Dodaj do ulubionych

Odchudzam się, odchudzam i nic :( Mam już dość

05.12.04, 22:10
Jakieś 4 lata temu ważyłam 54 kg i była to dla mnie idealna waga, bez
problemu ją utrzymywałam, ale zaczęłam tyć, ciągle nie wiem z jakiego powodu,
bo naprawdę się nie obżeram i nie mogę schudnąć. Teraz ważę 68kg. 11 miesięcy
temu urodziłam córeczkę, w ciąży przytyłam 19kg, przy czym naprawdę nie
jadłam tyle, żeby aż tak przytyć. Pół roku karmiłam piersią i nie schudłam
prawie nic. Wszystko w domu musiałam robić sama, cały czas zajmowałam się
dzieckiem więc cały czas byłam aktywna fizycznie. Kiedy skończyłam karmić
zrobiłam sobie dietę 13 - dniową i schudłam na niej 4kg. W tym samym czasie
miał ją mój mąż i 2 koleżanki, które ważyły podobnie jak ja i cała trójka
pochudła od 6 do 8 kg. Próbowałam nawet brać meridię i adipex, ale też mi nic
nie dały. No może przez pierwszych kilka dni. dwa razy w tygodniu chodzę na
aerobic, czasami chodze w domu na stepperze, w wakacje kiedy tylko mogłam
jeździłam na rowerze. Ludzie, dlaczego ja wciąż nie mogę schudnąć!!!
Już mi się chce wyć. Najgorsze jest to, że mam bardzo szerokie biodra i czego
bym na siebie nie włożyła wyglądam strasznie, mam grube dupsko jak szafa
trzydrzwiowasad
Kiedyś, jak byłam szczupła czułam się dobrze w swojej figurze a teraz czasami
wstyd mi wyjść do ludzi, na jakąś imprezę, bo już nie wiem, jak mam się
ubierać, żeby tyszować zbędne kg. Już mi się rzygać od tego chce.
A najbardziej mnie wkurza, jak widzę jak jedzą moje chude koleżanki w pracy:
na sniadanko dwie białe bułeczki z szynką, pomidorem i majonezem, potem
jakieś ciacho, a czasem jeszcze zamówią sobie pizzę. A ja ciągle tylko
pieczywo chrupkie, ewentualnie chleb razowy z jakąś chudą wędliną albo
serkiem, na obiad zupka zabielena jogurtem naturalnym, a to co smazone to
tylko na oliwie z oliwek, owoce warzywa itd. Kolacji oczywiście nie jem.
Już mi się tego wszystkiego odechciewa. Żle się czuję w swoim ciele, nie
podobam się sama sobie, niedługo chyba wpadnę w jakąś depresję. A czasami jak
zdarzało mi się przez kilka dni jeść normalnie, to razu przybywalo ni 1-2 kg.
Do dietetyka raczej się nie wybiorę, bo mieszkam w małej miejscowości i
nigdzie w okolicy takiego specjalisty nie znajdę.
Powiedzcie mi co mam robić. Czy pogodzić się z tym, że poprostu taka już
jestem (ale chyba jest to nie możliwe), co ja robię źle, dlaczego wciąż nie
mogę schudnąć???????????????????
Obserwuj wątek
    • figa80 Re: Odchudzam się, odchudzam i nic :( Mam już d 06.12.04, 13:12
      1. Zapisuj przez tydzień, co zjadałaś i piłaś i oblicz ile to bylo kalorii
      dziennie. Być moze sama się oszukujesz, wydaje ci się, że prawie nic nie jesz,
      a tymczasem jesz sporo kalorii (ja tak miałam i doszłam prawie do 80).
      2. Jeśli jesz faktycznie niewiele idź do lekarza. Możliwe, ze masz jakieś
      problemy zdrowotne- hormonalne lub innego rodzaju.
    • guga74 Tamcia :) 06.12.04, 15:57
      Chyba my jakieś syjamskie jesteśmy smile Zupełnie jakbym to ja napisała... Słuchaj, ja też nijak nie mogę schudnąć i mam takie same odczucia, tak samo już mnie nie ciągnie do towarzystwa, tak samo mam dość kombinowania ze strojami sad Tak samo mam doła sad Nie chudnę, chociaż jem znikome ilości... Zero efektu. Wiesz dlaczego? Bo parę lat temu któryś chirurg tak spieprzył mi operację, że prawie wcale nie mam tarczycy. Pooperacyjna niedoczynność zmusza mnie do dozgonnego przyjmowania leków i ciągłego monitorowania poziomu TSH. Może u Ciebie to też hormony?
    • tamcia Re: Odchudzam się, odchudzam i nic :( Mam już d 06.12.04, 21:24
      No właśnie też już mi tak kilka osób podpowiadało, ze być może problem tkwi w
      hormonach, ale we wrześniu robiłam sobie wyniki i byłam u endokrynologa, który
      stwierdził, że wszystko jest ok. Ja jakoś do końca nie jestem o tym przekonana,
      bo faktycznie w czasie , kiedy byłam szczupła przyjmowałam hormony ( to był
      euthyrox czy jakoś tak), a tyć zaczęłam ok. pół roku po odstawieniu. Nie miałam
      niby problemów z tarczycą, a miałam tylko powiększone wole. No ale faktycznie
      wyniki wypadly super i usg też jest ok. Jak zapytałam się lekarza, czy
      przyczyną tego, ze nie mogę schudnąć jest moja tarczyca to mnie wyśmiał.
      • guga74 Re: Odchudzam się, odchudzam i nic :( Mam już d 07.12.04, 08:15
        A ja własnie biorę (i będę brać na wieki wieków amen) euthyrox, ale on nie działa "wyszczuplająco" na moją figuręsad Szkoda. Poza tym z wiekiem spowalnia się przemiana materii i nie potrzebujemy już tylu kalorii, to też nie jest bez znaczenia. Możę jak zaczniemy myśleć pozytywnie to podziała? smile
        Ps. Jeśli Cię wyśmiał to go zmień, najlepiej na endokrynologa. Poziom TSH możę się zmieniać, kontroluj raz na pół roku. pozdr. aga
        • marzennak Re: Odchudzam się, odchudzam i nic :( Mam już d 07.12.04, 09:35
          Czasami wyniki TSH są dobre, ale na granicy. Pobudź tarczycę przyjmując
          codziennie kelp. Zastosuj dietę podobną do kopenhaskiej: rano kawa, potem 3
          razy posiłki jak w diecie, bez węglowodanów prostych i lepiej bez owoców, bo to
          też węgle. Zmierz temperaturę, jeśli masz poniżej 36,6 tzn że masz "leniwą
          tarczycę".
    • guga74 Do marzennak 07.12.04, 10:35
      Marzenko, a co to kelp? Proszę o wyjaśnienie, może i mnie się przyda smile aga
      • marzennak Re: Do marzennak 08.12.04, 14:40
        Kelp to naturalny wyciąg z alg morskich zawierający jod, który pobudza pracę
        tarczycy. Do kupienia w aptekach, sklepach zielarskich i ze zdrową żywnością.
        Naprawdę polecam, mnie pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka