Dodaj do ulubionych

kłopotliwe krocze

IP: *.* 17.11.02, 14:05
Mam trochę intymny problem. Niedawno urodziłam synka, niestety nie udało się uniknąć nacięcia krocza i teraz mam kłopot, otóż nie mogę się do tego nowego krocza przyzwyczaić. Wydaje się zupełnie inne niż przed ciążą, podczas chodzenia wydaje dziwne dzwięki, coś na kształt kląskania, czasami też wypuszcza bąbelki powietrza, normalnie można się załamać. Jestem ciekawa czy ktos tez miał taki problem i czy to minie czy będę musiała tak kląskac do końca życia.... Ginekolog podczas wizyty kontrolnej niczego niepokojącego nie stwierdził...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zilka Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 00:28
      Nie chcę Cię martwić ale ostatno przeczytałam książkę (ktoś polecał na forum) "Jestem inna, jestem lepsza" o kobiecie której zrobiła się przetoka - czyli dziurka pomiędzy odbytem a pochwą. Czasami tak się robi (raz na ileś tam przypadków) ale to raczej po pęknięciu a nie nacięciu krocza? I ona miała podobne "objawy" do Twoich. Prawdopodobnie to nie to ale może idź na wszelki wypadek do innego ginekologa?A zresztą ja nie wiem bo rodziłam przez cesarkę może to normalne objawy po porodzie???zilka
    • Gość: altro1 Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 00:56
      Może mięśnie, jak to się zdarza podczas ciąży i porodu troszkę sie rozciągnęły i takie są efekty. Jak starasz się o powrót do formy ? Czy wykonujesz ćwiczenia Kegla i jak często? To na pewno przyniesie poprawę, trochę cierpliwości organizm potrzebuje trochę czasu. O ile oczywiście to nie jest jakaś niedoróbka nacięcia krocza. Ale jeśli dobry ginekolog nic nie zauważył to chyba nie ma sie czy martwić tylko ćwiczyć jak najczęściej.aga
    • Gość: aniag Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 16:57
      Witaj Anito,u mnie wprawdzie klaskania nie bylo ale byly bobelkii trwalo to nawet dlugo z kilka miesiecy i nwet niepamietam jak kiedys poprostu przestalo, wiec pewnie i tobie przejdzie. Mam za to inny problem, bo tak mnie strasznie nacieli, ze nawet teraz po 16 mies boli mnie blizna kiedy sie kocham z mezem - ale z tym tez jest juz teraz troszeczke lepiej.Pozdrawiam serdecznieAnka
    • Gość: Aluc Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 17:03
      Anita - ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia :D mięśniom po prostu trzeba pomóc wrócić do poprzedniego stanu (albo zbliżonego ;) ), tak samo jest z brzuchem - samo się nie zrobi :D
      • Gość: anita31 Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 18:21
        Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wsparcie duchowe. Mam nadzieję, że problem z czasem minie,odnoszę nawet wrażenie,że już jest lepiej. Przestraszyłam się trochę tej przetoki, ale myślę, że gdyby to było to, to już miałabym jakieś zakażenie. A swoją drogą to ta pozycja książkowa to chyba jakiś horror medyczny :))))))) .Na szczęście nie mam chyba problemu z blizną, nawet nie mogę jej zlokalizować, niewidoczna jakaś czy co?Pozdrawiam :)
    • Gość: olaart Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 20:01
      Cześć, wpadłam na Mama cud i patrzę, pierwszy wątek o kroczu... Cóż muszę więc coś napisac od siebie. Dziewczyny, tak się ostatnio czaję napisać nie napisać. Parę miesięcy temu był wątek na emamie o seksie po porodzie, dużo osób pisąło, że ból podczas stosunków przejdzie a potem bedzie, ho ho! A u mnie nie mija! Ja też mam wrażenie nie mojego krocza, ćwiczę intensywnie od chwili porodu i nic. Ginekolog oczywiście nie widzi nic nieprawidłowego! A mnie ciągle boli, szczególenie w okolicy blizny po nacięciu. Dlaczego mnie boli, dlaczego nie może byc dobrze. Nie chodzi tu o barierę psychiczną, i chęci też się znajdą. Do tej pory byłam spokojna pamiętając wątek z emamy, że trzeba być cierpliwym i próbować, próbować, że może to potrwac nawet i pół roku... A tu mija 9miesiąc, moje życie seksualne leży w gruzach a ja mam wrażenie, że pęknę ;) Dodam jeszcze, że byłam u trzech ginekologów - twierdzą, że wszystko ok, jeden nawet powiedział coś w tym stylu "no... chyba nie spodziewała się pani, że będzie tak samo jak przed porodem..." buuuu
      • Gość: aniag Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 18.11.02, 21:45
        Ciekawa jestem o co chodzilo temu ostatniemu ginekologowi, moze Cie zle zrozumial i niechodzilo mu o bol spowodowany blizna tylko rozciagniete miesnie i mniejsza satysfkcje z seksu...U mnie jesli o satysfakcje chodzi jest o.k., niestety pare pozycji jest niedopuszczalnych ze wzgledu na te bolaca blizne, a trwa to juz siedemnasty miesiac....Jest znacznie lepiej niz np. pol roku temu ale jednak...Wyczytalam w jakiejs gazecie, ze tak czasami moze byc i po nacieciu zostaje bolaca blizna i, ze to jest jedno z ryzyk nacinania krocza; zastanawiam sie jednak czy to juz na cale zycie....????!!!!Zastanawiam sie tez od czego to zalezy, moja znajoma juz po czterech tygodniach spokojnie z mezem fikala, a ja poł roku dopiero podejmiwalam niesmiale proby. Moze rodzaj skory ma cos do rzeczy. Ja mam strasznie delikatna skore jak mowi moj maz jedwabista. A jaka Ty masz skore? Moze razem dojdziemy do jakis wniosków?Pozdrawiam serdecznoieAnka
        • Gość: olaart Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 19.11.02, 20:18
          Cześć, ten ginekolog chciał chyba powiedzieć, że w czasie ciąży i porodu w organizmie kobiety zachodzą nieodwracalne zmiany, zmiany w piersiach,pochwie. Przynajmniej ja to tak zrozumiałam.U mnie brak jakiejkolwiek satysfakcji, własnie ze względu na ból i to w różnych pozycjach. Nie jest to problem braku nawilżenia ( zakupiłam nawet wspomagacze w aptece ale w sumie to ich nie potrzebuję). Masz rację to może jest kwestia indywidualnej wrażliwości, cóż jestem tym pomysłem przerażona ( co, mam zyć bez seksu???). Aluc pisała żeby ćwiczyć i ćwiczyć, widzisz ja ćwiczyłam przez pół roku zawsze podczas karmienia małego. I nic mi to nie dało :(
          • Gość: aniag Re: kłopotliwe krocze IP: *.* 19.11.02, 21:09
            Mysle, ze cwiczenia niemaja sie nic do bolacej blizny, trzeba poprostu poczekac, ja tez po pol roku bylam jeszcze nie do zycia a rczej nie do kochania teraz choc boli czsem jest znacznie lepiej i mam nadzieje, ze kiedys bedzie zupelnie dobrze.Anka
    • Gość: Siunia Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 20.11.02, 03:49
      Ktos pisał o ćwiczeniach Koegla (czy jakos tak)Czy mozna by jaśniej?nazwisko jakbym gdzieś kiedys słyszała, ale co to za ćwiczenia? Czy mozna gdzies znależć więcej info na ten temat?Jestem w ciąży po raz drugi i teraz moze nie być już tak fajnie "po" :)- Siuniaps. z góry dziękuje za odpiwedź
      • Gość: olaart Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 21.11.02, 08:55
        Siunia, cwiczenia Koegla polegają, ogólnie mówiąc, na zaciskaniu mięśni krocza, pochwy, tych wokól cewki moczowej. Gdzieś w sieci czytałam jak to się dokładnie powinno robić, nie pamiętam jednak gdzie. W mojej szkole rodzenia to wyglądało tak: teraz zaciskamy cewka moczowa, krocze, pośladki... i rozluźniamy. Podobno w ciąży nie powinno się z nimi przesadzać bo zbyt napięte mięśnie pochwy moga utrudnić poród, lepiej żeby były elastyczne. Ale takie konkretne ćwiczenia trzeba zacząć już po porodzie, najlepiej leżąc jeszcze na łóżku porodowym ;)Chyba ok. 500 powtórzeń dziennie daje jakieś efekty.
        • Gość: kocurek Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 25.11.02, 22:16
          Mięśnie Koegla najlepiej jest ćwiczyć w trakcie oddawania moczu, próbując "przerwać" strumień, powstrzymać sikanie. Jest to ponoć najefektywniejsze, bo wiadomo dokladnie, że to "te" mięśnie. Potem można kichać i śmiać się bez strachu :)Polecam (wypróbowałam na sobie):hello:
          • Gość: Siunia Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 26.11.02, 01:43
            dzieki za wskazówki :)zacznę zaraz po porodzie :)pozdrawiam- Siunia
        • Gość: Siunia Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 26.11.02, 01:42
          o matko.... aż 500 ......To ja bym chyba padła ;)No ale jak tak mówicie, to ja poćwiczę i zacznę zaraz po porodzie :)Jak dobrze, że mam jeszcze troche czasu :)- Siunia
          • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: kłopotliwe krocze - zapytanie do mądrych IP: *.* 30.11.02, 10:15
            Siuniu luba ;)Cwiczenia koegla uchronily mnie na razie od klopotow z kroczem, wiec polecam ;)Musisz wyrobic sobie nawyk cwiczenia caly dzien- przy przewijaniu i karmieniu jest bosko- tyle serii ;))Cwiczy sie te miesnie ktore wstzymuja strumien mocza, ale oczywiscie ie tylko wtedy bo przy 500 powtorzeniach czlowiek by sie zasikal nie smierc :crazy:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka