Siedzę w domu z roczniakiem, wszystko wydaje mi sie takie
monotonne. Moja fryzura też, niezmieniona od 15 lat - długie za pas włosy,
proste, które związuję, żeby nie przeszkazały. Kolor - tzw. mokra szmata.
Twarz wąska i pociągła, oczy niebieskie i jasna oprawa. Do tego jestem raczej
z tych grubszych (nie na twarzy). Co radzicie? Trwałą? (nie zniszczy
włosów?), rozjaśnić? (wolę szampon, tylko jaki?), obciąć grywkę? Scieniować?
Dodam, że chcę obciąć włosy najkrócej do łopatek. I nie mogą przeszkadzać
przy dziecku. Dzięki za porady. A może są strony z fryzurami? Chcę to zrobić
jak najszybciej, dopóki się nie rozmyślę.