Dodaj do ulubionych

Kontroler biletów broni się gazem

21.11.07, 21:27
Dobrze, że nie potraktowali gościa prądem. To była by afera.

"- Kontrolerzy użyli wobec mieszkańca miotacza gazu! To szok, że do takiej
sytuacji w ogóle doszło - oburza się Rawa."

Obserwuj wątek
    • e_werty Re: Kontroler biletów broni się gazem 21.11.07, 21:43
      "...bez biletu próbował uciec z tramwaju..."

      ... a kanar mu "przypieprzył" a pasażer... spieprzył! Powinien go
      potraktowac paralizatorem...
    • Gość: Pieprzniczka Tera pieprza kto komu przypieprzyl a kto spieprzyl IP: *.netcologne.de 21.11.07, 23:40
      Teraz pieprza kto komu przypieprzyl a kto spieprzyl.
      I macie sie nie wpieprzac, bo moga wypieprzyc.
      Pieprze to!
      • Gość: koralik Rawa blues IP: 150.254.4.* 22.11.07, 09:15
        Rawa, pisowski bohaterze! Postanowiłeś zaistnieć w mediach. Za
        robotę byś się wziął nierobie. Chyba postępowanie kontrolerów było
        zgodne z polityką PiS-u? Ostro i za mordę z przestępcami?! No, to
        kontroler zrobił zgodnie z waszymi wytycznymi! A może się coś
        zmieniło? Będziecie teraz udawać niewinne panienki?
        • lepian4 Re: Rawa blues 22.11.07, 10:35
          Przesadzasz, kontoler, podobnie jak kazdy inny obywatel, ma pawo do
          samoobrony.
          To kontoler jest osoba poszkodowana, nie jakis patolog, ktory nie
          tylko wozi sie naszym kosztem na gape, lecz na oczach przypadkowych
          pasazerow bez zazenowania dusi kontrolera.
          Sympatie propatologiczne zle swiadcza o naszym spoleczenstwie.
          Moze inaczej, dlaczego nikt z pasazerow nie pomogl kontrolerowi?
          On wykonywal swoj obowiazek i chwala mu za to.
          • Gość: pytacz Bali sie ze ich wszystkich podusi? IP: *.netcologne.de 22.11.07, 11:04
            W pelnym autobusie nikt nie pomogl kontrolerowi?
            Bali sie ze ten pasazer ich wszystkich podusi?
          • Gość: sikorek Re: Rawa blues IP: *.gorzow.mm.pl 22.11.07, 12:03
            Widocznie pasażerowie nie lubią kanarów.
            • lepian4 Re: Rawa blues 22.11.07, 12:21
              Ja tez ich nie lubie, ale nigdy nie odwazylbym sie ich dusic.
              Przynajmniej publicznie.
          • Gość: koralik Re: Rawa blues IP: 150.254.4.* 22.11.07, 13:17
            lepian4 napisał:

            >>To kontoler jest osoba poszkodowana<<

            No właśnie. Swiadomie przejaskrawiłem, bo uważam, że Rawa dla
            poklasku staje po niewłaściwej stronie. I do tego chyba zapomniał o
            naukach Ziobry, Kaczyńskiego i innych zwolenników zwalczania
            bezprawnia "żelazną ręką". A facet działał bezprawnie, bo nie miał
            biletu i dusił kontrolera.
            "Oj Rawa, Rawa
            co ten chłop wyprawia"
            • lepian4 Re: Rawa blues 22.11.07, 13:59
              Koralik, pelne rozgrzeszenie dosatniesz dopiero wtedy, gdy wyjasnisz
              nam, czy swiadome nieudzielenie pomocy, wynikajace z blizej
              nieznanych, choc asocjalnych uprzedzen, jest aktem bezprawnym i czy
              nie podlega to karze.

              Bylo wczesniej duzo mowy o piepszeniu, dopiepszaniu etc.
              Dopiepszmy i Rawie: czy jego Bezprawne i Niesprawiedliwe nagonki na
              osoby publiczne, wykonywujace nalezycie swe obowiazki sluzbowe sa
              zgodne z prawem? Czy politycy maja wogole prawo wydawac wyroki?
              Sadzilem, ze w panstwie demokratycznym sa od tego sady, nie
              politycy. Czy naruszenie swych kompetencji okreslonych prawem nie
              powinno zostac przykladnie ukarane?
              • Gość: koralik Re: Rawa blues IP: 150.254.4.* 22.11.07, 15:10
                lepian4 napisał:

                > Koralik, pelne rozgrzeszenie dosatniesz dopiero wtedy, gdy
                wyjasnisz nam, czy swiadome nieudzielenie pomocy, wynikajace z
                blizej nieznanych, choc asocjalnych uprzedzen, jest aktem bezprawnym
                i czy nie podlega to karze.

                Lepian, dlaczego wam? :))) Ilu was tam jest, że piszecie tak
                zawile? :)))
                Też mi sie to nie podoba, ale musiałbys udowodnić, że było świadome.
                To raczej sprawa moralności i właściwych postaw.

                lepian4 napisał:

                > Bylo wczesniej duzo mowy o piepszeniu, dopiepszaniu etc.
                > Dopiepszmy i Rawie: czy jego Bezprawne i Niesprawiedliwe nagonki
                na
                > osoby publiczne, wykonywujace nalezycie swe obowiazki sluzbowe sa
                > zgodne z prawem? Czy politycy maja wogole prawo wydawac wyroki?
                > Sadzilem, ze w panstwie demokratycznym sa od tego sady, nie
                > politycy. Czy naruszenie swych kompetencji okreslonych prawem nie
                > powinno zostac przykladnie ukarane?

                Ad.1 nie są
                Ad.2 nie mają
                Ad.3 trudno będzie znaleźć paragraf, ale dezaprobatę mozna wyrazić,
                tym bardziej że w dziłniu wyczuwa się fałsz tego polityka, a nie
                działanie w społecznym interesie!

                • lepian4 Re: Rawa blues 22.11.07, 15:44
                  Lepian, dlaczego wam? :))) Ilu was tam jest, że piszecie tak
                  zawile? :)))

                  Ach, nas sa cale legiony!!!
                  A moze to moje PiSowskie antypatie? To chyba jest oczywiste, ze nie-
                  PiS-owiec to juz parszywy komunista. Zrozumieliscie?

                  > Też mi sie to nie podoba, ale musiałbys udowodnić, że było
                  świadome. To raczej sprawa moralności i właściwych postaw.

                  No co ty, o tej porze jedzie sie zwykle do pracy. Nie bedziemy tu
                  oskarzac "niewinnych" ludzi, ze nietrzezwi zwalaja sie do pracy.
                  Dlatego swiadomosci rejestrowania przebiegu wydarzen nie zamierzam
                  kwestionowac.

                  Poruszasz tez kwestie moralnosci. W tym kontekscie to straszny
                  zarzut. Wszystko, co bierni swiadkowie tego zdarzenia uczynili, to,
                  zdaniem Rawy (uczynil to zupelnie nieswiadomie), rozpowszechnianie
                  nieprawdziwych informacji.

                  Oto, co ja zrozumialem z tego belkotu:
                  Ow niewinny pasazer/przestepca, pomimo, ze kanarowi proponowal
                  grzecznie zakup biletu, zostal bezdusznie zakwalifikowany jako
                  pasazer na gape. Coz za afront durnego kanara wobec wrazliwosci
                  postaw spolecznych uczciwych ludzi!!! Ale skoro kanar obstawal przy
                  swej bezdusznej naturze urzednika, niewinnie oskarzony pasazer, przy
                  spolecznej aprobacie innych potencjalnych ofiar kanarskiej
                  bezdusznosci, chywcil bezduszna kanalie za szyje, by wyperswadowac
                  mu istote naszej moralnosci i wlasciwosci naszych postaw
                  aspolecznych. Gdy wydawalo sie juz, ze szala zwyciestwa przechylila
                  sie po stronie BezPrawnych i NieSprawiedliwych, kanar, chywtem
                  ponizej pasa, zaatakowal gazem obronce naszych idealow!!! Co gorsza
                  gaz zostal uzyty w tym nieludzkim miejscu (powstawal swego czasu po
                  drugiej stronie ulicy, jako efekt uboczny przy produkcji farb)!!!!
                  Moze ten kanar to jakis rasista i nie spodobalmu sie nos niewinnego
                  pasazera?
                  • Gość: koralik Re: Rawa blues IP: *.gprs.plus.pl 22.11.07, 19:22
                    lepian4 napisał:

                    > A moze to moje PiSowskie antypatie? To chyba jest oczywiste, ze
                    nie-PiS-owiec to juz parszywy komunista. Zrozumieliscie?<

                    Bez przesady. Ja też mam antypisowskie patie :)
                    Nie wydaje mi się żebyś był parszywym komunistą. Raczej
                    kanarkofilem!
                    Lepsze ptaki niż pisiaki!
          • zetkaf Re: Rawa blues 22.11.07, 18:25
            Moze nikt nie pomogl kanarowi, bo nikt go nie dusil?
            Moze to tylko bajeczki, zeby uzasadnic uzycie gazu?
            Btw, najezdzacie na gapowicza - a ja sie spytam, czy kanar nie
            powinien byc zwolniony dyscyplinarnie z pracy? za samo posiadanie w
            autobusie niebezpiecznych gazow? Zdaje sie, ze jest zapis w
            regulaminie o zakazie przewozu substancji latwopalnych i
            stwarzajacyh zagrozenie dla zdrowia? Czy uzywajac gazu w zamknietym
            pomieszczeniu pomyslal, jakie zagrozenie stwarza dla innych
            pasazerow?
            Sorry, ale na miejscu prokuratury poszukalbym bledow kontrolera. A
            dopiero potem zastanawial sie, czy winien byl jeden, czy dwoch.
            A na kanarow bede najezdzal, podobnie jak kazdy, kto mial do
            czynienia z kanarami szczecinskimi i wie, jakie numery potrafili
            odwalic. Jawne bezprawie, rodem z SB. Bo "wladza moze..." - no i sie
            pare razy przekonali, ze "wladza moze... sie skompromitowac".
            Qui custodies ipsos custodies?
            • lepian4 Re: Rawa blues 22.11.07, 21:27
              "Moze nikt nie pomogl kanarowi, bo nikt go nie dusil?
              Moze to tylko bajeczki, zeby uzasadnic uzycie gazu?"

              A moze o 5:30 nie ma zadnego polaczenia?
              Tramwaje, a co to jest?
    • ehud_cohen prawda jest po środku. 22.11.07, 15:27
      pasażer dopuścił się wyłudzenia,pan kanar wykonywał tylko swoja
      prace.gaz pieprzowy może posiadac zwykły człowiek bez zewolenia.a
      swoją drogą to dobrze ze nie potraktowali gapowicza jak Polaka na
      lotnisku w Vancouver..dopiero byłaby afera.A co ten pan Rawa z
      opozycji taki nadgorliwy?ten gapowicz to ktoś z Jego rodziny??
      • Gość: widz Re: prawda jest po środku. IP: 195.20.2.* 22.11.07, 16:01
        To był Rawa w peruce blond!!!
    • Gość: artt Kontroler biletów broni się gazem IP: *.gorzow.mm.pl 22.11.07, 22:36
      Pan Rawa zaskakuje a wie kogo broni?Rozgrywka polityczna z kontrola
      biletowa w tle ??Żenada!!!Pokrzywdzony sie nie zglosil jak rozumiem
      a do Pana Rawy sie zglosili pasazerowie ??jacy? widzieli co sie
      stalo a moze koledzy tego co dusil i uciekl ???Nie wiem czy mam
      plakac czy sie smiac z naszego radnego ktory oczywiscie bilet ma za
      free . Jak juz tu ktos wspomnial taki gaz bez zezwolenia mozna
      posiadac do obrony a powod musial byc bo pierwszy raz w Gorzowie
      slysze aby kontroler uzyl gazu w pracy ale to Pana Rawe nie
      zastanowilo.Popracowalby z 1-2h jako kontroler to by przestal
      hm...gadac takie rzeczy.Moze Pan Rawa "dalby pieniadze" na MZK zeby
      podwyzki biletow nie bylo to i ludzie beda czesciej kupowali
      bilety.Juz po wyborach i po kampaniach halooo!:))aa zawsze beda
      niedlugo nastepne.I jeszcze jedna uwaga -pan Rawa chcial wzbudzic
      poklask bo kto lubi kanara ale Polak glupi nie jest co widac po tym
      forum i ma dokladnie odwrotna reakcje .Predzej ludzie pokochaja
      kanara niz probujacego zyskac rozglos polityka.
      • Gość: Bernard Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.dial.telus.net 23.11.07, 04:59
        Hey artt,
        Oczywiscie ze buja...
        To pisowiec i szukanie gnoju to jego zadanie...Jak nie znajdzie...to
        ma produkowac...
        Kontrolerzy robia swoja robote...Zlodziej uciekl a w opinii polityka
        pisu to ofiara...
        Nawet czytac sie tych bzur nie chce...
        Brawo kontrolerzy... Uzbroic sie w gaz i w przypadku ataku - po
        oczach!!!
        :):):)
        • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 16:48
          > Kontrolerzy robia swoja robote...Zlodziej uciekl a w opinii
          polityka
          > pisu to ofiara...
          Pobicie przestepcy to dalej przestepstwo... nic nie zwalnia od
          odpowiedzialnosci za swoje czyny, nawet to, ze ofiara jest
          przestepca.
          • Gość: Bernard Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.dial.telus.net 23.11.07, 22:19
            Hey zetkaf,
            Nieprawda...
            Kontroler w obronie wlasnej i pasazerow ma prawo uzyc przemocy...
            Ma jeszcze wieksze prawo na przyklad policjant..
            Ty, widza popelniane przestepstwo masz prawo uzyc przemocy by temu
            zapobiec lub zatrzymac przestepce...
            Tylko w oczach pisowcow zlodzieje to ofiary,...
            Ich u wladzy na szczescie juz nioe ma tylko takich kilku jak ty i
            ten polityk z Bozej laski...
            Polska przezyje..
            :):):)
            • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 23:26
              Sorry, jestem przeciwnikiem PiSu, ale nawet oni takich bzdur nie
              pisza.
              Sorry, ale to, ze ktos popelnia przestepstwo, nie uprawnia cie do
              bycia katem. Rozumujesz jak PiSowiec wlasnie - jak ktos jest
              zlodziej, to juz go pozbawic praw obywatelskich? Sorry, ale prawo
              obowiazuje nawet policje. Maja scigac zlodziei - ale ZGODNIE Z
              PRAWEM, a nie na sile, jakby sobie PiS i Bernard zyczyl. Nie maja
              prawo strzelic facetowi w leb tylko dlatego, ze gatki ukradl z
              marketu - maja prawo go skuc, walnac nim o ziemie, jak bedzie
              uciekal, ale w leb mu maja prawo strzelic dopiero po uprzednich
              dwoch strzalach w powietrze i krzyknieciu: Stoj, bo strzelam. Jesli
              pierwszy strzal pojdzie w leb, a nie w powietrze, to policjant
              scigajacy zlodzieja JEST PRZESTEPCA!!! Morderca, a nie policjantem.
              Polska przezyje... podobnie jak przezyla komune. Tam tez milicja
              stala ponad prawem - teraz ich sie za to rozlicza...
              Sorry, ale okradzenie zlodzieja to nadal przestepstwo. Jemu sie nie
              nalezy odszkodowanie, bo nie stracil nic swojego - ale tobie nalezy
              sie wiezienie za sam fakt kradziezy. To, ze okradziony byl
              zlodziejem nigdy nie moze byc usprawiedliwieniem tego, ze go
              okradles. Okradzenie zlodzieja nie rozni sie niczym od okradzenia
              uczciwego czlowieka...
              A kontroler w obronie wlasnej... ma prawo bronic sie takimi
              srodkami, jakimi zostal zaatakowany. Jesli ktos wejdzie mi do
              mieszkania, bez broni, to nie mam prawa uzyc nawet noza, bo to
              bedzie "obrona nadmierna". Wiec tym bardziej kontroler nie mial
              prawa uzyc broni silniejszej niz bron atakujacego. Zwlaszcza gazu,
              ktory mogl zagrozic bogu ducha winnym pasazerom...
              • Gość: Bernard Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.dial.telus.net 24.11.07, 04:51
                Hey zetkaf,
                Przestan z ta pisowska retoryka...Jakim katyemn??? Zaraz o
                zbrodniarzach bedziesz mowil...
                W pale sie rabnij...
                Skad pacanie takie glupie teorie ze ktos ma prawo bronic sie" takimi
                srodkami jakimi zostal zaatakowany" Gdzies te bzdury wyczytal...
                Twoja ignorancka wyobraznia zdaje sie brac gore....
                Podawane przykaldy przez ciebie sa idiotyczne...
                Szkoda slow..
                Co ty palisz???
                • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 15:30
                  > Przestan z ta pisowska retoryka...Jakim katyemn??? Zaraz o
                  > zbrodniarzach bedziesz mowil...
                  > W pale sie rabnij...
                  Przyganial kociol garnkowi...
                  widze, ze sam lubisz retoryke pisowska, wyzywanie, teksty na
                  poziomie "spiep... dziadu", itp. Po co dyskutowac merytorycznie,
                  lepiej kogos obrazac, wyciagac wyimaginowane brudy, zeby tylko nie
                  widac bylo faktow...

                  > Skad pacanie takie glupie teorie ze ktos ma prawo bronic sie"
                  > takimi
                  > srodkami jakimi zostal zaatakowany" Gdzies te bzdury wyczytal...
                  Wez sobie wyroki sadow z paru ostatnich lat. Czesto w przypadku, gdy
                  ktos zaatakuje cie golymi dlonmi, a ty obronisz sie nozem,
                  zostaniesz skazany za przekroczenie "obrony koniecznej". Glupie to,
                  ale takie sa fakty. Nie probuj mnie osadzac za to, je przytaczam -
                  nie ja taki absurd wymyslilem. Jak mawiaja, nie zabijaj poslanca
                  zlych wiesci.

                  > Twoja ignorancka wyobraznia zdaje sie brac gore....
                  Chyba twoj ignorancki brak wiedzy o tym, co sie dzieje...

                  > Podawane przykaldy przez ciebie sa idiotyczne...
                  Wlasnie ta tym polega ironia - ze sie podaje wyolbrzymione
                  przyklady. Wszyscy o tym wiedza, ze ochroniarz nie ma prawa strzelic
                  gosciowi w leb tylko za to, ze ukradl gatki z marketu - i dlatego
                  nikt nie strzela z tego powodu. Gdyby jednak nie bylo takiej
                  swiadomosci i przepisow, zobaczylbys, ilu ochroniarzy zabilo by za
                  te gatki...
                  Absurd? No coz, dla mnie absurdem bylo, jak uslyszalem, ze w Waw-ce
                  zdarzalo sie, jak zajedziesz komus droge, ze "zajechany" wysiada ze
                  specjalnie wozonym na taka sytuacje bejsbolem. I masakruje ci
                  samochod. Sytuacja uspokoila sie dopiero, jak policja sie za to
                  skutecznie wziela... Absurd rownie wielki, jak z tym zabijaniem za
                  gatki. Ale ludziom na szczescie pokazano, ze zlamanie prawa wobec
                  mnie, nie upowaznia mnie do lamania prawa wobec innych. Taka
                  samowolka zemsty, jak z tym bejsbolem - to wlasnie jak okradanie
                  zlodzieja, czy zabijanie za gatki. On zlamal prawo, to ono juz go
                  nie chroni, i mam prawo go nekac? Nie, nie tedy droga...
                  > Szkoda slow..
                  > Co ty palisz???
                • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 15:45
                  > Przestan z ta pisowska retoryka...Jakim katyemn??? Zaraz o
                  > zbrodniarzach bedziesz mowil...
                  Widze, ze piana z pyska juz ci nawet oczy zaslania? Bo chyba nie
                  widzisz co piszesz. Myslalem, ze chodzi o "jakim katyniem???" i sie
                  zastanawialem, na mozg ci padlo, ja o katyniu nic nie pisalem...
                  Moze ochlon, wytrzyj piane i zastanow sie, co piszesz?

                  A jesli chodzi o PiSowska retoryke - zdaje mi sie, ze ta partia
                  chciala by rozestrzelac kazdego przestepce, dac policj max
                  uprawnien, a najdrobniejszego przestepce traktowac jak gangstera? To
                  chyba moja opinia w tym watku jest przeciwna - to ty "organom
                  scigania" chcesz zwiekszyc uprawnienia do uzycia broni, aby mieli
                  czym zagrozic byle... nawet nie zlodziejaszkowi, bo do porzadnego
                  zlodzieja to mu jeszcze daleko...
              • Gość: artt Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.gorzow.mm.pl 26.11.07, 14:25
                Po I gdzie jest ofiara ?????Zwiała i jej nie ma po prostu facet wie
                ze narozrabial i sie nie zglosil ze go ktos pobil itd wiec o co to
                halo cale .
                Po II jak mnie dusza to mam broniac sie tez dusic?:)))Znaczy ze albo
                ktos mnie udusi albo ja jego innej mozliwosci nie ma :)))))Dopiero
                by bylo gdyby sily fizycznej uzyli i goscia spacyfikowali oooo:))
                I mylisz sie co do tej obrony w domu ,wiele razy sady orzekaly o
                zasadnej obronie wlasnej gdy ktos wchodzi do mojego domu -wlamuje
                sie ,jestem z cala rodzina ,mam patrzec co ma w reku albo zapytac
                czyma cos w kieszeniach ostrego moze bron jak odpowie ze nie to heja
                na piesci sie lejemy. Jak przegram to mi pozabija dzieci, babcie,
                zgwalci zone itd,LITOSCI:) Poczytaj orzecznictwo :)
    • radziu1982 Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 09:27
      MZK powinno w taki srodek obronny sluzbowo wyposazyc kontrolerow. Malo to razy
      byli ofiarami atakow ze strony gapowiczow?, co czasem konczylo sie dlugim
      chorobowym, czy pobytem w szpitalu?
      • lepian4 Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 09:52
        Ja mam prosbe do dziennikarzy.
        Czy mozna opisac losy kontrolerow, ktorzy juz wczesniej zostali
        napadnieci przez pasazerow? Choby o tych trzech, ktorzy przed dwoma
        laty po sumiennym wykonywaniu swych obowiazkow trafili do szpitala.
        Interesuje mnie szczegolnie, jak dlugo byli na zwolnieniu?
        Czy sa po tym incydencie w stanie nadal wykonywac swoj ciezki zawod?
        Kto i w jaki sposob im pomogl?
        Czy oprawcy zostali ukarani?
        W jaki sposob?
        Zaprosmy tez jakiegos eksperta, ktory wytlumaczy nam zasady
        Bezpieczenstwa i Higieny Pracy, rowniez dla kanarow. Nastepnie
        zastanowmy sie, dlaczego tej grupie zawodowej odebrac chcemy prawo
        do bezpiecznego wykonywania zawodu?
        • Gość: Bernard Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.dial.telus.net 24.11.07, 04:59
          Hey lepian,
          To byloby nudne...
          Takimi rzeczami sie nie zajmuja...
          Pobity kontroler, ochroniarz czy zraniony policjant to
          zadna "sensacja"...Natomiast gowniaz lub dorosly gdy zostana "sila"
          zatrzymani czy sila zostanie wobec nich uzyta - to sie sprzedaje...
          Tkie dobre dziecko i zobacz co policja z nim zrobila...Sziedzial
          tylko dzieisec razy choc ma juz 15 lat... Zla policja...On mial
          tylko noz...
          Takie historyjki widzi sie nieomal codziennie..
          I placzace matki, i kumple i inni potwierdzajacy "nieskazitelnosc"
          charakteru ofiary nieuzasadnionej nap[asci polijantow...
          Uzbroic kontrolerow w gaz i koniec...
          W jadacym tramwaju jada tylko ci co zaplacili albo zlodzieje..
          Tych drugich nalezy zatrzymac..
          Jak sie stawiaja - to po oczach i na komisariat..
          Gorzowianie z wlasnych pieniedzy doplacaja do biletow!!! Z wlasnych
          podatkow!!! Nie utrzymywac zlodziejstwa...
          :):):)
          • lepian4 Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 09:48
            No dobra, zostanmy przy dyscyplinie: pogon za emerytem po gazowej
            infekcji drog oddechowych. Zwyciezca bedzie mogl jezdzic dozywotnio
            na gape
          • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 15:41
            > Pobity kontroler, ochroniarz czy zraniony policjant to
            > zadna "sensacja"...
            Ochroniarz, policjant swiadomie wybrali zawod. Gapowicz, wsiadajac
            do pojazdu, spodziewal sie, ze go ktos gazem zaatakuje, albo wogole
            zacznie do niego strzelac. Owszem, mandatu mogl sie spodziewac, i
            takowy powinien dostac - ale nie od razu czyny grozace zdrowiu!

            > Natomiast gowniaz lub dorosly gdy zostana "sila"
            > zatrzymani czy sila zostanie wobec nich uzyta - to sie sprzedaje...
            Jesli za byle co - to ten, kto ich zatrzymal powinien dostac
            wpier... i to ostro. Sorry, jestes za tym, zeby za rzucenie papierka
            na ulice od razu policjant zabijal? Absurd - na razie tak, ale jesli
            spoleczenstwo bedzie tak ostre w zaostrzaniu kar za przestepstwa jak
            PiS, to tym wlasnie sie skonczy. I panstwem policyjnym...
            Gaz za jazde na gape... a pozniej kulke w leb - to tylko jeden krok
            wiecej...
            Ze niby gosciu sie szarpal? A dowody sa na to? Czy moze kanary sobie
            bajeczke na wytlumaczenie znalezli? Czy MZK jest wiarygodnym
            swiedkiem w tym procesie? Czy moze jest stronnicze? Polityk
            twierdzi, ze ma swiadkow zajscia, ktorzy mowia, ze szarpaniny nie
            bylo - to sa bezstronni swiadkowie...

            > Takie historyjki widzi sie nieomal codziennie..
            > I placzace matki, i kumple i inni potwierdzajacy "nieskazitelnosc"
            > charakteru ofiary nieuzasadnionej nap[asci polijantow...
            > Uzbroic kontrolerow w gaz i koniec...
            A policjantow w karabiny maszynowe i dubeltowki... albo od razu
            granatnice, panzer-fausty i pociski ziemia-powietrze?

            > W jadacym tramwaju jada tylko ci co zaplacili albo zlodzieje..
            Aha, czyli kazda osoba powyzej bodajze 75 roku zycia jadaca
            tramwajem jest zlodziejem? I policjant ponizej jakiegos stopnia na
            sluzbie jest zlodziejem? Weterani? Masz ciekawa definicje
            zlodzieja...

            > Tych drugich nalezy zatrzymac..
            Zatrzymac - a nie zabic!

            > Jak sie stawiaja - to po oczach i na komisariat..
            A stawiali sie? Jak ktos rozjedzie kogos na ulicy, to tez twierdzi,
            ze pojawil sie "znikad". Bo przeciez nie powie, ze akurat szukal
            zapalniczki w plecaku, a rozjechana "staruszka wyskakująca z nikąd"
            zdązyła swoim slimaczym krokiem przejsc prawie cala szerokosc
            drogi...

            > Gorzowianie z wlasnych pieniedzy doplacaja do biletow!!! Z
            wlasnych
            > podatkow!!! Nie utrzymywac zlodziejstwa...
            Gorzowianie z wlasnych podatkow placa za porzadek na ulicy. Zabijac
            kazdego, kto wyrzuci smiecia na ulice?

      • e_werty Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 09:58
        "...w taki srodek obronny sluzbowo wyposazyc kontrolerow..."

        ... nie mogą - kto bedzie odpowiadał za uszkodzenia spowodowne gazem
        użytym podczas awantur przy dzieleniu łapówek od pasazerów za jazdę
        bez biletu? Jak nie maja "pieprzu" to najwyżej po ryju sobie dadzą -
        a tak MZK dostarczyłoby im broni.
      • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 16:42
        A kto zaplaci za przypadkowe ofiary gazu? w koncu gaz nie jest
        punktowo dzialajacym srodkiem obrony, jak np. pocisk z karabinu, i
        jest zabroniony w pomieszczeniach zamknietych. Czy nikt tego nie
        potrafi zauwazyc? Milo Ci bedzie, jak sie nawdychasz jakiegos
        swinstwa i stracisz przytomnosc, bo stales kolo gapowicza? Jak
        zostawia cie w srodku autobusu, a ktos cie podepcze (byc moze
        niecelowo, np. w panicznej ucieczce od miejsca bojki kanara z
        gapowiczem), okradnie itp.?
        Poza tym, zgodnie z twoim rozumowaniem, KAZDY policjant powinien
        chodzic z karabinem maszynowy i dubeltowka?
        • lepian4 Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 22:08
          Koles byl w stanie zwiac, zatem nie wmawiajmy sobie, ze jego stan
          zdrowia doznal uszczerbku.

          Kiedy opublikowany zostanie portret pamieciowy tego chuligana?
          • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 23.11.07, 23:30
            > Koles byl w stanie zwiac, zatem nie wmawiajmy sobie, ze jego stan
            > zdrowia doznal uszczerbku.
            Czlowiek po prazeniu pradem tez jest w pelni sprawny... a potem
            idzie spac i sie nie budzi?
            Sorry, ale uzywajac broni przeciw nieuzbrojonemu, kontroler
            przekroczyl zasady "obrony koniecznej". W tym kraju skazywali juz
            ludzi, ktorzy strzelali do wlamywacza we wlasnym mieszkaniu - bo
            byla "obrona nadmierna". A jak kontroler w nieswoim autobusie uzyl
            broni gazowej (broni obszarowej, a nie selektywnie dzialacej -
            stwarzajacej zagrozenie dla pasazerow!) w stosunku do
            nieuzbrojonego - to juz jest w porzadku?
            Btw, podkreslam, nadal nie wiadomo, czy kontroler zostal
            zaatakowany. Jak wynika z tekstu artykulu, jedyny, ktory tak
            twierdzi to osoba, ktora uzyla broni. Niezalezni swiadkowie, zgodnie
            z artykulem, twierdza, ze kanar nie zostal zaatakowany, a mimo to
            uzyl broni gazowej. A wiec kto tu byl agresorem? Niemcy w 1939 tez
            nie zaatakowaly, one tylko stanely "w obronie wlasnych interesow"...
            • lepian4 Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 04:24
              Zrobmy dzis maly eksperyment, najlepiej publicznie. Ja bede ciebie
              dusic, a ty bedziesz stawiac opor.

              Najlepiej wedlug ustalonych wczesniej zasad:
              najpierw wolno ci bedzie mnie jedynie upomniec, oczywiscie tylko
              grzecznie. Pozniej bedziesz mogl oddac dwa strzaly ostrzegawcze.
              Tylko sprobuj wystrzelic,nim wyraznie mnie ostrzezesz!

              Jesli to przezyjesz zrobimy wyscigi na krotkim dystansie. Specjalna
              komisja popsika nam gazem po oczach i dopiero pozniej bedziemy gonic
              emeryta o kulach. Zalozysz sie, ze go nie dogonimy?
              • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 24.11.07, 15:51
                > Zrobmy dzis maly eksperyment, najlepiej publicznie. Ja bede ciebie
                > dusic, a ty bedziesz stawiac opor.
                Kolejny, ktory absurdy rzeczywistosci probuje przypisac temu, kto je
                tylko ukazuje... nie zabijaj poslanca zlych wiesci.
                Sorry, ale policjant MA OBOWIAZEK strzelic dwa razy w powietrze. Czy
                to madre, czy nie - jak pokazuje zycie, brak tych dwoch strzalow
                czasami powoduje smierc niewinnych. Te dwa strzaly - czasem powoduja
                smierc policjanta. Co lepsze? Nie wiem, ale przepis jest. I
                policjant MA OBOWIAZEK go przestrzegac. Jesli policjant nie
                przestrzega prawa - staje sie przestepca, i tak go powinnismy
                traktowac. Nie jako stroza porzadku, ale jako przestepce, ktorego
                musimy odizolowac. Wolisz czasy komuny, gdzie policja mogla
                wszystko, spalowac za to, ze sie krzywo do nich usmiechnales? Znaczy
                sie, oficjalnie natworza dokumentow, ze jestes wywrotowcem, bo
                (jechales na gape, ale napisza to tak pokretnym jezykiem, ze
                wyjdziesz na przestepce gorszego, niz Kuba Rozpruwacz)? Do tego
                chcesz wrocic?
                Prawo ma byc przestrzegane przez kazdego. Takze przez policjanta.
                Dajmy przepisy, ktore pozwola policjantowi strzelac do przestepcow -
                ale dopoki ich nie bedzie, policjant ma gonic przestepce, a nie do
                niego strzelac. Niezaleznie od tego, czy to madre, czy glupie -
                takie jest prawo i tyle. Poscig za przestepca nie moze byc
                usprawiedliwieniem lamania prawa...
                • Gość: leon Re: Kontroler biletów broni się gazem IP: *.it-net.pl 21.12.07, 23:18
                  wniosek z ostatniego zdania :
                  Pościg -TAK tylko , że po przejściu dla pieszych nie depcząc trawnika lub
                  samochodem 50-tka gdyż inaczej ścigający naruszy
                  prawo????????????????????????????????
                  :)))))))))))))))))))))))))))))
                  • zetkaf Re: Kontroler biletów broni się gazem 27.12.07, 11:16
                    > Pościg -TAK tylko , że po przejściu dla pieszych nie depcząc
                    trawnika lub
                    > samochodem 50-tka gdyż inaczej ścigający naruszy
                    > prawo????????????????????????????????
                    Wniosek:
                    Poscig przez UPRAWNIONE ORGANY SCIGANIA, z predkoscia uwazana przez
                    nich za bezpieczna (z pelna odpowiedzialnoscia za ofiary poscigu). Z
                    wyrazna informacja o zagrozeniu (sygnaly dzwiekowe, swietlne, itp.).
                    Sorry, jak TY bedziesz jechal po chodniku 100 kmph (nawet na filmach
                    zwalniaja, jadac po chodniku), to policja powinna obydwu skazac:
                    sciganego i CIEBIE.
                    Btw, jakbys sie czul, jakby nad calym Gorzowem rozpuszczono bojowe
                    srodki chemiczne bo ktos sie do banku wlamal? Sorry, ale gaz w
                    warunkach autobusu to bron MASOWEGO razenia, a nie ukierunkowana.
                    Ciekawe, co by bylo, gdyby w poblizu byla jakas staruszka - utrata
                    przytomnosci, w zwiazku z tym zaburzenie podstawowych funkcji
                    zyciowych (serce, pluca), w zwiazku z tym takze utrata rownowagi,
                    upadek - byc moze zlamanie reki, nogi, a dla starszych ludzi to juz
                    dozywocie, potem juz starzec, nawet calkiem rzeski, z musu laduje w
                    lozku, i szybko umiera.
                    Poza tym, przypomnijmy:
                    zdaje sie, ze pasazer chcial uregulowac naleznosci (w tym, byc moze
                    i kare za jazde na gape) - w tym momencie nie bylo uzasadnienia
                    zadania okazania dokumentow
                    kanar nie ma prawa zadac okazania dokumentow - moze co najwyzej
                    zatrzymac w miejscu popelnienia wykroczenia do czasu przyjazdu
                    policji (KPK),
                    jak na razie, tylko MZK (a wiec strona malo obiektywna) twierdzi, ze
                    doszlo do przepychanki. Bezstronniczy pasazerowie twierdza, ze
                    przepychanki nie bylo...
        • Gość: Bernard Zetkaf ma wyobraznie... IP: *.dial.telus.net 24.11.07, 05:01
          • zetkaf Re: Zetkaf ma wyobraznie... 24.11.07, 15:52
            Zeby miec wyobraznie, trzeba miec tez mozg. Dziekuje, ze publicznie
            przyznales, ze mam czym myslec...
            bo ostatnio mam wrazenie, ze u Ciebie z tym gorzej...
            • Gość: Bernard Re: Zetkaf ma wyobraznie... IP: *.dial.telus.net 24.11.07, 15:59
              Hey zetkaf,
              Problem w tym ze twoja wyobraznia jest chora...
              Paranoje skopanej kaczuszki...
              :):):):)
    • Gość: gondap Kontroler biletów broni się gazem IP: *.gorzow.mm.pl 27.11.07, 18:53
      A gdyby kanar miał by broń w kieszeni to też by jej użył ?
      Powinien odpowiedzieć za takie załatwienie sprawy , albo słabeusz
      albo głupi. Czy MZK nie szkoli swoich wybrańców ?
    • Gość: leon Kontroler biletów broni się gazem IP: *.it-net.pl 21.12.07, 23:09
      ucieczka gapowicza - reakcją winno być ujęcie przez kontrolera celem przekazania
      gapowicza policji , lecz gdy faktycznie chciał uregulować należność to w myśl
      prawa przewozowego nadużyciem kontrolerów jest już żądanie od pasażera
      okazania dokumentów (polecam art 33 i 34 ustawy ww)lecz odwracając sytuację gdy
      gapowicz oprócz przejazdu na gapę atakuje kontrolera to tak jak każdy obywatel
      może się bronić dostępnymi środkami zachowując zasady obrony koniecznej. A
      nawiasem to kibice najczęściej widzą część zdarzenia , albo to co chcą widzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka