slawek_wieczorek
03.12.07, 20:26
W ubiegłą sobotę na polskich drogach zginęło 30 (słownie:
trzydzieści) osób!!! Powtarzam - przez jeden jedyny dzień, a nie
przez cały weekend.
Pytam rządzących:
1. Panie Prezydencie Lechu Kaczyński!
Dlaczego tym razem nie ogłosił Pan żałoby narodowej, jak to uczynił
w lipcu, po katastrofie polskiego autokaru pod Grenoble? W minioną
sobotę zginęło więcej osób, niż wówczas!
Chylę czoła przed zmarłymi tragicznie pielgrzymami i ich rodzinami,
ale czy życie ludzkie można w jakiś sposób wartościować? W czym ci,
którzy przedwcześnie odeszli w ubiegłą sobotę ( a było ich nawet o 4
osoby więcej) mieliby być gorsi od tych, którzy ziemską wędrówkę
zakończyli na stromym zjeździe we francuskich Alpach? Czy państwo
może instytucjonalizować i zawłaszczać śmierć człowieka? Czy
zarządzi Pan wypłacenie odszkodowania rodzinom 30 ofiar?
2. Panie Premierze Donaldzie Tusk!
Dlaczego tym razem nabrał Pan wody w usta? Przed wyborami
parlamentarnymi widziałem powtarzany regularnie w telewizji klip
wyborczy, że w latach 2005-2007 na polskich drogach, pod rządami
PiS, zginęło prawie 13 tysięcy osób. W materiale filmowym mowa była
o "rzezi, jaka dokonuje się na polskich drogach". Ubiegła sobota
była najtragiczniejsza w tym roku... I to już za Pana rządów!
Dlaczego teraz Pan milczy? A może obok rozpoczynających się masowych
powrotach Polaków (wkrótce na lotnisku powitamy Henryka Stokłosę, a
jeśli Wielka Brytania zrealizuje Europejski Nakaz Aresztowania to
również Helenę Wolińską), był to kolejny z cudów zapowiadanych przez
Platformę Obywatelską?
Przestały bić serca 30 Polaków. Bije licznik Donalda Tuska. Jeśli
Bóg pozwoli, post ten odświeżę za 4 lata.