emsiziomal
27.11.06, 08:36
..z każdego sukcesu Polaków. Ciesze sie z każdego sukcesu Gorzowian.
Nie ważne czy lubię słuchać Prońko, popieram poglądy Niewiarowskiego,
Marcinkiewicza, czy Surmacza. Kajakarze i inni "niszowi "sportowcy też
osiągają sukcesy.....
A tu widzę, że "wiekszośc" cieszy się z przegranej człowieka z Gorzowa,
zamiast cieszyć się , że człek cokolwiek osiągnął.
To w sumie małe jest.....
Komuś się udało więc mu dokopmy...a sami siedźmy i biadolmy jak jest źle.
Ja nawet sie cieszę , ze gorzowianin zajeżdża walcem kanadę. Ciesze sie bo go
tu nie ma. Ale powód do dumy to zaden.