Dodaj do ulubionych

Cycki do pasa ;)

30.12.09, 12:24
Któraś z Was ma? Ja mam spory biust i pewnie po karmieniu niestety taki będzie
efekt. Wiem, wiem - nie tyle karmienie, co zmiany rozmiaru w ciąży i zaraz po
oraz wiotczejąca skóra (mam taką). Czy któraś się przyzna do takich problemów
z biustem? Jak sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • meg.123 Re: Cycki do pasa ;) 30.12.09, 12:28
      Ciekawe jak piersi tej pani by wyglądała gdyby odważyła się na ciąże (ciekawe czy miałaby większy brzuch czy cyckismile a po pół rocznym karmieniu zarzucała by je jako szalsmile ale jestem okropna:p
      www.smog.pl/wideo/31719/najwieksze_cycki_swiata_kalectwo_tylko_18/
      • wilk.w.owczej.skorze Re: Cycki do pasa ;) 07.01.10, 03:53
        Skoro tak Cię martwi wygląd piersi tej pani, po jej ewentualnej
        ciąży /co Ci do tego?/, to spieszę Cię uspokoić. Ta pani ma biust
        silikonowy, jest gwiazdką porno i po ciąży, jeśli takową w ogóle
        planuje w przyszłości, kolejny raz zoperuje sobie biust. Problemów
        zero smile
      • nchyb Re: Cycki do pasa ;) 19.01.10, 14:10
        > Ciekawe jak piersi tej pani by wyglądała gdyby odważyła się na
        ciąże (ciekawe c
        > zy miałaby większy brzuch czy cyckismile

        nie mam monstrualnego biustu tylko po prostu duży. W ciąży jego obód
        był o kilkanaście centymetrów większy niż brzucha. Nie widzę w tym
        nic dziwnego...
        Karmiłam ponad rok i szaliki mam innego typu. Ty nie jesteś może
        okropna, co raczej niemądra...
        • meg.123 Re: Cycki do pasa ;) 22.01.10, 10:55
          Widzę, że brak poczucia humoru u niektórych Pań. A co do stwierdzenia, że jestem
          niemądra droga koleżanko to wnioskujesz to po jednym poście? Gratuluję.
          • nchyb Re: Cycki do pasa ;) 23.01.10, 11:00
            tym jednym postem mądrąścią nie zachwyciłać smile
            I raczej nie wyglądało to na żart...
            Sztuczne piersi inaczej reagują na ciążę tak przy okazji...
    • kingaolsz Re: Cycki do pasa ;) 01.01.10, 19:45
      Dobry stanik ( dobrze dobrany) bardzo duzo pomoze.
      Ja nawet spalam w staniku bawelnianym.
      Do smarowania ja uzywalam kremu do biutsu Avon-a ( taki w fioletowym
      opakowaniu), ale nie wiem czy mozna w czasie karmienia.

      Tez mam duzy biust ( 65/70 G), coprawda naturalnie w ksztalcie lzy , ale nie
      ucierpial drastycznie przez maciezynstwo.
    • grace.4 Re: Cycki do pasa ;) 10.01.10, 05:41
      zmienil sie troche duzo,przynajmniej w moich oczach,ale przestalam juz
      nad tym ubolewac,bo nic tego nie zmieni oprocz jakiejs operacji,z
      ktorej nie skorzystam. kremy,biustonosze moze lekko koryguja,ale nie
      wyczyniaja reklamowanych cudow.wazne,ze mojemu M sie podobaja,chociaz i
      z tego powodu nieraz sie usmialismy.akceptuje je takimi jakimi sa (
      buuu smile ),jedynie musze zmienic fason stanikow,bo wypadajasmile a
      szkoda,bo mam tyle fajowych,calkiem nowych.
      • kingaolsz Re: Cycki do pasa ;) 11.01.10, 09:08
        grace.4 napisała:

        >jedynie musze zmienic fason stanikow,bo wypadajasmile

        a co to znaczy wypadaja?

        zapewniam Cie, ze dobry stanik potrafi zrobic kolosalna roznice - dobry tzn.
        odpowiednio dopasowany we wlasciwym rozmiarze
        • pyzyzmiesem Re: Cycki do pasa ;) 17.01.10, 17:22
          jestem w piątym tygodniu ciązy i już zmieniają mi się piersi....nie
          wiem jeszcze,czy i ile będę karmić,jestem natomiast zdecydowana na
          operację podciągnięcia,w razie czego...
    • monika3411 LB :-) 03.02.10, 19:03
      Polecam z całego serca, to kopalnia wiedzy o piersiach, o stanikach,
      a do tego wyjątkowe miejsce. Uwaga - uzależnia smile
      forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
    • ela_1976 Re: Cycki do pasa ;) 14.02.10, 22:47
      Do pasa piersi nie mam, choć zawsze miała duże.
      Chyba nie ucierpiały bardzo. Nie sa juz takie jak prze porodem i
      karmieniem, ale nie moge narzekać.
      Jedyne co mnie irytuje... to brodawki. Zostały większe, brzydsze sad
      Mąż mnei nie ściga, nic nie mówi, chyba nawet tego nie zauważa, ale
      ja widzę.

      W czasie ciąży i karmienia duza uwage zwracałam na stanik. Zawsze
      musiał byc dobramny. Nawet w nocy spałam w staniku.
      Do tego kremy - i myślę, ze pomogła...... no może nie na sutki, ale
      na sam kształt... myśle, ze miało to wpływ (choc bywało niewygodne)
    • Gość: Agata Re: Cycki do pasa ;) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.12.13, 20:01
      Ja mialam duze piersi 75H gdy mialam 15 lat w latach 70-tych!!! Bylam jedna jedyna na osiedlu z takim rozmiarem. Mam po mamie zaburzenia hormonalne. Piersi mi rosly tak szybko ze skora mi sie rozciagnela. Wtedy w ogole nie bylo stanikow na rozmiar H wiec nie mialam zadnego, i nawet pod luznymi swetrami bylo widac jakie sa wielkie i ze mi do pasa siegaja i strasznie mi bylo wstyd. W szkole mi dokuczali, mowili ze mam cyce jak stara baba, wiszace cyce jak malpa, wielkie balony, wymiona jak krowa dojna. Daj sie wydoic - zartowali. Krowa dojna to bylo moje przezwisko. Chcialam byc zwolniona z wefu ale nauczyciel sie nie zgodzil bo nie ma wyjatkow - mowil. Najwieksza podkoszulka jaka moglam dostac byla za ciasna i musialam tak cwiczyc i to bez stanika i wszyscy sie ze mnie smiali i dziewczyny mowily ze wygladam jak matka karmiaca 10-raczki. Strasznie sie wstydzilam tego ze bylo widoczne to ze moje piersi nie sa stojace tylko bardzo nisko mi wisza pod ich wlasnym ciezarem bo nie mam stanika. Ciagle widzialam w autobusie czy na przystanku jak dziewczyny na mnie patrzyly i mowily sobie cos na ucho i wybuchaly smiechem. Nie bylo tak ze wyszlam z domu i nie bylo jakiejs sutuacji zainstygowanej moim biustem. Nigdy.

      Stracilam pewnosc siebie. Pewnosc siebie troche wrocila gdy czasem jakis chlopak skomentowal: "takich wielkich cycow jeszcze nie widzialem, ale super giganty", albo klasyczne; "ale masz wielkie cyce, ale bym wymacal", albo: "z takimi cycami to bym sie umowil". Przykre jest to ze wtedy bylam w niebowzieta ze na mnie uwage zwracali. I kilku chlopcow za mna latalo bo chcieli sie umowic i bylo oczywiste dlaczego. Smutne ale cieszylo mnie to bo wywnioskowalam ze chlopaki sie takich wiszacych duzych piersi wcale nie brzydza i nie wszystko stracone. Mimo ze wiedzialam ze sie wstydza chodzic z taka dziewczyna ktora ma takie duze i do pasa. Poza tym bylam posmiewiskiem na wfie i mialam przezwisko krowa dojna, wiec to nie byly warunki do tego aby chlopcy sie we mnie kochali. Do rodziny taki mlody chlopak to napewno takiej nie przyprowadzi. Chlopcy w takich dziewczynach sie nie zakochuja. Ale bardzo je pozadaja. Nie raz nie dwa dalam sie nabrac i na wszystko pozwolilam bo myslalam ze oni chca ze mna chodzic na powaznie i ze maja do mnie uczucia. I spotykai sie ze mna ale tylko gdy chcieli seks. Spotykali sie ze mna po kryjomu aby nikt nie wiedzial. Wstydzili sie ze sie spotykaja z krowa dojna. Na pierwszych randkach czesto odrazu zdejmowali mi bluzke i mi piersi obmacywali i mialam z nimi seks. I odrazu po tym mowili cos w rodzaju: "fajnie bylo. Nastepnym razem w piatek, dobra. Musze leciec". I nawet mnie do domu nie odprowadzili.
      Z wczesnym duzym biustem przyszedl wczesny poped. Mialam bardzo silny i potrzebowalam seksu wiec bylam zaslepiona i myslalam ze oni mnie dobrze traktuja.

      Skarzylam sie do mamy, a mama sie smiala i mowila ze jeszcze bede sie cieszyc ze mam takie piersi. Ona specjalnie tak mnie karmila abym mi jak najwieksze urosly. Okazalo sie mama miala racje. Znalazlam sobie dosc niezle usytuawanego meza gdy mialam 21 lat. Podobalam mu sie bo mialam rozmiar JJ. On mial 42 lata i byl po rozwodzie z kobieta ktora miala bardzo maly biust i bylo to powodem to starc bo on sie ciagle slinil na widok duzych piersi. Mama mi poradzila abym wyslala podanie do biura matrymonialnego. Mozna bylo znalezc tam bogatych mezczyzn ktorzy specyficznie szukaja kobiety z duzym biustem na zone. Wyslalam zdjecie moich piersi do setek mezczyzn i bylo kilkudziesieciu takich ktorzy najbardziej lubia olbrzymie naturalne piersi. Zdjecia byly zrobione bez stanika i z roznych ujec i w roznych pozycjach aby dokladnie bylo widac w co dany mezczyzna sie wdaje. Wyszlam za maz trzy razy, za kazdym razem byl to mezczyzna ktory lubi ogromne piersi i jest bogaty i po doswiadczeniu zycia z kobieta o malym biuscie co bylo dla nich cierpieniem. Obecny maz ozenil sie ze mna bo mialam najwieksze piersi ze wszystkich kandydatek w tym czasie. Mam dobre zycie. Mama miala racje. Duze, ale to naprawde duze piersi to majatek. Warto bylo pic mleko i przejsc przez pieklo gdy bylam nastolatka.
      • Gość: 1matkapolka Re: Cycki do pasa ;) IP: *.play-internet.pl 08.01.14, 14:04
        Dobre, ale się uśmiałam!
        `
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka