Dodaj do ulubionych

bede wazyc 63 kg:)

    • limet Re: bede wazyc 66 kg:) 08.04.10, 09:25
      Witam,
      ja na razie nie planuję 63, wystarczy 66 kg, czyli tyle ile było jeszcze w
      listopadzie. Jak wrócę do tej wagi to pomyślę, co dalej.
      Mam 175 cm wzrostu i dzisiaj rano jak zobaczyłam 71,5 kg to mnie otrzeźwiło.
      Chcę zrzucić 5,5 kg.

      Powinno mi pójść w miarę łatwo, bo zaprawiona w bojach jestem. Muszę się tylko
      zmobilizować solidnie.

      Planuję tak po 0,5 kg na tydzień. Do 69 pewnie zejdę szybko, a potem to będzie
      już mordęga. Jakieś 3 lata temu zrzuciłam ok. 10 kg na diecie MM. Pora się z nią
      przeprosić, bo jak się nie wezmę za siebie natychmiast to potem znowu będzie
      ciężko. Im mniej do zrzucenia, tym idzie mi łatwiej.

      Na początek więcej picia, zmodyfikowanie listy zakupów, zapisywanie, co
      pochłaniam codziennie i ważenie/mierzenie i relacjonowanie w piątek.
      No i zamierzam regularnie tutaj pisać.
      Mogę się podpiąć pod ten wątek?
      • nowa-ja78 czwartek 08.04.10, 09:38
        witaj limet w naszym klubiesmile

        rendziak ciesze sie z toba z tej piateczkismile

        ja dzisiaj 67,4smile
        fas a co u ciebie??
        pozdrawiam dziewczyny
        • fas-s Re: czwartek 08.04.10, 10:15
          Hej dziewczyny,u mnie bez zmian 59kg,im mniej sie wazy tym trudniej
          cos zrzucic.Mam zamiar jesc dzis same salatki smile i pojezdzic na
          rowerze a moze jakis spacer bo u mnie ladna pogoda smile Tak sobie
          pomyslalam ze do lipca chcialabym wazyc 57kg i wtedy juz chyba
          skoncze bo maz mowi ze niedlugo znikne smile
          • limet Re: czwartek 08.04.10, 12:26
            Poczytalam troche Waszych wypowiedzi. Twarde jestescie. I zawziete. Gratuluje!
            • edytamariqa Re: czwartek 08.04.10, 15:56
              65kg
              byle do przodu
              • rendziak piątek 09.04.10, 08:03
                59,8 - powolutku w dół..im nas mniej tym gorzej się gubi te zbędne
                kilogramy - ale trzeba być wytrwałymsmile
                • nowa-ja78 Re: piątek 09.04.10, 09:03
                  67,1 normalnie szok!!! myslalam ze teraz bedzie szlo bardzo powoli a tu ladnie mnie ubywasmile ciesze sie bardzo. bylam zwazyc sie u kolezanki zeby zobaczyc czy moja waga dobrze wazy. i wychodzi ze mam wage ok.
                  wczoraj rano woda i kawa
                  na sniadanie mialam jogurt o 11 kawe z mlekiem i cukerm + mleczna kanapka (przyznaje sie!!!) 2 sztuki!
                  o 15 salatka z pomidora, ogorka i cebulki
                  wieczorem zjadlam plasterek zoltego sera i troche brezla.
                  humor mi dopisuje bo powoli zaczynam wygladac jak czlowieksmile i jeszcze ta ladna pogoda za oknem....pozdrawiam dziewczyny
                  • limet Re: piątek 09.04.10, 11:19
                    Ja tak dzień po dołączeniu to nie mam co się ważyć jeszcze. Ale w następny
                    piątek na pewno się pochwalę.

                    Wczoraj jeszcze zjadłam kilka ciasteczek z zapasów. Powoli muszę zmienić
                    zawartość lodówki. Jakieś ryby, sporo filetów z kurczaka i warzywa w dużej
                    ilości. Jak dobrze, że już wiosna. Rzodkiewka, ogórki, sałata. Uwielbiam... To
                    będzie bardzo przyjemna dieta. Zwłaszcza po tak długiej zimie.
                  • limet Re: piątek 09.04.10, 11:27
                    Gratulacje!
                    Jesteśmy w tym samym wieku i prawie tego samego wzrostu. Trochę zazdroszczę
                    sukcesów i dużej motywacji smile Powodzenia. Trzymam kciuki.

                    nowa-ja78 napisała:

                    > 67,1 normalnie szok!!! myslalam ze teraz bedzie szlo bardzo powoli a tu ladnie
                    > mnie ubywasmile ciesze sie bardzo. bylam zwazyc sie u kolezanki zeby zobaczyc czy
                    > moja waga dobrze wazy. i wychodzi ze mam wage ok.
                    > wczoraj rano woda i kawa
                    > na sniadanie mialam jogurt o 11 kawe z mlekiem i cukerm + mleczna kanapka (przy
                    > znaje sie!!!) 2 sztuki!
                    > o 15 salatka z pomidora, ogorka i cebulki
                    > wieczorem zjadlam plasterek zoltego sera i troche brezla.
                    > humor mi dopisuje bo powoli zaczynam wygladac jak czlowieksmile i jeszcze ta ladna
                    > pogoda za oknem....pozdrawiam dziewczyny
                    • fas-s Re: piątek 09.04.10, 12:58
                      U mnie nadal bez zmian,waga jak stala tak stoi na 59 sad co prawda
                      nie dietuje az tak bardzo,jakos ciezko mi sie teraz zmobilizowac po
                      tym jak tyle schudlam ale chcialabym jeszcze odrobine schudnac,mam
                      nadzieje ze bedzie lepiej i zobacze ta 8 po 5 smile
                      • ell-e78 Re: piątek 09.04.10, 16:14
                        Oj gonisz mnie nowa, gonisz wink
                        Ja niestety po świątecznym obżarstwie mam 0,5 kg do przodu, zła jestem jak nie
                        wiem, ale dziś zrobiłam 7 km na bieżni i mało jadłam, więc może zbiję tę
                        nadwyżkę za parę dni. Weekend też się zapowiada spokojnie, bez spotkań
                        towarzyskich to do poniedziałku może się uda.
                        Do maja muszę zobaczyć 5 z przodu, bo 22.05 chrzciny małej i muszę być już super
                        laska.
                        • nowa-ja78 sobota... 10.04.10, 09:09
                          witam w sobotesmile
                          u mnie dzisiaj bez zmian 67,1
                          tak sobie dzisiaj myslalam ze i tak juz duzo zgubilam. Po porodzie prawie 2
                          lata temu wazylam 80!!! potem powoli powoli zeszlam do 76,5 i tak sie waga
                          bujala przez 1,5 roku. Jak zaczelam tu pisac mialam 74 a dzisiaj juz 67. od 25
                          stycznia zgubilam 9,5 kgsmile
                          wszyscy w rodzinie chyba juz przywykli ze jestem taka gruba a tu zrobie
                          wszystkim mila niespodzianke jak mnie w maju zobaczasmile

                          • edytamariqa Re: sobota... 10.04.10, 19:28
                            64 kg
                            • rendziak niedziela 11.04.10, 06:52
                              59,6
                              • edytamariqa Re: niedziela 11.04.10, 07:04
                                63kg
                                co potrafi stres zrobic z nasza waga......
                                • fas-s Re: niedziela 11.04.10, 09:58
                                  Rendziak ty niedlugo mnie przescigniesz,jaki jest twoj cel? U mnie
                                  nadal 59kg i ani w gore ani w dol juz nie wiem co robic.
                                  • nowa-ja78 Re: niedziela 11.04.10, 13:30
                                    66,8
                                  • rendziak fas 11.04.10, 20:09
                                    ja chciałabym tak do 56-57 więc jeszcze trochę zostało.
                                    • fas-s Re: rendziak 11.04.10, 20:37
                                      No ja tez bym tyle chciala ale waga jak stoi na 59 tak stoi a ile
                                      masz wzrostu?
                                      • fas-s Re: niedziela 11.04.10, 20:45
                                        Dziewczyny chyba potrzebuje waszej pomocy,mam powazny kryzys sad nie
                                        mam juz sily na diete,od ponad tygodnia waga stoi w miejscu a to
                                        mnie nie mobilizuje, nie wiem co robic sad boje sie ze
                                        przytyje....pomocy!!!!
                                        • rendziak fas 11.04.10, 21:29
                                          ja mam 164 cm wzrostu. u mnie zbawienna jest herbata czerwona i nie
                                          jedzenie po 17-18 - do tej godziny jem śniadanko - bez pieczywa -
                                          potem płatki z jogurtem i jakiś lightowy obiadek - w międzyczasie
                                          coś słodkiego - batonik etc - nie mogę się oprzeć słodyczom. pu-erh
                                          u mnie sprawdza się rewelacyjnie już drugi raz - dwa lata temu
                                          schudłam aż do 53-52 kg - co prawda już mi naokoło mówili że za
                                          chuda jestem - więc potem troszkę przytyłam. co do stojącej w
                                          miejscu wagi - też tak miałam przez kilka dni - to jest normalne
                                          przy odchudzaniu - ponoć organizm przyzwyczaja się do nowej wagi -
                                          potem znów z reguły idzie w dół.
                                        • jakropelka Re: niedziela 11.04.10, 23:25
                                          Witam!
                                          podłączam się pod watek
                                          Trzy tyg temu urodziłam ślicznego dzidziusia, w ciąży przytyłam 22 kg, waga
                                          przed -57kg. Niestety po porodzie zeszło mi tylko 6kg, wazyłam 73, teraz ważę 69
                                          kg przy wzroscie 162, wygladam strasznie , mimo tego ,ze od porodu mineły trzy
                                          tyg nadal mam wielki brzuchol.
                                          Diety za bardzo nie mogę stosować , poniewaz karmię piersią ale przynajmniej
                                          postaram się nie jesć słodyczy i nie jadać po 19.
                                          Mam nadzieję ,że powolutku uda mi się dojśc do wagi 57kg, chociaż będę się
                                          cieszyła z każdego nawet najmniejszego ubytku wagi...
                                          Do lata jeszcze 2 miesiące więc może sie udasmile
                                          Trzymajcie za mnie kciuki tak jak i ja trzymam kciuki za was smile
                                        • limet Re: niedziela 12.04.10, 09:27
                                          Jak Cię to może pocieszyć, to powiem Ci, że im dłużej waga stoi, ale Ty się nie
                                          poddajesz, tym szybciej potem idzie w dół. Rób swoje i nie waż się kilka dni.
                                          Przytyć nie przytyjesz. Nie dawaj się smile
                                          • limet Re: niedziela 12.04.10, 09:27
                                            To było do fas-s smile
    • limet poniedziałek 12.04.10, 09:44
      Nadal mi się chce, więc chyba jest nieźle. W weekend było ok, mimo że w sobotę
      sporo słodkich rogalików z ciasta fr., a w niedzielę czekolada na gorąco.
      Zaczęłam już jeść takie jak powinnam śniadania i mniej. Stopniowo przestaję
      słodzić kawę i herbatę, piję więcej. W zasadzie codziennie chodzę z córką na
      spacer. Na razie tyle, bo ćwiczyć koszmarnie mi się nie chce. No, ale mam
      nadzieję, że za jakiś czas przeproszę się w hula-hopem. Ładnie modeluje talię.
      Chcę tak na całości mieć mniej w obwodach. Bo tak generalnie to wyglądam
      proporcjonalnie. Tylko jak przytyłam wszystkie ubrania są zbyt dopasowane.
      Bleee. Głównie chodzę teraz w żakietach, bo ładnie maskują. Fajnie byłoby już
      dużo zgrabniej wyglądać podczas weekendu majowego. Potem kolejny taki weekend to
      w czerwcu. No i na przełomie lipca i sierpnia urlop. Wtedy to już miło by było
      mieć płaski brzuszek, pozbyć się boczków, poduszeczek na udach itp. itd. Boję
      się tylko, żeby nie wpłynęło to negatywnie na wygląd skóry twarzy.
      Macie jakieś sprawdzone sposoby na poprawienie wyglądu skóry ciała i twarzy?
      Byłabym wdzięczna.
      A, no i miernikiem będę czarne spodnie i ołówkowa grafitowa spódnica, w których
      teraz wyglądam jak parówka. Tak będę się pięknie układały na biodrach to będzie
      to smile Trzymajcie kciuki.
      No i w piątek - mam nadzieję - będę mogła się już czymś pochwalić.
      • fas-s Re: poniedziałek 12.04.10, 09:57
        Dzis znowu 59kg sad nie wiem czy powinnam sie cieszyc ze nie idzie w
        gore.Dzis zaczynam od nowa wszystko.Wracam calkowicie do menu
        dietetycznego i bede duuuzo pila zielonej herbatki bo ostatnio nie
        pilam za duzo.Nie powinnam nazekac na wage bo przy wzroscie 170cm i
        wadze 59kg to jest ok no ale zawsze jest niedosyt.Jak wroce do wagi
        56kg to bedzie super bo ostatni raz wazylam tyle 7 lat temu przed
        ciaza smile to byloby cos smile Dzieki dziewczyny za wsparcie gdyby nie to
        forum to juz pewnie wazylabym 70kg wink
    • nowa-ja78 fas 12.04.10, 10:30
      fas kochana zacytuje ci bardzo fajny post napisany przez ciebie przeczytaj sobie kilka razy i powinno zadzialac bo mi szczerze pomoglo jak moja waga wskazywala 69,2 69,4 68,6 69,4 trwalo to troche i juz mi sie odechciewalo a wtedy myslalam o tym co napisalas. a teraz mam efekt 66,8
      ja pewnie gdyby nie ten watek tez pewnie z 74 bym wazyla a tak dzieki dziewczyny ze jestescie!smile

      A TERAZ CZYTAJCIE WSZYSTKIE:

      "Wiecie co,tak sobie pomyslalam wczoraj,kiedys myslalam ze
      jedzenie to taka fajna rzecz i ze daje tyle szczescia,a teraz mysle
      ze to ladna figura,zdrowy wyglad i dobre samopoczucie daje prawdziwe
      szczescie ze jedzenie to tylko jedzenie ktore sprawia ze jestesmy
      szczesliwi ale tylko przez chwile,potem juz nie jest fajnie,sa
      wyrzuty sumienia,nie mozna na siebie patrzec w lustrze wiec po co to
      sobie robic? Nie lepiej czuc szczescie na okraglo i z radoscia moc
      ogladac siebie w lustrze.Nie warto sie obrzerac.Mozna jesc wszystko
      ale z umiarem,smakowac a nie zazerac sie.Wczoraj np mialam ochote na
      paluszki,kiedys zjadlabym cala wielka paczkie w 10 min a wczoraj
      wzielam pare sztuk i tez bylo dobrze i nie bylo tych wyrzutow
      samienia.Moze to tylko moje zdanie ale u mnie sie sprawdza.Ale na
      przemyslenia mnie wzielo cosmile"

      Dziewczyny bedzie dobrze DAMY RADE!!!
      ja zaraz ubieram dzieciaki i ide kupic wode moglabym skoczyc do sklepu na przeciwko mieszkania ale przejde sie 2 przystanki dalej do innego zeby zaliczyc 1 spacer. pozdrawiam
      • fas-s Re: nowa-ja 12.04.10, 11:25
        Dzieki nowa-ja faktycznie mi to pomoglo,zapomnialam juz o tym co
        pisalam wczesniej,chyba sobie to wydrukuje i powiesze na lodowce
        albo najlepiej juz na drzwiach od kuchni,biore sie ostro do
        roboty,przeciez to tylko 2-3 kg co to dla mnie, zrzucilam juz ich
        tyle wiec dam rade i z tymi,ide zaparzyc zielona herbatke.Jeszcze
        raz wielkie dzieki dziewczyny,co ja bym zrobila bez was,caluje
        wszystkich smile
        • rendziak poniedziałek 12.04.10, 18:01
          59,5
          • fas-s Re: rendziak 12.04.10, 20:26
            Gratuluje,szybko ci idzie smile ja dzis jadlam malo i mialam dosc
            aktywny dzien bo z synem na rowery poszlismy,u mnie juz wiosna dzis
            bylo naprawde cieplo smile zobaczymy co bedzie jutro pewnie znowu
            59kg smile
            • rendziak Re: rendziak 12.04.10, 20:45
              a ja niestety podjadamsadza dużo słodkiego w domu- zaczęłam sobie
              folgować- czekoladki, żelki etc. jestem straszny łasuch na słodkie.
              nawet przed chwilą zjadłam dwa duże żelki kwaśne - podjadłam synowi
              z paczkisad
              • rendziak Re: rendziak 13.04.10, 07:41
                59,2 - obiecuje , że nie będę już podjadaćsmile
                • fas-s Re: rendziak 13.04.10, 10:44
                  Rendziak ty mnie dobijasz wink u mnie nadal 59.
                  • nowa-ja78 wtorek... 13.04.10, 13:17
                    fas to ja cie pocieszam u mnie dzisiaj 67,0
                    ale wczoraj zjadlam slodkie ciastko z serem i troche nimm2 jogurtowychsmile
                    dzisiaj 100% diety bez zadnego podjadaniasmile
                    pozdrawiam z burczacym brzuchemsmile i zobaczymy co bedzie jutro
                    • fas-s Re: sroda... 14.04.10, 10:27
                      Dzieczyny,nie wierze,dzis na wadze 58,6kg smile nie wiem o co w tym
                      chodzi bo wczoraj sie objadalam przyznaje szczerze,zjadlam cztery
                      ciastka,wypilam piwo z sokiem,troche frytek i dwa kawalki
                      pizzy,zrobilam sobie jeden dzien szalenstwa a tu prosze waga w
                      dol.Przez tyle dni dietowalam i waga stala na 59 a jak cos zjadlam
                      wiecej to waga w dol.Wydaje mi sie ze jutro i tak wroci do 59 ale
                      chociaz jeden dzien sie pociesze tym widokiem smile
                      • limet Re: sroda... 14.04.10, 10:32
                        Super. To tylko powinno Cie zmotywować do pilnowania się.
                        • limet Re: sroda... 14.04.10, 10:34
                          Ja cały czas walczę. Mam nadzieję, że w piątek też będę mogła się czymś
                          pochwalić. Chwile słabości oczywiście mi się zdarzają (gałka lodów czekoladowych
                          wczoraj), nie ćwiczę nadal, ale generalnie jest dobrze.
                          • rendziak Re: sroda... 14.04.10, 11:31
                            59,2 - bez zmian - ale niestety tak jak napisałam wcześniej podjadam:
                            (
                            • nowa-ja78 Re: sroda... 14.04.10, 12:38
                              fas tylko pozazdroscicsmile
                              z ta waga to roznie bywa ja po przedwczorajszych grzechach wczoraj sie
                              poglodzilam i co i nic dzisiaj na wadze dalej 67. skakalo miedzy 66,9 i 67 ale
                              na 67 wyszlo.
                              dzisiaj zjadlam jogurcik na sniadanko a przed chwila zrobilam i zjadlam salatke
                              cykori, pomidora, ogorka, jajka, szynki z duza iloscia koperku. smacznie i
                              zrdowo (wczoraj robila ja magda wojcik w programie jem i chudne..hehe)
                              moze jak juz mamy malo tych kg do zgubienia to ogranizm walczy i sie broni i
                              dlatego to idzie pomalutku. najwazniejsze sie nie poddawacsmile
                              jeszcze tylko 4 kg do szczescia...hehehe pozdrawiam

                              rendziak nie podjadaj!!!smile bo po lapkach oberwiesz smile
                              limet czekam z toba na piateksmile
                              pozdrawiam
                              • fas-s Re: sroda... 14.04.10, 14:37
                                Mi tez sie wydaje tak ze organizm w pewnym czasie broni sie przed
                                utrata resztki tluszczu,mi np stale jest zimno a od wczoraj wzielo
                                mnie przeziebienie.
                                • limet Re: sroda... 15.04.10, 09:12
                                  Maialm tak kilka lat temu, jak zrzucalam zbedne kilogramy. Bylo mi zimno niemal
                                  non stop. Potem sie przestawilam. W koncu organizm mial dodatkowa ochrone
                                  cieplna przez dwadziesia pare lat, a ja upracie go jej pozbawialam. Brzmi logicznie.

                                  fas-s napisała:

                                  > Mi tez sie wydaje tak ze organizm w pewnym czasie broni sie przed
                                  > utrata resztki tluszczu,mi np stale jest zimno a od wczoraj wzielo
                                  > mnie przeziebienie.
                                  • fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 09:20
                                    No i stalo sie tak jak sie spodziewalam dzis na wadze znowu
                                    59kg,chyba zostane juz z ta waga na dobresmile
                                    • nowa-ja78 Re: czwartek... 15.04.10, 11:46
                                      66,8
                                      mi na poczatku bylo strasznie zimno przez jakis czas teraz tez czasami mam taki
                                      dzien ze mi zimnosad
                                      fas cos cie polubilo to 59...sad mysle ze ja ja mam teraz podobnie chcialabym
                                      schudnac jak najszybciej a idzie coraz wolniej. sama pukam sie w glowe bo
                                      chcialabym do maja zgubic te 4 kg a i tak nie dam rady. musze wyluzowac i robic
                                      swoje a kiedys zobacze te 63 kg. glowa do gory powoli powoli a schudniesz
                                      jeszcze te 2 kgsmile
                                      a jak schudniemy to potem przejdziemy do nastepnego etapu czyli utrzymania wagi.
                                      trzymajcie sie dziewczyny. caluje
                                      • rendziak Re: czwartek... 15.04.10, 13:54
                                        i znów 59,2...
                                        • fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 14:07
                                          Widze ze wszystkie utknelysmy w martwym punkcie smile niedlugo lato i
                                          apetyt bedzie mniejszy,ja zawsze w lato waze mniej bo mniej jem wiec
                                          licze na to,chcialbym do konca kwietnia chociaz ten kilogram
                                          zjechac.Wlasnie jestem w trakcie przygotowania obiadu,griluje piers
                                          z kurczaka,cukinie i paprykie smile na sniadanie zjadlam dwie kanapki
                                          chrupkiego pieczywa z pomidorem,jajkiem i tunczykiem,mam zamiar dzis
                                          duuuuzo pic smile wazne ze waga nam w gore nie idzie,no a potem
                                          faktycznie trzeba bedzie wejsc w okres stabilizacji i utrzymania tej
                                          wagi.
                                          • limet Re: czwartek... 15.04.10, 14:32
                                            Hej,
                                            ja tam nie narzekam, mimo ze nastroju specjalnie radosnego nie mam, jest dobrze.
                                            Rano jablko, musli i chude mleko 0,5, salatka ryz z owocami i warzywami, chudy
                                            serek, a po pracy pomidorowa i pewnie jakas przegryzka bedzie przed spaniem.

                                            fas-s napisała:

                                            > Widze ze wszystkie utknelysmy w martwym punkcie smile niedlugo lato i
                                            > apetyt bedzie mniejszy,ja zawsze w lato waze mniej bo mniej jem wiec
                                            > licze na to,chcialbym do konca kwietnia chociaz ten kilogram
                                            > zjechac.Wlasnie jestem w trakcie przygotowania obiadu,griluje piers
                                            > z kurczaka,cukinie i paprykie smile na sniadanie zjadlam dwie kanapki
                                            > chrupkiego pieczywa z pomidorem,jajkiem i tunczykiem,mam zamiar dzis
                                            > duuuuzo pic smile wazne ze waga nam w gore nie idzie,no a potem
                                            > faktycznie trzeba bedzie wejsc w okres stabilizacji i utrzymania tej
                                            > wagi.
                                            • fas-s Re: czwartek... 15.04.10, 17:54
                                              Ja tez dzis skusilam sie na odrobine pomidorowej ale bez makaronu i
                                              ryzu tylko czysta zupka smile zaraz jak poprasuje to wskakuje na
                                              rower smile
                                              • nowa-ja78 piatek... 16.04.10, 08:15
                                                dziewczyny nie mam sie czym pochwalic bo rano 66,8 wiec zadnego szalu nie ma ale
                                                postanowilam troche podsumowac to moje odchudzaniesmile
                                                a wiec:
                                                25 stycznia waga 76,5
                                                po 82 dniach czyli dzisiaj jest 9,7 kg mniejsmile
                                                dzisiaj robie sobie dzien z duza iloscia warzyw a wiec na sniadanko bedzi
                                                salatka z pomidora, ogorka, cebulkismile na obiad piers z kurczaka z kapucha a na
                                                kolacje litrowy sok z warzyw.

                                                limet dzis wielki dzien u ciebie, ciekawa jestem jak tam twoja wagasmile
                                                pozdrawiam i chwalcie sie ile juz pogubilysciesmile
                                                • rendziak Re: piatek... 16.04.10, 08:21
                                                  u mnie dziś 59,1. wagę kupiłam 8 marca - wtedy na wadze było 65 kg .
                                                  odchudzam się od ok połowy lutego - wtedy definitywnie przestałam
                                                  karmic. ok miesiąc po porodz\ie (w styczniu) ważyłam się u rodziców
                                                  było 70 kg na liczniku.
                                                  • fas-s Re: piatek... 16.04.10, 09:22
                                                    Wow dziewczyny,wielki szacunek dla was,to naprawde imponujace
                                                    wyniki,dobre jestesmy smile ale co ja bym zrobila bez waszego
                                                    wsparcia.No dobra to ja tez sie pochwale dzis na wadze 58,6kg i
                                                    pewnie znowu jutro bedzie 59kg smile smile
                                                    Ja tez zrobie podsumowaniesadmusze zajrzec w moj zeszyt)
                                                    10 luty-65,5kg
                                                    dzis-58,6kg
                                                    W sumie ok 7kg smile
                                                    Dodam ze na diecie bylam od stycznia ale nie wiem ile wtedy
                                                    wazylam,wydaje mi sie ze moglo byc nawet 67kg.
                                                    Wczoraj wywalilam z szafy wszystkie letnie spodenki i stwierdzilam
                                                    ze nie mam w czym chodzic bo wszystko na mnie wisi,maz sie zalamie
                                                    bo bede musiala kupic cos nowego wink
                                                    A ja tez dzis postanowilam zrobic dzien z wieksza iloscia warzywsmile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • fas-s Re: piatek... 16.04.10, 09:23
                                                    P.S.
                                                    W tamtym miejscu gdzie jest sad mialo byc smile
                                                • limet Re: piatek... 16.04.10, 10:39
                                                  Hej,
                                                  mam do kogo rowna, nie ma co. Bardzo duzo zrzucilyscie. Kazda w Was. Tez tak
                                                  chce! Bardzo.

                                                  U mnie bylo dzisiaj 69,8 kg.

                                                  Duzo, bo 8 kwietnia waga pokazywala 71,5 kg. 1,7 kg przez 8 dni.

                                                  Wprawdzie najchetniej zobaczylabym 69, ale wszystko przede mna. Nie sadzilam, ze
                                                  bedzie mi tak trudno pilnowac tego co i ile jem. Coz, pofolgowalam sobie przez
                                                  ostatnie miesiace, to teraz musze sie mocno kontrolowac. Ciagle jeszcze wchodze
                                                  w nowe nawyki, modyfikuje liste zakupow, ciagle kombinuje, co mozna chudsze, bez
                                                  tluszczu. Staram sie nie pozwalac sobie na bycie glodna. POwoli wyciagam
                                                  wnioski, kiedy jest mi trudniej.

                                                  Na pewno po zjedzeniu obiadokolacji ok 17-18. Potem musi cos jeszcze byc, bo
                                                  umieram z glodu do 23 i latwo o napchanie sie swinstwami. Ciagle nie mam
                                                  pomyslu, co wtedy jesc.

                                                  Trudny moment to zawsze sobota i niedziela. Bede musiala wczesniej myslec, co
                                                  przygotuje na obiad, zeby bylo ok dla mnie i zyeby nie katowac meza i corki
                                                  swaja dieta i nie robic podwojnie sniadania, obiadu.

                                                  Stopniowo ucze sie, w ktorych sklepach moge kupic to, co jest dobre dla mojej
                                                  linii. Gdzie jogut 0% Sanoka, fruktoza, gdzie mam dobre warzywa, ciecierzyce
                                                  itp. Przy okazji nauczylam sie robic po pracy drobne zakupy, zmuszaja mnie do
                                                  spceru, bo nie cwicze wcale.

                                                  Planuje tez sie mierzyc, niestety dzisiaj rano nie znalazlam cm. Ale to w
                                                  nastepny piatek. No i wage podaje tylko w piatek. To taki dzien, do ktorego moge
                                                  sie mobilizowac. W weekendy zamierzam byc mniej rygorystyczna, jesli mam
                                                  osiagnac wage 65 kg. Pewnie jak tyle osiagne, zobacze w jakim stanie jest skora,
                                                  jak bedzie ok, to zejde jeszcze do 63 kg. Nizej nie.

                                                  Musze pomyslec o takich warzywnych dniach. A wlasciwie miesno warzywnych.
                                                  Ostatnio zauwazylam, ze trace wage po tunczyku (nie lubie), innych rybach
                                                  chudych, filecie z kurczaka i indyka, a i lososiu.

                                                  No i ciagle nie mam czerwonej herbaty. Pomaga. I do tego hula-hop. Genialny
                                                  wynalazek, ale to jest takie nueeedne. A juz mialam taka ladna talie. No i
                                                  zmarnowalam. Pora do tego wrocic, no nie?

                                                  Udanego weekendu i kolejnych sukcesow.
                                                  • fas-s Re: piatek... 16.04.10, 12:18
                                                    No ja niestety przygotowuje osobno wszystkie posilki dla rodziny i
                                                    dla siebie,mysle ze inaczej sie nie da.Tez oststni posilek jem
                                                    miedzy 18 a 19 i potem siedze do 23-24 trzeba byc twardym i
                                                    wytrzymac ten glod,jak juz nie moge wytrzymac to zjadam pomidora
                                                    albo dwa plastry szynki ewentualnie jajko.
                                                  • nowa-ja78 Re: piatek... 16.04.10, 13:05
                                                    dziewczyny ja chodze spac po dobranocce hehe ok. 22 wiec jem do 18 i mnie nie
                                                    ssie. kolacje powinno jesc sie 3 godziny przed snem. wiec jak wy dlugo
                                                    siedzicie to spokojnie mozna ta kolacje zjesc pozniej a jesli nie to w razie
                                                    glodu moze jakis sok pomidorowy czy warzywny, jablko, marchewka moze jakis
                                                    jogurt naturalny.

                                                    z gotowaniem to ja tez szykuje 2 obiady dla siebie i dzieciakow ale wcale nie ma
                                                    az tak duzo roboty przy tymsmile wiec nie jest zlesmile
                                                  • limet Re: piatek... 16.04.10, 13:11
                                                    Ja robie np. kurczaka z warzywami i mezowi i corce dodaje ryz, a sobie bez tego.
                                                    Albo jakies mieso i mezowi dodaje dwa ziemniaczki. Pewnie jak zrobimy zurek to
                                                    sama wezme z jajkami, a im dorzuce kielbase czy ziemniaki. Spagetti dla siebie
                                                    bez zoltego sera itp. itd. W sumie to jest mi wygodnie, bo corka je w szkole, a
                                                    maz to sie cieszy, ze nie musi dietkowac jak koledzy, a brzuch mu nie rosnie.
                                                    Tez dostaje salatke do pracy, a na obiad odchudzone mieso i surowki.
                                                  • rendziak mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 14:38
                                                    tylko się nie śmiać - jak czuje wieczorny głód to idę umyć zęby i od
                                                    razu uczucie ssania mija- nie wiem jak to jest ale tłumaczę to sobie
                                                    tym, że mój mózg ma zakodowane , że po wieczornym umyciu zębów już
                                                    nic się nie je i automatycznie ssanie zanikasmile
                                                  • fas-s Re: mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 15:00
                                                    Masz racje rendziek to dobry pomysl zapomniany przezemnie,juz kiedys
                                                    tez tak robilam bo moja mama mi go polecila,po myciu zebow traci sie
                                                    apetyt,z drugiej strony to przyjemne z pozytecznym,nie czujemy glodu
                                                    i zeby sa zdrowsze smiledzieki ze mi przypomnialas o tym.
                                                  • ell-e78 Re: mój sposób na wieczorny głód 16.04.10, 16:57
                                                    Ja się ostatnio nie odzywam bo nie mam się czym chwalić, utknęłam w martwym
                                                    punkcie, ciągle 62 kg. Boje się że już nie schudnę, a przy moim wzroście 163 cm
                                                    nie wyglądam jeszcze zbyt dobrze sad no ale nic walczę dalej.
                                                    Dziewczyny naprawdę nieźle nam idzie, ja też pochwalę się całokształtem.
                                                    30.11.2009 powrót ze szpitala po porodzie, na liczniku 73 kg dziś 62 kg czyli 11
                                                    kg straciłam, do celu tylko 5 kg, musi się udać.

                                                    Co do przygotowywania posiłków to obiad jemy wspólny (karmię jeszcze piersią) a
                                                    resztę posiłków przygotowuję sobie osobno. Jak zjem o 17-17.30 obiad to do
                                                    wieczora nie czuję już głodu, a jak zaczynam to po prostu idę spać smile
                                                  • rendziak ell-e78 16.04.10, 18:08
                                                    mamy dzieci w podobnym wieku - ja urodziłam 12.12.2009
                                                  • fas-s Re: piatek 16.04.10, 18:30
                                                    To ja widze dziewczyny ze wy niezle z waga jestescie skoro wy
                                                    niedawno rodzilyscie,ja rodzilam 6 lat temu smile co prawda przed ciaza
                                                    wazylam 57kg a 5 dni po wyjsciu ze szpitala 56kg bo w ciazy
                                                    odrobinke przytylam,ale za to po mi przybylo sporo przez te pare
                                                    lat,pewnie dlatego ze po ciazy zmienia sie caly metabolizm.Podziwiam
                                                    was ze tak krotko po porodach a wy macie takie
                                                    samozaparcie,gratuluje.
                                                  • nowa-ja78 Re: piatek 16.04.10, 19:05
                                                    ja tez podziwiam was "swieze" mamuskismile ja jakos sie nie moglam zebrac po
                                                    ostatniej ciazy. no ale lepiej pozno niz wcalesmile

                                                    dzisiaj menu bylo tak jak pisalam rano + kilka truskawek i winogron.
                                                    po obiedzie bylam tak pelna ze na kolacje o 18 zjadlam lyzke kwasnej kapusty i
                                                    papryke grilowana. jestem pelna. zobaczymy co jutro bedzie.
                                                  • rendziak Re: piatek 16.04.10, 20:34
                                                    to mój drugi synek - po pierwszym porodzie wzięłam się za siebie po
                                                    ponad dwóch latach - jak udało mi się schudnąć (nigdy nie byłam tak
                                                    szczupła - koleżanki z liceum nie mogły mnie poznaćsmile to sobie
                                                    obiecałam , że po drugim dziecku od razu biore się za siebie
                                                  • fas-s Re: piatek 16.04.10, 22:51
                                                    No i bardzo dobrze zrobilas,bedziesz fajna sexi mamuska smile moje
                                                    kolezanki tez nie mogly uwierzyc ze to moje dziecko jak wyszlam na
                                                    spacer z malym,tylko to bylo 6 lat temusmile ale teraz tez sobie
                                                    powiedzialam ze moj syn bedzie dumny ze szczuplej mamusi a nie
                                                    takiej zaniedbanej ktorej musialby sie wstydzicsmile tak trzymac
                                                    dziewczyny.
                                                  • rendziak sobota 17.04.10, 06:53
                                                    wreszcie poszło w dół - 58,9 - niewiele ale zawszesmile
                                                  • nowa-ja78 Re: sobota 17.04.10, 08:00
                                                    rendziak gratulujesmile u ciebie jakis plus u mnie odwrotnie a myslalam ze bedzie dzisiaj mniej a tu niespodzianka i 67,1sad

                                                    znalazlam w poradniku domowym o diecie: "Po miesiącu diety obfitującej w warzywa tracimy na wadze, a ma to związek z ubytkiem wody z organizmu. Warzywa zawierają bowiem dużo potasu, który działa odwadniająco. Teraz waga może się zatrzymać na kilka dni w miejscu, ale to nie znaczy, że dieta jest nieskuteczna" to tak odnosnie naszych wag stojacych w miejscusmile

                                                    jak byscie chcialy poczytac wiecej to tutaj:

                                                    kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/8,48634,3246832.html
                                                    moze znajdziecie cos dla siebie, pozdrawiam
                                                  • fas-s Re: sobota 17.04.10, 10:48
                                                    Dzieki nowa-ja,napewno zajrze i poczytam.U mnie dzis sukcecsmile 58,2kg.
                                                    Bardzo sie ciesze,chyba to po wczorajszym rowerze,wszystko mnie
                                                    bolismile
                                                  • fas-s Re: niedziela... 18.04.10, 09:42
                                                    Hej dziewczyny,u mnie dzis wielkie zaskoczenie na wadze
                                                    57,7kg,zdziwilam sie bardzo bo nie liczylam na to chociaz od paru
                                                    dni nie mam apetytu i jem naprawde malo,moze dlatego ze nie bylam
                                                    ostatnio na zakupach i nie ma nic w lodowce co lubiesmile Po woli
                                                    wycofuje sie z diety bo maz mowi ze niedlugo znikne,musze teraz cos
                                                    wymyslec zeby ta wage utrzymac ale nie wiem jak to zrobic,macie
                                                    jakies pomysly?
                                                  • rendziak Re: niedziela... 18.04.10, 12:11
                                                    u mnie 58,7 - leci baardzo powoli ale też juz nie jestem na takiej
                                                    ścisłej diecie
    • nowa-ja78 niedziela 18.04.10, 12:41
      dziewczyny zazdroszcze!
      ja sie pilnuje wczoraj prawie 10 km spacer zaliczylam bylam tak zmeczona ze nie
      mialam sily obiadu sobie uszykowac wiec zjadlam truskawki a dzisiaj 67,2
      waga nie spada a idzie w gore...a maj tak bliskosad
      pozdrawiam
      • fas-s Re: niedziela 18.04.10, 13:28
        To moze tak duzo nie spaceruj i nie cwicz bo wtedy tluszcz zamienia
        sie w miesnie a one waza duzo wiecej,ja tez w pewnym momencie
        widzialam ze im wiecej cwicze czy chodze to waze wiecej.
        • ell-e78 Re: niedziela 19.04.10, 07:33
          Rendziak - to rzeczywiście mamy takie same maluchy, moja za tydzień kończy pięć
          miesięcy i zaczyna być na prawdę fajna i kumata.

          Co do powrotu do formy to w pierwszej ciąży szło trochę lepiej i mniej też
          przytyłam, no ale to było prawie 8 lat temu, teraz idzie wolniej ale
          najważniejsze że jakoś idzie.

          Fas - co do utrzymania wagi, to chyba jedynym sposobem jest niestety
          utrzymywanie diety i ruchu, może już nie tak restrykcyjnie ale jednak, ja wiem
          po sobie że pilnować się i ćwiczyć będę musiała już zawsze...

          dziś 61,6, do celu 4 kg
          • rendziak poniedziałek 19.04.10, 08:31
            u mnie dziś wzrost - znów 59,2sad
            • fas-s Re: poniedziałek 19.04.10, 09:28
              U mnie dzis 57,8kg ciesze sie jak nie wiemsmile wczoraj nawet skusilam
              sie na odrobine lodow no bo juz nie musze tak sie pilnowac no ale
              juz wtedy kolacji nie zjadlam.
              • limet Re: poniedziałek 19.04.10, 11:06
                No, przede mna kolejnych 5 dni do piatku. Chce, zeby bylo min. 69 albo mniej na
                wadze.
                Weekend byl w miare. W sobote kilka ciasteczek, w niedziele 2 galki lodow i za
                duzo ciastek z ciasta fr. i jablek, ale generalnie niezle. Duzo ruchu przy
                porzadkach i spacery, duzo warzyw i niewielkie porcje na sniadanie i obiad.
                Co do trzymania wagi: koniecznie trzeba np. raz w tygodniu dac sobie wycisk na
                basenie i ustalic pory i wielkosc posilkow. Jak np. zje sie lody - to musza one
                byc w zamian za ktorys posilek.
                Udanego tygodnia.
                • nowa-ja78 Re: poniedziałek 19.04.10, 13:08
                  a ja dzisiaj 67,4! mi kazdy mowi ze juz mam sie nie odchudzac bo wygladam dobrze
                  ale mnie denerwuje najbardziej brzuch i dlatego dopiero bede zadowolona jak
                  zobacze moje 63kg.
                  wczoraj mialam lekkiego dola bo czlowiek sie pilnuje nie pakuje w siebie
                  wszystkiego co popadnie a tu waga nie leci w dol i pocieszylam sie w straszny
                  sposob zjadajac 2 gofry a co tamsmile
                  zobaczymy co bedzie dalej dzisiaj juz nie ma zadnego podjadania i grzechowsmile
                  fas mam nadzieje ze nas nie opuscisz i bedzeisz zagladac do naszego watkusmile?
                  • fas-s Re: poniedziałek 19.04.10, 14:05
                    Na pewno was nie opuszcze,tak sobie mysle ze moze do lipca uda mi
                    sie zjechac do 56kg i to juz bedzie wtedy ostatecznosc bo tyle przed
                    ciaza wazylam.Nie bede tego robic za wszelka cene jak sie uda to
                    super jak nie to tez bedzie dobrze.Przy moim 170cm wzrosty obecna
                    waga jest naprawde super,wczoraj ubralam sie w obcisle leginsy i
                    obcisla bluzeczke i maz jak wrocil z pracy powiedzial "O matko ,jaka
                    ty jestes chuuuuda" smile warto sie tyle meczyc dla takich chwil.Dzis
                    zjadlam na sniadanie jajecznice z pomidorami a na obiad miseczke
                    rosolu z paczki(ma bardzo malo kalorii a wypelnia zoladek) i bede
                    pila dzis herbate za herbata oczywiscie zielona no i pojezdze na
                    rowerku.W lipcu lece do Polski i spotkam sie z dawno nie widziana
                    rodzina i przyjaciolmi,to dopiero bedzie dla nich szok smile
                    P.S. nowa-ja nie poddawaj sie ,jeszcze niedawno ty mnie pocieszalas
                    jak moja waga stala w miejscu i to faktycznie jest chyba tak ze jak
                    waga dlugo stoi na jednym poziomie to potem szybko leci w
                    dol.Jeszcze pare dni temu moja stala na 59kg a potem w pare dni samo
                    z siebie zjechalo do 57,8kg. Glowa do gory !!!
                    • rendziak Re: poniedziałek 19.04.10, 14:25
                      kurna mam nadzieję , że mi też tak spadnie - chciałabymsmile
                      • ell-e78 Re: poniedziałek 20.04.10, 07:51
                        61,3 smile wreszcie się ruszyło
                        • rendziak Re: poniedziałek 20.04.10, 07:56
                          58,7
                          • fas-s Re: poniedziałek 20.04.10, 08:39
                            58kg sad
                            • nowa-ja78 Re: poniedziałek 20.04.10, 10:38
                              a ja dzisiaj takie zamieszanie rano mialam ze sie nie zwazylam i moze dobrze,
                              zobaczye jutro a moze poczekam do piatku zeby sie nie dolowac. pozdrawiam
                              • fas-s Re: sroda 21.04.10, 10:20
                                Hallo dziewczyny,jestescie? smile U mnie dzis bez zmian 58kg,gdzie moje
                                57 sad
                                • rendziak Re: sroda 21.04.10, 10:40
                                  u mnie znów 58,7
                                  • limet Re: sroda 21.04.10, 11:12
                                    Ja caly czas sie pilnuje, czytam, ale nic nie pisze, bo czekam do piatku.
                                    Wreszcie jest swiezy szpinak. Uwielbiam. I piekne swieze pomidory. Coraz
                                    przyjemniejsza robi sie ta dietka. Milego dnia.
                                    • nowa-ja78 Re: sroda 21.04.10, 12:27
                                      ja tez jestem ale nie wiem ile wazesmile czekam z limet na piatek
                                      wczoraj zjadlam kubek 0,5 l jogurtu naturalnego 0,1%, kwasna kapuche, wypilam
                                      aktivie, 4 kawalki chleba vasa + ogorek i cebulka byla tez kawa jak zwykle i
                                      woda i mimo ze wydaje mi sie ze duzo nie zjadlam to tak jakos od niedzieli mam
                                      brzucholsad no ale zobaczymy w piatek
                                      pozdrawiam dziewczynysmile
                                      • limet Re: sroda 22.04.10, 11:17
                                        No ja sie bym nie dziwila: jogurty i kapusta. Jak tu nie miec "brzuchola". A
                                        gdzie jakies mieso? Chyba, ze nie doczytalam smile Albo cos konkretnego. Ciezko by
                                        mi bylo tak jesc. Ja rano jakis owoc jem, potem musli z mlekiem, o 11 salatka
                                        (najczesciej albo kurczak, albo ryz jest podstawa), ok 14 jakas przegryzka, o 17
                                        obiadokolacja i potem tez jakas przegryzka (jak mi sie uda - a ostatnio sie
                                        udaje - to tylko herbata albo inka z woda i mlekiem). Tylko na takiej diecie
                                        jestem w stanie nie umierac z glodu i nie wymiatac wszystkiego z lodowki.
                                        • limet Re: czwartek 22.04.10, 11:19
                                          Co do piatku to obawiam sie, ze wynik nie bedzie miarodajny, bo zbliza mi sie @.
                                          A to 1-1,5 kg wiecej.
                                        • nowa-ja78 Re: sroda 22.04.10, 16:02
                                          limet ja sie tak nie katuje codziennie jogurtami i kapuchasmile ale jem czesto ta
                                          kapuche bo lubie. mieso tez zjadam zalezy jaki dzien i na co mam ochote. a
                                          szczerze to po takim czasie na "diecie" jak zjem cos 4 razy to juz jest max. ja
                                          moge zyc bez chleba, ziemniakow, miesa, serow za to te przeklete
                                          slodycze...jakies ciastko francuskie z serem, gofry... sa niestety takie dni ze
                                          grzeszesad
                                          • nowa-ja78 piatek... 23.04.10, 07:32
                                            66,8 smile pozdrawiam dziweczyny
                                            • rendziak Re: piatek... 23.04.10, 07:47
                                              u mnie też wreszcie sukces - 58,2smile
                                              • limet Re: piatek... 23.04.10, 09:14
                                                Waga 68,2 kg, talia 73,5 cm. Mniej od zeszłego tygodnia o 1,6 kg.

                                                Nie pojmuje jak to mozliwe. Mialo byc spokojnie po 0,5 kg co tydzien. Mam
                                                nadzieje, ze nie bedzie mi trudniej tego utrzymac. Co tam, nie bede szukac
                                                dziury w calym. Ciesze sie bardzo, bardzo. Znowu chodze w dopasowanych
                                                sukienkach, bo brzuch sie zrobil prawie plaski.No i ciagle nie cwicze. Dobrze,
                                                ze chodze na spacery. Len ze mnie.
                                                Udanego weekendu (bez objadania sie w nadmiarze)! Ma byc slonecznie,
                                                przynajmniej u mnie.
                                                • fas-s Re: piatek... 23.04.10, 09:18
                                                  Hej,u mnie dzis 57,7kg ale ciekawe czy na dlugo,pewnie nie wink jutro
                                                  i pojutrze mam w domu imprezy,bedzie wielka walka z pokusami ale dam
                                                  rade smile,u mnie tez ma byc cieply weekend.
                                          • limet Re: sroda 23.04.10, 09:19
                                            Teraz zauwazylam wpis. Jak ja to dobrze znam ze slodyczami. Ja uwielbiam grycany
                                            czekoladowe. Pudelko 1-litrowe na spolke z mezem wieczorem - uwielbiam!
                                            Nauczylam sie za to prawie nie jesc batonikow, ciastek, cukierkow, nie pic sokow
                                            z kartonu. Po lodach, M&M i gorzkiej czekoladzie - tak nie za czesto - nic sie
                                            nie dzieje mojej talii, po tej calej reszcie - znika z tempie ekspresowym smile Bez
                                            chleba i ziemniakow tez moge sie obejsc. Bez miesa i ryb juz nie. Organizm na
                                            szczescie sam sie domaga.
                                            • rendziak Re: sroda 23.04.10, 09:36
                                              ja moge nie jeść chleba, ziemniaków , batoników, cista etc - ale
                                              czekolada mleczna to moja miłość - dziennie jeden - dwa rządki
                                              wcinam - i tak codziennie- na początku sie pilnowałam i rzeczywiście
                                              nie jadłam - ale teraz już nie daje rady - wole nie zjeśc obiadu ale
                                              czekoladę muszę- znacie szwedzką czekoladę Marabu? - poprostu niebo
                                              w gębie - Milką też nie gardzę)
                                              • nowa-ja78 Re: sroda 23.04.10, 11:40
                                                rendziak ty diablico nie kussmile nie znam tej czekolady na szczescie heheh
                                                ale bardzo lubie mleczna goplany w takiem fioletowym papierku albo ptasie
                                                mleczko wedla na szczescie nie mam tego na codzien ale i tak za duzo dobrych
                                                slodyczy jest w sklepachsad nie kupuje chyba ze moje dzeiciaki cos tam
                                                chca..milego wykendu
                                                • fas-s Re: piatek.... 23.04.10, 12:30
                                                  Mnie na szczescie nie ciagnie do slodyczy ale na wszelki wypadek
                                                  kupilam sobie chrom smile zaczelam od dzis ,pozatym kupilam sobie
                                                  tabletki ktore pomagaja pozbyc sie nagromadzonej w organizmie
                                                  wody.Znalazlam dzis fajne zdanie:..."Jem po to żeby żyć, a nie żyje
                                                  po to aby jeść"... niech to bedzie naszym haslem przewodnim naszego
                                                  odchudzania wink pozdrawiam.
                                                  • fas-s Re: sobota.... 24.04.10, 12:11
                                                    Hej dziewczyny,dzis mam urodziny i myslalam ze moja waga zrobi mi
                                                    jakis prezent ale chyba nie bardzo ,dzis na wadze 57,9kg moze nie
                                                    tak zle zwlaszcza ze dzis dostalam @ sad ,mam dzis wielkie party bo
                                                    moj synek tez mial wczoraj urodziny,jesc pewnie nie bede bo przez @
                                                    nie mam apetytu.Przygotowalam dla gosci normalne jedzenie a dla
                                                    siebie na wszelki wypadek robie salatkie smile.
                                                  • nowa-ja78 Re: sobota.... 24.04.10, 13:05
                                                    fas wszystkiego wszystkiego najlepszego dla ciebie i twojego synkasmile

                                                    a ja mialam nie wchodzic na wage ale stalo sie i moja mnie dzisiaj
                                                    uszczesliwilasmile 66,1 normalnie szok!!! zastanawiam sie jak to dziala wczoraj
                                                    mialam 66,8 a dzisiaj taka roznica? wczoraj scisla dieta a ruch jak zawsze (ja
                                                    nie cwicze wcale mam 3 dzieci i mieszkam na 3 pietrze) jednym slowem oby tak
                                                    dalejsmile
                                                    pozdrawiam
    • nowa-ja78 niedziela... 25.04.10, 11:20
      normalnie cuda...65,5smile
      • fas-s Re: niedziela... 25.04.10, 14:37
        A ja dziewczyny ledwo zyje,wczoraj mialam przyjecie urodzinowe a
        dzis mam Kinder Bal smile dla odmiany moj maz ma dzis urodziny,tak nam
        sie udalo trzy dni pod rzad urodzic smile.Nie mam juz sily na nic nie
        mowiac o czasie,dzis nawet nie mialam czasu sie zwazyc,moze i dobrze
        bo wczoraj troche zjadlam sad zobacze jutro. Gratuluje nowa-ja smile
        • rendziak Re: niedziela... 25.04.10, 18:10
          a ja poszalałam....w sobote po raz pierwszy od porodu wyszliśmy z m
          bez dzieci na imprezke. na początek kolacja w knajpie meksykańskiej
          a potem drineczki u znajomych - boje się wchodzic na wage
          • rendziak kryzys 26.04.10, 07:42
            no i stało się - wchodzę na wagę a tam 59,2..czyli ok 1 kg do przodu-
            a już przez chwilę miałam 58,2...najgorsze, że cały czas mnie
            ciągnie do słodkiego - ta przeklęta czekolada..
            • nowa-ja78 poniedzialek... 26.04.10, 08:17
              rendziak rozumiem ja tez mam czasami kryzys i kupuje sobie slodkie ciastkosadprzychodzi taki dzien ze nie potrafie sobie odmowicsad ale nie ma co sie zalamywac i trzeba isc dalej. ja jak zjem ciastko to np. nie jem juz kolacji albo obiadu. moze jak juz musisz zjesc ta pyszna czekoladke to rano jakis kawaleczeksmile trzymaj sie i nie poddawaj! mi jednak bardzo pomaga w mojej diecie "woda" samkowa po niej nie ciagnie mnie tak do slodkiego. odstawilam ja na jakis czas ale musialam wrocic bo na zwyklej mineralnej ciezko bylo.
              moja waga zwolnila dzisiaj 65,4smile osatnio tyle wazylam jakies 4 lata temu. w sumie zjechalam juz 10 kgsmile pewnie bylo by wiecej gdyby nie grzeszki ale i tak jestem z siebie zadowolonasmile
              pozdrawiam
              • limet Re: poniedzialek... 26.04.10, 09:21
                Teraz to troche ciezszy okres sie zaczyna. Imprezki, grille itp. Ja weekend tez
                zaszalalm tradycyjnie. Ale taki rytm mi odpowiada. Potem latwiej sie pilnowac
                przez 5 dni. W sobote lody czekoladowe tartuffo, w niedziele dwie galki
                czekoladowe, 2 paski czekolady, rogaliki z czekolada. A dzisiaj tez paczkiem
                zostalam poczestowana. No, ale mam salatke selerowa i jablko w pracy, wiec
                licze, ze bilans sie wyrowna. Jak jeszcze pojde z corka na spacer to juz bedzie
                zupelnie dobrze. Do piatku zamierzam sie trzymac. Potem majowka, wiec znowu
                odpuszcze. Az tak silnego charakteru i motywacji nie mam, zeby sobie odmawiac
                wszystkiego. Udanego tygodnia! I wytrwalosci!
                • fas-s Re: rendziak 26.04.10, 16:07
                  Rendziak nie przejmuj sie u mnie tez kryzys,dzis na wadze bylo 58,7
                  czyli tez 1kg wiecej,mysle ze to przez ten weekend imprezowy a moze
                  to tez przez ten @ sad mam nadzieje ze wroce do swojej wagi.
                  • limet Re: rendziak 27.04.10, 08:46
                    To na pewno przez @. U mnie tez tak roznie z tym pilnowaniem sie. Za czesto cos
                    podjadam. Wczoraj paczek, potem prawie litr soku marchwiowego i przegryzka o 22.
                    Troche za duzo takich nadprogramowych atrakcji.
                    • rendziak wtorek 27.04.10, 08:49
                      u mnie dziś 58,7 - czyli troszkę zeszło - a jak u Was?
                      • fas-s Re: wtorek 27.04.10, 09:06
                        U mnie na szczescie tez dzis zeszlo 57,7kg od dzis zaczynam sie
                        znowu pilnowac po tym weekendowym szalenstwie smile Na naszym przyjeciu
                        urodzinowym wszyscy byli w szoku jak mnie zobaczyli,ze tak
                        schudlam,szczeny im opadly smile fajnie sie czulam,ciekawe jak bede w
                        Polsce na wakacjach co powie rodzina smileMam zamiar jeszcze troszke
                        zejsc ale nie duzo.Najbardziej jestem zadowolona z tali,brzuszek
                        jest az zapadniety smilechcialabym jeszcze troche z ud zrzucic ale to
                        ciezko,cwiczyc za duzo nie chce zebym miesni nie dostala.Dziewczyny
                        ale jestem szczesliwa i w koncu zadowolona ze swojego wygladu,zero
                        kompleksow smile fajne uczucie.
                        • liimet Re: wtorek 27.04.10, 10:29
                          Ale milo sie czyta to, co napisalas. Gratuluje wieeelkiego sukcesu.
                          • ell-e78 Re: wtorek 27.04.10, 12:04
                            Nie wiem czy też macie takie odczucia, ale ja chyba im bliżej celu tym bardziej
                            sobie folguje, na razie się nie ważę bo znów poszalałam w weekend, poczekam do
                            piątku... wchodzę już w większość rzeczy więc chyba jakoś tak podświadomie sobie
                            odpuszczam, dobrze że chociaż ochota na ćwiczenia nie przechodzi.

                            Co do kompleksów to ja nawet jak osiągnę swoją wagę, to największego kompleksu
                            się nie pozbędę, tzn cellulitu, chyba już niestety mnie nie opuści... Mam
                            wrażenie że po drugiej ciąży jeszcze bardziej się rozprzestrzenił...
                            • liimet Re: wtorek 27.04.10, 15:26
                              Mnie sie cwiczyc nie chce bardzo, bardzo. Wiec Ci zazdroszcze. Ograniczam sie do
                              spacerow - chyba codziennie. A - i jeszcze w niedziele troche na rowerach
                              pojezdzilismy - no ale to taka rekreacyjna jazda z 7-latka. Ja do celu mam
                              jeszcze 3 kg, wiec nie za blisko. Zwlaszcza, ze nie za wiele zrzucam. Powiem Ci
                              jak bedzie blisko 65 smile Mam nadzieje, ze dotrwam.
                              • edytamariqa Re: wtorek 27.04.10, 21:45
                                u mnie cały czas 63
                                chciałabym jeszcze z 5 kg ale juz jest dobrzesmile
                                • fas-s Re: sroda... 28.04.10, 09:08
                                  U mnie dzis bez zmian 57,7kg smile
                                  • liimet Re: sroda... 28.04.10, 15:40
                                    A ja sie pochwale - mam nadzieje - w piatek. Nadal sie trzymam, chociaz z
                                    motywacja roznie bywa.
                                    • ell-e78 Re: sroda... 28.04.10, 15:48
                                      u mnie dziś znów troszkę mniej, 60,5 kg - oby tak dalej smile
                                      • rendziak Re: sroda... 28.04.10, 18:19
                                        u mnie dzisiaj 58,2smile czuje sie swietnie - ludzie mówią ze baardzo
                                        zjechałam- to cieszy
                                        • nowa-ja78 czwartek... 29.04.10, 15:46
                                          witajcie dziewczynysmile
                                          nie mam za bardzo czasu zeby usiasc przy kompie ale jestemsmile
                                          mi waga podskoczyla jest 66,1 widze ze to juz u mnie normalne
                                          pozdrawiam

                                          • fas-s Re: czwartek... 29.04.10, 21:25
                                            U mnie tez waga skacze,raz jest 57,7 a na nastepny dzien 58,2 juz
                                            sama nie wiem czemu,zeby schudnac jeszcze musialabym juz nic nie
                                            jesc wiec pewnie zostane przy tej wadze sad
                                            • rendziak piątek 30.04.10, 08:12
                                              u mnie wczoraj 58,1 a dzisiaj 58,3- słodkie mnie wykańcza. wczoraj
                                              na jeden raz zjadłam paczke draży - rum ikokos- pycha....sad
                                              • fas-s Re: piątek 30.04.10, 08:55
                                                No to mamy podobna wage,u mnie dzis znowu 58,2kg sad na slodkie
                                                polecal chrom,na mnie dziala,wogole nie mam ochoty na slodkie a u
                                                mnie w domu masa slodkiego a ja przechodze obojetnie obok smile
                                                • liimet Re: piątek 30.04.10, 09:02
                                                  Chyba sie zaopatrze tez. No i powinnam kupic czerwona herbate.

                                                  fas-s napisała:

                                                  > No to mamy podobna wage,u mnie dzis znowu 58,2kg sad na slodkie
                                                  > polecal chrom,na mnie dziala,wogole nie mam ochoty na slodkie a u
                                                  > mnie w domu masa slodkiego a ja przechodze obojetnie obok smile
                                                • nowa-ja78 Re: piątek 30.04.10, 09:03
                                                  no to ja chyba musze ten chrom zaczac brac nawet mam w domu.
                                                  wczoraj na kolacje zjadlam razem z dzieciakami bulke z drzemem
                                                  truskawkowym...niebo w gebiesmile
                                                  dzisiaj 66,4 waga nie w tym kierunku idzie..hehe
                                                  a rano dobilam sie gofrem...jutro chrzciny wiec jedzenia bedzie duzo i ciasta
                                                  ale od poniedzialku wracam. milego wykendu dziewczyny i trzymajcie sie jak
                                                  mozeciesmile pozdrawiam
                                              • liimet Re: piątek 30.04.10, 09:01
                                                Czesc,
                                                u mnie wczoraj 67,7 kg. Minus 0,5 kg od zeszlego tygodnia. No, ale wieczorem
                                                mala imprezka z winem, wczesniej reds, i spora iloscia pysznosci, no i rano
                                                68,7. Mam nauczke, zeby sie pilnowac. Zwlaszcza w czasie dlugiego weekendu. Rano
                                                na sniadanie byla salatka szpinakowa i mniej do pracy. Oj, musze byc bradziej
                                                zmotywana jak widze. Najgorzej jak mam przed soba slodkosci. Nie moge sie
                                                oprzec. Teraz jak najwiecej ruchu i musze uwazac na alkohol. Udanego weekendu! I
                                                pilnujcie sie. Ja tez sie postaram poprawic po wczorajszej wpadce.
                                                • edytamariqa Re: piątek 01.05.10, 07:50
                                                  62,50 kg
                                                  • fas-s Re: sobota.... 01.05.10, 13:00
                                                    U mnie dzis znowu 57,7kg,nie ciesze sie bo jutro pewnie znowu bedzie
                                                    58,2kg.
                                                  • fas-s Re: niedziela... 02.05.10, 10:12
                                                    Dzis 57,7kg wczoraj wypilam piwko male z soczkiem i troche wiecej
                                                    zjadlam smile a mimo to waga nie podskoczyla.Chcialabym tak do 55-56kg
                                                    zjechac ale to chyba nie mozliwe bo musialabym glodowac smile
                                                  • rendziak Re: niedziela... 02.05.10, 18:45
                                                    u mnie dziś 57,2 - ale noc miałam pełną atrakcji - pobili mi męża-
                                                    jeździliśmy z policją w poszukiwaniu sprawcy - całą noc nie spałam.
                                                    to się w głowie nie mieści co się dzieje dzisiaj na świeciesad chce
                                                    mi się ryczeć.........
                                                  • fas-s Re: rendziak 02.05.10, 23:02
                                                    Hej,doskonale cie rozumiem bo tydzien temu pobili mi
                                                    przyjaciela,zlamany nos,wybite zeby,zlamana kosc policzkowa,zabrala
                                                    go karetka nieprzytomnego i 3 dni lezal w szpitalu,na szczescie
                                                    sprawcow zaraz zlapali bo to nie w Polsce i wszedzie kamery,wlasnie
                                                    od niego wrocilam dlatego wiem co przezywasz,mam ndzieje ze tez
                                                    zlapia sprawcow,powodzenia.A co do twojej wagi to
                                                    gratuluje,przegonilas mnie smile
                                                  • rendziak fas 03.05.10, 09:34
                                                    wiesz - najgorsze że stało się to w naszej miejscowości - spokojna
                                                    miejscowość pod Poznaniem - praktycznie same nowe domy - wracał sam
                                                    z imprezy od znajomych ja wróciłam wcześniej autem...szedł tylko
                                                    kawałeczek - i dorwał go jakiś jeden z nielicznych rdzennych
                                                    mieszkańców.. zdążył do mnie zadzwonić - wyjechałam autem - widok
                                                    był przerażający - ta agresja w tym człowieku- ja nie mogę dojść do
                                                    siebie...
                                                  • fas-s Re: rendziak 03.05.10, 10:18
                                                    To naprawde straszne co z tymi ludzmi sie dzieje sad,moj kolega tez
                                                    tylko przesiadal sie z autobusu na inny autobus,dobrze ze byli tam
                                                    ludzie i zadzwonili po karetkie bo by go skatowali bo on stracil
                                                    przytomnosc a oni go dalej tlukli.Az ciarki przechodza.Czy twoj maz
                                                    doznal jakis powaznych obrazen? Sama boje sie teraz wychodzic
                                                    wieczorami sad straszne jest to ze jeszcze to widzialas.Mam nadzieje
                                                    ze dorwali tego "czlowieka".Trzymaj sie i zdrowia dla meza zycze.
                                                  • rendziak fas 03.05.10, 10:38
                                                    wiem już kto to jest i gdzie mieszka - znalazłam go na naszej
                                                    klasiesmile - policja jest bezradna- możemy mu wytoczyć proces cywilny -
                                                    i tak też zrobimy - nie pozwolę żeby ten typ chodził bezkarnie.
                                                    było dużo krwi ale naszczęście obrażenia okazały się nizbyt duże.
                                                  • fas-s Re: rendziak 03.05.10, 13:51
                                                    Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem Policji w Polsce,jak to
                                                    jest bezradna? U nas w UK potrzebny tylko jeden swiadek i goscia w
                                                    kajdany pakuja i proces jest ekspresowy,nie wierze
                                                    normalnie.Najwazniejsze ze nie ma wiekszych obrazen.
                                                  • ell-e78 Re: rendziak 04.05.10, 08:24
                                                    Rendziak, bardzo Wam współczuję, masakra co się teraz dzieje, gdzie mieszkacie?
                                                    bo ja jestem z Poznania, mój mąż często wraca z męskich wyjść na piechotę ze
                                                    starego rynku i już wiele razy mówiłam żeby zaprzestał ale on mówi że taki już
                                                    jego zwyczaj... Martwię się że to kiedyś może się skończyć źle.
                                                  • fas-s Re: wtorek 04.05.10, 08:55
                                                    A ja zawsze laduje w Poznaniu jak przylatuje do Polski smilefajne macie
                                                    lotnisko,ogolnie fajne miasto chociaz potem jeszcze ok 3 godz musze
                                                    jechac samochodem do domu.U mnie dzis jak zwykle 57,7kg dobrze ze
                                                    juz nie widze tego 58 smile Postanowilam sie wziasc na nowo za siebie
                                                    bo ostatnio sobie pofolgowalam i to bardzo.W lipcu lece do Polski i
                                                    chcialabym do tego czasu jeszcze 2kg zrzucic,mam jeszcze troche
                                                    czasu smileMarzy mi sie 55kg mysle ze nie bedzie latwo,ale sprobuje.A
                                                    co u was z waga?
                                                  • ell-e78 Re: wtorek 04.05.10, 09:15
                                                    ja jak zwykle dałam czadu w weekend z jedzeniem, ech zła jestem na siebie, na
                                                    wagę nie wchodzę, dopiero w piątek. Od dziś znów dietka i ćwiczenia.
                                                  • rendziak Re: rendziak 04.05.10, 18:34
                                                    my mieszkamy w borówcu..spokojna mała miejscowość - a jednak
    • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 10:25
      witajcie dziewczynysmile
      u mnie po chrzcinach 66,9
      ale spodziewalam sie tego bo bylo szalenstwo do tego jeszcze dostalam @. teraz
      juz po imprezie wiec wracam do swojego rytmu.
      ale wszyscy widzieli roznice i slyszalam komplementy ze chuda jestem jak patyksmile
      pozdrawiam
      • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 13:19
        Czesc,
        no ja musze przyznac, ze tez sie dobrze bawilam w weekend. Nawet nie staram sie
        robic podsumowania o ile alkoholu, pieczywa i slodyczy za duzo. Na pewno waze
        wiecej, dlatego poczekam do piatku. Od dzisiaj znowu stary rytm smile Moze przez te
        3 dni cos jeszcze wskoram smile Wczoraj po powrocie z majowki wreszcie wyciagnelam
        hula-hopa. Nawet nie bylo to takie nudne. Moze i dzisiaj pokrece. W pensjonacie
        przygladalam sie jak jemy. Niby wszyscy w PL sie odchudzaja, przynajmniej u mnie
        w pracy np., ale jak juz imprezujemy to na calego i duza iloscia jedzenia. Na
        ostatnim miejscu sa owoce, warzywa, woda. Glownie chleb, miesa i alkohol. Moze i
        na co dzien jest lepiej, no ale taka impreza co pare tygodni i juz sa brzuchole.
        Prawie u wszystkich miedzy 30 a 40. I kobiety i mezczyzni, chociaz zdarzaja sie
        wyjatki. Tez to zauwazylyscie?
        • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 13:38
          Musialabys przyjechac tu do UK to jest dopiero przerazajace jak ci
          ludzie wygladaja,mlode dziewczyny,dzieci nie mowiac juz o starszych
          ludziach,co drugi ma nadwage i to spora,mozna pozbyc sie
          kompleksow smilenajgorzej to wyglada w np McDonaldzie jak sie idzie i
          widzi tych otylych ludzi opychajacych sie taka iloscia fast foodow
          ze nam by to na miesiac wystarczylo.
          • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 14:10
            Bylam tylko w Londynie, ale tam jest taka roznorodnosc, ze nie potrafie sobie
            wyrobic zdania na temat ludzi spoza. Widzialam cale mnostwo pieknych ludzi i
            bardzo niepieknych. Ale z tego co piszesz to rodznne imprezki, barbeque pewnie
            sa jeszcze "obfitsze" od naszych. Nie ma recepty na taka udana impreze przy
            grillu - pyszna, ale nietuczaca... W czerwcu znowu szykuje sie dlugo weekend.
            Chyba musze opracowac jakas strategie kulinarna smile

            fas-s napisała:

            > Musialabys przyjechac tu do UK to jest dopiero przerazajace jak ci
            > ludzie wygladaja,mlode dziewczyny,dzieci nie mowiac juz o starszych
            > ludziach,co drugi ma nadwage i to spora,mozna pozbyc sie
            > kompleksow smilenajgorzej to wyglada w np McDonaldzie jak sie idzie i
            > widzi tych otylych ludzi opychajacych sie taka iloscia fast foodow
            > ze nam by to na miesiac wystarczylo.
            • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 14:52
              Ja mam sposob na grila,nie griluje dla siebie kielbachy tylko robie
              szaszlyczki:piers z kurczaka,cebulka,cukinia
              (uwielbiam),papryczka,pieczarki do tego jakas pyszna salatka i jest
              zdrowo i dietetycznie smile polecam.
              • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 17:47
                u mnie dziś było 56,7.
                • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 04.05.10, 18:34
                  Wow ale masz fajnie ja tez bym tyle juz chciala smile
                • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 05.05.10, 10:15
                  Gratulacje!
                • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 05.05.10, 11:44
                  gratki rendziaksmile
                  ja dzisiaj 66,6 pozdrawiam
              • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 05.05.10, 10:16
                Wyprobuje przy najblizszej nadarzajacej sie okazji. Dzieeeki.
    • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 07:26
      66,3
      • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 09:10
        U mnie bez zmian 57,7kg,wrocilam do jazdy na rowerku
        stacjonarnym,chcialabym zrobic sobie chociaz jeden dzien diety
        oczyszczajacej i tylko pic przez caly dzien ale nie moge jakos sie
        zdecydowac,nie wiem czy dala bym rade,musze pomyslec.Do lipca musze
        miec 55kg moze byc nawet 55,9 ale chcialabym widziec dwie 5 smile
        wychodzi po 1kg na miesiac to chyba mozliwe do zrobienia wink
        • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 13:54
          Na diete oczyszczajaca chyba bym sie nie zdecydowala. Jakos mnie nie przekonuje.
          A te 2 kg do lipca to na pewno zrzucisz. Trzymam kciuki. Ja bym chcciala w
          kolejny dluzszy weekend wazyc 65,5 kg. Zobaczymy, czy nam sie uda smile W sumie to
          ja mam latwiej - u mnie o 10 kg wiecej smile
          • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 16:42
            u mnie 56,7
            • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 06.05.10, 22:34
              Kupilam dzis czerwona herbate,ale ona jest pyszna lepsza niz
              zielona,mam nadzieje ze beda efekty smile
              • nowa-ja78 piatek... 07.05.10, 08:20
                66smile
                fas poczytalam sobie troche o tej herbacie i o jej wlasciwosciach( chodzi o taka
                Pu-erh??)jeszcze piszesz ze jest pyszna wiec dzisiaj polece jej szukacsmile tylko
                pytanie gdzie to mozna kupic czy w realu dostane to cudo? zobacze moze w aptece?
                jeszcze 3 kg do zguienia no moze nawet 2,1 bo juz bedzie 63 hehe
                a dzisiaj piatek ciekawa jestem waszych osiagniec dziewczynysmile
                pozdrawiam
                • fas-s Re: piatek... 07.05.10, 08:52
                  Tak ,chodzilo mi wlasnie o Pu-erh,mysle ze dostaniesz ja w zwyklym
                  sklepie,ja kupilam taka z dodatkiem dzikiej rozy moze dla tego jest
                  dobra,byly tez z innymi dodatkami np.grapefruta,nie wiem czy zwykla
                  jest taka dobra.
                • liimet Re: piatek... 07.05.10, 10:58
                  U mnie 67,9. Nie najlepiej. Wiecej o 0,2 niz w zeszlym tygodniu. Nie popisalam
                  sie. Cos nie tak z moja motywacja chyba.
                  • ell-e78 Re: piatek... 07.05.10, 13:10
                    60,2, nie mogę doczekać się tej 5 z przodu smile
                    • liimet Re: piatek... 07.05.10, 14:41
                      Zazdroszcze. U mnie tylko 3 kg do 65, a jakos kiepsko mi idzie.Jej, tylko 3 kg,
                      a to wymaga takiego pilnowania sie, planowania... No, ale w sumie fajnie bedzie
                      pierwszy raz ubrac wreszcie te za waska spodniczke, ktora lezy juz ze 2 lata. Ma
                      taki fajny kroj.

                      ell-e78 napisała:

                      > 60,2, nie mogę doczekać się tej 5 z przodu smile
                      • nowa-ja78 rendziak... 07.05.10, 14:57
                        kochana mozesz napisac ile razy pijesz ta czerwona herbatke, doczytalam ze
                        wczesniej pilas herbate i w polaczeniu z dieta zjechalas 10 kg. ja dzisiaj po
                        poscie fas zamowilam sobie w aptece i ide po 16 odebrac. troche czytalam w necie
                        ale moze napiszesz mi cos wiecej jak to jest z ta herbatka??
                        ell-e78 gratki jeszcze dzien dwa i bedzie ta 5 z przodu.

                        • rendziak Re: rendziak... 07.05.10, 15:32
                          no ja cały czas pije tą herbatkę - około 4-5 kubków dziennie -
                          właściwie jak się zastanowię to oprócz herbaty nie pije nic innego..-
                          chyba ze piwko na impreziesmile do tego odstawiłam pieczywo i
                          ziemniaki. teraz dzięki pu erh zjechałam już ponad 8 kg.
                          • nowa-ja78 Re: rendziak... 09.05.10, 11:45
                            witam kobitkismile
                            ja sie zastanawiam dlaczego wczesniej nie zaskoczylam z ta herbatka.
                            kupilam w aptece lisciasta i wczoraj 3 kubki wypilamsmilemyslalam ze to bedzie mialo jakis paskudny smak a sie milo rozczarowalamsmile rendziak a kiedy najlepiej pic ta herbatke po jedzeniu czy w trakcie? fas jak ty pijesz? czytalam w necie ze mozna zaparzac ja 2 razy ale nie wiem czy faktycznie?? jak sobie zrobie wypije to potem moge te fusy jeszcze raz zalac woda? bo wczoraj poprostu wywalalam. wiecie cos na ten temat?

                            moja waga rano 65,5smile pozdrawiam i milej niedzieli
                            • fas-s Re: niedziela... 09.05.10, 14:33
                              Ja ta herbatke pije wtedy kiedy mam ochote sie czegos napic,nie pije
                              w ciagu dnia nic innego wiec jak mam ochote sie czegos napic to ja
                              parze(rano tylko kawe wypijam)mi tez smakuje ale ja mam taka w
                              saszetkach i pisze ze jest ona z platkami roz,bardzo fajnie
                              pachnie.Ja nie parze dwa razy z tej samej torebki,slyszalam tylko ze
                              zielona tak mozna a o tej nie wiec nie wiem.U mnie waga bez zmian
                              nawet nie ma sie czym pochwalic sad
                              • rendziak poniedziałek 10.05.10, 07:21
                                hej u mnie 56,6 - pu erh piję ekspresową- nie chce mi się bawić w
                                zaparzanie liściastej herbatki. kupuję ją w sklepoach spożywczych a
                                pije ją poprostu kiedy mi się chce pićsmile
                                • fas-s Re: poniedziałek 10.05.10, 09:14
                                  U mnie dzis znowu 58,3kg sad jestem zalamana,chyba znowu stracilam
                                  motywacje i boje sie ze wroce do dawnej wagi.Mam tez problemy z
                                  wyproznianiem ,a jak juz po tygodniu sie uda to waga znowu pokazuje
                                  57,7kg sad czuje sie taka pelna.Macie jakies sposoby??
                                  • rendziak Re: poniedziałek 10.05.10, 09:29
                                    śliwki suszone- do tego jak popijesz pu erh - sukces murowanysmile
                                    • liimet Re: poniedziałek 10.05.10, 12:44
                                      Hej,
                                      ten weekend byl w miare. No moze z wyjaztkiem sobotniej kolacji we wloskiej
                                      restauracji - no, ale trzymac sie diety, kiedy takie dobre jedzenie jest, to
                                      przegiecie. Poza ta kolacja to bylo nawet niezle. Niestety nie trzymam sie
                                      scisle diety, tylko od pn.-pt i to z odstepstwami na rzecz lodow. Chyba troche
                                      za duzo tego i dlatego idzie tak wolno. Wlasciwie to tempo schodzenia z wagi mam
                                      slimacze. A tu juz niedlugo kolejny weekend.
                                      • rendziak wtorek 11.05.10, 07:36
                                        u mnie dziś znów w dół 56,3smile - przyznaje się - zaczęłam łykać
                                        tabletki Lineasmile
                                        • nowa-ja78 Re: wtorek 11.05.10, 07:56
                                          a u mnie 66,1 wczoraj 65,7 waga znowu szalejesad
                                          ale diety sie trzymam i od soboty pije herbatke.
                                          pozdrawiam
                                          • fas-s Re: wtorek 11.05.10, 09:04
                                            U mnie z dieta tez roznie,wydaje mi sie ze juz schudlam wiec moge
                                            sobie pofolgowac ale to nie prawda nie powinna przeginac bo szybko
                                            wroce do tego co bylo a sama wiem ile mnie to kosztowalo trudu zeby
                                            osiagnac to co mam,jak sie za siebie nie wezme to chyba zaczne sobie
                                            jakies kary dawac smileMusze poczytac moje poczatkowe wpisy i moze mnie
                                            to zmobilizuje.
                                            • liimet Re: wtorek 11.05.10, 09:24
                                              Może ja też sobie poczytam, bo zła jestem na siebie. Za dużo jem.
                                              • nowa-ja78 Re: wtorek 11.05.10, 13:46
                                                a ja zrobilam sobie kawe i wcinam ciastka z orzeszkami (pisze ze 5 ma ok 200 kacl!!!) zjadlam z 10 najgorsze chyba jest to ze nie mam wyrzutowsmile
                                                oczywiscie za kare nie zrobie sobie obiadu wiem ze to nie zdrowo ale raz na jakis czas moznasmile

                                                dziewczyny ja tez tak mam ze juz czasami skubne czegos "zakazanego" a jak nie moge sie opanowac to mysle sobie wlasnie ze nie po to sie meczylam zeby teraz to wszystko zepsuc tym bardziej ze cel jeszcez nie osiagniety. nie chce wygladac tak jak w styczniu i dlatego wynioslam juz te ciastka... fas pamietasz... "ladna figura,zdrowy wyglad i dobre samopoczucie daje prawdziwe
                                                szczescie ze jedzenie to tylko jedzenie ktore sprawia ze jestesmy
                                                szczesliwi ale tylko przez chwile,potem juz nie jest fajnie,sa
                                                wyrzuty sumienia,nie mozna na siebie patrzec w lustrze wiec po co to
                                                sobie robic? "

                                                przy okazji poczytalam sobie nasze poczatkowe watki jak sie cieszylysmy z kazdego kg mniej i musze wam napisac ze jestem z was i siebie dumnasmile dziewczyny juz tyle pogubilysmy ze i te troche damy rade, moze nie tak szybko ale osiagniemy nasz celsmile a jak ktoras bedzie miala kryzys to pisac bede wspieracsmile pozdrawiam
                                                • liimet Re: wtorek 11.05.10, 15:40
                                                  Dzieki Kobietko za fajny wpis smile W Krakowie jest zimno. Moze jak sie zrobic
                                                  cieplej to i nastroj i motywacja sie poprawia.
                                                  • fas-s Re: wtorek 11.05.10, 15:56
                                                    No wlasnie dziewczyny jak ktoras ma dola to od razu piszemy i sie
                                                    wspieramy,a ten moj wpis to chyba sobie faktycznie na lodowce
                                                    powieszesmileMysle ze jak przyjdzie lato i sloneczko i dziewczyny na
                                                    ulicy zaczna odkrywac fajne ciala to nam sie tez tak
                                                    zachce,pozazdroscimy i wtedy to dopiero bedzie motywacja smile a
                                                    pozatym latem je sie mniej.Do boju,damy rade jeszcze nie duzo nam
                                                    zostalo wink
    • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 07:56
      dziewczyny jade do polski, odezwe sie po niedzieli.
      mam nadzieje ze nie utyje za duzo przez te kilka dni u mamysmile pozdrawiam
      • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 08:53
        No to milego pobytu w Polsce,ja do Polski lece w lipcu i juz sie
        boje tych smakolykow u mamy i tesciowej smile Wga na dzis: 58,4kg to
        juz przestaje byc smieszne.
        • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 09:24
          dziewczyny a gdzie Wy mieszkacie?
        • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 10:04
          U mnie jest zle. Wczoraj zjadlam mase wafelkow. Wrrrr. Zla jestem na siebie.
          Kupilam czerwona herbate. Rzeczywiscie jest do wielokrotnego zaparzania. Do
          pracy kupie sobie jeszcze taka ekspresowa, bo z lisciasta jest klopot.
          Zaczne pisac, co zjadam. Bo jem za duzo.
          Jak sie nie wezme za siebie, to nie bedzie co pokazywac latem smile Raczej ukrywac.
          Wrrrrr. Jak teraz. Zakiety i luzne sweterki wybieram, a szerokim lukiem omijam
          wszystko co dopasowane, zeby ukryc boczki.
          • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 11:37
            Ja mieszkam w Szkocji.
          • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 11:38
            liimet do bardzo dobry pomysl zeby zapisywac co sie je ja tez tak robilam na
            poczatku jakies 2 miesiace mnie to motywowalo zeby nie jesc za duzo zebym nie
            musiala duzo pisacsmile mialam kalendarzyk i tam pisalam wage i co jadlam teraz juz
            tego nie robiesmile

            pozdrawiam z berlinasmile ide sie pakowac i w droge... pozdrawiam

            • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 13:03
              daleko Was wywiałosmile a ja sie cieszę bo właśnie zrezerwowałam
              wakacje!!przed powrotem do pracy pojadę się zrelaksowaćsmile
              • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 16:34
                A gdzie sie wybierasz na wakacje? Teraz sie zacznie sezon urlopowy i
                masa pokus przed nami ja juz sie boje na ten wyjazd do
                Polski,obiadki,grilki,lody,trzeba bedzie tlumaczyc sie rodzince
                czemu sie nie je.
                • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 17:20
                  wybraliśmy w tym roku Bornholm- starszak bedzie miał frajdę z
                  płynięcia promem a maluszek nie będzie się męczył w skwarze.
                  • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 12.05.10, 17:52
                    To fajnie,taki wypoczynek dobrze robi a kiedy te wakacje? Moje
                    dopiero w lipcu ale pod koniec czerwca juz moja siostra przylatuje i
                    chce mnie namowic na bieganie smile fajnie by bylo bo samej mi sie nie
                    chce.
                    • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 13.05.10, 09:19
                      U mnie dzis rowne 58kg mam nadzieje ze tak bedzie dalej spadac smileod
                      razu jest mobilizacja
                      • liimet Re: bede wazyc 63 kg:) 13.05.10, 11:20
                        Super. Gratulacje!!
                        Ja tez zapisywalam na poczatku. No i pora do tego wrocic. Wczoraj znowu zezarlam
                        loda, no i jednego wafelka smile Ja na urlop sie wybieram przelom lipca/sierpnia.
                        Nad jezioro (w PL), wiec wypadaloby zadbrac o figure. No, ale nie poddaje sie.
                        Obawiam sie tylko jutrzejszej wagi. Spasc nie spadla. Mam tylko nadziej, ze nie
                        poszla w gore. Wrrr.
                        • ell-e78 Re: bede wazyc 63 kg:) 14.05.10, 08:06
                          No i udało się, dziś 59,7 hura!
                          Dziś mam urodziny i na pewno diety nie będzie, ale do celu tylko 2 kg więc jest
                          dobrze smile
                          pozdrawiam Was wszystkie
                          • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 14.05.10, 08:17
                            wszystkiego naj z okazji urodzin! i gratuluje wynikusmile u mnie
                            dzisiaj 56. podjadam sporo - nie jem po 18-19 i nie jem pieczywa -
                            słodycze muszesmile mąz mówi żebym już przestała się odchudzać bo
                            zaczynam wyglądać jak wieszak...
                          • liimet piątek 14.05.10, 08:17
                            Hej,
                            68,5 (+0,6).
                            To czego sie obawialam. Waga poszla w gore. Buuuu.
                            • fas-s Re: piątek 14.05.10, 08:59
                              Ell-e wszystkiego najlepszego i gratuluje. U mnie dzis 57,5kg smile
                              • fas-s Re: sobota.... 15.05.10, 09:59
                                Dzis waga 57,4kg na szczecie idzie w dol,ale sie ciesze,ciekawe na
                                jak dlugo tak zostanie.Zauwazylam ze jak nie jezdze na moim rowerze
                                to waga stoi w miejscu a jak pojezdze chociaz pol godz dziennie to
                                waga spada,chyba cos w tym jest ze przy odchudzaniu jednak ruch jest
                                bardzo wazny smile niestety wink
    • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 15.05.10, 23:16
      Co z wami dziewczyny,zniknelyscie na weekend wink
      • fas-s Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 09:41
        Hallo,czy jest tu ktos? smile U mnie dzis nadal 57,4kg wiec humor mi
        dopisuje,nie moge sie napatrzec na moja talie i brzuszek,ostatnio
        mialam taki 7 lat temu przed ciaza smile najwyzszy czas wziasc sie za
        drugie dziecko wink tylko ze potem znowu trzeba bedzie wracac do
        figury i to jest najgorsze sad.
        • rendziak Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 09:58
          u mnie dzis 56,6 - wzrost (było juz 56.0) w weekend poszalałam -
          urodziny m wyprawialismy - grill, tort - wszystko to w nocy -
          wczoraj czipsy
        • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 16.05.10, 10:01
          fas ja juz mam wszystkie dzieci w domu i nie planuje zadnej ciazy
          ale nie mowie nie bo nigdy nic nie wiadomo....

      • nowa-ja78 niedziela... 16.05.10, 09:56
        ja jestem juz wrocilamsmile
        po wizycie w pl jest ok waze 65,5. oczywiscie tata juz mi mowi ze jestem za
        chuda, ze waze za malo i juz mam skonczyc to odchudzanie.
        no i zeby sie nie martwil ze "nic" nie jem jadlam normalne obiady i pyszne
        krowkismile nawet kilogram sobie przywiozlam ale podziele sie z moja kolezanka...
        nie zjem wszystkichsmile
        kupilam sobie tez zapas czerwonej herbaty bo duzo tansza w pl, zaraz sobie
        zrobie i bede pic bo w pl jakos tak wyszlo ze nie pilam.
        pozdrawiam i zycze milej niedzieli
        • fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 12:06
          No z tym drugim dzieckiem to myslalam o sobie bo u mnie tylko jedno
          i ciezko sie na drugie zdecydowac smile Wczoraj czytalam artykul o
          occie jablkowym,slyszalyscie cos o nim? Jest polecany przez lekarzy
          na odchudzanie a pozatym jest bardzo zdrowy,wiem ze w aptece mozna
          kupic tabletki na bazie tego octu,poje sie go na czczo,pol szklanki
          wody i dwie lyzeczki tego octu,duzo wczoraj czytalam opini i powiem
          wam ze dziewczyny na nim chudly.Nie mylcie go ze zwyklym octem,to
          jest ocet zdrowotny,poprawia trawienia i przyspiesza
          metabolizm,mozna go tez do potraw dodawac,mozna go kupic w kazdym
          sklepie i na allegro tez widzialam,nie drogi jest,ja chyba dzis
          kupie i sprobuje bo jak to polecaja lekaze to chyba mozna sprobowac.

          vitalia.pl/index.php/mid/3/fid/2/diety/dieta&article_id=510
          Poczytajcie jak chcecie.
          • fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 13:02
            kobieta.wp.pl/kat,26369,title,Ocet-jablkowy-wspomaga-odchudzanie,wid,9746503,wiadomosc.html?ticaid=1a2cd

            podobno nie ma ie po nim apetytu ale jestem ciekawa jak smakuje.
            • ell-e78 Re: niedziela... 16.05.10, 13:09
              Cześć dziewczyny,
              dzięki za życzonka, co do octu to stosowałam kilka mcy i u mnie niestety nie
              przyniosło to żadnych rezultatów, ale może jestem na takie metody oporna.
              U mnie weekend dość obfity w słodycze więc pewnie znów cały tydzień będę
              odrabiać straty a raczej nadwyżki smile
              • nowa-ja78 Re: niedziela... 16.05.10, 13:55
                ell-e ja tez ci zycze wszystkiego najlepszegosmile

                a co do tych "wspomagaczy" to tez sie zastanawialam nad kupieniem linea teraz
                jak bylam w polsce ale stwierdzilam ze juz mi tak malo do zgubienia zostalo ze
                dam rade i bez tego. zobacze jak u mnie zadziala czerwona herbatasmile
                ide zaraz do kina z najstarszymsmile pozdrawaiam
                • fas-s Re: niedziela... 16.05.10, 17:25
                  Kupiam sobie ten ocet jablkowy,ochydny jest,wypilam ale z woda
                  smakowa,jakos ujdzie,pol szklanki wody i 2 lyzeczki octu,powiem wam
                  ze faktycznie po jednej porcji stracilam apetyt na wszystko smile
                  zobaczymy jak bedzie dzialac to ok a jak nie to nie kupie
                  wiecej.Mozna tez dodawac do salatek i innych potraw,moze pomysle o
                  tabletkach ale mysle ze w formie plynnej dziala lepiej.
                  • rendziak Re: niedziela... 17.05.10, 07:39
                    56,8 - znów do góry wrrr- poszalałam w weekend nie ma cosmile
                    • nowa-ja78 Re: niedziela... 17.05.10, 07:47
                      a ja nie poszalalam a tez mi poszlo do gory 65,8 ale sie nie przejmuje,
                      niech sobie skacze i tak dobije do celusmile milego dnia dziewczyny
                      • fas-s Re: Poniedzialek.... 17.05.10, 09:31
                        Czyzby ocet jablkowy zaczal dzialac? Dzis tylko 57,2kg smile ale sie
                        ciesze.
                        • nowa-ja78 wtorek.... 18.05.10, 11:08
                          fas i co ocet dziala? jak u ciebie podziala to ja tez chyba zaczne picsmile dzis
                          65,9...nie podoba mi sie to...
                          • fas-s Re: wtorek.... 18.05.10, 19:25
                            Jeszcze nie wiem czy dziala za wczesnie chyba zeby cos
                            powiedziec,dzis mialam wiecej na wadze ale wiem dlaczego,straznie
                            wczoraj nagrzeszylam smile grila mielismy rodzinnego i jakos
                            postanowilam zrobic sobie dzien przerwy wink.
                            • fas-s Re: wtorek.... 18.05.10, 21:39
                              Tak sobie pomyslalam ze ten wzrost wagi to pewnie przez to tez ze na
                              dniach mam dostac @ zupelnie mi to z glowy wylecialo wink
                              • nowa-ja78 czwartek.... 20.05.10, 07:56
                                eh dziewczyny ja wczoraj poszalalam z jedzeniem, wieczorem zjadlam dwa
                                kawaleczki pizzy, wypilam kilka drinkow z cola (dzis mam kaca - lecze sie
                                czerwona herbatkasmile) a najlepsze jest to ze wazylam rano mniej niz wczoraj.
                                dzisiaj jade do pl wiec nie bedzie mnie kilka dni. pozdrawiam serdecznie
                                • rendziak podsumowanie:) 21.05.10, 07:24
                                  nadszedł czas na krótkie podsumowanie - więc zaczynamysmile
                                  jestem 5,5 miesiąca po porodzie\
                                  8 marca ważyłam 65 kg
                                  na dzień dzisiewjszy moja waga to równe 56 (czasem nieco skacze)
                                  mieszcze we wszystkie ciuchy sprzed ciązy (fakt ze jedne spodnie są
                                  nieco ciasne w nogach - kupiłam je w momencie kiedy ważyłam 53 kg i
                                  słyszałam bardzo dużo opinii , że wyglądam już nieładnie)
                                  brzuch - i tutaj mam sporo zastrzeżeń - skóra nieco obwisła i
                                  rozstępy - moja wina mam lenia - ćwiczyłam brzuszki może z miesiąc...
                                  samopoczucie - rewelacja - wreszcie znów czuje się dobrze w swojej
                                  skórze i z radością mogę odwiedzać sklepysmilesmile (wizyta w sklepie 2
                                  miesiące po porodzie przyprawiła mnie o depresjęsmile
                                  pozdrawiam Was wszystkie i jednocześnie dziękuję za to , że
                                  jesteście - gdyby nie Wasze wsparcie byłoby trudnosmile
                                  p.s. melduje , że nigdzie nie znikam - będę się oczywiście cały czas
                                  odzywać.
                                  • fas-s Re: piatek.... 21.05.10, 08:18
                                    U mnie caly czas zastuj 57,7kg ale ostatnio nie trzymalam sie
                                    djety,jadlam mniej ale wszystko (prawie) na co mialam ochote,do
                                    zrzucenia jeszcze 2kg do lipca,watpie ze sie uda ale sprobuje smile
                                    • liimet Re: piatek.... 21.05.10, 08:42
                                      Hej,
                                      u mnie 67,7 (-0,8 w stosunku do zeszlego tygodnia).
                                      Nie pilnuje sie niestety za bardzo. Ale wazne, ze waga idzie w dol. Z powodu
                                      powodzi w Kr. nastroj taki sobie (szczesliwie mnie bezposrednio to nie dotyczy),
                                      no ale dietkuje.
                                      Tradycyjnie salatki do pracy. Rano najczesciej musli i mleko 0,5%. Jakas
                                      przegryzka ok. 14, a po pracy ok. 17 obiad. No i chyba najgorzej z tym obiadem
                                      po pracy i podjadaniem pozniej, do tego weekendy, imprezy i slodycze. To mnie
                                      regularnie odciaga.
                                      No, ale raz z gorki raz pod gorke - byle do przogu.
                                      Bylo juz 71,5 kg, kiedy sie otrzasnelam. Jest 3,8 kg mniej, czyli super.Chodze
                                      znowu w b. dopasowanych ubraniach, chociaz do idealu brakuje 2,5-4,5 kg. W sumie
                                      to naprawde malutko. Spokojnie dam sobe z tym rade. Tylko chciec. Takie male ale...
                                      Milego dnia!
                                      • rendziak sobota 22.05.10, 09:07
                                        u mnie wczoraj mega deser - mąż zaprosił nas do Kociaka - kultowe
                                        miejsce z deserami w poznaniu (wiecie że desery są takie same jak 30
                                        lat temusmile- wieczorem grill - a dzisiaj na wadze 55,4.......szok.
                                        szczerze mówiąc to jestem juz na etapie ze nie chce wiecej chudnąć.
                                        mąż mnie zaczyna wyzywać. chyba odstawie pu erhsmile
                                        • fas-s Re: sobota 22.05.10, 11:40
                                          Fajnie masz,na mnie niestety zadne herbatki nie dzialaja,u mnie
                                          chyba tylko sport przynosi efekty,wczoraj gralam godzine w pilke
                                          nozna i dzis juz mniej na wadze 57,4kg.W poniedzialek tez jade
                                          pograc.U mnie dzis 35st upalu i nawet o jedzeniu sie nie
                                          mysli,apetytu braksmile ide wykorzystac te slonce i poopalac sie w
                                          ogrodzie,w tygodniu mam zamiar jechac na basen tylko stroj musze
                                          kupic bo stary mi jest za duzy smile
                                          • fas-s Re: Poniedzialek.... 24.05.10, 11:03
                                            Hej dziewczyny,co u was.Ja mam straszliwe problemy z wyproznianiem
                                            az do tego stopnia ze wczoraj nie moglam wytrzymac tak mnie bolal
                                            brzuch,nie pomaga nic ani sliwki ani herbatki kompletnie nic.Dis
                                            musialam wziasc tabletke przeczyszczajaca bo nie moglam juz z powodu
                                            dyskomfortu.Pol godz siedzialam w toalecie a po wszystkim waga
                                            56,9kg moze tez przez to ze przez te upalu u mnie i bol brzucha malo
                                            co jadlam.Sorry za taki obrzydliwy temat ale nie mam sie komu
                                            pozalicwink
                                            • nowa-ja78 wtorek.... 25.05.10, 09:42
                                              fas wspolczuje szczerze nie wiem co ci poradzic moze sok z kwasnej kapusty. ja
                                              odpukac rano po kawie zaliczam wizyte w kibelku.
                                              dzisiaj jestem zadowolona bo rano 66,2 wiem ze to wiecej ale po pobycie w pl i
                                              imprezie rodzinnej i tak sie ciesze ze tyle wazesmile
                                              pozdrawiam
                                              • fas-s Re: wtorek.... 25.05.10, 10:03
                                                Hej,a juz myslalam ze sama zostalam smile.Do tej pory tez tak mialam ze
                                                po porannej kawie wizyta w toalecie byla konieczna.Moze to przez to
                                                ze zaczelam wprowadzac normalne jedzenie.Wczoraj na noc wypilam sok
                                                pomaranczowy i dzis zaliczylam juz toalete smilea waga dzis ok smile
                                                • liimet Re: wtorek.... 25.05.10, 14:01
                                                  Sprawdz, czy to nie po czerwonej herbacie. Ja kupilam ja, ale nie pije, bo
                                                  wlasnie takie problemy mi sie pojawily.
                                                  Nadal dietkuje. W piatek zdam relacje. Z powodu tych powodzi jakos moj entuzjazm
                                                  ogolny opadl, ale nadal do przodu.
                                                  Trzymajcie sie smile
                                                  • fas-s Re: wtorek.... 25.05.10, 15:24
                                                    Moze faktycznie to po tej herbacie bo jak pilam zielona to nie
                                                    mialam takich problemow.
    • nowa-ja78 czwartek... 27.05.10, 08:36
      musze sie pochwalic bo nie wiem jak dlugo ta chwila bedzie trwac...dzis 65,1smile
      • fas-s Re: czwartek... 27.05.10, 08:43
        GratulujesmileU mnie dzis ciut wiecej ale to przez @ bo wczoraj bylo
        mniej a brzuch mam strasznie napuchniety.Odstawilam czerwona herbate
        i moje problemy sie skonczyly wiec pewnie w tym tkwila
        przyczyna,musze wrocic do zielonej a ta pic sporadycznie.Przez @ nie
        mam chyba apetytu,mam nadzieje ze jak bedzie po to waga pokarze
        mniej bo do lipca nie wiele zostalosmile
    • nowa-ja78 piatek... 28.05.10, 09:27
      dzis 64,9 niby waga spada i sie ciesze jak widze na wadze coraz mniej ale jak
      patrze na siebie to nie widze ze jestem chuda caly czas wydaje mi sie ze jestem
      za gruba no i najgorszy ten brzuchsad
      dzis jem tylko jogurt naturalny.
      a jak u was dziewczyny?? pozdrawiam i milego dnia zyczesmile
      • ell-e78 Re: piatek... 28.05.10, 10:11
        ja się nie odzywam bo nie mam się czym chwalić, waga cały czas miedzy 59 a 60,5
        nic w dól sad, kurde boje się że już nie schudnę, a to jeszcze nie jest to
        • fas-s Re: piatek... 28.05.10, 11:16
          Ja sie nie odzywam bo u mnie @ i waga w gore,nadal sie czuje
          napuchnieta,poczekam az bedzie po,dzis ide pograc w nozna wiec moze
          cos pojdzie w dol.
          • rendziak Re: piatek... 29.05.10, 06:10
            u mnie 55,4
            • fas-s Re: Sobota............. 29.05.10, 10:43
              Ale ci zazdroszcze tej wagi,jakbym miala tyle to juz bym sie nie
              odchudzala bo przy moim wzroscie to bylo by oksmile Ja po wczorajszej
              pilce ledwo zyje nogi mnie bola ale dzis mam zamiar albo biegac albo
              pojezdzic na rowerze,polubilam sport wink U mnie dzis 57,4kg
              • nowa-ja78 Re: Sobota............. 29.05.10, 11:57
                u mnie bez zmian 64,9 kurcze 4 miesiace "diety" i tylko 11,5 na minusiesad troche
                malo myslalam ze bedzie wiecej no ale trudno i nie poddaje sie juz tak blisko
                celusmile pozdrawiam
                • fas-s Re: Sobota............. 29.05.10, 12:30
                  4 miesiace i 11,5kg mniej to bardzo duzo,masz z czego byc dumna to
                  naprawde wielkie osiagniecie,za szybka utrata wagi jest niezdrowa i
                  murowany efekt jo-jo.Glowa do gory i trzymaj tak dalej smile
                  • limet Re: Sobota............. 29.05.10, 18:53
                    U mnie w piątek 68,1 kg. Niedobrze. +0,4.
                    • fas-s Re: nedziela......... 30.05.10, 09:44
                      U mnie nadal 57,4kg crying nie wiem dlaczego nie chce nic isc w dol.
                      • nowa-ja78 Re: niedziela......... 30.05.10, 10:36
                        a u mnie 64,4 szok! ale chyba brakuje mi magnezu bo w nocy zlapal mnie straszny
                        skurcz lydkisad musze poczytac w czym jest najwiecej magnezu i zaczac wcinac no i
                        chyba ograniczyc kawesad milej niedzieli
                        • fas-s Re: niedziela......... 30.05.10, 15:23
                          A ja postanowilam dzis upiec sobie chleb,kiedys czesto to robilam
                          ale jakos ostatnio mi sie nie chcialo.Chlebek z ciemnej maki dodalam
                          do niego otreby,czosnku i mase blonnika....pyszny,zdrowy i
                          przynajmniej wiem co w nim jestsmileZajadalam go dzis z lososiem
                          wedzonym mmmmmmmmm pysznosci.
    • nowa-ja78 sroda.... 02.06.10, 08:28
      u mnie waga dzisiaj tragiczna 66 kg mam nadzieje ze to troche przez @ ktora
      dostalam. postanowilam przestac palic papierosy i wczoraj byl pierwszy dzien bez
      fajki wiem ze zjadlam wiecej pewnie to wplynie na to ze nie dobije do tych 63
      tak szybko jak bym chciala ale postanowilam ze trzeba z tym skonczyc i mam
      nadzieje ze mi sie uda.
      pozdrawiam
      • fas-s Re: sroda.... 02.06.10, 09:05
        No to zycze powodzenia w walce z nalogiem.Slyszalam ze po
        odstawieniu papierosow strasznie sie tyje,u mnie w rodzinie byly
        takie przypadki ale pewnie to sprawa tego podjadania wiec jak
        bedziesz uwazac to moze nie bedzie zle,trzymam kciuki.U mnie dziwnie
        z ta waga nic nie spada a mam tyle ruchu ze ledwo zyje.Co drugi
        dzien latam po boisku za pilka,jezdze na rowerze,wczoraj wyszalalam
        sie w centrum zabaw dla dzieci i nic.Musze nad dieta chyba
        popracowac,z drugiej strony ciesze sie ze tak dlugo udaje mi sie
        utrzymac moja wage i nie idzie w gore,no i problemy ubikacjowe sie
        skonczyly wink
    • nowa-ja78 czwartek.... 03.06.10, 07:52
      fas chyba tylko ty mi zostalas, bo inne dziewczyny nic nie piszasad
      ja dzisiaj sie nie wazylam (nie chcialam sie wystraszyc)wiem ze wczoraj bylo za duzo podjadania ale od dzisiaj koniec. postanowilam ze koniec z paleniem i jakos juz te 2 dni za mna jeszcze teraz musze sie bardzo pilnowac z jedzeniem bo nie chce wrocic do starej wagi. dam rade - MUSZE! tym bardziej ze nareszcie przestaje padac sloneczko wychodzi i zapowiadaja lato....smile
      pozdrawiam serdecznie
      • fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 08:59
        No to super ze juz 2 dni wytrzymalas,dasz rade,jak ktos chce bardzo
        to mu sie uda.Moj maz rzucal dwa razy ale wrocil do palenia bo chyba
        nie chcial do konca skonczyc z nalogiem.Trzymam kciuki za sukcessmile.U
        mnie nadal 57,4kg choc mam bardzo duzo ruchu.U mnie juz jest lato i
        mam nadzieje ze jak najdluzej sie utrzyma,latamy juz na krotki rekaw
        i krotkie spodenki i tu mam wielki problem bo wszystkie spodenki sa
        za duze i musze chyba cos sobie kupic,jeszcze miesiac i lece do
        Polski smileSzkoda ze tak malo nas tu zostalo,ciekawe czemu?
        • nowa-ja78 Re: czwartek.... 03.06.10, 12:13
          fas tak naprawde to ja bym chciala sobie palic...zapas fajek w szafie
          lezy...hehe ale postanowilam przestac ze wzgledu na moje dzieciaki i teraz
          cierpie ale wiem ze tak bedzie lepiej.
          • fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 15:52
            No faktycznie,najwazniejsza jest motywacja a dzieci sa dobrym
            powodem zeby przestac palic smile a w jakim wieku sa twoje dzieci
            jezeli moge wiedziec?
            • nowa-ja78 Re: czwartek.... 03.06.10, 19:22
              ciesze sie bo nie zapalilam jeszcze ale za to pochlaniam wszystko co mi wpadnie w recesad tragediasad
              jutro zobacze co na to moja waga i czekam na baty od was dziewczyny a napewno od ciebie fas! daj mi jakiegos mocnego kopa!!!
              a dzieciaki moje maja prawie 9, prawie 5 i 2 lata. nie palilam 8 lat od czasu 1 ciazy do dnia dziecka zeszlego roku. przez rok sie rozpalilam jak lokomotywa i chcialabym dalej sobie dymki puszczac no ale rozsadek mi mowi koniec a dzien dziecka byl dobra okazjasmile
              bylam dzisiaj z dzieciakami na placu zabaw wrocilam do domu o 19 i zjadlam 3 kawalki chleba! tragediasad
              • fas-s Re: czwartek.... 03.06.10, 23:34
                No wlasnie to jest najgorsze przy rzucaniu papierosow,ze cos trzeba
                podjadac,moze nie bedzie tak zle,a moze w zamian wprowadzisz troche
                wiecej ruchu? Za duzo juz rzucilas zeby wrocic do tego co bylo,nie
                poddawaj sie,przypomnij sobie jak kiedys wygladalas,mi pomaga jak
                ogladam stare zdjeciasmileCaly czas trzymam kciuki,musi sie udac.
                To ty masz trojeczke dzieciaczkow,fajnie,ja mam jednego 6 lat i
                chcialabym coreczke smile ale tak cieszko podjac ta decyzje,tyle
                niewiadomych,mysle sobie ze juz czas podjac decyzje bo lata leca wink
                • nowa-ja78 Re: czwartek.... 04.06.10, 08:01
                  dzisiaj prawie 67sad postanowilam zapisywac wszystko co zjadam tak jak na
                  poczatku diety. jejku biore sie ostro za siebie bo nie chce wrocic do starej
                  wagi! dam rade..hehe papierosow nie pale to i z jedzeniem sie przypilnujesmile

                  fas a co do drugiego dziecka to ty musisz sama wiedziec. ja 2 mam dziewczynke
                  chcialam byc w ciazy bardzo a tez mialam 10000 obaw i pytan jak to bedziesmile a 3
                  nie planowane nie skakalam z radosci a teraz nie zamienilabym sie z nikim i na
                  nic za mojego skarbasmile
                  slonko swiecismile milego dniasmile
                  • fas-s Re: piatek.... 04.06.10, 08:48
                    U mnie dzis 57,3kg smile Tez zaczynam sie pilnowac.Dobry pomysl z tym
                    spisywaniem co sie je.Dzis musze troche na rowerze pojezdzic bo nie
                    mam w planie wiekszego ruchu.
                    Co do drugiego dziecka to faktycznie 10000 obaw i pytan smileale z
                    mysla o drugim wlasnie sie odchudzalam wiec moze najwyzszy czas sie
                    zdecydowac.
                    • fas-s Re: Sobota............. 05.06.10, 09:37
                      Dzis waga zaskoczyla mnie bardzo pozytywnie 56,6kgsmile ale to jak
                      zwykle pewnie czasowe i jutro bedzie juz normalnie,ale nie
                      powiem,super to motywujesmile.
                      • nowa-ja78 niedziela............ 06.06.10, 08:53
                        fas gratuluje i ciesze sie razem z tobasmile nareszcie masz jakas nagrodesmile
                        a u mnie po chwilowym kryzysie jest dobrze fakt waga nie ciekawa bo 66,4 ale nie
                        jest zle a do tego juz nie palesmile mam nadzieje ze do 1 lipca bede miala moje 63
                        kg. pozdrawiam i milego dnia
                        • fas-s Re: niedziela............ 06.06.10, 09:58
                          Dzisiaj niestety juz 57,3kg sad wiedzialam ze tak bedzie.Ciekawa
                          jestem dlaczego inne dziewczyny sie nie odzywaja.Zrezygnowaly z
                          odchudzania czy juz osiagnely swoja wage.
                      • monia_1981 Help ME 06.06.10, 23:43
                        POMOCY.
                        Przy wzroście 174 ważę ok 78.
                        Bardzo bym chciała być szczupła tak jak kiedyś pomocy.
                        nowa-ja78 Co ty robisz ze chudniesz,
                        Ja bardzo lubię jeść już byłam na diecie ale jak widziałam jak mój mąż jadł
                        żeberka to mi się robiło smutno.
                        Co mam zrobić.
                        • fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 09:06
                          Hej,witaj u nas.My tu juz od stycznia walczymy z kilogramami,nie
                          wiem czy czytalas wszystkie nasze watki.Ja startowalam z waga ok
                          66kg bo jak pisalam wczesniej mialam zepsuta wage i nie pokazywala
                          mi dobrej wagi wiec nie wiem ile bylo na poczatku.W kwietniu moja
                          waga wyniosla 58kg.Od kwietnia waga stoi w miejscu np dzis mam
                          57,3kg.Co robimy? Poprostu zmienilysly styl zycia,przynajmniej
                          ja.Musisz zadac sobie pytanie:co jest dla ciebie
                          wazniejsze,zdrowie,ladna figura i dobre samopoczucie czy ZARCIE??
                          Nie mozesz pozwolic zeby jedzenie rzadzilo twoim zyciem i twoim
                          samopoczuciem.Moj maz jest chudy jak patyk i potrafi zjesc na
                          kolacje cala pizze zagrysc to masa slodyczy i popic cola,mnie tez na
                          poczatku bylo ciezko na to patrzec ale dalam rade,najgorsze jest
                          pierwsze dwa tygodnie,potem sie przyzwyczajasz.Jedz 5 malych
                          posilkow dziennie,wprowadz jakis ruch,ja np kupilam sobie rowerek
                          treningowy,najtanszy bo dalam za niego 20 funtow to jest jakies
                          niecale 100zl.Jezdzilam na nim regularnie,ogladasz ulubiony serial
                          czy film i poprostu pedalujesz.Na sniadanie zjadam np:twarozek
                          wiejski z pomidorami i ogorkiem,ok 12 zjadam jablko albo jogurt,na
                          obiad grilowana piers z kurczaka z warzywami albo gotuje sobie
                          garnek fasolki zielonej albo brukselki,jak bylam na ostrej diecie to
                          juz nic nie jadlam potem ale teraz juz powoli wprowadzam normalne
                          jedzenie wiec zdarza sie ze jem kolacje.Do tego duzo pilam zielonejn
                          herbaty,dziewczyny pija tu takze czerwona.Jak znajdziesz czas to
                          poczytaj nasze wczesniejsze wypowiedzi a duzo z nich sie dowiesz i
                          napewno cie to zmobilizuje.Zapraszamy do codzinennego sprawozdania
                          ze swoich osiagniec.Bylo nas tu duzo wiecej ale jak widac zostalam
                          tylko ja i nowajasmileJak masz jakies pytania to pytaj napewno
                          odpowiemy i napiszemy ci np co jesc a czego unikac,pozdrawiamsmile
                          • nowa-ja78 Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 15:20
                            ja chyba dodam do tego co napisala fas ze mozesz zapisywac wszystko co zjadasz z
                            czasem bedziesz pisac mniejsmile jak zdecydujesz sie przejsc na "diete" to
                            zapraszamy do nassmile pomysl sobie ze to pyszne jedzenie ktore widzisz to chwila
                            przyjemnosci w gebie a potem wyrzuty i straszny widok w lustrze.
                            ja zrobilam sobie plan tak jak pisalam w poczatkowych watkach najlepiej jak
                            poczytasz
                            rano woda, kawa a o 9, 12, 15 i 18 jadlam posilki. wode pilam smakowa ale ta
                            ktora pije ma duzo mniej kalorii niz np. zywiec cytrynowy w polsce. jak bylam w
                            polsce to pilam zwykla.
                            jest na poczatku ciezko ale potem juz leci a jak widac efekty to czlowieka
                            jeszcze bardziej mobilizuje. oczywiscei sa chwile slabosci ale najwazniejsze
                            to sie nie poddawac i trwac dalej. jak zjadlam cos slodkiego to nie
                            przekreslalam wszystkiego i nie napadalam na zarcie w lodowce tylko pilnowalam
                            sie dalej. ostatnio mam kryzys mialam zapisywac tak jak na poczatku a jakos mi
                            nie idzie dzis wazylam 66,4sad jak chcesz to zapraszam do nas my z fas chetnie
                            cie bedzeimy wspierac i zobaczysz dasz rade a za 3 miesiace bedzeisz 10 kg
                            lzejszasmile
                            ja z toba zaczne tak jak by od nowa bo przez zerwanie z fajkami cos mi kiepsko
                            wychodzi ta moja dietasad
                            wiec zjedz sobie dzisiaj jeszcez cos pysznego a od jutra koniec tz. poczatek
                            nowej monismile
                            i jak mozesz to skocz na zakupy i kup sobie to co jutro bedzeisz jadla np serek
                            wiejski, rzodkiewke, jogurty, rybe albo piers z kurczaka, jakies warzywa, moze
                            sok z warzyw i wode i zobaczysz dasz rade. a jak ci przed nosem postawia ciastko
                            to pomysl ze nie musisz tego zjesc wiesz jak to smakuje i zjesz innym razem i
                            juz. powodzenia!
                            p.s. rendziak a ty gdzei zginelas??? fas pozdrawiamsmile
                            • fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 17:47
                              Hej nowa-ja ja tez pozdrawiam i zaczynam z wami tak jakby od jutra
                              na nowo smile moze mnie to zmobilizuje i do lipca zrzuce te 2 kg
                              jeszcze,no to powodzenia smile
                              • nowa-ja78 Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 21:37
                                no to dziewczyny do dzielasmile powodzenia ja do lipca chce miec miec 63smile
                                • fas-s Re: Poniedzialek.... 07.06.10, 22:23
                                  Moze wpisujmy tu nasze menu to inni beda mogli zobaczyc co sie je na
                                  diecie a i nam to pomoze bo bedziemy musialy sie wyspowiadac z tego
                                  co jemy.Zaczynamy od jutra rano od sniadankasmile
                                  • nowa-ja78 wtorek... 08.06.10, 08:15
                                    no to ja zaczynamsmile kawe juz wypilam. dzisiaj mam nadzieje jechac na jogurcie
                                    naturalnym i wodzie + sok z warzyw. czy wytrzymam zobaczymy mam nadzieje ze
                                    tak. pozdrawiam i napisze wieczorem czy dalam radesmile buziaki
                                    • fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 08:51
                                      Ja kawke wlasnie pije a potem mam zamiar zjesc twarozek wiejski z
                                      pomidorami,a zaczynam z waga 57,3kg smile powiedzialam sobie dzis "zero
                                      slodyczy" wink
                                      • liimet Re: wtorek... 08.06.10, 11:59
                                        Witajcie po przerwie,
                                        u mnie kiepsko. Wkurza mnie odstający brzuszek i ogolnie nie jest najlepiej. Tez
                                        sprobuje jakby od poczatku.
                                        Wczoraj ze zlosci krecilam hula-hopem przez 60 min. Nudzilo mnie to, ale wytrwalam.
                                        Wczorajszy jadlospis: 6:20 musli+mleko chude, 7:45 czarna kawa, 10:30 salatka
                                        (ryz, kurczak, kukurydza, ananas, majonez), 13:00 bulka biala z serkiem i
                                        pomidorem, 17:30 barszczyk+1,5 jaja, 18:00 kilka truskawek+jogurt grecki+miód,
                                        20:00 zbyt duza porcja owsianki z rodzynkami i brazowym cukrem.
                                        Rozwazam, czy nie wazyc sie czesciej.
                                        Postaram sie jutro zdac relacje z dzisiejszego dnia.
                                        Trzymajcie sie.
                                        • fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 15:53
                                          No to super,wszystkie zacznijmy od nowa smileraz dalysmy rade wiec
                                          teraz tez bedzie dobrze smile a moze przeniesiemy ten temat na nowy
                                          watek tak byloby latwiej bo mamy juz ponad 500 wpisow smilea wiec ja
                                          dzis bylam twarda,rano zjadlam ten twarozek z pomidorami a potem
                                          miseczkie zupy ogorkowej ale robia ja dietetycznie nie na
                                          miesie.Bylam dzis z mezem na zakupach i pojechalismy do McDonalda i
                                          wiecie co....nie kupilam nic do jedzenia tylko wypilam kawesmileale
                                          jestem z siebie dumna.
                                          • ell-e78 Re: wtorek... 08.06.10, 16:27
                                            Cześć Laseczki,
                                            Wczoraj wróciłam z tygodniowych wakacji nad morzem, masakra tak się obżerałam.
                                            Śniadanka, obiadki, po trzy desery dziennie, piwo, nawet nie chce, myśleć o tym
                                            ile kalorii dziennie w siebie wrzucałam, ale tłumaczyłam sobie że to w końcu
                                            wakacje a w takiej sytuacji nie jestem się w stanie powstrzymać, na wagę nie
                                            wchodzę bo się boję, dopiero w piątek jak trochę spadnie.
                                            Na zdjęcia w wakacji widziałam, że nie wyglądam jeszcze tak jak bym chciała i
                                            jestem trochę tym załamana, że im bliżej celu tym ta waga stoi jak zaczarowana,
                                            a na dodatek jeszcze zafundowałam sobie taki tydzień echhh ... trudno.
                                            Za 2 tyg mam wesele, na którym chciałam już super wyglądać ale chyba jednak nie
                                            będę, a 28.06 wracam do pracy, obiecałam sobie że wrócę już jako super laska, bo
                                            wszyscy byli w szoku że tak bardzo przytyłam w ciąży, chciałam więc im pokazać
                                            że wróciłam do siebie no cóż jest jeszcze trochę czasu.
                                            Jestem jak najbardziej za nowym wątkiem/początkiem naszych zmagań, ja w każdym
                                            razie od dziś się ostro biorę za siebie, na koncie mam już dziś 4 km ostrego
                                            marszu na bieżni + 4 km spaceru z małą, no i mini posiłeczki, teraz już będzie
                                            łatwiej dużo świeżych owoców i warzyw.
                                            Do dzieła dziewczyny i powodzenia dla nas wszystkich.
                                            • fas-s Re: wtorek... 08.06.10, 18:43
                                              Dziewczyny przenioslam nasz watek do nowego bedzie nam latwiej bo
                                              juz duzo tych wpisow tu bylo smile
    • nowa-ja78 Re: bede wazyc 63 kg:) 08.06.10, 21:19
      troche mi smutno ( tyle czasu juz zlecialo), pisze w tym watku ostatni raz i
      przenosze sie do fas - super pomysl z nowym watkiemsmile
      ja dzisiaj mialam prawie udany dzien ale zobaczymy jutro co moja waga powie.
      jutro zaczne w nowym watku bo to moze jakos jeszcze bardziej na mnie podziala.
      nowa ja, nowy watek, nowy start! jutro sie zwaze wiec napisze od jakiej wagi
      startuje.
      ciesze sie ze odezwaly sie nasze kolezankismile i mam nadzieje ze beda z nami w
      nowym watku. a teraz mowie papa i juz tu nie zagladam. do zobaczenia jutro w
      nowym watku i dziekuje wszystkim dziewczyna ktore pisaly ze mnasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka