slawek_wieczorek
01.08.08, 01:47
Mirosław Marcinkiewicz swą karierę polityczną rozpoczynał od Polskiej
Zjednoczonej Partii Robotniczej. Legitymację Kandydacką na Członka Partii
przyjmował z rąk samego I Sekretarza Edwarda Gierka. A może tak tata
przykazał, który był Lektorem Partii w Gorzowie Wlkp. i wolne chwile umilał
sobie jeżdżąc "Pociągiem Przyjaźni" do Moskwy?
Jak Mirosław Marcinkiewicz wytłumaczy, że w zarządzanym przez niego Oddziale
Banku PKO BP funkcję Kierownika Biura Maklerskiego powierzono porucznikowi
Służby Bezpieczeństwa Piotrowi Kamerdule, który wsławił się między innymi
umieszczeniem w jednej celi działacza "Solidarności" w "Stilonie", Świętej
Pamięci Kazimierza Modzelana, z kilkoma gwałcicielami? Jak to się ma do
demonstrowanego przez niego ostentacyjnie katolicyzmu?