Dodaj do ulubionych

grupa startująca 17.04

IP: *.* 17.04.02, 12:59
Mam propozycję, bo już się gubię w tych grupach, żeby laski co zaczęły dietę 17.04 pisały w tym wątku? Co wy na to dziewczyny? Będzie nam łatwiej śledzić dokonania i porażki, wspólnymi siłami jakoś przetrwamy...Lunch mam za sobą, nie powiem żbym sie objadła, ale jeszcze żyję , choć wydaje mi się że dopada mnie mały kryzysik (głowa mnie rozbolała!). Zaleję go mineralką!papaanamej
Obserwuj wątek
    • Gość: skipperka Re: grupa startująca 17.04 IP: *.* 17.04.02, 14:37
      No to ja dzisiaj zaczęłam i właśnie nachodzi mnie malutki kryzysik.CHCĘ JEŚĆ!!!Na szczęście befsztyk z sałata jeszcze przede mną, jedyna pociechawinkA jak tam u Ciebie?
    • Gość: pestka Re: grupa startująca 17.04 IP: *.* 18.04.02, 11:12
      witajciejuż wczoraj przymierzałam się do napisania, ale synek wstał i czas wolny się skończył.piszę dziś, spóźniona o 1 dzień i obżarta niestety drugim śniadaniem (kroma chleba fitness z wędliną - mam wyrzuty).fajnie, że jesteście, chętnie się przyłączę do zmagań.może motywacja będzie silniejsza.czy stosujecie 13-dniówkę. mnie ona przeraża!byłabym raczej za liczeniem kalorii (1000?)odezwijecie się jak sobie radzicie z tym gubieniem kg.całuję nadmorskobeata
    • Gość: 8888 Re: grupa startująca 17.04 - II dzień IP: *.* 18.04.02, 16:19
      witajcie moje paniesmilena szczescie za chwile wychodze z pracy, a w domciu czeka na mnie kawalek mieska, salata i okraglutkie jabluszko.Naprawde nie wiem jak przetrwalam do tej pory na jogurcie i plasterku szynki. Gdyby jeszcze ta glowa nie bolala. Troche sie przejmowalam, ale jak poczytalam, ze wiekszosc stosujacych ta diete cierpi z powodu bolu glowy, to sie troche uspokoilam.Czyli ze wszystko ze mna OK.;)Mam nadzieje, ze sie nie zlamie dzisiaj wieczorem w domu.Trzymam za was kciuki.Pozdrawiam,Asia
    • Gość: anamej Dzien trzeci - poległam!!!! IP: *.* 19.04.02, 06:45
      Dziewczyny sorki, nie wytrzymałam. Wczoraj miałam takie zawroty głowy, że podjadłam trochę zupy jarzynowej!!Wiem, wiem, czytałam te wszystkie sekciarskie ostrzeżenia, że każdy odstępstwo niweczy efekt, że nic absolutnie nic.... Trudno - będę osobą na diecie z odstępstwami. Dalej ją prowadzę, może dzisiaj wytrzymam - ach ta grzanka. Postanowiłam jednak że jeśli znów pojawią się zawroty - dokładam jabłko albo jakieś warzywko, jarzynę. I wtedy zdam wam relacje czy odnosi to jakiś skutek, czy też jeśli nie trzyma się ściśle tej diety to nie ma sensu jej kontynuować. Skipperka, co u Ciebie? żyjesz????anamej
      • Gość: skipperka Re: Dzien trzeci!!! IP: *.* 19.04.02, 07:45
        A ja trwam niewolniczowink)Wczoraj też miałam potworny ból głowy, ale po tabletce przeciwbólowej minął mi na szczęście.Kolację wczoraj z trudem w siebie wmusiłam, ale za to teraz jestem potwornie głodna, a gdzie tam jeszcze do lunchu?!Póki co przyszłościowo przeraża mnie 7 dzień diety, jedyne pocieszenie, że jak dotrwam to byłby już półmetek.Do zorientowanych, a kiedy można powtórzyć tą dietę, o ile można...?
        • Gość: anamej Re: Dzien trzeci!!! IP: *.* 19.04.02, 07:48
          To trzymaj się skipperka, bo podziwiam Cie za te dwa pierwsze dni. Dziś już z moją głową jest lepiej więc mam nadzieję, że jakoś pójdzie. Najgorsze, że w przyszłym tygodniu wyjeżdżam do rodziny i jak tu wytrzymać w gościnie?????
          • Gość: skipperka Re: Dzien trzeci!!! IP: *.* 19.04.02, 08:12
            Da się wytrzymać nawet w gościnie, ja wczoraj miałam 4 rocznicę ślubu i dałam radę, dziewczyny tu urządzały już urodzinkiitp...Musisz byc dzielna, a swoją drogą dużo masz do stracenia tych kilogramików, bo ja potwornie dużocrying(
        • Gość: 8888 Re: Dzien trzeci!!! IP: *.* 19.04.02, 09:10
          skipperka,moje gratulacje. podziwiam twoje maksymalne zaparcie. mam nadzieje, ze mi tez sie uda, jak na razie nie jest zle.a odpowiadajac na twoje pytanie, to wyczytalam w ktoryms poscie ( niestety nie pamietam dokladnie w ktorym), ze jak sie przerwie przed 6 dniem, to mozna powtorzyc dopiero za 3 m-ce. czyli nie warto przerywac, bo z nastepnym razem przed wakacjami raczej sie nie wyrobimy.po skonczeniu calej "kuracji" mozna ja powtorzyc za 2 lata.pozdrawiam,winkasia
      • Gość: 8888 Re: Dzien trzeci - poległam!!!! IP: *.* 19.04.02, 09:04
        anamej,nie przejmuj sie tym malym odstepstwem, jeszcze nic straconego, w/g mnie przynajmniej.ja tez nie trzymam sie tak kurczowo rozkladu. co prawda jeszcze nie skusily mnie dodatkowe porcje jedzenia, ale wypijam dodatkowo ze 2-3 herbaty i 1-2 kawy.mam nadzieje, ze to nie wplynie na spadek moich nadliczbowych kilogramow.zdecydowanie podnoszacy mnie na duchu byl fakt, ze dzisiaj rano waga wskazywala o 2 kg mniej niz w dniu 0.pozdrawiam i dalej trzymam kciuki.:)
        • Gość: anamej Jest lepiej IP: *.* 19.04.02, 09:44
          Dziewczyny dzieki za wsparcie! Chyba dzięki wam jest lepiej. Mineralka odbija mi się uszami, ale już głowa mnie nie boli. Od razu mi lepiej i nastawienie też lepsze. Może jednak wytrwam....Skipperka, zostało mi po ciąży jakieś dodatkowe 7-8 kilo, niby niedużo, problem w tym że od roku nie mogę ich zgubić. Więc moje marzenie to jest te 8, szczytowo 10 kg. W takiej wadze czuje się najlepiej i wchodzę we wszystkie rzeczy, co też ma znaczenie. No i kostium kąpielowy w którym być może nie będę wyglądała jak salceson....pozdrowienia
    • Gość: skipperka Re: grupa startująca 17.04 IP: *.* 19.04.02, 14:53
      A ja zaobserwowałam u siebie coś niezwykłego, czuję się dobrze, wręcz wspaniale... dopóki czegoś nie zjem, bo zaraz po posiłku to aż mnie skręca z bólu żołądka, odbija mi się i jest mi niedobrze.Służy mi niejedzenie, ale to chyba niezbyt rozsądne, prawda?Muszę zajrzec co tam jest na liści, na jutro do jedzenia i zaopatrzyć odpowiednio lodówkę.Swoją drogą wydaje mi się, że weekend jest chyba najtrudniejszy do przetrwaniacrying
    • Gość: skipperka DZIEŃ CZWARTY IP: *.* 20.04.02, 06:30
      Wczorajszy wieczór miałam burzliwy, po kolacji zrobiło mi sie niedobrze, wymiotowałam i dopiero późnym wieczorem poczułam się lepiej, ale teraz jest rewelacyjnie.Ta dieta chyba oduczy mnie jeść, bo póki co po każdym posiłku czuję się nie najlepiej, a na głodzie superwinkPocieszam się, że dzisiejszy i jutrzejszy dzień jest dość smaczny, więc może to zachęci mnie do jedzenia...?A jak tam dziewczyny u Was, chyba nie poległyście całkiem?!
      • Gość: anamej Re: DZIEŃ CZWARTY - mój już nie IP: *.* 21.04.02, 16:19
        Niestety - padłam. Nie wytrzymałam już wczoraj, niestety nie byłam tez w nastroju do udzielania sie na forum. Spotkałam sie z koleżanką - dietetyczką, wspomniałam o swojej genialnej diecie, która w dwa tygodnie pozwoli mi stać sie ósmym cudem świata, wspomniałam tez o pewnych dolegliwościach związanych z dietką (bóle głowy wróciły). Koleżanka na mnie nawrzeszczała, że jestem głupia i odchudzam sie w idotyczny sposób, bo w ten sposób przemiany materii nie przyśpieszę a raczej nabawie się wrzodów żoładka. No i poległam całkowicie. Z tą dietą oczywiście. Poszłam za radą Kaśki i od dzisiaj jem śniadanie, więcej owoców, głównie jabłek, na obiad głownie jarzyny i mięso gotowane. Potem popijam sokami. W taki sposób szybko nie schudnę, ale może zostanie mi na dłużej. Trudno. Przykro mi dziewczyny, że was opuszczam, ale wreszcie nie boli mnie głowa i nie jest mi niedobrze. Oczywiście ważyłam się również - schudłam może 0,5 kg. Jak wrócę z wyjazdu doniosę jak idzie mi dieta 1000 kalorii. papa
        • Gość: Siunia Re: DZIEŃ CZWARTY - mój już nie IP: *.* 22.04.02, 16:14
          Dziwne, że te które konsultowały się z lekarzami i innymi dietetyczkami dostały inne informacje niz Ty :)Wszyscy jak dotad, lekarze i dietetyczki były "ZA" stosowaniem tej diety, nawet jednej polecił ja lekarz kardiolog.A co do Twojego samopoczucia - skoro źle się czułas, to znaczy, że nie jest to dieta dla Ciebie. I bardzo dobrze, że nie kontynuujesz jej. Samopoczucie jest najwazniejsze. Przeciez tyle jest diet i sposobów na utrate nadprogramowych kilogramików, że napewno znajdziesz cos dla siebie.Grunt, żebyś nie wycofała się z podjętej juz decyzji - nie ma znaczenia jaką metodą. Bo jak nie teraz, to kiedy? :)Pozdrawiam- Siunia
    • Gość: 8888 DZIEŃ SZÓSTY IP: *.* 22.04.02, 16:41
      jak zyjecie?u mnie nie najgorzej, przetrwalam weekend bez zadnych grzeszkow, a to nie bylo latwe. dzisiaj sie troche podlamalam i zjadlam dodatkowy jogurt, ale jak na 6 dni, to chyba nie tak najgorzej. moze za bardzo nie zaszkodzi.waga wskazuje 3 kg mniej niz na poczatku, oby tak dalej.najwazniejsze, ze nie mecza mnie bole glowy i takie tam.trzymam kciuki i pozdrawiam,asia
    • Gość: 8888 DZIEŃ SIÓDMY IP: *.* 23.04.02, 15:01
      ja zjadlam kawalek chudziutkiej, pieczonej w piekarniku szyneczki.i nie wiem jak wytrzymam bez kolacji.pozdrawiam,asia
    • Gość: 8888 DZIEŃ SIÓDMY IP: *.* 23.04.02, 15:10
      witam w 7 dniu !!!mam nadzieje, ze nie zostalam sama ( bo nic sie nie odzywacie). U mnie jak na razie (godz.16:00) bez wiekszych rewelacji. zjadlam miesko i salatke, i boje sie myslec jak to bedzie bez kolacji. nie jestem pewna czy nie skusi mnie co najmniej jakies jabluszko.nie jest latwo.licznik na wadze od wczorajszego ranka nie drgnal.a tak z innej beczki, czy tez macie problemy z zalatwianiem sie??!!? bo ja mam problemy od 3-go dnia. zdaje mi sie, ze nie jest to normalne, co wy na to??mam nadzieje, ze szybko to minie, bo inaczej moja dieta stoi pod znakiem zapytania.pozdrawiam,asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka