze gosciu wjechal rowno ze mna na rondzie dwupasmowym, jade na
                  wprost lewym pasem, NIE WIDZE JEGO PRAWEGO KIERUNKOWSKAZU (i nie osmieszaj sie
                  tekstem, ze mam sobie kupic okulary)to mam prawo zalozyc, ze gosciu zjezdza z
                  ronda - bo taki jest jego obowiazek. I wtedy nie dam sobie wcisnac mandatu, bo
                  to tamten facet doprowadzil do samego faktu zaistnienia kursu kolizyjnego
                  NIELEGALNA JAZDA, a ja tylko w przypadku kursu kolizyjnego nie ustapilem
                  pierwszenstwa, nie wiedzac o nie dajacym sie przewidziec ryzyku.

                  Tak wiec:
                  jesli w opisanej sytuacji (kierowca zawracal/skrecal w lewo na prawym pasie -
                  co czasem ciezko, ale czasem banalnie latwo udowodnic, a ja w niego przywalilem
                  zjezdzajac z ronda) uderzylbym, to nie przyjalbym mandatu.
                  Jesli ktos jednak z lewego pasa zjechal na wprost i przywalil w tego, co na
                  srodkowym, to wina jest:
                  1) zajechanie drogi i wymuszanie pierwszenstwa,
                  2) o ile nie bylo sygnalizacji pionowej lub nie zezwalala ona na jazde na
                  wprost z lewego pasa - jazda w niewlasciwym kierunku.
                  Sprawa jasna, czysta, prosta.

                  > ktoś ma zamiar zjechać z ronda z wewnętrznego pasa, to musi przepuścić
                  > zewnętrznym pasem.
                  Pod warunkiem, ze daje sie przewidziec, ze dany kierowca nie zjezdza z ronda.
                  Jezeli jade od Malyszyna w kierunku centrum - to na prawym pasie nie ma byc
                  zadnego niedouczonego kierowcy ktory jechalby w kierunku Slowianki, a tym samym
                  mam prawo zalozyc, ze WSZYSCY z prawego pasa zjezdzaja do centrum. Tym samym,
                  ze nie ma kursu kolizyjnego i nie ma w zwiazku z tym pierwszenstwa lub proby
                  jego wymuszenia. tyle, ze musze pamietac, ze kawalek dalej lewy pas sie konczy,
                  i ten co na nim jest MA OBOWIAZEK USTAPIENIA PIERWSZENSTWA, o czym nie jeden
                  kierowca radzacy sobie z rondami juz zapomina.

                  I dlatego rację ma "???", że wina leży po stronie
                  > niedouczonych kierowców. Ci którzy znają przepisy nie mają na tym rondzie
                  > problemów.
                  • Gość: Danny Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 01:44
                    >a tym samym mam prawo zalozyc, ze WSZYSCY z prawego pasa zjezdzaja do centrum
                    Nie masz takiego prawa. Nawet jeśli wrzucą kierunkowskaz, że zjeżdżają, to i
                    tak obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.
                    • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 30.10.06, 18:26
                      > Nie masz takiego prawa. Nawet jeśli wrzucą kierunkowskaz, że zjeżdżają, to i
                      > tak obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.
                      Zgodnie z interpretacjami sadow, zasada ograniczonego zaufania stosuje sie
                      jedynie do DAJACYCH SIE PRZEWIDZIEC zagrozen. A wiec np. tego, ze jak ja mam
                      zielone swiatlo, to ten z boku ma czerwone i we mnie nie wjedzie, albo ze jak
                      ktos wjezdza na prawy pas, to nie jedzie w lewo.
                      Rownoczesnie, w przypadku wypadkow/kolizji/itp., zgodnie z orzecznictwem sadow,
                      jesli ten ktos, kto pojechal zle nie ma wielkich znajomosci, a rownoczesnie to
                      on zlamal jakis konkretny przepis, a ktos drugi jedynie nie do konca zastosowal
                      sie do niejasnej zasady ograniczonego zaufania, pelna odpowiedzialnosc zwala
                      sie na tego, co zlamal konkretne przepisy. Bo stosujac zasade ograniczonego
                      zaufania, to by trzeba jechac 5 kmph na godzine, z noga na hamulcu, bo a nuz
                      ktos spadnie z balkonu prosto mi pod kola, a wtedy zdaze wyhamowac i go nie
                      rozjechac?
                      Jechanie niewlasciwym pasem jest konkretnym przepisem, zasada ograniczonego
                      zaufania - nie.
                      • Gość: Danny Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:14
                        >Zgodnie z interpretacjami sadow
                        Dzięki trzymaniu się zasady ograniczonego zaufania jeszcze nie miałem do
                        czynienia z sądem, a uwierz mi, że mógłbym i racja byłaby po mojej stronie, ale
                        udowadniać bym ją musiał siedząc na wózku inwalidzkim.
                        Co do meritum sprawy, jak ktoś jedzie swoim pasem po rondzie, niezależnie
                        którym pasem (wewnętrznym czy zewnętrznym), to ZAWSZE ma on pierwszeństwo.
                        Zresztą to samo dotyczy jazdy na wprost po drodze wielopasmowej - czy uważasz,
                        że jak jedziesz środkowym pasem i ktoś ci będzie się wcinał nań, to ten ktoś ma
                        pierwszeństwo?
                        • zetkaf Re: jak jechać na rondzie santockim ? 31.10.06, 22:54
                          Ja tez STARAM sie nie miec zadnej stluczki. Jak na razie, dwie jakie mialem
                          zdarzyly sie na parkingu, gdy mnie nie bylo w samochodzie.
                          A krzycze, zeby glaby jezdzace w kolko po rondzie zewnetrznym pasie wiedzialy,
                          ze swietymi krowami nie sa, i ich tez pewne przepisy nie obowiazuja.
                          A nie, ze potem stoi iles samochodow przed rondem na prawym pasie, a lewy
                          calkowicie puste, bo ktoz bylby na tyle inteligentny, zeby lewym pasem na
                          wprost pojechac na rondzie dwupasmowym?

                          A wracajac do pierwszenstwa - zasada ograniczonego zaufania nie daje sie nagiac
                          za bardzo.
                          Jezeli wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze nie mam kursu
                          kolizyjnego, trudno mowic o pierwszenstwie. A chyba mam prawo zakladac, ze
                          jednak ludzie w miare przestrzegaja przepisow? Czy moze lepiej przed rondem
                          santockim nagle dac po hamulcach, bo mi sie w ostatniej chwili przypomni, ze
                          ktos moze wjechac na czerwonym pasie z boku? Oczywiscie, mam prawo zakladac, ze
                          ktos za mna tez stosuje zasade ograniczonego zaufania i zdazy wyhamowac?
                          A moze mam prawo wjechac na czerwonym swietle na skrzyzowanie, bo ten w ktorego
                          walne ma stosowac zasade ograniczonego zaufania? A jak walnie wina bedzie po
                          jego stronie, bo nie stosowal ZOZ, niewazne kto doprowadzil (wskutek
                          nielegalnej jazdy) do toru kolizyjnego?
                          Polskie prawo pokaralo nas durnym i nieprecyzyjnym ZOZ...
                          • danny_boy Re: jak jechać na rondzie santockim ? 01.11.06, 18:42
                            Warszawa, gość z pociągu bierze taksówkę. Taksówkarz wyrwał jak oszalały i tak
                            samo pędzi ulicami, na żadnym czerwonym się nie zatrzymuje.
                            Blady gostek pyta się: Panie, co to za jazda?
                            Taksiarz: Szefie, my ze szwagrem tak zawsze jeździmy.
                            Wtem ostro hamuje na zielonym świetle.
                            Gostek pyta: A czemu na zielonym pan hamuje?
                            Taksiarz: A bo szwagier może tędy przejeżdżać.
    • Gość: driver rondo Kopernika (?) IP: *.gorzow.mm.pl 29.10.06, 08:48
      Jak ktoś potrzebuje wyremontować za darmo lewy bok samochodu to polecam rondo
      przy parku Kopernika - zawsze znajdzie sie ktoś chcący zjechać z lewego pasa w
      Piłsudskiego w stronę Czereśniowej i nie przepuści tych co mają prawo krążyć na
      zewnętrznym pasie. Podobna sytuacja jak przy dawnym MiniMalu ale tu jest teraz
      wiekszy ruch i większa szansa na dzwon ;-)
      • Gość: bazyli Re: rondo Kopernika (?) IP: *.gorzow.mm.pl 29.10.06, 09:10
        fakt pozustaje faktem,posrali sie z tymi rondami,epidemia jakas,
        ludzie nie wiedza jak po tym jezdzic(nawet wytrawni kierowcy)a przejazd przez
        te cuda przyprawia ich o palpitacje,ale co tam,rondo musi byc i basta.

        policja nie reaguje na ronda-potworki,firmy ubezpieczeniowe tym bardziej,czym
        wiec sie martwic,niech sie kierujacy martwia ,zawsze przeciez mozna im wmowic
        ze sa glupi i nie potrafia jezdzic.
      • zetkaf Re: rondo Kopernika (?) 29.10.06, 17:38
        > nie przepuści tych co mają prawo krążyć na zewnętrznym pasie.

        No gratuluje znajomosci przepisow. Mysle, ze pan policjant ci wytlumaczy, jak
        bedziesz musial lewy bok wyremontowac...
        • gorzowiak3 Re: rondo Kopernika (?) 29.10.06, 17:51
          mysle ze kolega wczesniej mial racje ,nie wiem wiec co masz na mysli piszac o
          remoncie lewego boku bedac na pasie zewnetrznym?
          • andrzejusa Re: rondo Kopernika (?) 29.10.06, 18:59
            czesc ,
            racje my tylko danny boy.
            zawsze pierszenstwo ma auto bedace w ruchu na radzie!!!!
            po drugie racje ma danny boy,
            bo na radach wszelkiego rodzaju,
            trzeba po prostu myslec,patrzyc i dojezdzac
            do takiego ronda skoncentrowany na maksa!

            co do pytania:
            to , z mostu w strone centrum,
            ja zawsze wybieram skrajny lewy pas" tylko w lewo",

            z tego pasa zlezdzam bez problemu do centrum,
            bo mamy tam , podwojny zjaz w prawo,
            i dopiero po paru metrach musimy zjechac na jedna nitke.

            jezeli z mostu do centrum,
            i nagle chcemy z powrotem na zawarcie,

            to tak samo:
            zjezdzajac z mostu do centrum,
            wybieramy skrajny lewy pas,
            i odpuszczamy zjazd do centrum,
            krecimy troche i w prawo na most z powrotem.

            nigdy tak nie jechalem,
            ale tam mamy tez zjazd w prawo w droge dwupasmowa,
            wiec nie powinno byc problemu!

            ae zawsze trzeba sie po radzie dobrze rozgladac,
            to gwarancja calego samochodu,
            nawet jak ktos inny wymusi pierszenstwo.

            ludziaki: spoko,z otwartymi oczami i koncentracja na maksa!
            przejedziecie bez problemu!

            a rada sa bardzo w porzadku,
            santockie tez jest normalne.

            pozdrowienia
            • andrzejusa Re: rondo Kopernika (?) 29.10.06, 19:16
              i jeszcze jedno kierowce:
              na rondzie santockim jezdzi tramwaj,
              wiec pamietajcie;

              tramwaj wjezdzajacy na rondo , nie ma pierszenstwa,
              natomiast tramwaj opuszczajacy rondo: ZAWSZE!!

              i tu , ci co z mostu skrecaja do centrum,
              mimo ze w pewnym momencie sa jadacymi narondzie,
              musza ustapic pierszenstwa tramwajowi
              jadacemu na podmiejska , do gory!

              ten tramwaj jest juz na radzie(jezeli jest)
              i ma bezwzgledne pierszenstwo!!!!!

              a do tego ile taki tramwaj wazy???
              pomyslcie o tym!
          • zetkaf Re: rondo Kopernika (?) 29.10.06, 21:17
            W KRD nie ma czegos takiego jak rondo - jest tylko "skrzyzowanie", co
            najwyzej "skrzyzowanie o ruchu okreznym". A przed skrzyzowaniem nalezy zajac
            WLASCIWY pas (i na skrzyzowaniu utrzymac) w zaleznosci od kierunku, w ktorym
            chcemy zjechac ze skrzyzowania.
            W przypadku skretu w lewo i zawracania nalezy dojechac MAKSYMALNIE DO LEWEJ
            KRAWEDZI JEZDNI!!!
            Pan policjant wytlumczy, co to jest LEWA KRAWEDZ jezdni jesli nie
            zrozumiales...
            • Gość: Danny Re: rondo Kopernika (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 01:46
              >A przed skrzyzowaniem nalezy zajac WLASCIWY pas (i na skrzyzowaniu utrzymac)
              Zetkaf, ile ty masz lat i kiedy ostatni raz zajrzałeś do kodeksu, bo ten
              przepis został już zniesiony w latach 80-tych.
              • zetkaf Re: rondo Kopernika (?) 30.10.06, 18:28
                > >A przed skrzyzowaniem nalezy zajac WLASCIWY pas (i na skrzyzowaniu utrzyma
                > c)
                > Zetkaf, ile ty masz lat i kiedy ostatni raz zajrzałeś do kodeksu, bo ten
                > przepis został już zniesiony w latach 80-tych.
                Nie wiem, co zostało zniesione w latach 80-tych, nie wiem tez co dodane zostało
                w okresie 1980-2000. Jestem natomiast pewien, ze w roku 2003 przepis ten
                obowiazywal.
                • Gość: Danny Re: rondo Kopernika (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:04
                  >Jestem natomiast pewien, ze w roku 2003 przepis ten obowiazywal.
                  Specjalnie dla ciebie dzisiaj przeglądnąłem kodeks drogowy i nic tam takiego
                  nie ma. Jeżeli na skrzyżowaniu lub rondzie są linie przerywane to mogę zacząć
                  skręcać i kończyć skręt z dowolnego pasa
            • Gość: lakiernik Re: rondo Kopernika (?) IP: *.gorzow.mm.pl 30.10.06, 06:58
              Takich nierozgarnietych klientów lubimy :-)))
        • Gość: driver Re: rondo Kopernika (?) IP: *.gorzow.mm.pl 29.10.06, 20:44
          > No gratuluje znajomosci przepisow
          Dzięki!
    • czak68 Re: jak jechać na rondzie santockim ? 29.10.06, 21:03
      Raz na zawsze trzeba zapamiętać JADĄC Z NOWEGO MOSTU I CHCĄĆ NA RONDZIE
      SANTOCKIM ZAWRÓCIĆ BY POTEM WJECHAĆ NA MOST LUB W TEATRALNĄ MOŻNA TO ZROBIĆ
      TYLKO Z PASA SKRAJNEGO LEWEGO.patrz oznakowanie poziome w Ustawie Znaki i
      sygnały drogowe tj. dopuszcza się zawracanie z pasa lewego skrajnego
      oznaczonego strzałką skrętu z tego pasa w lewo, czyli z pasa środkowego możemy
      jechać na wprost lub tylko w lewo.
    • czak68 Re: jak jechać na rondzie santockim ? 29.10.06, 21:16
      dla potwierdzenia cytuję:
      2. Strzałka kierunkowa zezwalająca na skręcanie w lewo, umieszczona na skrajnym
      lewym pasie ruchu, oznacza także zezwolenie na zawracanie, chyba że jest to
      zabronione znakiem pionowym B-23 lub ruch jest kierowany sygnalizatorem S-3.
      • Gość: mistrz Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.gorzow.mm.pl 29.10.06, 22:23
        trza mieć łep 16:9 żeby to wszytko pojąć i w ułamku sekundy podjąć decyzje żeby
        nie zaliczyć strzału.
      • Gość: driver zawracanie IP: *.gorzow.mm.pl 30.10.06, 06:54
        2. Strzałka kierunkowa zezwalająca na skręcanie w lewo, umieszczona na skrajnym
        > lewym pasie ruchu, oznacza także zezwolenie na zawracanie, chyba że jest to
        > zabronione znakiem pionowym B-23 lub ruch jest kierowany sygnalizatorem S-3.

        Dobrze że to przypomniałeś! Nie wszyscy pamiętają - Zetkaf na pewno ;-) - ze na
        skrzyżowaniach z zieloną LEWĄ strzałką nie można zawracać. Czyli na przykład na
        Jancarza przy wjezdzie na dworzec PKS... Czy przepis jest madry czy nie, to już
        inna sprawa.
        Sorry, znowu trochę odbiegłem od tematu tego wątku.
        • zetkaf Re: zawracanie 30.10.06, 18:33
          > Dobrze że to przypomniałeś! Nie wszyscy pamiętają - Zetkaf na pewno ;-) - ze
          > skrzyżowaniach z zieloną LEWĄ strzałką nie można zawracać.
          Na kursie na prawko, jak ktos spytal prowadzacego, czy strzalki "warunkowe" (bo
          o takie chyba chodzi? czy moze sygnalizacje kierunkowa?) sa w lewo albo na
          wprost a nie w prawo, to co wtedy - prowadzacy sie BARDZO DZIWNIE spojrzal, jak
          na idiote. No coz, w Gorzowie jest pare anomalii jesli chodzi o jazde, m.in.
          warunkowe strzalki w lewo, "ronda z objazdem" (jedno juz usuniete, na
          Pilsudskiego) czy strzalki warunkowe polaczone z sygnalizacja kierunkowa...
          • Gość: Danny Re: zawracanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 19:07
            >prowadzacy sie BARDZO DZIWNIE spojrzal
            I tu chyba leży główna przyczyna nieudolności gorzowskich kierowców. Zresztą
            łapówkarstwo w gorzowskich szkołach jazdy parę lat temu było słynne na całą
            Polskę.
          • Gość: driver Re: zawracanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:34
            > strzalki "warunkowe" (bo o takie chyba chodzi? czy moze sygnalizacje
            kierunkowa?)

            Nie, chodzi o "zwykłe" zielone światło ale w postaci strzałki - czyli z
            gwarancją bezkolizyjności (z tymi z naprzeciwka i pieszymi). Zapomniałem jak
            sto się nazywa fachowo.
    • Gość: kursant Re: jak jechać na rondzie santockim ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:55
      To gdzie was szkolono? Zróbcie sobie powtórkę z nauki jazdy - najlepiej z dala
      od Gorzowa. Kiepscy nauczyciele w Gorzowie? Czy matoły uczniowie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka