ok39
27.11.07, 16:29
no, właśnie
możnaby zacząć w końcu dyskusję na ten temat!
to może odliczamy?
kto w tym zawodzie nie odczuwa totalnego, wyniszczającego stresu,
który przekłada się także na życie domowe?
dla mnie jest to stres bezustanny (jedynie wakacje- i to ich
początek jest lepszy- potem znów strach przed powrotem)
no i każdy poranek...
każda niedziela wieczorem
szkoda słów
(dodam tylko, że jestem ponoć dobrym nauczycielem, a w pracy odnoszę
wiele sukcesów)