Jestem bardzo ciekawa. W sklepach właśnie kolekcje wiosna-lato. Dla mnie to impuls do odświeżenia szafy (niewielkiego co prawda z powodów finansowych, ale zawsze). Na razie podobają mi się spodnie z tasiemkami na dole do wiązania, takie trochę wschodnie, no i pewnie jakaś kurtka, bo mój płaszcz wiosenny ma już 4 lata i właśnie auważyłam, że jest już niemodny (ale odłożę go do szafy, bo pewnie jeszcze wróci jako retro

.Jak bardzo jesteście podatne na modę? Złote dżinsy, falbanki, etno, folk i co tam jeszcze? A kolory? Czy dałyście się przekonać, że czerń i szary odchodzą w zapomnienie (ale teraz "dla odmiany" znowu wracają) i uległyście fioletom, jaskrawym kolorom i patelom?Czy ja jeszcze 5 lat temu, u schyłku minimalistycznej mody, pomyślałabym, że będę nosić różowy albo kolor czekolady, bluzkę z nadrukiem - no właśnie nie. Więc chyba to jednak moda. Natomisat na pewno nie mogę patrzeć na czarno-beżowe torebki i w ogóle beż - chyba go jednak za dużo oraz na spodnie "po przejściach", na ogół dżnisy.