Dodaj do ulubionych

a ja ciagle jestem gruba... buuuu

28.05.03, 22:02
Julka ma juz prawie 5 m-cy a ja wciaz wygladam jak wielkie babsko... Tak sie
staram ograniczac slodycze i w ogole jesc jakos rozsadnie... fakt, nie zawsze
mi wychodzi, bo sa dni, ze Julka po prostu NIE DA mi nic przygotowac i jem co
upoluje w lodowce... A moj wredny maz w ramach podnoszenia na duchu czasem
przynosi tiramisu...sad((
Czy znacie jaks diete, ktora moglabym zastosowac karmiac piersia? Ale
naprawde diete, taka z rozpiska i w ogole, bo ogolne zalecenia rozmywaja mi
sie w szarzyznie dnia codziennego...
BUUUU, pomozcie, nie chce byc GRUBA BABA...
Obserwuj wątek
    • bea4oliv Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 28.05.03, 23:12
      musisz uzbroić sie w cierpliwość, przy karmieniu nie zaleca się diet
      ograniczających kalorie, zresztą ten wątek sie powtarza. Jak przestaniesz
      karmic a co naj mniej jak mała zacznie coraz więcej jadać a pierś bedzie tylko
      uzupełnieniem. Jak mały sam się odstawił od piersi w 10 miesiącu od razu
      spadłam 3 kilo.A teraz skończyłam 13 kę i poszło kolejne 6 kilo. Zostało
      jeszcze 18 ale teraz już z górki.
      tak więc najlepsz dieta to póki co cierpliwość.
      Jeszcze jedno niektóre dziewczyny chudną karmiąc inne niestety nie.
      bea
    • zarra Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 28.05.03, 23:15
      A gimnastykujesz się? Znajdź pół godziny dziennie na trochę ruchu.
      Ja własnie złożyłam sobie obietnicę,ze codziennie będę ćwiczyć i nie ma
      totamto!!!. Kładę dzieci spać i ćwiczę. Męża nie ma bo wyjechał to mi łatwiej.
      I tak niewiele narazie mogę ( 2 miesiące po c.c ), ale to co mogę to ćwiczę.
      Łatwiej mi ćwiczyć niż stosować dietę(czyli nie jeść słodyczy i regularnie sie
      odżywiać).
      pozdrawiam
      OlaZarra
      • zalma po cc 29.05.03, 17:03
        czesc, 2 tygodnie temu miałam cc, został mi "mały" nieestetyczny, 5
        kilogramowy brzuszek. Szukałam ćwiczeń dla kobiet po cc, ale jak dotąd
        bezskutecznie. Prawdę mówiąc nie wiem jak ćwiczyć i od kiedy można by było
        bezpiecznie dla szwów, może jesteś w stanie coś podpowiedzieć?
        • zarra Re: po cc-do Zalmy 29.05.03, 22:51
          Zalmo! Wczoraj wysłałam ci te ćwiczenia po c.c.
          Czy nie doszły? Daj znać (np na gadu: 2711129).One są już od pierwszej doby.
          Ja to właśnie ćwiczę.Choć dzisiaj jeszce nie ćwiczyłam, ale zaraz sie wezmę;-
          Pozdrawiam
    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 01.06.03, 15:53
      Cześć mruffkaa!
      Jak zaczęłaś widzieć,że jesteś za gruba tzn.,że po zapaleniu piersi ani śladu.
      Przykładałaś kapuchę?
      Dziewczyny - ja też mam po ciązy nadwagę-zostało mi jeszcze 8 kg. Przez ostatni
      miesiąc schudłam ok.5 kg-a karmię.I wcześniej nie mogłam schudnąć. Ograniczyłam
      jedzenie bo w internecie przeczytałam , że kanadyjscy naukowcy stwierdzili,
      że ograniczenie jedzenia(rozsądne oczywiście) i umiarkowane ćwiczenia fizyczne
      nie powodują zmniejszenia laktacji.A tak mi się przedtem super i bez wyrzutów
      ŻARŁO. Bo ja lubię ŻREĆ,mieć pełny brzuch. Niestety -faktycznie -jem mniej
      i pokarmu mam tyle samo. Tylko mój mały ma 3 miesiące-jak był młodszy i mniej
      jadłam to miałam mniej mleka-teraz widocznie laktacja się "ustabilizowała".
      W każdym razie ja schudłam z 83kg do 77kg i walczę dalej.
      Pozdrowienia
      Kasiajan
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 01.06.03, 16:20
        Hej Kasiu!
        Fakt, nie mam juz zapalenia piersi smile
        Wyglada na to, ze znalazlam sobie kolejny problemsmile))
        Ja niestety jem bardzo nieregularnie, co sprzyja nazeraniu sie.... Klop[ot w
        tym, ze calymi dniami jestem sama z julka, a Mala nie chce schodzic z raczek...
        To naprawde cud, jak sobie zdolam cos ugotowac. No wiec coszybciej, to
        lepiej... No i jest jak jest. Nie mam wagi, zamierzam kupic w tym tygodniu, ale
        od samego wchodzenia na wage sie nie chudnie... Sama nie wiem jak to ugryzc.
        Acha, kapusta jest super! Trzymam na wszelki zawsze 1 glowke w lodowce....
        pozdrowionka
        • alicja25 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.06.03, 12:51
          Cześć, ja mam ten sam problem, synek ma już ponad 10 miesięcy, nadal karmię go
          piersią (a raczej dokarmiam), a waga moja stoi w miejscu (mam pobożne życzenie
          schudnąć 13 kilo ale każdy jeden mniej to byłoby coś! wink). Nie kupiłam własnej
          wagi bo boję się, że popadnę w paranoję ważenia się co chwila więc robię to z
          doskoku smile przed niedzielnym obiadkiem u rodziców wink i niestety nie chudnę ale
          i na szczęśćie już nie tyję.
          Miałam nadzieję schudnąć po powrocie do pracy ale niestety może i nie podjadam
          do południa bo jestem zajęta ale za to bite 7 godzin przy kompie, a potem
          samochodem do domu mi nie pomaga smile bardzo trudno walczyć jest ze słabościami
          jak ma się tyle na głowie, marzy się o czymś przyjemnym pod koniec dnia, a
          pokus tysiące
          może jak się będziemy wspierać to będzie nam łatwiej smile
          pozdrawiam - ala
          • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.06.03, 15:46
            Cześć tu Tygrys Mrufko ja też jestem ciągle za gruba i
            jak patrzę na siebie to chetnie przestałabym karmić żeby
            coś zrobić ze swoim wyglądem. Baśka ma już cztery miechy
            a ja chyba nawet przybyłam na tej cholernej wadze. Mam
            propozycję może postanowimy razem ograniczyć żarcie skoro
            diety dla nas nie ma. Ja mieszkam w Warszawie może ty tez
            będzie nam łatwiej jak się spotkamy, Napisz ewentualnie
            na priva tygrys74@interia.pl, bardzo chętnie nawiąże
            kontakt z kimś kto pisze o sobie tak jakby pisał o mnie
            PA czekam
            • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.06.03, 20:44
              Ja bardzo chetnie z tym wspieraniem, tylko np. wlasnie teraz jem lody... A moze
              ustalimy jakis jadlospis i dzien od ktorego zaczniemy?
              • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.06.03, 00:41
                ok.dobry pomysł tylko co ??? Już dzisiaj nie mam siły
                mysleć ale jutro coś pokombonujemy i może zacznijmy po 10
                tym będzie świeża kaska na jogurciki.Napisz co poza
                lodami i wszelką słodyczą jadasz? pa
                • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.06.03, 13:51
                  jeszcze pizze i czasem McDonalda.... smile))
                  A na serio, to chyba faktycznie trzeba by to przemyslec i zrobis rozsadne
                  zakupy.
                  Proponuje:
                  1-sze sniadanie: platki sniadaniowe (czy musza byc nieslodzone?) umnie ok.8-9
                  rano
                  2-gie sniadanie: Kanapka (moze 2?) i z czym?
                  Czekam na ciag dalszy propozycji smile))
                  • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.06.03, 22:55
                    Ok dobry pomysł ale jakie mleko ile procent??? 2% to
                    chyba optymalna ilość dla karmiącej no może 1,5%
                    Dla mnie moga być nawet zwykłe kukurydziane albo ze 2
                    łyzki musli
                    Na drugie śniadanie kanapka??? może lepiej jakiś jogurt
                    0% albo pyszne truskawki z naturalnym jogurtem bo do
                    kanepeczek to jaką wędlinkę jak to sama chemia możę jakaś
                    indycza szyneczka albo sama bez chlebka
                    Mrufka a może przejdziemy na pieczywko typu dmuchane lub
                    wasa ??? Ja je lubię to co prawda nie są kajzerki ciepłe
                    z masełkiem a właśnie masło będę jadł może nie tyle co
                    teraz ale muszę jestem masłocholikiem nalepsze
                    takieosełkowe mniam smile))
                    A co z obiadem najlepiej jakieś gotowane mięcho z kury
                    albo indora lub inne??? albo jakaś sałatka???
                    Może makaron bez sosu?? z jakimiś warzywa o kurcze ale
                    będę musiała pomyśleć nad smakowitymi przepiasami
                    Proponuję również nie jeść po 19,00 i ze słodyczy tylko
                    gorzką czekoladę co ty na to pisz pa pa
                    • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.06.03, 23:13
                      NIE CIIERPIE GORZKIEJ CZEKOLADY!!!!
                      O rany, to ty tak na calego w to odchudzanie... a ja bym tak jeszcze
                      pogrzeszyla...smile))
                      Truskawek jeszcze nie probowalam ze wzgledu na Julke, ale wlasnie zaczynam jej
                      wprowadzac sloiczki, to moze juz czas.
                      No, to dobre, zeby nie jesc po 19, ale moze owoce jako ewnt. deska ratunku? Ale
                      nie banany, bo tucza.(wlasnie zjadlam 2)Z kura dobry pomysl, mam pol
                      zamrazarki. ja na jogurcie na 2-gie sniadanie nie uciagne, musze te kanapke...
                      masz racje z dmuchanym chlebkiem, tylko ja go tu musze namierzyc, te Angole nic
                      ludzkiego tu nie maja (masla nieslonego, biszkoptowych podkladow na tort, etc,
                      and so on)
                      To ja mam juz poczatek listy na zakupy - pieczywo chrupkie, owoce, warzywa na
                      saladke (moze byc grecka? Mam akurat feta)
                      To po 10-tym zaczynamy?
                      • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.06.03, 23:20
                        Widzę babeczki,że wam dobrze idziesmile))
                        Jak tak dalej to bez Cambridża się nie obejdzie!
                        Pozdrowienia ...kasiajan
    • mamamajusi Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.06.03, 11:36
      Ja wprawdzie już nie jestem gruba ale tym bardziej jako "autorytet" podzielę
      się z Wami moim pomysłem na niskokaloryczne, szbkie, smaczne (jak na
      odchudzanie), wartościowe i DUŻE danie. Właściwie składniki, które chcę Wam
      polecić przewijały się w Waszych postach ale osobno a to trzeba połączyć.
      Chodzi o jogurt i dmuchane pieczywko z ryżu albo przenicy. Można też zakupić
      dmuchany ryż - jeszcze lepiej. Należy wziąć dużą miseczkę, wlać jogurt i
      nakruszyć tam cztery kromki chlebka albo odpowiednią ilość ryżu. Porcja taka
      jest duża, można poczuć w brzuchu a ma ok. 200-250 kcal. Robiłam też takie
      dania na serku homogenizowanym. Polecam.
      • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.06.03, 13:27
        Dobra zaczynamy od dziesiątego a z tym jedzeniem po 19
        tej to najgorsze są pierwsze dwa dni i wtedy najlepiej
        nie wchodzić do kuchni nawet na chwilę. no a poza tym
        zawsze można zrobić jakiś dzień grzechu warty czyli wypad
        na lody
        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.06.03, 14:11
          lody wpadaja mi same... Maz przynosi i podrzuca do zamrazarki, bo wie, ze jak
          Julka pojdzie spac, to ja chetnie.... Bu. Musze przeprowadzic powazna
          rozmowe. smile
          O, dobre to danie od mamy Jusi (Chyba). Tylko miske trzeba miec duza...smile))
          Wlasnie zjadlam dwie kanapki na drugie sniadanie. Zycia sobie bez tego nie
          wyobrazam po tych porannych platkach... zaraz biore Julke do nosidla i ide na
          zakupy. A co.
          buziaczki
          P.S. Kasiu! Dodaj cos od siebie, skoro tyle schudlas....
          • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.06.03, 15:04
            Od czasu jak się tak wymądrzałam to nie schudłam NIC! Zapeszyłam czy co?Jestem
            na diecie eliminacyjnej. Jem ciemny chleb ,pomidory ,ogórki,jabłka,czasami jakąś
            wędlinę,ziemniaki i ryż. No i sałatę. Żadnych słodyczy-ale słodką herbatę.
            O,matko-lodów też nie mogę. No więc jak tak zaczęłam jeść to przez 4 tygodnie
            schudłam 5 kg, a teraz od tygodnia NIC. Waga stoi!Jak mnie to wkurza!!!
            I mój mąż-też pulpecik- siada naprzeciwko mnie z talerzem naleśników z dżemem
            jagodowym i mówi" Jak to miło-ja jem -a ty tyjesz".A ja w tym czasie ciemny
            chleb z ogórkiem bez masła. Mawet sobie morfologię zrobiłam bo myślałam ,że
            mnie ta dieta wykończy...nie ,hemoglobina wysoka jak nigdy...
            Tylko dlaczego ja nie chudnę? Wg moich powierzchownych obliczeń młody wyjada
            ze mnie więcej niż ja jem. Jak tak dalej pójdzie to opatentuję metodę tuczu
            jakiś zwierząt powietrzem. Już nigdy nie będę się wymądrzać na temat
            odchudzania.
            Acha, najpiękniej schudłam półtora roku temu-na diecie Cambridge. Tak pięknie,
            że mój mąż zmajstrował mi Kubusia.
            Pozdrowienia
            Słuchajcie, ja bym chciała wiedzieć z jakiego pułapu wy startujecie. Bo jak
            czytam posty"zrozpaczonych", które z chcą schudnąć z 63 do 57kg to mnie to
            dobija. Bo ja bym chciała z 77 do 70. Albo do 65. Albo do 63( to moja waga
            sprzed ciąż-trzech zresztą).
            kasiajan
            • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.06.03, 18:00
              Kasiu!
              To sie podobno czesto zdarza przy odchudzaniu, ze nagle waga staje w miejscu...
              Cierpliwosci, na pewno ruszy. Obiecuje sprobowac popchnac ja telepatycznie...smile)
              No, ale my diety Cambridge nie mozemy, bo karmimy.... Ja to sie pale do 13-tki,
              jak tylko Julke odstawie... Ale to za jakies min. pol roku sad
              Kasiu, nie wiem ile waze (wciaz brak wagi), ale wiem jak wygladam. I w co sie
              nie mieszcze sad((. Maz obiecal mi nawet niemale dofinansowanie po nast.
              wyplacie , bo prawie w nic sie nie mieszcze z zeszlego lata (a to w koncu byla
              juz ciaza). Jak mnie lekarz zwazyl prawie 3 m-ce temu, to bylo 66kg, nie sadze,
              by sie zmienilo, a juz na pewno nie w dol... A ja chce 56! A chociaz 58 kg...
              • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.06.03, 14:23
                Jestem dobita!
                Wczoraj jak przyjechałam do rodziców i stanęłam na wadze to było-----83kg!sad((
                Nie, to jakiś koszmar.................
                Całe szczęście , że podobno tygrynio(prawda ,tygrynio?) ma adres faceta, który
                lubi takie co mają 120 w biodrach.
                Poczułam się tak krowiasto,że strach...
                I humoru też dziś nie mam...
                Mogę liczyć już tylko na waszą telepatyczną pomoc.Naprawdę się podłamałamsad((
                kasiajan
                • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.06.03, 23:15
                  Kasiu no co ty???? Nie wolno tak psyche najważniejsze!!!!!
                  Pociesze Cię ja muszę schudnąć ze 30kilo bez przesady
                  teraz się toczę i wyglądam jak żółw bez d.....py,
                  fatalnie więc wy z tymi swoimi wagami to jesteście sexy laski
                  A owszem znałam takiego lubił takie konkretne babeczki
                  owszem chłopak z Mazur no niezły był tylko dobrze że
                  powiedział iż żonaty bo tak to bybył niezły ambaras
                  No to panienki głowy do góry jesteście super a waga
                  spadnie napewno Kasiu tylko teraz organizm się broni bo
                  karmisz i musisz mieć jakieś zapasy np.bioderka i
                  zastanawia się co zacząć może masę mięśniową ????
                  Hi hi hi
                  Głowy do góry nasze problemy z wagą to nic przy tych
                  poruszanych na forum

                  mrufka ja kupię sobie wagę bo szlak mnie trafi jak nie
                  będę widziała jak mi te kilogramy spadają z wagi
                  pozdrowionka
                  • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.06.03, 23:27
                    Tygryniu,
                    ja sobie tez kupie, juz wybralam, tylko musze przez telefon i katalog, bo nie
                    mam czasu leciec do tego sklepu, a Alex ciagle w pracy do pozna... No, a jak
                    zamowie, to musze siedziec caly dzien w domu, bo dosatarczaja od 9 do 17, wiec
                    ciagle mi sie nie usmiecha...
                    Kasiu, pewnie nabralas wody, u Was tam podobno w polsce teraz upaly, wiec
                    pewnie duzo pijesz...
                    Moze uda mi sie w przyszlym tygodniu wyjechac na 2 dni, Tygrys, nie zaczynaj
                    beze mnie!
                    pozdrawionka
                    • awetom Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.06.03, 18:55
                      Witam dziewczyny
                      Mi też zostało po ciązy 6.5 kilo i tak już pół roku prawie minęło a ja karmię
                      i schudnąć nie mogę.Ale mały je już kaszkę i słoiczki choć bez entuzjazmu więc
                      postanowiłam zaryzykować 13-tkę .Dziś jest 6 dzień -mam 2,5 kilo mniej czuje
                      się dobrze i z laktacją nic się nie dzieje.Tyle ,że zwykłą kawę zamieniłam na
                      zbożową i jem sobie tak z 20 % większe porcje warzyw no i piję nałogowo zioła
                      fito-mix na laktację.nie chudnę tak rekordowo jak mój mąż ale waga spada,
                      licze jeszcze na jakieś 1.5 do 2 kilosków przez następny tydzień,a z
                      pozostałymi 2 to już się uporam - taki mam przynajmniej ambitny plan
                      ewa
                      • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.06.03, 20:42
                        Dziewczyny,

                        i Tygryniu! i ja jestem z wawki (konkretnie konstancin, ale zmotoryzowana),
                        wielka i ciężka i pot ze mnie spływa. TŁUSZCZ!!! nie oliwa!

                        od urodzenia Polci 8,5 miesiąca temu nie dość że nie schudłam, a
                        jeszcze........ PRZYTYŁAM!!!! bo jak siedziałam przez 4 miesiące sama z nią w
                        domu, to tak jakoś serniczki i inne misie przykleiły do brzuszka.

                        wielokrotnie prowadziłam rozmowy z doświadczonymi mami (nie dalej jak
                        dzisiaj), które mnie pocieszały, że przy karmieniu nie ma szans schudnąć bo
                        jest jakaś blokada hormonalna (???!!!!!!!!!) i że trzeba czekać aż dziecko
                        odstawi się od cycka, potem automatycznie 5 kilo, i zaraz za tym dietkę
                        wrzucać. moja Polcia jakoś nie garnie się do skończenia cycania, a ja nie mam
                        pomysłu jak to zrobić, i sumienia (już pracuję a mała zjada stałe pokarmy w
                        ciągu dnia, tylko na noc i w nocy mleczko, ale niestety, nie chce pić!!).

                        anyway, mam taki gry plan (zachęcam do współpracy): za 115zł na czerskiej w
                        agorze można wykupić miesięczny pakiet, w skład którego wchodzą: basen (12
                        metrowy-maleńki, ale niech tam), ćwiczenia aerobowe (m.in. total body
                        condition, aquaerobik), siłownia (dobrze zaopatrzona - nie dla masy a na
                        poszczególne partie mięśni) i sauna.

                        może zapiszemy się od lipca, i będziemy się wspierać?? a po zakończeniu
                        karmienia *mam nadzieję, że w wakacje*, wchodzę od razu na sprawdzone diety,
                        mam dostać od dziesiejszej mamy dietę wysokoproteinową, na której chudnie się
                        do 18 kilo!!! - nie wiem w jakim czasie,

                        pozdrawiam,

                        mona
                        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:11
                          hej mona!
                          a ja jestem z Londynu.... Bu.
    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 21:53
      No dziewczyny, biorę kasetę z Cindy i idę ćwiczyć. Na samą myśl o gimnastyce
      przez godzinę po całym dniu użerania się z trójką dzieci, sprzątania, gotowania
      etc. -zbiera mi się na wymioty. A- a mój mąż pojechał na piwo. Dlatego mogę
      popodrzucać trochę swoje cielsko. Trzymajcie kciuki, idę... Ale mi się chce
      płakać. Nie mam nawyku. Dlaczego do cholery nie chudnie się od roboty?
      kasiajan
      • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:01
        To chyba jakieś fatum. Jak wzięłam do ręki kasetę i znalazłam ciężarki to
        usłuszałam samochód mojego męża. Jeszcze nigdy nie wrócił tak szybko z piwa.
        I znowu nie będę chudsza. Mam dość. Idę zjeść jabłko i spać. A może od jabłka
        też się tyje. Bo z przyjemności,deserów i słodyczy została mi tylko herbata z
        cukrem... Fajnie,nie? Ale i tak nie chudne , mimo że żrę już tylko ciemny chleb,
        sałatę, pomidory i ogórki.
        kasiajan
        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:10
          kasiu!
          My dzis kupilismy wage....
          Powinnam urzadzic pogrzeb mojej figurze sprzed ciazy.
          Jak mawiala jedna moja kolezanka: Jestem brzydka, gruba i nikt mnie nie kocha.
          pojde zjem sobie glizde.
          tylko ze glizda pewnie tez tuczy.
          P.S1. Maz mowi, ze kocha. On tez ma ok.12 kg nadwagi.
          P.S.2 Herbaty od dzis tez nie slodze.
          • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:22
            Mój małżonek waży 100kg. Ale ile on je!Ile ciasta, lodów i piwa!
            A ja co ? Nawet -jak się okazuje-truskawek nie mogę.
            Jak to dobrze mieć dużego męża! Mam koleżankę, która ma męża ,który je,nie on
            żre wszystko co ma w zasięgu ręki i jest chudy jak patyk. Ona jest puszysta.
            Jaki on jest wredny dla niej gdy ona się skarży,że znów przytyła! No, jest taki
            wredny aż strach. A mój-świetnie mnie rozumie. Ostatnio na moje jęczenia
            odpowiada: No, jesteś gruba ale przeciesz karmisz. Taki wyrozumiały.
            Jutro będę ćwiczyc.Bo we wrześniu idę do pracy i mam w rodzinie wesele.
            I żeby się podobac mojemu mężowi-misiowi.
            kasiajan
          • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:22
            Mrufffka,

            natychmiast wurzucaj wagę! od niej na pewno nie schudniesz, a na dodatek
            samopoczucie Ci się pogorszy!

            nie cierpię wag, są jak niemy wyrzut sumienia

            nawet mam w domu, elegancką, phillipsa elektroniczną, na której bez przerwy
            sprawdzamy...... jak rośnie nam Bubcia.

            ślę tłuste całuski, mona
            • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.06.03, 23:26
              Moja droga,to jest właśnie życie grubasa: z wagą żle a bez wagi jeszcze gorzej!
              kasiajan
              • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 00:56
                No tak jakoś zapomniałam że od 10 tego krecha na łakocie
                i zjadłam wczoraj dwa pyszne pąki z marmeladomsmile))mniam
                pycha ale potem sumienie mnie gryzło i już nie było mi
                tak słodko co do tego basenu to jak on ma metr to fajnie
                bo ja nie umiem pływać wiec się nie utopię bo i tak woda
                wypłynie bokami jak sie tam obie zanuzymysmile))
                no ale do rzeczy naprawdę się odchudzamy????
                jutro na śniadanie płatki????
                potem owoc
                potem indyk z wody i ogórek
                i potem już nic????
                ojejsmile)))
                jak ja bym chciałabyć szczupła mmmmmmmmmmmmwink))

                ja mieszkam na ursynowie więc może koleżanka z
                konstancina wpadłaby w którąś niedzielę na lody oj na
                kawkę bez cukru???

                nie kupiłam wagi zapomniałam ale jutro może kupię jak
                będą jakieś
                wyczytałam ostatnio na jakiejś stronie fitnes że lody
                powinno sie jeść codziennie!!!!! porcję czyli szklankę bo
                mają duzo wapnia i on jest niezbędny do przemiany
                tłuszczów co wy na to????
                pozdrawiam
                • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 10:24
                  Tygryniu, uwielbiam te Twoje teorie n/t jedzenia.I to ,że od jutra się
                  odchudzasz. Przynajmniej nie jestem sama na tym złym pełnym chudych lasek
                  świecie.wink
                  kasiajan
                  • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 11:04
                    Oj, nie sama, Kasiu, nie sama.... smile))
                    Tygrysku, ja w Londynie mieszkam, buuuu.... Do rodziny i przyjaciol daleko i
                    nawet nie ma sie z kim odchudzac. taki los.
                    Co do lodow to mam pelna zamrazarke, Alex napelnil zanim kupilismy wage.
                    Wlasnie dzwonil z pracy, ze byl rano na silowni i waga sie zgadza... a juz
                    mielismy nadzieje, ze kupilismy felerny egzemplarzsmile
                    Mona, moj maz jest tego zdania co Ty. jak kupil kiedys swojej mamie wage to
                    przez rok sluchal jak wszystkie baby w domu narzekaja. Az w koncu wskoczyl na
                    wage z rozpedu i sie skonczylo smile.
                    no to ja zaczelam od platkow. Owoc bedzie na spacerze. U mnie kura z wody,
                    indyka brak. Ale wieczoerm jakas salata czy cos, bo umre...
                    Buuuuu, zycie jest tluste i okrutne....
                    • cetebe Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 12:53
                      witam i pozdrawiam!
                      czytam te wasze posty i zaczyna mnie sumienie kopac po kostkach!
                      przed ciążą schudłam 15 kg podczas ciązy przytyłam 13kg i w tej chwili ok.7tyg
                      po porodzie( który wspominam bardzo mile) nie schudłam no może oprócz
                      przyzwoitych 3kg ale to ponoć normalne
                      nie chcę byc gruba bo było mi fajnie jak byłam chudsza. aha ja wagę posiadam od
                      dawna .... ale coż jakoś nie chce sama spadać w dół, czasem jak na nią stanę to
                      tak patrzę wrednie a ona normalnie nic
                      a to dlatego że zęby ją boleli smile nie wiem czy znacie ten kawał ?
                      też chcę się odchudzać bo nic na mnie nie pasuje nie mam co kupić a na dodatek
                      wpadłam w obseję kupowania ubranek dla dziecka nawet kupiłam mu śliczne
                      dzinsysmile)
                      mam nadzieję że tam w Londynie czujesz się dobrze?
                      chyba was polubiłam oho zaczynam się robić sentymentalna
                      pozdrawiam
                      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 14:26
                        hej Cetebe!
                        jak ja sie czuje w Londynie? Eh, szkoda gadac....
                        Kasiu, czy te kasete do aerobicu mozna kupic przez internet?
                        • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 15:04
                          Cwiczyłam dziś z Cindy przez 45min.Nawet mój Kubuś spał jak zaczarowany.10 min
                          po tym jak skończyłam przyjechał mój mąż i kupił mi lizaka.Pierwszy raz w życiu!
                          Ja chyba oszaleję! ...Pewnie, że go zjadłam...
                          Obym wytrwała! Sprawdzę ,czy ta kaseta jest w którejś wysyłkowej i napiszę.
                          Ja ją kupiłam w jakimś supermarkecie.
                          Mruffka-nie masz się z kim odchudzać? Podobno w Londynie są same grubasy(tak
                          mówi nasza propaganda). No, chyba że mieszkasz w jakiejs ekskluzywnej dzielnicy!
                          A widziałaś kiedyś w Polsce taki serial o trzech siostrach: Róży, Hiacyncie i
                          Stokrotce? To niby o Angolach.A nie masz jakiegoś fitnesssclubu? Siedzisz cały
                          czas z baby czy pracujesz?
                          kasiajan
            • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 18:52
              Dziewczyny,
              i Ty, Tygryniu,

              pewnie, że możemy się spotkać, miłą chęcią, na kawce bez cukru (ja całe
              szczęście bez cukru piję kawkę). na kabatach (no, niekoniecznie ursynów, ale
              blisko), jest kawiarnia na wańkowicza (przy małym wewnętrznym placyku na tym
              osiedlu) prowadzona przez samego PANA WŁOCHA autentika!!!!! boszszszszsz, jaka
              kawka (dorzuca czekoladkę gratisowo, ale można ją wyrzucić), a jakie TIRAMISU
              tam jest!!!! boszszsz....... a jakie lody w owocach!!!!

              no, ale ja tu ferment sieję a mamy się odchudzać.
              w tajemnicy Wam powiem, że nie wierzę w żadne diety, bo przecież się kończą,a
              potem od nowa te pąki z marmeladami zasuwamy.

              wierzę w zmianę stylu odżywiania (NIE!!!! a te tiramisu?!?!?! a kuchnia
              włoska?!?!?!? a chrupiące pieczywo!?!?!?!?) i regularne ćwiczenia.

              dlatego obecnie się nie odchudzam, jem więcej owoców niż stałego żarełka, i
              zbieram siły do walki. do tej ZMIANY, aż wreszcie powstanie NOWA MONA, NOWA
              JAKOŚĆ, NOWE ŻYCIE!!!!

              na razie idę położyć Bubcię.

              stara gruba Mona

              ps. tygryniu, ale ta kawka czy co tam, to z dzidziusiami koniecznie! m
              • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.06.03, 23:34
                czytam i mało nie popłakałam się ze śmiechu
                ach te tiramisu mniam mniam ja dzisiaj zamiast obiadu
                zjadłam porcję lodów właśnie o tym smaku Algidy sa
                świetne polecam
                na sniadanie zjadła chleba ze słonecznikiem i jeszcze w
                między czasie jabłuszko i trochę płatków tzn. musli
                wypiłam dwie kawy i już a i na kolacje były truskawki
                dużo truskawek mniam
                nawet nie czuję się głodna ale mam wrażenie że zabraknie
                mi mleka i co ja wtedy zrobię biedna duszka zatracona
                jutro nie wiem co będe jadła bo na nic nie mam chęci
                pewnie zjem jakieś jajka potem jakieś truskawkiz jogo
                potem obiad może pominę ale sama już nie wiem możejakąś
                kaszę albo suchy makaron może sałatkę grecką ach cholera
                nie mam koncepcji napewno wypiję kefirek ma dużo wapnia i
                mało kaloriiiiiiii
                No to kiedy na tą kawkę z tiramisu ???? się umówimy to
                trochę daleko odemnie ale przynajmniej będzie poządny
                spacerek a nie jakies pitu pitu
                ach wagi jeszcze nie kuiłam sad)))))
                • saia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.06.03, 12:58
                  A mnie ucieszył ten wątek, choć mój "problem " w porównaiu z Waszymi to
                  pestka...
                  ale jak problem to problem... ja po ciąży schudłąśm ładnie i bardzo szybko...
                  bo zaraz po cc. miałąm operacje wyrostka i po tym nie wolno jeść przez trzy
                  pełne doby przez dwie kolejne tylko kleik i suchary... a potem to apetyt w
                  ogóle mi odjęlo...
                  więc schudłam... ale zostały mi 2 kilogramy - a raczej przybyły....
                  w zasadzie nie widać ale ja widzę czuję ... jak zakładam spodnie a one opinaja
                  sie na udach...
                  ćwiczyłam- jakoś tak miesiąc po cc najpierw 20 min. dziennie a potem 40 do
                  godziny..
                  a teraz od miesiąca jestem w pracy, 7 godzin przy kompie....
                  małego jeszcze karmię (ma prawie pół roku) ...
                  nie mam czasu nawet prać sprzątać i gotować... nie mówiąć o gimnastyce...
                  wiem, że te 2 kilo to nie dużo ale ja czujuę z tym okropnie...
                  kochane możecie mnie zrozumieć? dla mnie te 2 kilo - to jak dla kogoś 20...
                  załamuje sie.. nic prawie nie jem i nie chudnę.
                  dlaczego?????
                  nie jem słodyczy lodów (jeśli to raz na dwa tygodnie) nie jem chleba (1 - 2
                  bułki kajzerki ) na dzień... nie jem tłustego mięsa...
                  ostatnio troce truskawek ale to kosztem innego jedzenia.
                  nie objadam sie wieczorem - ostatni (i jedyny posiłek) i 16...
                  dlaczego nie chudnę????

                  a, moja kaseta z ćwiczeniami (nagrana z telewizji) jest bardzo skuteczne,
                  ładnie rzeźbi sylwetkę, widac efekty - jeśłi ktoś by chciał sobie przegerać
                  albo wiedziec cos więcej to służę.
                  piszcie saia2003@interia.pl
                  pozdrawiam
                  dorka
                  • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.06.03, 22:02
                    Witajcie!
                    po tym jak po zakupieniu wagi okazalo sie, ze waze tyle co w 8-mym m-cu ciazy,
                    szlag mnie trafil i zaczelam myslec nad tym co jem. I juz drugi dzien jem
                    rozsadnie...smile Ciekawe ile wytrzymamsmile ukochany maz zakupil taki duzy toster do
                    grilowania mieska, kiedy zobaczy mnie nad trupem ugotowanwwgo kalafiorka....
                    Wcale nie byl taki zly (kalafiorek, naturalnie, nie maz)
                    czy moze znacie jakies strony internetowe, gzdie pisza ile kalorii maja
                    poszcegolne owoce i warzywa? Bo w sklepach jakos nie chca na nich pisac... A
                    ja, do cholery, musze w koncu zlapac jakas kontrole nad tym co w siebie
                    pakuje...
                    Hmm, grubasow tu faktycznie pod dostatkiem, tylko, ze jakos zadnych
                    zaprzyjaznionych... Kasiu, siedze z Julka w domu i narzekam na brak przyjaznych
                    dusz bo chyba jestem tu za krotko. Poza tym autentycznie wsrod znajomych Alexa
                    nie ma zadnej swiezej mamy, a reszta ma tak wypelnione harmonogramy, ze moj
                    dzien nijak do nich nie przystaje. Probowalam szczescia na forum Swiat, ale
                    dlugo nikt mi nie odpisal, a jak w koncu jedna mama i owszem, to napisala, ze
                    one spotykaja sie lokalnie. Coz, nie mieszkam na Ealing (polska dzielnica),
                    tylko na Fulham. Mam pecha zatem.
                    Wiecie, za wloskie zarcie to bym sie dala pokrajac, och jak dobrze , ze jestem
                    za daleko smile))
                    Dzis od rana byly platki z mlekiem, stek wolowy z salata i pomidorem z jogurtem
                    naturalnym, wieczorkiem dwie kukurydze i dziabnelam kawalek chleba z feta i
                    bazylia Alexowi. Przed chwila jednak skusilam sie na melona, ja tak nie moge
                    wieczorem.... ale ninja nie moze nyc mietki smile))
                    a moja waga tez jest elektroniczna, niemilosiernie elektroniczna, ech...
                    Dorko,a moze bys mi te kasete przegrala i przyslala za zaliczeniem pocztowym?
                    albo bym ci przyslala pieniazki najpierw?
                    Ide po niedzieli na basen. A co.
                    buziaczki dla wszystkich
                    • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.06.03, 18:38
                      CZesio
                      No gratuluje mruffko
                      jesteś dzielna naprawdę
                      Jak nie masz z kimpogadać to ściągnij sobie gadu- gadu
                      jak nie masz oczywiście i sobie popiszemy ja prawdę
                      mówiąc niby mam wszysykich znajomych w tym samym mieście
                      ale okazuje się że niestety jak się nie ma małego dziecka
                      to nie ma się ochoty na odwiedziny takie zycie jesdyne co
                      mnie ratuje to multikino w środy są tam ekstra dziewczyny
                      i mają dzieciaczki jak ja z lutego no i forum luty2003
                      oraz cała reszta forum
                      a co do diety to też się staram i chyba nie jest żle ale
                      na efekty trzeba długo pracować pocieszam się że możemy
                      sobie tu popisać i pogadać na nasze grube tematy
                      pozdrawiamy
                      ps.czy widziałyście już moje dzieciątko na Zobaczcie pt.
                      BAsia Dąbkowska
                      nie???
                      to zapraszam
                      • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.06.03, 20:03
                        cześć jak czapka,

                        tygrysku, jak zawsze się podpinam - bo nasza córcia starsza od Twojej o 5
                        miesięcy (coś na palcach mi wychodzi tak, Twoja lutowa, moja z kampanii
                        wrześniowej jest).
                        i wracając do meritum sprawy, do tematu sprawy, a warto go ciągnąć bo temat
                        jest ciekawy, mam identyczne doświadczenia dotyczące znajomych, ale my
                        jesteśmy już chyba po drugiej stronie tęczy, bo starych znajomych już prawie
                        nie ma - tzn.są tylko wirtualnie, mailowo, smsowo, telefonicznie.
                        nikt bezdzietny już do nas nie zagląda, i mimo,że czytam w poradnikach,że to
                        typowe, jednak uważam że świadczy to tylko i wyłącznie o JAKOŚCI naszych
                        znajomych.
                        mamy nowych znajomych - poznanych na porodówce, w piaskownicy, że nie wspomnę
                        o forum, no i oczywiście rodzina dzietna też częściej nas teraz odwiedza i
                        vice versa.
                        wylałam tu jednak czarę goryczy, bo nie ukrywam, że dobija mnie to i dołuje,
                        ale ja chyba za ambitna jestem, bo po kilku próbach po prostu zrezygnowałam.

                        a propos odchudzania i spotkania - nie odchudzam się (tzn,wciąz nie zmieniłam
                        trybu życia - wczoraj zrobiłam boskie naleśniki z serem i truskawkami, dziś
                        inne gołąbki na obiad - wszystko z forum i sieci), ale staram się ograniczać
                        słodycze.
                        spotkanie - bardzo chętnie, z dzidziusiami, jeśli kabaty za daleko, możemy
                        wybrać inny adres, ale ta kawa i tiramisu, no nie wiem....
                        spotkanie pewnie najszybciej za 2 tygodnie, jeśli będzie wciąż aktualne, bo
                        teraz już kilka dni i długi weekend za miastem (u rodziców), a potem tydzień
                        pracy.
                        a multikino to też super pomysł - byłam raz, na złap mnie jeśli potrafisz, nie
                        zapomnę obwąchiwania wciąz mojego dziecka, podobnie jak inne mamy siedzące w
                        przedniej części widowni w pobliżu wciąż okupowanego przewijaka.

                        jesteśmy w kontakcie jakkolwiek,
                        pozdrawiam chudnące, mona
                        • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.06.03, 21:16
                          hej mona
                          mam nadzieję że spotkamy się przed 15 lipca bo potem my
                          wyjeżdzamy na wakacje a może napisz mi kiedy byłoby dla
                          was ok. napewno się spotkamy bardzo chcę pa pa buziaki
                          dla wrześniaczka
                          • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.06.03, 22:23
                            Hej, hej!
                            Tygrysku, pewnie, ze widzilam Basie! Jakie ma cudne wloski! A moja Julka taka
                            lysa...smile Wxiaz nie moge dogadac kamery z komputerem, zeby wyslac nasze fotki
                            na Zobaczcie, chyba sie zezle i zrobie to u fotografa.
                            Hmmm, chyba trwam w zdrowym odzywianiu, tylko Alex przyniosl jakies takie podle
                            slodkie soki, a ze upal, to pije co w reke w padnie.
                            Mona, masz racje z tymi znajomymi. Ja tu w Londynie wczesniej tez jakis mialam,
                            ale teraz to nawet nie zadzwonia... Pies im morde lizal. A Julka jeszce glownie
                            sypia na spacerze (albo sie drze) wiec to nie sprzyja zawieraniu znajomosci.
                            zereszta ciezko jest, jak wszystkie mamy chodza przynajmniej parami... Na razie
                            glownie pogaduje ze starzszymi paniami, co sie Julka zachwycaja... Moze to sie
                            rozwinie. Ale macie fajnie, ze sie umawiacie.
                            Kasiu, czytalam twoj post na emamie. Wiesz, mam wrazenie, ze czesc mam w ogole
                            go nie zrozumiala... Albo to mi sie wydaje, ze pisalas go troche z usmiechem. A
                            jak tam Twoje ogoreczki i czarny chlebek? Jutro rano wejde na wage...
                            buziaczki
                    • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.06.03, 23:15
                      Cześć,
                      witam wszystkie mamusie z nadmiarem kilogramów!
                      Ja oczywiście mam ten sam problem. Podczas ciązy przytyłam 25 kilo i przed
                      porodem ważyłam prawie 100(!!!). Teraz stoję na 80-81. Mój mały ma 2 miesiące
                      i oczywiście karmię go piersią. Jestem na straszliwej diecie eliminacyjnej,
                      ale wcale po niej nie chudnę - a przecież żadnego tłuszczu, żadnych
                      słodyczy... Groza.
                      W ubrania rzecz jasna też się nie mieszczę. Przed ciążą ważyłam 74,5 kilo, co
                      też było za duuuużo. Och, jak bym chciała ważyć 63... Tyle to chyba w liceum
                      ostatnio, albo na początku studiów...
                      Pozdrawiam,
                      Kasia, mama Juliusza
                      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu - do Kasi 16.06.03, 23:38
                        Witaj kasiu nowa w tym watku!
                        A czym polega Twoja dieta eliminacyjna?
                        • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu - do Kasi 17.06.03, 10:08
                          Cześć dziewczyny. Od początku czytam ten wątek z wypiekami i teraz postanowilam
                          sie przyznać- też jestem gruba ( o matko, jak to strasznie brzmi). Tylko, że wy
                          wszystkie jesteście tuż po narodzinach, a ja już trzy lata. Najśmieszniejsze
                          jest to, ze ja w ciąży nic nie przytyłam, za to po porodzie zaczęłam naprawdę
                          tyć. Przedtem ważyłam ok. 60 kilogramów i mialam kompleksy, że jestem za gruba,
                          w dniu powrotu ze szpitala mialam 63 kilo, za to po dwóch latach doszlam do 78.
                          Jak zobaczyłam wtedy film z Bożego Narodzenia, to nie mogłam uwieżyć, ze tak
                          wyglądam, bo mi się wydawalo, ze może dużo ważę, ale tego tak nie widać.
                          Normalnie tłuste spasione, wielkie cielsko, z nalaną, czerwona i wiecznie
                          spoconą twarzą. Wtedy przeżyłam kompletne załamanie. Mój mąż jest niesamowicie
                          przystojny, a ja idąc z nim się ciagle zastanawiałam, czy na ulicy ludzie sie
                          dziwią, co on robi z takim potworem, a w końcu to mi się w ogóle odechcialo z
                          nim gdzieś chodzić.
                          Miałam szczęście, bo mój maż wyjechał rok temu na trzy miesiące do Stanów, a ja
                          stwierdzilam ,ze to super okazja na odchudzanie. Wtedy schudłam do 69 i tak
                          jest do dzisiaj, bo jak misiu wrócił ( a on naprawdę kocha jedzenie), to już
                          tylko walczyłam o utrzymanie. Teraz od dwoch tygodni znowu jest w USA, a ja mam
                          zamiar sie wziąć za siebie ( dżinsy sprzed ciąży nadal czekają w szafie).
                          Trzymajcie za mnie kciuki, ja wam kibicuję. Acha, ja się odchudzałam dietą
                          tysiac kalorii- może nie jest blyskawiczna, ale nie stresuje, jest zdrowa i
                          trwała. Moja mama po dwudziestu paru latach otyłości schudla na diecie tysiąc
                          dwiescie kalorii w ciągu roku z rozmiaru 44 do 36 (i jeszcze za duży, bo ma
                          tylko 155cm wzrostu) i od dwoch lat nic nie przytyła, z tym ze bardzo dużo
                          cwiczy. Powodzenia!!!!!!!!!!!!!
                          • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu - do Kasi 17.06.03, 11:46
                            Magda, Ty też witaj w klubie !
                            kasiajan
                      • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.06.03, 09:46
                        Mam wszystko identycznie tak jak ty(przed ,w czasie, i po). Też dietę elimin.,
                        i też mam problemy,żeby schudnąć. Choć znów się coś ruszyło(jakiś kilogram).
                        A jem zastraszająco mało. Podobno niektóre tak mają. Marne pocieszenie, prawda?
                        W kazdym razie :witaj w klubie!
                        kasiajan
    • kssia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.06.03, 12:59
      Doskonale Cię rozumiem, strasznie sie bałam zbednych kilogramów po ciązy.Całe
      szczęście jakos ocalałam, w czasie ciązy przybyłam tylko 10 kilo i teraz po 2
      miesiacach ważę tyle co przed ciążą. Przeczytałam jednak wszystko co tylko
      mogłam o diateach i odchudzaniu. W czasie karmienia powinnasz jeśc przynajmniej
      2000 kcal - żeby nie popaśc w anemię. Jeżeli do 2000 kcal dodasz pół godzinki
      ruchu dziennie powinnaś powolutku tracić na wadze (bez szkody dla siebie i dla
      dziecka) Liczy się cierpliwośc i konsekwencja.
      PS koniecznie musisz się nauczyc liczyc kalorie - polecam spejalne tabelki

      powodzenia pozdrawiam Kssia
    • ashia_j Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.06.03, 11:55
      witam,
      4 lata temu miałam ten sam problem. przed ciażą ważyłam 48 kg i nigdy nie
      miałam problemów z wagą . a w trakcie przytyłam aż 27 kg. i przemiana materii
      po ciąży spadła strasznie więc męczyłam sie przez rok i nic. zastosowałam dietę
      Cambridge i w 21 dni schudłam 14 kg- dieta jest jedna ciężka i monotonna - bo
      proszkowa , no i ceny nie zachecają ; ok 130 zł za 7 dni. była to moja pierwsza
      dieta i przypuszczam ze dlatego udało mi się tyle schudnąć. nie stosuj jej
      teraz tylko dajmy na to za pol roku. jednak po musisz sie pilnować z jedzeniem
      bo szybko może wystąpić efekt jo-jo. ja do tej pory sie kontroluję i jak widzę
      skoki 2-3 kg do góry to robię sobie kapuściankę przez tydzień i od razu zbijam
      niechciane kilogramy. jeśli chcesz schudnać szybko w krótkim czasie polecam
      Cambridge ale przedtem dobrze sie zastanów i nastaw psychicznie bo oprócz
      torebek z zupkami i koktajlami oraz wodą (2-3 l dziennie) raczej nic innego nie
      zjesz. powodzenia i trzymam kciuki za silną wole.
      Asia
    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.06.03, 16:35
      Jeszcze nic nie schudłam smile
      • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.06.03, 22:07
        Moja dieta eliminacyjna polega na tym, że nie mogę jeść niczego co uczula moje
        dziecko. Prawdę mówiąc nie wiem jeszcze co dokładnie go uczula, ale nie jem:
        mleka i jego przetworów,
        wołowiny i cielęciny,
        jajek,
        truskawek itp.,
        konserwantów (np. wędlin...)
        Ale chyba prościej powiedzieć co jem: chleb żytni, schab lub szynka pieczone
        jako wędlina na kanapki, margaryna bez laktozy, jabłka, gruszki, ryż,
        ziemniaki, kasza gryczana, wieprzowina, czasem ciastka bezmleczne i
        bezjajeczne, dżem śliwkowy. I tyle. Chwilowo odstawiłam też marchew i
        kurczaka, bo miałam co do nich podejrzenia, ale może do nich wrócę.
        Wczoraj ważyłam 79,8. Po raz pierwszy pierwsza cyfra była mniejsza niż 8.
        Była, bo dziś rano już 81,1. Wrrr.
        Pozdrawiam,
        Kasia
        • mmarusia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.06.03, 23:00
          Dziewczyny,ja wam polecam Montignaca.Zdrowo i napewno nie zaszkodzi na
          laktacje.Mruufka,jesli chcesz kasete z cwiczeniami to moge ci przegrac swoja z
          Mariola Bojarska-Ferenc i podac przez mojego brata,ktory mieszka w
          Londynie.Niestety on przyjezdza do Polski 7lipca ,a wraca dopiero w sierpniu.
    • kasiajan Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami 21.06.03, 23:25
      Cześć, jeśli chcesz zobaczyć jakie u nas są kasety to wejdż na www.merlin.com.pl
      i tam :filmy-VHS-dokumentalne-sportowe. Ale myślę,że w London kupisz coś
      takiego w każdym supermarkecie.Pozdrowienia
      kasiajan
      • mrufkaa Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kasi 22.06.03, 19:38
        Wlasnie sie wybieram od tygodnia... smile No, ale w wypozyczalni kaset tez pewnie
        jest, to mam blizej. dzieki Kasiu
        • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 23.06.03, 11:04
          A wiesz , ja się zastanawiam nad kasetami z jogą. Może upiekłabym dwie
          pieczenie na jednym ogniu? Tzn,nie dość ,że byłabym piękna i gibka to jeszcze
          zrównoważona psychicznie?wink
          Może faktycznie wypożyczalnia na początek to dobry pomysł?
          Pozdrowienia
          kasiajan (a ja już ważę 74!smile)
          • gyokuro Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 26.06.03, 11:02
            Cześć,
            ja już od kilku dni ważę 79.5! I to jest piękne. Idzie w dół choć baaaardzo
            powoli...
            Kasia
            • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 26.06.03, 12:50
              To trzymam kciuki...Ale jest ciężko nie?
              • mrufkaa Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 26.06.03, 19:40
                hej!
                To ja tez sie pochwale - mam 2 kg mniej niz w dniu, gdy kupilismy wage... smile))
                Zapisalam sie do fitness clubu i wrabiam meza w Julke smile)) Fajnie jeste... Na
                razie tylko plywam, ale od czegos trzeba zaczac. Grunt, zeby regularnie. No i
                musze w koncu kupic te kasete! A glodna chodze, ze strach....
                Cos Tygrys sie nie ozywa, nawet nie wiemy czy dobre bylo to tiramisu smile
                • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 26.06.03, 21:10
                  Podejrzewm, że tiramisu było tak dobre,że tygrys wpadł w nałóg...
                  Ale ma dobrze!
                  I co Ty myślisz o tej jodze? Ma to sens? Tylko kiedy ja będę ćwiczyć jak cały
                  czas mam pełno roboty. I w dodatku NIE CHCE MI SIĘ!
                  Cieszę się ,że się zmobilizowałaś i chodzisz na basen. Ja chyba w końcu zacznę
                  jeżdzić rowerem
                  kasiajan
                  • mrufkaa Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 26.06.03, 21:47
                    hej Kasiu!
                    Mysle, ze joga to swietny pomysl na rownowage ducha. Wiem, ze rozciaga, ale czy
                    odchudza? Kiedys sie o malo nie zapisalam na studiach, no ale mi umknelo.
                    Wlasnie pracuje nad mezem w jakiej kolejnosci jutro idziemy do fitness (tzn.
                    kto kiedy zostaje z Julciasmile)Acha. Wlasnie zjadlam loda. Ale mi dobrze...smile))
                    • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 27.06.03, 19:40
                      Jak ci tak dobrze to liżnij też za mnie!winkBo ja dalejjestem na diecie
                      eliminacyjnej-żadnego nabiału.
                      A joga to podobno odchudza tak, że człowiek robi się bardziej opanowany,
                      (ciekawe czy jak się ma gołąbki w garnku to to opanowanie dalej działa)
                      organizm jest lepiej dotleniony więc lepiej spala...
                      Ale masz fajnie z tym fitness-club!
                      Chyba kupię te kasety z jogą...
                      Pozdrowienia
                      kasiajan
                      • gyokuro Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 28.06.03, 22:28
                        Taak, może i ja powinnam zacząć ćwiczyć? Tylko nie chce mi się. Swoją drogą to
                        dlaczego ja się tak rozleniwiłam? Przecież jeździlam rowerem, chodziłam po
                        górach z plecakiem trzynastokilowym.... I to nawet w ciązy, tylko wtedy tego
                        jeszcze nie wiedziałam.... A teraz nawet paru skłonów nie chce mi się
                        zrobić.... Muszę się zmobilizować.
                        A loda też bym zdała - ale ja też jestem na eliminacyjnej...
                        Pozdrawiam,
                        Kasia nr 2
                        • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 29.06.03, 00:48
                          O.rany,ja też jestem rozleniwiona...
                          Mąż każe mi jeżdzic na rowerze(przytargał nawet rower z piwnicy) ale jak ja mam
                          jeżdzić na rowerze jak często nie mam siły chodzić? Przed ciążą też łaziłam po
                          górach (Karpacz,Szklarska-te klimaty) a teraz ciężko mi wejść po schodach w
                          domu.
                          Co to będzie, co to będzie...
                          kasiajan
                          • mamamona Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 29.06.03, 16:24
                            hej,
                            tygrynio się nie odzywał, bo coś wspominał, że wyjazd im się szykuje (ale
                            niech się dziewczyna sama tłumaczy).
                            na tiramisu nie byłyśmy, w ogóle się jeszcze nie spotkałysmy - mea culpa,
                            teraz ja troszkę zabiegana jestem.

                            u mnie ze zmiany dotychczasowego trybu życia na razie nici. za 2 tygodnie
                            wybieramy się na wesele (tylko nie wiem w co mam się ubrać, na mnie to już
                            nawet rozmiarów nie ma, tylko w kapolku XLNT!!!). a zaraz po powrocie (no bo
                            nie wcześniej, za dużym smakoszem jestem), zaczynam dietę kopenhaską. to TYLKO
                            13 dni (pewnie AŻ!), mam nadzieję, że wytrzymam, i rozpocznie to moje nowe
                            piękne szczupłe życie.

                            wciąż karmię Polcię, ale tylko w nocy już, a część dziewczyn napisała, że sama
                            przez tą dietę przeszła, bez szkody dla laktacji (pewnie tylko jakość mleka
                            upadła). tak więc na razie jestem do tej diety przekonana.

                            pozdrawiam chudnące, i te starające się. trzymam za Was kciuki!

                            mona
                            • mrufkaa Re: Mrufka-w sprawie diety kopenhaskiej 29.06.03, 21:13
                              No wiec ponoc problem nie polega na utrzymaniu laktacji, bo to sie zwykle
                              udaje, ale na tym, ze w czasie odchudzania spalamy tluszcz jakos ekspresowo i
                              wydzielaja sie ciala ketonowe (nie pytaj o wzor chemiczny, bo bylam w biol-
                              chemie, ale to bylo w liceum!smile), no i owez zle dzialaja na dzidziusie
                              (toksyczne niby som). Ale ja tez sie przymierzam, ze jak Julka juz bedzie jadla
                              tylko w nocy, to zaczne sie odchudzac naprawde. Na razie staram sie jesc
                              regularnie, ale nietlusto, no i wyrzucilam slodycze (prawie). Pije wode w
                              zamian slodkich gazowanych etc. i grilluje miesko. Ale grzeszki mi sie
                              zdarzaja...
                            • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 30.06.03, 09:25
                              Mrufkaa ma rację-te ciała ketonowe w mleczku to niedobry pomysł. Lepszym jest-
                              niestety -ograniczenie jedzenia. Najlepiej dietą ŻP czyli ŻRYJ POŁOWĘ.
                              I nie bój się ,że będziesz miała mniej pokarmu. Podobno 5-6-7 miesiąc karmienia
                              są najlpsze do chudnięcia bo laktacja jest ustabilizowana a dziecko dużo je-więc
                              się szybko chudnie(a tak twierdzi moja ciotka lekarz-pediatra-homeopata)
                              Pozdrowienia
                              kasiajan
                              • mrufkaa Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 30.06.03, 18:05
                                O Kasiu!
                                Wiecej postow jak ten! Nic tylko sie motywowac!!!
                                Julka konzcy 6 m-cy na dniach, Wiec... Mam zrec polowe??!!!
                                buuuu.....
                                • kasiajan Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 30.06.03, 19:29
                                  Moja droga-przecież ja nie napisałam,że to stosuję-tylko,że tak można...
                                  No,może ,że tak powinnyśmy. Mój problem polega na tym ,że ja lubię miec dużo w
                                  brzuchu, czuć ten ciężar, poczuć to przejedzenie... Dla mnie porcja czegokolwiek
                                  o wadze 100g to jest śmieszna. Ja muszę się nawpychać choćby brokułów ale żeby
                                  było pełno.
                                  To okropne co napisałam. Chyba się nadaję na psychoterapięsmile
                                  I co -dalej chudniesz?
                                  kasiajan
                                  • gyokuro Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 01.07.03, 11:01
                                    U mnie fatalnie - waga znów wróciła na 80,5. Groza....
                                    Kasia nr 2
                                    • gyokuro Re: Mrufka-w sprawie kaset z ćwiczeniami - do Kas 01.07.03, 12:34
                                      Kasiu,
                                      przeczytałam Twój post na forum o karmieniu - czy możesz napisać mi jak było z
                                      Twoim jedzeniem tylko ryżu? Bo mnie najwidoczniej czeka to samo...
                                      Daj znać na kaim@antenor.pol.lublin.pl
                                      Dzięki,
                                      Kasia nr 2
                            • kayak7 do Mony 16.07.03, 17:14
                              Mona, ja od jutra przechodze z mezem na 13 i nie wiedzialam ze my tak blisko
                              siebie mieszkamy smile I te dzieci w tym samym wieku, i na weselu bylam w
                              weekend wink i tez tiramisu u Wlocha uwielbiam, paslam sie tam w ciazy wink
                              Koniecznie musimy sie spotkac. Napisz na mojego maila marta@poczta.tpi.pl

                              Dziewczyny ja mam do zrzucenia minumum 20 kilo, karmie Gabe juz 9,5 miesiaca i
                              nie zrzucilam nic, tzn czasem troche spada potem wraca i tak w kolko.
                              Trzymajcie kciuki za wyniki jakiekolwiek 13, przechodzimy razem z mezem jutro.
                              Uff jak sie z glodu nie pozabijamy to moze cos z tego bedzie wink

                              Pozdr
                              • oreiro.mama.martynki Re: do Mony 16.07.03, 20:24
                                Kajaczku trzymam kciukolce za Was.
                                Fajnie, że mąż ędzie się z Tobą w głodówie jednoczył.
                                Pisz szczegółowo jak Wam idzie!
                                Pilnujcie się, razem będzie łatwiej!

                                A ja obiecuję sobie codziennie, że nie zjem kolacji a dziś wtrząsnęłam michę
                                rosołu z kluchami - resztka z obiadu i deserek dziecka - bo nie chciała...
                                Czemu ja tak nie mam, że nie chcę jedzenia?
                                • kayak7 Re: do Mony 20.07.03, 16:48
                                  DIETA idzie choc przyznaje ze drugi dzien byl najgorszy. Nie jest to taka
                                  typowa 13 bo dodaje mleka do kawy wiec w jakis tam sposob lamie zasady. No ale
                                  wyniki na razie sa ja 3 kilo maz 4. Mysle ze najwazniejsze jest to ze
                                  przestalismy jesc po 18.30 i przestalismy pic soki. Po 13 przechodzimy na
                                  diete 1200 kcal. Mona gdzie zniknelas?

                                  Pozdr
    • kingaolsz Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.07.03, 17:56
      Droga Mruffko!!!
      Ja rowniez jestem z Londynu ( North Acton) i szukam znajomych i rowniez
      chetnie bym schodla. Sama urodzilam Roberta 10 tygodni temu. Jesli chcesz to
      mozemy sie skontaktowac na privie. W sumie jezdza to autobusy i moze uda nam
      sie znalezc miejsce gdzie mozna by sie spotkac ( np. okolice Sheperd's Bush,
      czy Hammersmith). Racja ze przyjemniej pospacerowac po parku z kims z kim
      mozna by zamienic pare slow i spostrzezen. Czekam na odp, mozesz pisac na
      kingaolsz@hotmail.com
      Pozdrawiam
      Kinga
      • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.07.03, 00:58
        Witam
        Kurcze jestem strasznym wredziolem bo się słowem nie
        odezwałam ale poco mam się odzywać jak wyglądam jak
        wyglądałam i nie mam najlepszego nastroju przez to
        Ale post o 5,6,7 miesiącu laktacyjnym był dla mnie boski
        i już sobie go powtażam w myślach
        Doszłam do wniosku że jest to jedyny wątek na którym jak
        coś czytam to zawsze się usmiecham a koleżanka od
        tiramisu się nie odzywa sad(((
        Pozdrawiam Was i gratuluję tych 2kilosów mrufko
        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.07.03, 22:17
          He, he...
          wlasnie rodzina z Polski przyjechala i przywiozla walowe od mamy... smile
          Przerwa w odchudzania cala geba... Nie waze sie, co sobie bede psuc humor....
          Tygrys, uszy do gory! A umowze sie na to tiramisu, jak ci to humor
          poprawi...smile))
          • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.07.03, 22:48
            No wiec dzis sie zwazylam (po sniadanku).
            No i wciaz prawie 2,5 kg mniej niz w dniu kupienia wagi. Cuda jakies...
            A zre polowe... wiecej smile
            pewnie za tydzien wykaze to waga, mam chyba dlugi przewod pokarmowy smile))
            Co u was Dziewczeta? smile
            • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.07.03, 22:52
              U mnie dennie. Jem mało i zamiast chudnąć stoję w miejscu. Ciągle 8 dych...
              Wrrr!!!
              Kasia nr 2
              • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.07.03, 01:39
                Kasiu,cierpliwości!U mnie stoi , tym razem na 74-75.Ale,kurcze przeczekam i
                będę chuść dalej. Zaparłam się(ale ze mnie bohaterka!Gdyby nie to ,że nie mogę
                jeść ze wzgl.na Kubę ,to żarłabym jak...jak potrafię.
                Kaśka- dpisałam ci o ryżu i o diecie, dostałaś?Mrufkaa,jak tam fitness-club?
                kasiajan
            • balbea Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.07.03, 11:35
              Kobietki !
              Od dłuższego czasu śledzę Wasze posty na forum i aż się gęba sama cieszy
              czasami.Niestety nie mam czasu popisać,niewiele ,żeby poczytać, ale
              czytam,czasem kosztem sterty garów w zlewie. Mój maluch tak daje popalić,że
              czasu mam odrobinę między 22 a 6 rano-z przerwami na karmienie butlą i ponowne
              usypianie.Mam te same problemy z tuszą ,z żarciem,z wielkimi
              postanowieniami,że od jutra to już naprawdę....i wytrzymuję trzy dni.A chciało
              by się poopalać nie tylko w solarium...Teraz jestem 80- kilówką, a było dużo
              gorzej.Całe szczęście w ciąży przytyłam tylko 6 kg,więc bilans mam
              ujemny.trochę schudłam po ciąży przez te dwa m-ce (nie było czasu na
              żarcie,spanie)ale juz mój organizm osiadł na laurach i nic na wadze nie ubywa.
              Bawią mnie załamane dziewczyny bo mają 3 kg nadwagi a tu trzeba z dwadzieścia
              zrzucić .Dlatego kocham wasze poczucie humoru i zdrowe podejście do samej
              siebie ,tak trzymać!W końcu te nasze kilogramy kiedys pokonamy.A poza tym
              więcej mamy miejsca do całowania!(Tak się tylko pocieszam) Pozdrawiam i dalej
              śledzę Wasze Posty czy chcecie czy nie. Bełka
    • malwinaer Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.07.03, 01:47
      Ciekawa jestem, co to jest ta "13"?
      Malwina
      • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.07.03, 11:22
        13 czuli dieta kopenhaska czyli dieta którą odchudzało i odchudza się wiele mam.
        więcej znajdziesz we wcześniejszych postach na mama-cud.
        kasiajan
        • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.07.03, 00:56
          Czy ja dobrze rozumiem że mamy karmiące stosują 13????
          A czy nie boicie się o te ciala ketonowe czy jak im tam
          co to powsają podczas odchudzania i szkodzą dzidzi????
          To może ja też zacznę
          Bo wtedy z mruwą wytrzymałam trzy dni ale pech a jaki
          wstyd się przyznać
          Ale faktem jest że jak czytam nasze posty to zawsze coś
          mnie rozbawi do łez jesteśmy super poprostu ciekawa czy
          chudzielce też mają w swoich wątkach tyle poczucia
          humorusmile)))))))))))))))
          Pozdrawiam
          • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.07.03, 19:03
            tygrys,
            umnie znowu wczoraj byla pizza.
            czasem mysle, ze jak sie odchudzam, to jem duzo zdrowiej dla mojego
            piersiokarmionego dzidziusia ...smile))
            Bo ja to sie tak odchudzam, zeby za ciezko nie bylo... smile))
            Tzn., jak mowi Alex, zeby za bardzo nie schudnac....smile)) smile)) :0))
            • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.07.03, 09:53
              Nikt nic nie pisze...
              To co, nikt nie chudnie? smile))
              • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.07.03, 22:08
                Cóż, ja w każdym razie nie chudnę. Dostałam list do Ciebie, kasiajan, i nawet
                odpisałam; nie dostałaś? Nawaisem mówiąc z kupką nadal jest fatalnie, ale to
                nie gronkowiec.
                Kasia nr 2
                • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.07.03, 22:32
                  a ja profilaktycznie nie wchodze na wage... co se mam humor psuc smile))
                  • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.07.03, 21:38
                    Na liczniku prawie 3 kg mniej odkad zalozylam ten watek....
                    zrobilam dzis 30 basenow !!!smile))
                    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 01:04
                      Wiesz,jak czytam,że ktoś zrobił 30 basenów to cieszę się ,że nie umiem pływać.
                      To ile czasu pływałaś? Ja musiałabym siedzieć w wodzie ze 2 dni ,żeby tyle
                      pzebrnąć. U mnie waga bez zmian a nawet troszkę,ociupinkę drgnęło-ale cholender-
                      do góry. Więc znów 75 kg. Bez ćwiczeń cielesnych (czyli poruszających cielsko)
                      nic z tego odchudzania nie będzie. A podobno w 5-6-7 miesiącu chudnie się bez
                      problemu. Jak tylko skończę karmić kupuję Cambridge.Czyli gdzieś za rok.
                      Nie chcę być gruba!!! Bo latka lecą !!! A tak może się ktoś jeszcze za mną
                      obejrzy-ktoś oprócz koneserów baroku. Może jestem prymitywna ale tak lubię jak
                      faceci się za mną oglądają!!!
                      kasiajan
                • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 00:56
                  Dostałam Kasiu, zaraz Ci odpiszę.
                  kasiajan
                  • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 17:33
                    wiesz, tylko ten basen ma tylko 25m..... Niestety smile))
                    O Boze, nia pamietam kiedy ktos sie za mna obrocil... U mnie 68,7 kg, nie
                    spoczne poki nie zobacze piatki na poczatku. Bede twarda smile
                    Wychodzi mi, ze chudne jakies 0,5 kg na tydzien. Bez diety wlasciwie... Tylko
                    pozegnawszy wielkie obzarstwo. Hmmm... Niz tak zle smile
    • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 21:52
      Cześć laski!
      To ja oreiro! Kiedyś założyłam wątek „jestem gruba” i śpieszę donieść, że nic
      się w tej kwestii nie zmieniło! Nadal nieszczęsna 80 – tka mnie nie opuszcza!
      Kupiłam sobie gazetkę z ćwiczeniami Cindy i do tej pory nawet jej nie włożyłam
      do video! Czaicie jakie lenistwo? A gdzie tam mówić o mobilizacji do ćwiczeń
      kilkanaście minut dziennie!
      No ale mam nadzieję, że z Wami i dzięki Wam troszkę chociaż schudnę.
      Tygrysku znowu razem!
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 22:10
        Witaj Oreiro!
        W kupie razniej!!! smile))
        P.S. A skad masz taki czadowy nick jak z brazylijskiego serialu? smile
        • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 23:21
          Witam LAski
          Mrufka czy ty wyglądasz jeszcze na grubą bo może musisz
          już opuścić ten wątekwink)
          Cześć Oreiro chciałam Cię kiedyść dopaść na GG ale był
          tam szanowny małżonek sad((
          Powiedział że pozdrowienia przekaże
          Ja nie chudnę ale uwaga jadę na wczasy 2 tyg.z kuchnią
          gotową nic nie kupuję nie gotuję nie mam lodówki i chodzę
          dwa tygodnie na siłownię i jak wrócę to .............
          Napisze wam czy coś się zmieniło.
          Dziewczyny a jak to jest z wydzielaniem się ciał
          ketonowych u mam które jedzą tylko ryż i drób bo ich
          dziatw na skazę biakową ????????????
          Przecież jedzenie tych biaych świństw na zmianę z
          jabłkami to nic innego jak drastyczna monotonna dieta i
          tym skazowym dzieciakom nie szkodzi?????
          Co wy na to??????
          tylko odpiszcie do wtorku bo w środę jadę robić się na laskę
          a propos to fajnie jest jak się samiec ogląda jak
          oczywiście jest godnym reprodukcji a nie starym
          piernikiem nasączonym alkoholem
          Pozd.!
          • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.07.03, 23:51
            No jasne,że musi być samiec reprodukcyjny!wink Za kogo ty mnie-Tygryniu -masz.
            Ja też uważam ,że 68kg, które zdaje się ma Mruufka - to po prostu szczyt
            szczupłości. Ale nie wzięłyśmy pod uwagę jednego-może ONA ma 140(w kapeluszu).
            To jej 68kg przy wzroście 140cm tak jak ja bym na przykład przy wzroście 170
            ważyła 100kg. Czyli z krótkiego mojego naukowego wywodu wynika, że Mruufka musi
            wyglądać KOSZMARNIE. (wink)I za nią by się nie oglądnął nawet ten twój Tygryniu
            znajomy ,ten co go nie znam a go tak lubię(ten co lubi 120 w biodrach).
            kasiajan
            • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.07.03, 00:06
              No, tak, ale nie wiem , bo mieć 140 w kapeluszu to rzadka sprawa jednak w tych
              dzisiejszych czasach... Ja w każdym razie nadal mogę tu być, bo nadal trzymam
              się tej cholernej 80-tki! Noszę rozmiar 44 albo i 46. Jest beznadziejnie. No i
              przecież jestem na tej "drastycznej monotonnej diecie". Ale cóż, jakoś na
              chudnięcie to ona nie wpływawink
              Kasia nr 2
              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.07.03, 08:29
                Oj a propos rozmiarów, to wczoraj zakpiłam sobie bluzeczkę (bo przestałam się
                łudzić że wcisnę się w stare ciuchy) – rozmiar 46!!! Bo w 44 nie chciały się
                zmieścić moje niewielkie piersi matki – karmicielki!!! Spódniczkę na szczęśćcie
                wcisnęłam 42, ale dla spokojności wzięłam 44, po co mam się kisić na wdechu pół
                dnia?
                Boże może i ja zacznę jakąś dietę? Marzę o tym, żeby nie mieć takiego ssania na
                żarcie!
                Wczoraj wciągnęłam sobie pół pizzy i nawet nie beknęłam, co to dla mnie…
                Ufffffffff trudne jest życie grubasasad
                Tygrys łap mnie na gg, często jestem
                • smerfetka10 Re: ja ciagle jestem gruba.buuuu- kto sie dołączy 14.07.03, 10:28
                  Czesć Dziewczyny!

                  Ja i moja mam od jutra przechodzimy na 13 smile
                  Jak sobie pomysle o tej diecie to az mnie mdlisad
                  No ale cóż mi pozostalo czynić....
                  Dzisij jadę sie zwazyc do kuzynki ( niestety nie mam wagi ) i od jutra
                  zaczynamsmile
                  Na dzień dzisijeszy wyglądam jak hipopotamica : z " napuchnętymi" biodrami
                  130 cm no 126smile
                  Moja mamam wygląda całkiem całkiem ale postanowiła mnie wesprzećsmile
                  Moze któraś z Was sie dołączy!
                  Jak juz teraz napisałm o tym na forum to bedzi mi wstyd sie przyznac że nie
                  dotrawałam do końca! Życzcie mi powodzenia!


                  pozdrawaim basia
                  • smerfetka10 Re: ja ciagle jestem gruba.buuuu- kto sie dołączy 14.07.03, 11:12
                    Cześć dziewczyny smile
                    To znowu jasmile
                    Teraz to juz przyczepiłam sie na dobresmile Mam nadzieje ze mnie nie odrzucicie
                    ale nawet jak... to za bardzo sie nie poobijam mam przeciez swoje włay
                    ochronnesmile
                    Wiecie co ? Zastanawiam sie cou Was jest przyczyną tego że jecie?
                    Ja np. jem kiedy jestem smutna, nudzę sie ( ostatnimi czasy bardzo rzadko bo
                    jak tu sie nudzić przy rocznym wulkanie energiiiiii) i z przyzwyczajenia że
                    zawsze coa tam przegryze!. Bardzo duzo bo az 25 kg ( a moze i więcej juz
                    zgubiałm rachubę )przytyłam w czasei ciązy kiedy ojciec leona nas zostawił i
                    wtedy to swój smutek i żal 'topiłam "w jedzeniu. Fakt jestem nawet dzidzicznie
                    obciążona otyłościa bo swego czasu miałm robione takie badania.
                    Jutro wielki dzieńsmile
                    Natomiast jeszcze dzisij smaczny obiadek: mileone w papryce ; mniam mniamsmile


                    pozdrawaiam basia
                    • tygrynio Re: ja ciagle jestem gruba.buuuu- kto sie dołączy 14.07.03, 12:10
                      Cześć
                      JA też chyba jem z tych samych powodów co ty smerfna
                      babko a już najbardziej jestem głodna kiedy nic nie ma w
                      lodówce i robię jakieś głupie budynie i inne szok jestem
                      wstrtnie obrzydliwa w tym swoim jedzeniu
                      A po za tym to karmię cycem i jak czegoś nie oszamię to
                      mam wrażenie ze BAśka padnie z głodu a jak zjem za dużo
                      to mam wyrzytu sumienia, że będzie ja brzuch bolał i to
                      takie beznadziejne jest że szok!!!!!!!!!!!!
                      Fajnie że mamy 100 postów mruffko gratuluję wątku ale bez
                      nas i tak byś nie miała takiej cyferkiwink
                      Tak właśnie też sobie myślę, że ta nasza mruffka jest
                      fatalnie zbudowana wyobrażacie sobie grubą mruffkę????
                      o rany szok
                      Dobra to wszystko jaja są wrazie jakby ktoś nie miał dziś
                      humorku najlepszego
                      A na brak humoru świetna jest czekolada bo ma dużo
                      magnezu aletego grubi sa pogodni a chudzi żadziej chodzą
                      z uśmiechem na twarzy
                      pozdrawiam
                      • oreiro.mama.martynki Re: ja ciagle jestem gruba.buuuu- kto sie dołączy 14.07.03, 15:00
                        Ja jem, bo jestem głodna. Co chwilę bym coż żuła, już mam taki wielki ten
                        żołądek, że ciągle pustysad
                        Niestety do 13 się nie dołączę, bo karmię, ale jak odstawię...
                        Chociaż szczerze mówiąc wątpię, żebym wytrwała.
                        • mrufkaa Re: ja ciagle jestem gruba.buuuu- wiwat setka!!! 14.07.03, 22:27
                          och dziewczyny, jak dobrze miec towarzystwo w niedoli!
                          Musze Was zmartwic, mam 167cm, a w porywach 169 (tyle mi namierzyla
                          pielegniarka na poczatku ciazy). Ale zaraz Was pociesze: dzis rano waga
                          wskazala 70,3kg. Na pewno jest zepsuta::smile))))no coz gruba mrufka wyglada jak
                          to grube mrufki...
                          szkoda, ze nie widzicie jak sie moj maz turla ze smiechu, gdy wyciagam z szafy
                          kolejna szmatke rozmiar 38 i usiluje w nia wbic moje wielkie cielsko...smile na
                          jego sugestie, zebym sobie cos poszla kupic we wlasciwym rozmiarze z furia
                          odpowiadam, ze PRZECIEZ SCHUDNE!!!! wiec szkoda kasy... A tak naprwde to ja sie
                          chyba kompetnie podlamie, jak bede musiala sobie kupic szmaty na 44 rozmiar...
                          Wiec na razie robie awantury, ze nie mam sie w co ubrac.
                          Ja to nie wiem czemu jem. chyba bo lubie. A jestem do tego taka zdolna, ze
                          wciagam "nieswiadomie", co wieczor mam wrazenie, ze ja to dzis wlasciwie nic
                          nie zjadlam, wiec moze by tak cos... troszeczke... przed komputerkiem....
                          Przy najblizszej okazji zwaze sie w fitness clubie i dowiem sie czy moge na
                          moja wage skoczyc z rozpedu czy tez ciagle do niej z szacunkiem (i odraza)...
                          Na humor zarcie mi tez pomaga. Tylko, ze raczej nie chodzi o uczucie sytosci i
                          pelny zoladek, ale o poziom cukru we krwi, sygnal do mozgu i wydzielanie tego
                          tam...hormonu sczescia. Oj, silnie mam to sprzezone... bo jak mam pelny
                          brzuszek to zaraz jestem wsciekla. wiec najlepiej jesc slodycze - brzuszek
                          nieprzeladowany, a efekcik jest...smile)) mnam, mniam...
                          Ech, umre grubasem (i nie dam sie wyrzucic z tego watku!!!smile))
                          pozdrowionka dla calej kompanii
              • humcajs Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.09.03, 00:52
                Hello, Mrufka, a czy spróbowałaś troche gimnastyki? Zapisz sie na jakies
                ćwiczenia, bo od jęczenia oponki nie zejdą.
    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.07.03, 22:56
      No patrzcie, a ja myślałam ,że tylko JA nie kupuje nowych (czytaj:dużych)
      ciuchów licząc na to,że schudnę. W efekcie od roku chodzę w dwóch spódnicach
      (w tym jedna jest bardzo elastyczna i chodziłam w niej do końca ciąży i teraz
      też-ale juz zaczynam jej bardzo nielubić) i jednych dresach. Miałam jeszcze dwa
      sweterki boucle ale sie sprały i wyciągnęły tak, że w piątek po praniu
      zasłaniały mi już tylko cycki(gdyby nie wałki na brzuchu to byłyby
      całkiem,całkiem.Mogłabym się ubierać a'la Shakira)winkczyli oczywiście to był
      żart. Ja też jak mam w sklepie kupić sobie coś w rozmiarze 44-46 to jestem
      chora.A może żeby się nie stresować przymierzaniem w sklepie to lepiej kupować
      w wysyłkowych(np.qelle,bon prix).Macie takie doświadczenia? Przynajmniej nie
      musiałabym pytać przerażliwie chudej i zgrabnej sprzedawczyni: Czy są większe
      rozmiary?
      A ja dzisiaj zżarłam 100g chałwy.
      słodkie pozdrowienia
      kasiajan
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.07.03, 23:11
        eeee...
        a mi maz dzisij postawil McDonalda...smile))
        • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 01:04
          No dobra nie mogłam się oprzeć i zjadłam czkoladkę
          mleczną oraz takie wsapaniałe żelki haribo bardzo kwaśne
          smile))
          Mniam
          A ja bym była super szczęśliwa gdybym mogła iść do sklepu
          i kupić coś w rozmiarze 44 achhhhhhhhhhhhhh
          Ale wy mnie dołujecie dobrze że jadę sobie od was dalekosmile)
          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 08:33
            Ja też przez kilka miesięcy nic nie kupowałam, ale jak wszystko mi się wydarło
            od ciągłego noszenia to musiałam sobie coś kupić…
            Cały czas się łudzę, że lada dzień wejdę w jeansy rozmiar 32 – takie nosi mój
            mąż, ale niestety naciągnę do połowy ud i koniec ani centymetra w górę, w 33
            się kiszę na wdechu!!! A drzewiej w 29 śmigałam…
            Mruffka Ty jesteś gruba? Ja marzę o wadze 70 kilo!
            Ja mam wzrostu 173 a ważę ponad 80, mniej – więcej 82-84 zależy od tygodnia.
            Staram się co prawda zbyt często nie ważyć, żeby się nie stresować.
            Najgorsza jest góra, bo nie dość, że mam wreszcie big cyc o którym zresztą całe
            życie marzyłam – głupia to jeszcze mam szerokie plecy – pamiątka po wyczynowym
            uprawianiu kajakarstwa…
            Muszę coś ze sobą zrobić, muszę…………

            Powtarzam to sobie od 8 miesięcy…….
            • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 09:42
              Ja też mam śliczne, szerokie bary i prawie 90 pod biustem-wyczynowo uprawiałam
              przez 7 lat ŁUCZNICTWO!!! Czy musicie obnażać wszystkie moje słabości?
              O, nie, od dzisiaj już naprawdę się ograniczam z jedzeniem. Ale czuję,że dla
              mnie jedyną drogą do wyglądu-jakotakiego-jest-niestety-ścisła współpraca z Cindy
              C.
              kasiajan
              • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 12:16
                Hej,
                O Jezu, a ja cale zycie milalam mojej mamie za zle, ze nie puscila mnie do
                klasy kajakarskiej... Chyba zadzwonie ja przeprosic.
                I tak w pleckach tez przybylam. Ech....
                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 15:21
                  Mruffka w tej chwili nie tyle dzwoń do mamy, ale jedź do Niej nawet jeżeli
                  mieszka 1000 km od Ciebie, klęknij na kolano i całuj po rękach za to, że Cię do
                  tej klasy nie puściła, bo byś wyglądała jakbyś nosiła telewizory pod pachami
                  (czyli jak ja)
                  • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 16:09
                    Witajcie
                    Starasznie lubie czytac ten wątek przypomina mi moje zmagania z wagą też
                    obiecywanie sobie ze od jutra......
                    No i nie kupowanie nowych ciuchów bo było to zbyt stresujące i nic mi sie na
                    mnie nie podobało. Teraz po 2.5 roku od urodzenia młodego udało mi się w końcu
                    schudnąć jeszcze nie tyle ile bym chciała ale mieszcze sie w przedciążowe jeansy
                    ( wąskie bo wąskie a le wchodzesmileza to wpadłam w odmienny nałóg nadrabiam
                    cichowe zaległości i niedługo mąż mnie z domu wywali.
                    W każdym razie trzymam mocno za was kciuki i gratuluje niezwykłego poczucia
                    humoru i mam nadzieje że wam też się uda.
                    Pozdrowienia Kasia
                    • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 17:17
                      A cóż innego nam pozostało?
                      Albo siąść i płakać, albo się z tego śmiać.
                      Wolę to drugiesmile
                      • smerfetka10 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 22:19
                        Jestem zła i głodnasad
                        ten pierwszy dzień na 13 jest wykańczającysad
                        juz dzisija zdazyłam umyc okna w kuchni i pokuju bo inaczej oszalałbym chyba z
                        głodu
                        trzymajcie za mnie kciuki!

                        pozdrawiam basia
                        • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.07.03, 23:02
                          Basiu,ja ci chętnie pomogę! Mam 15 okien +5 dachowych.13-stka ci zleci jak z
                          bicza strzelił.Ogródek też mam do plewienia...
                          kasiajan
                          • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 00:37
                            Jutro jadę na "wczasy" nie będzie mnie dwa tygodnie.
                            Jak wrócę to pewnie wszysstkie będziecie super laskami a
                            wszędzie błysk.
                            Pozdrawoiam
                        • klaudiabak Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 13:05
                          mogłybyście mi przysłać dietę "13" na adres: klaudia@szpitalmsw.rzeszow.pl
                      • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 09:51
                        Ja własnie płakałam histeryzowałam ze jestem gruba iiiiii dalej jadłam.
                        zreszta przyznam sie szczerze że gdyby nie praca to pewnie dalej ważyłabym tyle
                        ile ważyłam. Jedynie w pracy potrafie się zmobilizować i nie jeść.
                        Natomisat weekendy i wszelkie dni wolne od pracy koszmar. Ostatnio siedząc z
                        młodym na L-4 myslałam ze zwariuje ciągle chciało mi się jeść a jednocześnie
                        byłam przejedzona bleeeee.
                        W kazdym razie buziaczki i trzymam kciuki (za siebie też bo ostatnio mam coś
                        słabnąco silna wole)
                        Kasia
                        • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 16:14
                          Pięknie. Dobrze, że to nie tylko ja nie kupuję ubrać smile)) Ale jak już pójdę do
                          pracy to będę musiała. Kupowałam z bon prix, ale tam też bywa,że przyśla za
                          duże albo za małe, chociaż niby na papierze rozmiar ten sam. A w sklepie
                          rzeczywiście wstyd. Kupiłam spódnicę w Leclercu, bo tam można samemu poszukać,
                          cichaczem przymierzyć... Boże jak ja czekam na ten 5, 6, 7 miesiąc, keidy to
                          ponoć się szybko chudnie... A Julek wczoraj dopiero skończył trzy!!!
                          Kasia nr 2

                          Tygrys - nie sądzę Zebym przez Twoje wakacje stała się nagle laską, ale dzieki
                          za wiarę. He, he, he...
                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 16:54
                            Dziewczyny trzymam za Was kciuki, żebyście szybko chudły po tych porodach!
                            Martynka ma 8 miesięcy, a mamusia – słoń dziś usiłowała w sklepie wcisnąć się w
                            spódniczki 42 i się nie dało, a już naprawdę muszę sobie coś zakupić, bo ileż
                            można w tym samym na okrągło chodzić, tym bardziej ,że już straciłam nadzieję
                            na rychłe wskoczenie w stare ciuszki.
                            Czemu ja ciągle żrę - czemu? Czemu? Czemu?
                      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 20:51
                        Witajcie!
                        Tygrys, moze ja tez schudne przez te Twoje wakacje? Ech...
                        Juz wiem co mnie tuczy. Przez kilka dni pozwalalam sobie na shaandy
                        (piwo+sprite). Nigdy wiecej piwa!!! (oby te upaly zdechly...)
                        No i teraz juz wiem jak zostac ta laska na blysk!smile
                        Znow zrobilam 30 basenow, moze wraz ze wstretem do piwa to cos da...
                        Acha. Wcisnelam sie w jedna sexowna zielona bluzeczke z dekoltem. Mam cyc taki,
                        ze zeby mozna wybijac... I dobrze, brzuch sie tak nie rzuca w oczy smile))
                        Do mamy sie wybieram z koncem sierpnia, jak nic po rekach bede calowac... jesli
                        mnie rozpozna na lotnisku, hehe. Jak wyjezdzalam pol roku temu, wazylam 5 kg
                        mniej...
                        • smerfetka10 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 21:21
                          Hej!

                          To moze mi się uda przez Twoja nieobecnosc troszke schudnać!
                          Teraz to Was zatka : wga wyjsciowa 95 kg sad
                          Ale to nic ja sie nie łamie - podjęłam juz decyzje i sie odchudzam !
                          mam nadzieje ze za jakies dwa tygodnie , kiedy bede miała okazje sie zwarzyć
                          będzie kilk akg mniejsmile
                          Niestety z 13 zrezygnowalm . byłam dzisija na gastroskopii i lekarz odradził mi
                          ta diete nie tyle ze jest niezdrowa ale tez w pewnym sensie zabójcza!
                          Dlatego tez urozmaice ja sobie dodając co nieco tu i co nieco tamsmile

                          pozdrawiam basia
                          Ps. moja waga przed ciążą to 68 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • martab30 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.07.03, 21:40
                          A ja w koncu sie przelamalam i polazlam do sklepu cos na to wielkie dupsko
                          kupic bo juz z dzieckiem na spacery nia mam w czym wychodzic( a moze by tak
                          rzeczywiscie podomka na codzien i od swieta ma to kroj namiotu mankamenty
                          zaslania a i na spacerku zaden zbokol sie nie doczepi bo gdzie tu myslec o
                          seksie widzac taka "zabudowana w kwietki lodowke") ale wracajac do tematu laze
                          po tym sklepie o nazwie promod Mikolaj w reku(to moj syn a nie nazwa kanapkismile
                          grzebie na tych wieszakach a jako ze niezorientowana gmeram tam gdzie mi sie
                          kolorystyka spodnic podoba, a tu podchodzi do mnie taka kocica-sprzedawczyni i
                          mowi ze duze rozmiary to wisza tam w kacie bo to tu to tylko do 38.
                          Znerwowalam sie troszke i powiedzilam ze o taki rozmiar mi chodzi bo szukam
                          twarzowego komina na lato(pamietaci co to byly te kominy dla tych co nie to
                          byla taka dziergana z welny rura na glowe nosilo sie to zima-ale to byly czasy
                          moglam to nawet na tylek nasunac a teraz to by mi i na udo nie wlazlo) ona
                          oczywiscie zartu nie zrozumiala i jedyna satysfakcje jaka mialam to ta ze
                          mojemu malemu od ugniatania brzuszka ulalo sie na fatalach rozmiar 36smile)).
                          Ide cos kupic sobie jutro na tagu malo wydam i jak schudne to spale i nie
                          bedzie mi zal.
                          mama swsmileMikolaja
                          • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.07.03, 11:10
                            Ja nie mogęsmile))))))) jesteście rewelacyjne
                            Ja wczoraj odzyskałam utracona na weekend motywacje i udało mi się nie
                            przekroczyć 1100 kcal ciekawe jak długo wytrzymam pewnie do weekendu. Zwłaszcza
                            ze znajomi nas maja odwiedzać ech chyba do moich wymazonych 58 kg nigdy nie
                            dobije.
                            Buziaczki
                            • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.07.03, 17:22
                              A moze ktos wie gdzie zdobyc przepisy na taka diete 1200-1500 kcal?
                              • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.07.03, 18:10
                                Dziewczyny, jesteście cudne!!!
                                Przeczytałam wszystkie posty i podbudowałam się na duchu.
                                Jak widzę te wszystkie chude laski na zakupach w hipermarkecie, albo na
                                spacerach z dziećmi to skręca mnie z zazdrości, brrr...
                                A i ciuszek iść wstyd kupić (nie, takich dużych rozmiarów nie mamy)i chodzę w
                                kółko w tych samych ciuchach.
                                Mąż mówi że kocha mnie tak samo jak dwadzieściakilka kilo temu, ale ja mam
                                wrażenie, że żony wszystkich jego kolegów z pracy to klony Cindy C. i nawet
                                niezbyt chętnie wychodzę tam gdzie moglibyśmy spotkać jego znajomych.
                                Najgorzej jest zobaczyć siebie na zdjęciach, albo nagraniu Video - To grube
                                babsko to ja???
                                Tak było do pewnego czasu, ale od poczatku...
                                Wychodząc za mąż (cztery lata temu z kawałkiem) ważyłam 62 kg. No może
                                wolałabym ważyć 58 (172cm), ale 62 też było ok. - szczególnie z perspektywy
                                czasu. Pierwsze 4kg przytyłam kończąc studia i gotując mężowi obiadki.
                                Przecież nie można się głodzić, te egzaminy, pisanie pracy... Potem zaczęłam
                                pracować - 8-10 godzin przy komputerze, czekoladki, pizza - kolejne 6 kg. Po
                                urodzeniu dziecka jeszcze 10, no a potem - przecież karmię piersią muszę się
                                odżywiać. Więc jadłam (czyt. żarłam)- dodatkowe 3kg. I tak z
                                62 "niespostrzerzenie" zrobiło się 85kg. W końcu podjęłam decyzję (dokładnie
                                15 maja) - od dziś się odchudzam, nie od jutra, nie od poniedziałku, tylko od
                                dzisiaj. Synek miał już prawie 17 m-cy, karmiłam go juz tylko do spania i w
                                nocy, więc stwierdziłam że najwyższy czas wziąć się za siebie. Podobno
                                odchudzanie zaczyna się w głowie. Narazie schudłam 7,5 kg - to początek mojej
                                drogi. Chcę ważyć znowu 62kg, a może nawet 58...Ale stawiam sobie łatwiejsze
                                cele. Teraz jest 77,5, do końca lipca przydałoby się 75-76kg. Później napiszę
                                jak osiągnęłam dotychczasowy sukces.
                                Pozdrawiam wszystkie grubaski
                                Gruba Ewka, mama ślicznego Jakuba
                                • martab30 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.07.03, 20:33
                                  Jezu mam taki celulitis ze w tych rowach mozna pelargonie sadzicsad
                                  Jade jutro kupic cos na pomaranczowa skorke tak ladnie sie nazywa a takie
                                  ochydztwo.
                                  Acha i jeszcze chcialam Wam powiedziec ze tatuaze z kinder monte (mniam
                                  zezarlam wczoraj po tych zakupach) sa bardzo trwale zrobilam sobie wczoraj w
                                  tej depresji i nie moge tego zmyc. Wiec laze ze sloniem na kolanie.
                                  mama swsmileMikolaja
                                  • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.07.03, 22:57
                                    Ja cię proszę, nie wywalaj kasy-wszystkie specyfiki na celulit to pic na wodę.
                                    Lepiej pij dużo i trochę poćwicz. Ja to mam takic., ze nawet jak stoję to widać
                                    górki.Paskudztwo. A pamiętam- jak 1,5 roku temu schudłam do wagi 67kg to prawie
                                    mi zszedł.Aha, i odktyłam ,że mam kości na dekolcie a nie widziałam ich parę
                                    dobrych lat! C. na nogach to nic-ja mam to świństwo na ramionach!
                                    kasiajan
                                  • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.07.03, 01:53
                                    Na szczęście u mnie cellulit widoczny jest dopiero wtedy jak ścisnę skórę
                                    palcami, a ostatnio nawet jeszcze trochę się zmniejszył i skóra stała się
                                    jędrniejsza i bardziej nawilżona. Pisałam już, że od 15 maja schudłam 7,5 kg.
                                    Oprócz stosowania diety postanowiłam codzienne wieczorem poświęcić ok.20-30
                                    min na pielęgnację ciała. I tak:
                                    - w trakcie wieczornego prysznica pocieram uda, ramiona, pośladki i brzuch
                                    szorstką myjką (aż uda są czerwone)
                                    - potem stosuję naprzemienne ciepłe i zimne natryski- zawsze kończę zimnym
                                    (tylko kilka pierwszych dni było straszne, teraz nawet to lubię), piersi też w
                                    celu zapobieganiu wiotczeniu przy odchudzaniu(ale to jest najgorsze)
                                    - 1-2 razy w tygodniu najlepiej zrobić peeling pod prysznicem (już wtedy nie
                                    szoruję sie rękawicą, gdy nie mamy peelingu można zmieszać odrobinę balsamu do
                                    ciała z garścią cukru - raz spróbowałam i też ładnie ściera martwy naskórek
                                    - po zakończeniu natrysku i dokładnym wytarciu wcieram w uda, ramiona, brzuch
                                    i pośladki krem antycellulitowy, a w piersi krem ujędrniający biust (nie muszą
                                    być super drogie, ważniejsza jest systematyczność), w pozostałe części ciała
                                    oczywiście odpowiednio krem do rąk, stóp, balsam nawilżający, do twarzy -
                                    wiadomo
                                    - 1-2 razy w tygodniu można po nałożeniu preparatu antycellitowego owinąć się
                                    od pasa do kolan folią spożywczą, aby preparat lepiej się wchłonął

                                    Poza tym odpowiednia dieta i dużo wody niegazowanej.

                                    Kupiliśmy też synkowi fotelik na rower i jeździmy na wycieczki za miasto. Do
                                    gimnastyki niestety!!! nie mogę się jeszcze zmobilizować, ale chyba w końcu to
                                    zrobię...

                                    Pozdrawiam
                                    Ewa
                                  • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.07.03, 02:29
                                    Moja dieta odchudzająca i antycellulitowa:

                                    - pieczywo pełnoziarniste lub pieczywo chrupkie (polecam Wasa lekkie żytnie i
                                    Sonko "Trzy ziarna") z chudym twarożkiem lub chudą wędliną + sałata, pomidor,
                                    papryka
                                    - jogurt odtłuszcony naturalny lub owocowy z płatkami owsianymi, pestkami dyni
                                    lub/i słonecznika i jakimś owocem
                                    - obiad: filet rybny(2-3 razy w tygodniu) lub z piersi indyka/kurczaka (2-3
                                    razy w tygodniu)z grilla lub piekarnika (bez tłuszczu); gotowane warzywa
                                    (kalafior, fasolka szparagowa, brokuły, marchewka) z odrobiną masła lub
                                    salata/kapusta pekińska z pomidorem, papryką, szczypiorkiem, kukurydzą
                                    przyprawiona ziołami do sałatek, sosem sojowym jasnym, oliwą z oliwek i ew.
                                    odrobiną octu winnego; ewentualnie 1 ziemniak lub 2 łyżki kaszki kuskus lub
                                    brązowego ryżu
                                    - 2 razy w tygodniu na obiad tylko sałatka z dodatkiem tuńczyka w sosie
                                    wlasnym lub sera feta light (przyprawiona jw.)
                                    - między posiłkami owoce, surowa marchewka, pieczywo dmuchane ryżowe
                                    - na kolację bardzo często arbuz
                                    - na cellulit super są cytrusy, w maju i początkiem czerwca opychałam się
                                    grejpfrutami, ale teraz więcej jem owoców sezonowych
                                    - do picia woda (min. 1,5 litra), maślanka lub kefir (oczywiście chude,
                                    ostatnie odkrycie - Campina maślanka lekka + wapń - kefir lekki + wapń -1%
                                    tł.), sok pomidorowy (potas i tylko 14 kcal/100 ml, a poza tym syci), herbatki
                                    zielone, miętowe...
                                    - gdy dopada mnie apetyt na słodkie to wsuwam batonika muesli

                                    Oczywiście popełniam też drobne grzeszki np. kawałek czekolady lub lody, ale
                                    staram się nie częściej niz 2 razy w tygodniu. Najważniejsze żeby po
                                    zgrzeszeniu nie wracać do starych nawyków.

                                    Dieta antycellulitowa zabrania też czarnej herbaty, kawy (ale piję z mleczkiem
                                    0,5%), papierosów, alkoholu(małego piwa lub lampki czerwonego wina od czasu do
                                    czasu tez nie odmówię), białej mąki, cukru, soli, ostrych przypraw,
                                    konserwantów i kto wie czego jeszcze...

                                    Z życzeniami wytrwałości Wam, dziwczyny i sobie (przede mną jeszcze długa
                                    droga):
                                    Ewa

                                    Ps. Pomysł z pokruszonym dmuchanym pieczywkiem i jogurtem(koniecznie
                                    odtłuszczonym) jest super. Ja dodałam jeszcze pestki dyni i słonecznika (na
                                    piękne paznokcie)- Pycha!!!
                                    • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.07.03, 08:09
                                      Ewabal ja Twoje posty czytam jak powieść fantastyczną, takich rzeczy się w moim
                                      życiu nie robi i nie robiło! Ja co prawda nakupuję zawsze kosmetyków, balsamów,
                                      balsamów później je wywalam, bo minie termin przydatności. Raz na jakiś czas
                                      wetrę w uda jakieś paskudztwo, ale żeby codziennie? – Nigdy!
                                      Na obiadki to ja wolę schabowe, a nie sałatkę. No i nie ma się co dziwić, że
                                      jestem pączkiem, że tak to ładnie nazwę.
                                      Ale powoli, powoli dojrzewa we mnie potrzeba ograniczenia żarcia.
                                      Najgorsze jest to, ze zawsze, kiedy postanowię nie jeść kolacji mąż przynosi
                                      coś pysznego do domu. A to chipsy, a to pizzę no i co????? Nie odmówię!
                                      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.07.03, 22:20
                                        Oreiro, jeszcze do nie dawna mogłabym podpisać się pod Twoim postem. No może
                                        oprócz schabowych, zawsze wolałam grillowane mięso i sałatki, gubiły mnie zaś
                                        słodycze, pizza, kanapki i wieczorne podjadanie. Aż w końcu zdałam sobie
                                        sprawę, że nie chcę być już gruba, że dosyć mam wałków na brzuchu, tłustych
                                        ramion i grubej d...Niestety od samej chęci schudnięcia się nie chudnie, nie
                                        ma innej możliwości jak zmiana nawyków żywieniowych i więcej ruchu. Te
                                        wszystkie zabiegi są po to, by chudnąc zachować w miarę ładne ciało. Bardziej
                                        od nadwagi boję się rozstępów i obwisłych piersi.
                                        Myślisz, że na początku nie było mi ciężko. Byłam głodna jak cholera, piłam
                                        wodę i udawałam, że mam pełny żołądek. Wychodziłam na spacer z dzieckiem by
                                        nie myśleć o jedzeniu. Też wolałam poczytać książkę zamiast babrać sie z tymi
                                        kremami, ale sie przemogłam i nie żałuję. Pierwsze stracone 2 kg dodało mi sił.
                                        Teraz ważę o 8 mniej (od 15 maja) i wierzę, że wytrwam dalej. Boże, jak ja
                                        chcę być znowu szczupła i założyć fajne ciuchy które od 9+19 m-cy leżą w
                                        szafie!!!
                                        Pozdrawiam
                                        Ewa
                                        Ps. A dzisiaj zjadłam loda i kawałek czekolady, takie małe święto...
    • mamaud a ja ciagle jestem gruba... buuuu-ale chudnę... 19.07.03, 18:40
      Nie wie, czy pasuję do waszego wątku, ale coś napiszę
      Jestem chyba najbardziej z was zdesperowana swoją wagą, może to już depresja.
      Po milionie prób odchudzania od 10 lat (miałam już wagę 58 kg), teraz mam 17
      msc.po urodzeniu córci ponad 20 kg do skaskowania. Znam temat ciuchów, żon
      kolegów męża, szczupłej większości dam i zazdrości z tym związanej.
      Postanowiłam po raz drugi podjąć ostateczną walkę z kilogramami, a najlepiej
      wyszło mi to przed ślubem ( minus 14 kg) za pomocą Meridii. Na mnie działa to
      mobilizująco, jak za pomocą tego środka się chudnie (portfel niestety też) i
      potem szkoda zniweczyć tą kasę. Żołądek kurczy się, stosuję z łatwością po tym
      dietę 1000 kcal.
      Tak więc od 40 dni łykam Meridię, na wadze straciłam 8 kg, jak super to czuć.
      Teraz jem po to, aby żyć, a nie odwrotnie. To dopiero 1/3 mojego planu, ale już
      lepiej się czuję. Wiem już z doświadczenia, że będzie mi po tym łatwiej
      utrzymać wagę, niż po "naturalnej diecie bez wspomagacza".
      Już nie cieszą mnie słodycze, teraz leży sobie przy klawiaturze kokosowa
      Princessa (mąż chyba mnie testuje), a ja jej nie zauważam, mogłabym wyrzycić ją
      do kosza. Tak reaguje teraz moja głowa (prócz tego, że nie chce mi się jeść):
      nie zjem niepotrzebnych kalorii, bo nie chcę czuć się tak jak ponad miesiąc
      temu. To było okropne, czułam się jak statek powietrzny, zero akceptacji siebie.
      Podziwiam osoby chudnące za pomocą tylko naturalnej drogi, ale skoro mi to nie
      wychodziło, mogę sobie pomóc, a potem przejdę na cystą naturę. Obiecuję.
      Mam nadzieję, że nie usuniecie mnie z waszego grona.

      Życzę udanego likwidowania kilogramów, trzymam kciuki.
      Pozdrawiam "z miłą likwidacją".
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu-ale chudnę. 19.07.03, 20:07
        hej!
        Ja tez powaznie mysle o meridii, ale musze skonczyc karmic. No chyba ze jakos
        cudownie zaczne chudnac od tych ograniczen, ktore zreszta przestrzegam tak
        tylko troche...
        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu-ale chudnę. 19.07.03, 21:08
          Co to jest ta meidia? Ile to kosztuje? Napiszcie coś więcej na ten temat
          plizzzzzzzzzzzzzzz
          • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba do Oreiro 19.07.03, 22:11
            Witaj Oreiro o pieknym portugalskim nicku! smile
            Meridia to tabletki na odchudzenie. Wszelkie tabletki na odchudzanie dziela sie
            na nieskuteczne oraz toksyczne. merida nalezy do tych drugich. tzn. zwykle
            odchudza (dziala na zwiekszenie tempa przemiany materii), ale trzeba miec
            konskie zdrowie by ja brac. Dluga jest lista przeciwskazan, jest na niej np.
            wysokie cisnienie, problemy cukrzycowe, watrobowe, etc. Do tego kosztuje ok.
            300zl za m-czna kuracje, jest meridia 10 i 15 (zgodnie z sila dzialania). na
            tym forum bylo o niej juz sporo, wiec sobie wrzuc w wyszukiwarke, to sie
            dowiesz jak sie mamy po niej czuly, a powiem, ze roznie... Jesli medyczny
            belkot cos ci mowi, to zajrzyj sobie na www.farmindex.pl i tam o meridii
            poczytaj. No i jeszce ponoc niewielu lekarzy chce to wypisywac, bo ludzie lubia
            skarzyc, gdy zaszkodzi... A slyszalam tez o tbletkach agarowych, ktore puchna w
            zoladku i likwiduja poczucie glodu. A agar to cukier, ktory sie nie wchlania w
            naszym ukladzie pokarmowym.... Moze wiec warto by tego najpierw poszukac? Ja i
            tak musze najpierw skonczyc karmic....
            buziaczki
            • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba do Oreiro 20.07.03, 16:53
              Ja bralam Meridie 3 lata temu. Schudlam 16 kilo w 2 miesiace bez wysilku. Wage
              trzymalam poltora roku. Potem pojawilo sie moje przeklete uczulenie na spacdek
              temperatury i zaczely leki po ktorych przytylam 25 kilo w rok sad Czy to wynik
              spoznionego jojo czy wina tabletek czy tez suma dwojga nie wiem. Dlatego
              trudno mi sie wypowiadac o Meridii. Kolega bral ja ponad rok(wazyl grubo ponad
              110 kg) i mial pod koniec roku tachykardie(a glownie problemy z sercem sa po
              stosowaniu Meridii) W USA bylo dosc duzo pozwow na producenta.
              Czyli tak jak pisze Mruffka tylko jak sie ma konskie zdrowie.

              Pozdr
              • smerfetka10 Re: a ja ciagle jestem gruba do Oreiro 20.07.03, 18:51
                Heloooooo!!!!

                Musze przeczytac co tam naskrobałyscie smile ale najpierw napoisze bo jak zwykle
                mam mało czasu!
                Więc ja z 13 już zrezygnowałam natomiast moje mam jest na niej nadal!
                Ja jem to co na 13 tyle ze urozmaicam sobie dnaka w owoce i warzywa smile i
                schudłam już 2,5 kg!
                Huraaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!
                Podejrzewam że jak była ćwiczyła to efekt byłby lepszy!
                Dzisiaj rozłożyłam z moja mama basen dla małego i mam zamiar sie z nim od
                jutra tam taplać i przy okazji wykonac kilka ćwiczeń wodnych smile
                Nawet zapomniałm o istnieniu słodyczy i ...jest mi nawet z tym dobrze!
                A jaka jestem zadowolon a z tego ubytku wagowego . Nawet poczułam sie o 2 kg
                atrakcyjniejsza smile
                Kończe bo za chwilę leon wraca ze spacerku a jutro czeka mnie mycie okien.
                Obiecałm mojej babci że jej tez umyję i zostało mi jeszcze tylko 11 smile


                pozdrawiam

                ps. jaka wodę pić lepiej gazowaną czy nie..
                w sumie to ja niegazowanej nie przełknę ale moze ktoś wie jakie działanie ma
                gazowana ja wipijam jej mniej wiecej 3 litry dzienie!
                • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - do Smerfetki 20.07.03, 20:57
                  Zdecydowanie lepiej jest pić wodę niegazowaną. Bąbelki mogą podrażniać ścianę
                  żołądka. Słyszałam też, że mogą żołądek rozpychać, ale nie wiem czy to prawda.
                  Jeżeli nie lubisz wody niegazowanej dodawaj do nie 2-3 plasterki cytryny lub
                  pomarańczy. Pycha!!!
                  Pozdrawiam i gratuluje utraty wagi:
                  Lżejsza o 8 kg Ewa
                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba - do Smerfetki 20.07.03, 23:04
                    Dzięki za wyjaśnienia w sprawie meridii. Ja kiedyś schudłam dzięki Mazindolowi,
                    ale już go nie produkują, może i dobrze. Ale fakt, że był tani i skuteczny.
                    Mam pytanko w związku z 13 czy kopenhaską, jak kto woli. Właściwie dlaczego nie
                    można jej stosować karmiąc? Są absolutne przeciwskazania, czy jak?
                    A druga sprawa, to mnie załamujecie swoją silną wolą i zrzuconymi kilogramami!!!
                    Może, podkteślam może ja się zważę wreszcie i też sobie coś zrzucę??? Chociaż 5
                    kilo ( marzę o -10!)
                    • smerfetka10 Re: a ja ciagle jestem gruba 22.07.03, 20:00
                      Halooooooooo!!!!!!
                      Jest tam ktos?!
                      Co z wami dziewczyny!?
                      Ja tu szukam kompani silnego wsparacia a tu pustki!
                      Szczerze mówiąc to dzisiaj odechciał mi sie wszystkiego!
                      U nas jest straszna ulewa co doprowadziało do tego ze dach mi przecieka sad
                      Teraz tylko wsłuchujemy sie z leonem w spadające krople deszczu!
                      Jak kiedys wspominałam wyciągnełam małemu basen i przez ostatnie kilka dni
                      codziennie sie kapaliśmy! Ja czuje sie po prostu super!
                      Jednak jest w tym duzo prawdy ze woda wyciąga!


                      pozdrawiam


                      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba 22.07.03, 21:16
                        Eeeee...
                        u mnie wciaz 70 i glod weglowodanowy....
                        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba 22.07.03, 21:28
                          Zważyłam sięsad
                          82sad
                          wiecznie 82sad
                          no i co mam więcej napisać?
                      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba 22.07.03, 21:44
                        Jak pisałam schudłam 8 kg a teraz waga ani drgnie. Chociaż z ręką na sercu
                        muszę przyznać, że przez ostatnie 3 dni trochę pogrzeszyłam (dobrze, że te
                        lody i czekoladki nie pomogły mi w odzyskaniu utraconych kilogramów). Ale od
                        jutra znowu dieta!!!!! Do wymarzonych 62 (skrycie marzę o 58)jeszcze całe 15
                        kg - może zdecyduję się na trzynastkę. Co wy sądzicie na jej temat? Mnie
                        trochę przeraża jej monotonia, ale chyba przez 13 dni nie można nabawić się
                        braków.
                        Pozdrawiam
                        Ewa
                        • martab30 Re: a ja ciagle jestem gruba 22.07.03, 22:07
                          Czesc kobitki.
                          A ja sie naczytalam o wizualizacji (nie pytajcie nawet gdzie)i przez 0,5
                          godziny wobrazalam sobie ze cwiczesmiledolaczylam od siebie do tego werbalizacje
                          ale maz mi zwrocil uwage ze z pelna buzia sie nie mowi i ze smiece po calym
                          domu okruchami z ciasteksmile. Musze Wam powiedziec ze to tak samo nudne jak
                          machanie nogami.
                          Wiecie co mnie wnerwia ze jak ktos opowiada np o kolezankach z pracy to
                          wiecznie uzywa zestawu grube - zazdrosne lub grube - zawistne baby. A ja kurde
                          felek ani nie jestem zawistna ani zazdrosna. Protestuje a poza tym nie ma
                          grubych kobiet sa tylko bogatsze w ksztaltach do jasnej cholery!!!
                          Zezre sobie loda a wszystki chudzielce niech mi zazdroszcza.
                          A tak naprawde to chce schudnac bo jest to bardziej komfortowe a jako ze
                          kiedys bylam chuda to wiem ze to jest fajne, ale musze przyznac ze mi sie
                          dzieki nadwadze dowcip polepszyl i mniej serio podchodze do mojego cialka( no
                          chyba ze mam depresjesmile
                          mama swsmileMikolaj
                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba 23.07.03, 08:28
                            Ja też myślę o 13.
                            Może pomyslimy razem?
                            Ile można na niej schudnąć???
                            • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba 23.07.03, 11:55
                              Dziewczyny wiesciz frontu 13 (nieco zmodyfikowanego-kawe pijemy z mlekiem) maz
                              schudl 5 kilo, ja 4 zostalo nam jeszcze 6 dni. Bylo pare klotni z glodu wink ale
                              juz jest lepiej, no i ta temperatura za oknem nas motywuje mimowolnie.
                              Ja diete 1200 kcal mam w jakims specjalnym wydaniu Claudii "diety
                              odchudzajace" i sa rozne wersje srodziemnomorska, jogurtowa, grejpfrutowa.
                              Wiekszosc opiera sie na pieciu posilkach dziennie.Dosc duzo diet jest na
                              stronie www.grubasy.pl/index.asp?s=1 Ja karmie Gabe i stosuje 13, ale
                              biore witaminy, magnez i chrom. No i zamiast jednego owocu jem pare garsci
                              malin lub borowek amerykanskich. Najwazniejsze jest dla nas chyba to
                              niejedzenie wieczorem i duzo wody mineralnej.
                              Zobaczymy jak bedzie dalej, trzymajcie kciuki smile

                              Pozdr
                            • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - do Oreiro 23.07.03, 12:44
                              "Dieta zmierza do zmiany przemiany materii co sprawia że po 13
                              dniach można jeść normalnie bez efektu tycia, przez pierwsze dwa lata. Nie
                              jest to więc żadna dieta odchudzająca, lecz dieta zwiększająca przemianę
                              materii dlatego spokojnie działa nawet po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację
                              przeprowadza się niewolniczo zgubisz nadmiar tłuszczu 7-20 kg. Kurację
                              przeprowadza się przez 13 dni, ani 1 dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas
                              kuracji wypijesz lampkę wina, piwo, zjesz słodycz, albo żujesz gumę jesz
                              dodatkowe jedzenie, to od razu przerywasz kurację i w związku z tym ginie
                              efekt." - tyle jeżeli chodzi o teorię, ile w tym prawdy nie wiem.
                              Ach jak miło byloby schudnąć chociaż te 7 kg.... Rozmarzyłam się.
                              Pozdrawiam
                              Ewa
                              • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba - do Oreiro 23.07.03, 13:26
                                No wiec na 13 tez musze poczekac, Julka ma dopiero 6, 5 m-ca, cycus to caly jej
                                swiat. Ni e bede dziecka brac na diete.... smile Ach, takie 7 kg mniej....
                                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba - do Oreiro 23.07.03, 15:03
                                  A ja zastanawiam się głęboko nad tą 13!!!
                                  Na razie poczytam sobie na ten temat posty i może może???????
                                  Wizja zrzucenia zbędnych kilogramów - powiedzmy nawet 5 w 2 tygodnie jest
                                  kuszącasmile
    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 23.07.03, 23:16
      Cześć kobitki, jak czytam - z chudnięciem kiepściutko! U mnie też! Nie mogę żyć
      bez ziemniaków (mam na ogródku jakiś pyszny gatunek). Nie mogę zmobilizowac się
      do ćwiczeń... Bardzo mi się podoba pomysł wizualizacji...
      To niesprawiedliwe,że zasuwając przy trójce dzieci nie chudnie się od roboty.
      Ja nie mam siły wieczorem -jak szarańczę położę spać- jeszcze fikać nogami.
      Uprzejmie proszę inteligentnie nie pisać abym fikała rano.
      Chcę schudnąć bo faktycznie wygodniej się wtedy żyje, ale ja ile razy schudłam
      to robiłam się wredniejsza. A z każdym kilogramem przybywało mi zrozumienia dla
      całego świata...
      Czy mogę prosić Mrufkęę o kontakt? kasiajan@pbox.pl
      Pozdrawiam Was wszystkie-niech moc będzie z wami -znaczy się z nami- i pomoże
      nam się za siebie wziąć.
      kasiajan
      • gag10 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.07.03, 10:21
        Cześć dziewczyny, dzisiaj znalazłam ten wątek i pytanie: przyjmiecie mnie do
        swojego grona? Już się przedstawiam: 170 cm i dzisiaj zważone 78kg!!! Nigdy
        nie byłam chuderlakiem ale marzy mi się zgubić chociaż 10 kg, tylko silnej woli
        brak a trochę lenistwa. Karmie jeszcze synka, który ma 1,5 roku i cały czas
        sama siebie rozgrzeszam ale ta wymówka chyba na długo mi nie starczy bo jak tak
        dalej pójdzie to będę musiała zrzucić nie 10 a 20. Bardzo kusi mnie 13 tylko
        tak trudno się zmobilizować. Moja koleżanka też bywająca na forum pocieszyła
        mnie mówiąc, że Mama Muminka tez nie była Pamelą Anderson a jednak kochały ją
        wszystkie dzieci. Tylko, że ja już chyba nie chcę wyglądać jak mama Muminka.
        Pozdrawiam wszystkie mamy Muminka walczące z nadwagą. Głowa do góry nam tez
        musi się udać. G.
        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.07.03, 14:43
          Ja też myślę nad 13!!!
          Może pomyślimy razem?
          • gag10 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.07.03, 19:52
            Jestem za, tlko tak ciężko sie zmoblizować a przede mna urlop i tle pokus...
            mozna zwariować, grillowanie itp... Dzisiaj założłam spódnicę, któa jeszcze dwa
            m-ce temu wchodziła bez problemu a tutaj niespodzianka... Chba czas pomsleć o
            zmianie garderob, albo jednak nie, dieta wjdzie taniej. Pozdrawiam i
            przepraszam za literówki ale wsiadło mi igrek. G
            • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.07.03, 21:43
              Dziewczyny, mobilizujemy się! Za parę dni przyjeżdza Tygrynio-zapewne chudsza-
              a my co?
              Przeczytałam w innym wątku,że jakaś mama zrobiła się cud bo jadła tylko do
              godz.17. Dzisiaj tak jadłam,ciekawe kiedy efekty. I czy wytrzymam bo mi
              najlepiej smakuje po 21(tzn gdy szarańcza pójdzie spać).
              A tak z innej beczki: wczoraj miałam 1,5godz wolności i pojechałam do dentysty,
              do fryzjera i do okulisty (po 30 min). U dentysty zrobiłam sobie wycisk na szynę
              do wybielania zębów,u fryzjera-nową fryzurę,a u okulisty (przegląd okresowy)
              okazało się ,że mam początki jaskry.Do końca życia będę brała kropelki na
              obniżenie ciśnienia w oku i powinno być OK. Piszę to aby zmobilizować was do
              okresowej kontroli (ważne badanie dna oka!!!)-ja nie miałam żadnych objawów.
              DBAJMY O SIEBIE NIE TYLKO O WYGLĄD ALE I O ZDROWIE.
              kasiajan
              • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.07.03, 21:48
                kasiu, wyslalm Ci maila
                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 25.07.03, 09:49
                  Ja też staram się okresowo badać na to i owo.
                  Słuchajcie, staram się nie żreć słodyczy, ewentualnie zjem ciasteczko.
                  Przed chwilą rozpakowywałam paczkę w gabinecie szefa i na biurku stały ciastka -
                  stały bo już nie stoją bo zeżarłam!!!
                  Gdzie moja wola silna? Gdzie? Może ktoś widział?
                  • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.07.03, 23:41
                    Hej,
                    znów porażka. Waga ani drgnie. Ale pocieszające jest to, że chociaż niektórym
                    się trochę udaje... A swoją drogą mama Muminka to była super sympatyczna
                    kobitkasmile
                    A ja i tak nienawidzę mojego celulitu i rozstęp[ów. Czy one kiedyś zbledną?
                    Kasia nr 2
                    • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 27.07.03, 08:54
                      Słuchajcie znalazłam coś takiego:

                      Dieta oczyszczająca
                      Tę krótkotrwałą dietę możesz zastosować np. po świątecznym przejedzeniu, po
                      urlopie, kiedy często jada się nieregularnie i byle co, kiedy czujesz się
                      ociężały, zmęczony, ospały. Stosuj ją przez trzy dni (najlepiej wolne od nauki
                      i pracy). W tym czasie niewskazane jest palenie papierosów, picie kawy i
                      herbaty, a także używanie soli i cukru.

                      Pierwszy dzień
                      Godzina 9: szklanka niezbyt gorącej herbaty ziołowej, najlepiej zaparzonej ze
                      zmieszanych liści mięty, melisy i pokrzywy, osłodzona łyżeczką miodu.
                      Godzina 11:: szklanka soku z owoców lub warzyw (marchew + jabłko lub seler +
                      pomidory) lub każda inna kombinacja, byle nie z cytrusów.
                      Godzina 13 szklanka gorącego wywaru z włoszczyzny.
                      Godzina 16: szklanka herbaty ziołowej.
                      Godzina 19: szklanka soku z owoców lub warzyw.
                      Godzina 21: szklanka gorącego wywaru z włoszczyzny

                      Drugi dzień
                      Godzina 9: szklanka herbaty ziołowej osłodzonej miodem i pół jabłka (bardzo
                      starannie przeżuć). Dalej tak samo jak w pierwszym dniu.

                      Trzeci dzień
                      Godzina 9: 10 suszonych śliwek wymoczonych przez noc oraz szklanka
                      przegotowanej wody, w której moczyły się śliwki.
                      Godzina 11: szklanka soku z owoców i warzyw.
                      Godzina 13: surówka ze świeżych warzyw z odrobiną jogurtu.
                      Godzina 16: jabłko.
                      Godzina 19: szklanka soku z warzyw lub owoców.
                      Godzina 21: szklanka gorącego wywaru z włoszczyzny.
                      Efekty tej diety są przyjemne i natychmiastowe. Możesz zgubić około 2 kg wagi,
                      choć nie jest to dieta odchudzająca, lecz oczyszczająca organizm. Wyraźnie
                      poprawia się samopoczucie. Taki trzydniowy post jest wskazany dla każdego, kto
                      nie jest cukrzykiem, lub nie cierpi na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy,
                      czy na dolegliwości nerek. W tym czasie można pić do woli wodę mineralną lub
                      źródlaną.
                      W czasie stosowania diety co najmniej dwa razy dziennie weź prysznic i częściej
                      niż zazwyczaj myj zęby, ponieważ na skórze i języku osadzają się odłożone w
                      organizmie trujące substancje (obłożony język i zmieniony, nieprzyjemny zapach
                      potu).

                      I co Wy na to?
                      Może spróbujemy?
                      Nie jest tak drastyczna i długotrwała jak 13, a można zgubić kilka kilo - na
                      dobry początek, żeby waga "drgnęła".
                      Przyłancza się ktoś?
                      Ja najchętniej zaczęłabym albo w przyszłą sobotę - 2 sierpnia, albo od
                      poniedziałku - 4 sierpnia, bo mam urlop.
                      No i co laski?
                      Czekam na Was.
                      Acha i z jakich warzyw będziecie robić sok? Co wchodzić będzie w skład wywaru z
                      włoszczyzny, a z czego surówka?
                      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 29.07.03, 19:16
                        Dieta, którą proponujesz jest raczej głodówką oczyszczającą, która może
                        stanowić doskonały wstęp do diety odchudzającej np. 1200 kcal, w innym
                        przypadku, gdy po zastosowaniu głodówki trzydniowej zaczniesz jeść jak
                        dotychczas kilogramy szybko wrócą.
                        A poza tym jest dużo bardziej drastyczna niż 13-tka. Same płyny przelecą prze
                        Ciebie, a w żołądku nie czujesz nic. Wiem coś o tym, próbowałam głodówke
                        polegająca na piciu tylko soku pomidorowego, chudej maślanki, herbatek
                        zielonych i wody. Wytrzymałam 1,5 dnia, ale jaki koszmar... Cały czas bylam
                        głodna i zła.

                        Przeczytałam ostatnio inną dietę, którą chciałabym zastosować jakiś tydzień
                        (lub dwa) po zakończonej 13-tce. Polega ona na jedzeniu zupy w dowolnej
                        ilości (coś na wzór zupy z diety prezydenckiej) i do tego w pierwszym dniu
                        owoce, w drugim surowe i gotowane warzywa, w trzecim...Każdego dnia dochodzi
                        kolejny składnik. Wygląda w miarę apetycznie i nie aż tak bardzo drastyczna.
                        Nie jest to oczywiście spagetti z piwkiem, ale też nie wywar z warzyw(brrr!!!).
                        Można schudnąć 4-7 kg, ale oczywiście jest to także wstęp do zmiany nawyków
                        żywieniowych, inaczej kilogramy wrócą.

                        Jeżeli jesteś zainteresowana mogę Ci ją przesłać.

                        Pozdrawiam
                        Ewa
                        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 29.07.03, 21:08
                          Ewciu, ja bym bardzo chciala...
                          Zbieram diety, zeby sobie ulozyc harmonogram na zaraz po tym jak skoncze
                          karmic smile)) Na gazetowe konto, poprosze ladnie :0)
                          Gratuluje 13-kowych wynikow! Ty chyba osiagniesz te oslawione -20 kg!
                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba - do Ewy 30.07.03, 08:39
                            Masz na myśli taką dietę?

                            Podstawą naszej diety tygodnia jest zupa, którą możecie jeść w dowolnych
                            ilościach.
                            Aby ją przyrządzić potrzebujecie 1 główkę kapusty, 6 dużych cebul, 2 zielone
                            papryki, 2 puszki pomidorów, lub 1 puszkę przecieru pomidorowego i gałązkę
                            selera naciowego. Warzywa należy dokładnie umyć, pokroić i ugotować. Dodać
                            kostkę rosołową z kurczaka oraz sól i pieprz do smaku. Zupę można jeść na
                            ciepło i na zimno albo zmiksowaną-jak kto woli i to w nieograniczonych
                            ilościach, za to dokładnie trzeba przestrzegać ilości innych pokarmów
                            przedstawionych w naszym jadłospisie. Ponadto w czasie stosowania tej diety
                            należy zapomnieć o chlebie i napojach gazowanych (nawet typu light).

                            Pierwszy dzień
                            zupa i owoce - wszystkie oprócz bananów
                            Drugi dzień
                            zupa i surowe lub gotowane warzywa
                            Trzeci dzień
                            zupa, owoce (poza bananami), surowe lub gotowane warzywa
                            Czwarty dzień
                            zupa, 3 banany, odtłuszczone mleko
                            Piąty dzień
                            zupa, 125-250g gotowanego chudego mięsa wołowego, lub kurczaka (bez skóry), 1-6
                            świeżych pomidorów
                            Szósty dzień
                            zupa, mięso, surowe lub gotowane warzywa
                            Siódmy dzień
                            zupa, ciemny ryż, warzywa i świeże soki owocowe

                            Ja też karmię Małą – 9 miesięcy piersią, ale nie zupełnie na żądanie. Dostaje
                            cysia koło 8 rano, później po 15, koło 17 i 20. No i w nocy ciumka sobie
                            minimum dwa razy. Myślisz, że mogłabym zacząć 13??? No bo tak wszyscy pisali,
                            że na 13 ciężko, a Ty piszesz, że nie jest źle i do tego te Twoje kilogramy tak
                            spadają, że szok!!!


                            Co radzicie???
                            • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - do Oreiro 30.07.03, 09:15
                              Tak, miałam na mysli te dietę, o której napisałaś w swoim poście.

                              Pytasz, czy możesz stosowac trzynastkę karmiąc piersią. Wiesz, nie chciałabym
                              się wypowiadać na ten temat, bo nie jestem kompetentna w tej sprawie. Poprostu
                              ja stosuje , bo mały ma juz 19 m-cy i oprócz cyca je wszystko (kanapki, zupki,
                              mięsko, danonki, jogurty, owoce - wiadomo!), a cyca dostaje tak jak pisałam: w
                              nocy i do snu. Twoja córcia ma dopiero 9 m-cy i ja bym w tym przypadku nie
                              zaryzykowała trzynastki. To nie chodzi o porcje jedzeniam, ale np. brak
                              pieczywa, nabiału, za mało warzyw i owoców. To nie znaczy, że masz się
                              przejadać. W moim pierwszym poście pisałam jak doszłam do 85 kg z 62 kg.
                              Najpierw gotowanie mężowi obiadków (+4), siedzaca praca zawodowa przez 8-10
                              godzin dziennie (+6), ciąża (+10). Czyli mamy 82. Potem zdarzało mi się, że
                              nawet warzyłam 80, albo nawet 79kg. Ale się zaniedbałam, a dziecko karmione
                              piersia bylo dobra wymówką i tak "niespostrzerzenie" dobiłam 85 kg. Jeżeli się
                              karmi piersią i tyje, to znaczy że jedzonka jest za duzo, trzeba stosować taką
                              dietę, która daje ok.1 kg spadek wagi tygodniowo. Dzidziusiowi na pewno nie
                              zaszkodzi. Ha!Ha! Gdybym była taka mądra rok temu, to dzisiaj bylabym juz
                              niezła laska.

                              Ja proponuje Ci coś w tym stylu:
                              1) śniadanie: jogurt z muesli (bez cukru)
                              2) II sniadanie: kromka pieczywa pełnoziarnistego z twarozkiem, chuda wędliną,
                              sałatą + np. pomidor
                              3) obiad: duszone albo grillowane mięso z piersi indyka lub kurczaka; albo
                              filet rybny z piekarnika lub gotowany na parze + gotowane warzywa (fasolka,
                              brokuły, kalafior) + surówki warzywne + 1 ziemniak albo 2 łyzki ryżu albo
                              tylez samo makaronu
                              4) podwieczorek: owoce, sok marchwiowy
                              5) kolacja: 2 kromki pieczywa chrupkiego albo 2 kawałki ryżowego z odrobiną
                              miodu lub dżemu niskosłodzonego

                              Ja po zakończeniu 13-tki zamierzam przejść na tą diete tak na 1-2 tygodnie, a
                              potem jeszcze tydzień z zupą odchudzającą (oczywiście, jak dam radę).

                              ---
                              Pozdrawiam serdecznie
                              Ewa

                              Ps. Ja w pierwszym dniu schudłam te 1,5 kg. Na początku zawsze jest więcej, bo
                              wypłukuje sie woda z organizmu. Po drugim dniu jestem lżejsza dodatkowo o 0,5kg
                              • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba - do Oreiro 30.07.03, 11:31
                                My z mezem dotrwalismy do 8 dnia 13 i mezus dostal krwotoku z nosa. Troche sie
                                przestraszylismy(nie wiem czy to wina klimy w pracy i aucie czy 13 czy jedengo
                                i drugiego) ale zdecydowalismy ze z 13 rezygnujemy na rzecz 1200 kcal. Maz
                                przez 8 dni schudl 5, ja 4 kilo. Teraz jestesmy juz tydzien na 1200 kcal i maz
                                stoi z waga a ja schudlam 1,5 kilo. Tylko ze ja zaczelam cwiczyc. Tzn cwicze
                                okolo 45 min-1 godz w tym brzuszki w liczbie 250. Jestem z siebie baaaardzo
                                dumna bo na codzien len ze mnie totalny i nie cwiczylam juz chyba z poltora
                                roku(oprocz basenu). Do tego raz w tygodniu basen razem z Gaba i jedno plywa z
                                nia, a drugie zasuwa w basenie. Najwazniejsze jest ze gubie cenymetry- okolo 8
                                w biuscie, 3 w udach, piec w talii. Trzymajcie kciuki zeby udalo mi sie zgubic
                                jeszcze 3 kilo do koca sierpnia- taki jest moj cel na ten miesiac.

                                Pozdr

                                Marta z Gabencja
                          • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - do Mrufki 30.07.03, 09:18
                            Oreiro wklepała tę dietę, o której pisałam, w swoim następnym poście.

                            Pozdrawiam
                            Ewa
    • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - trzymajcie kciuki 27.07.03, 21:02
      Jutro zaczynam trzynastkę z wagą wyjściową 78kg (tak, tak z utraconych 8kg 1kg
      powrócił jak bumerang). Do tego oczywiście wcześniej opisywane zimne natryski
      i balsamy antycellulitowe i chociaż 20 minut gimnastyki (do tego się jeszcze
      nie zmobilizowałam).
      Mocne postanowienie..., ale chciłabym wytrzymać do końca.
      Trzymajcie kciuki.

      ---
      Ewa

      Ps. A może któraś się dołączy?
      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - trzymajcie kciuki 29.07.03, 11:00
        Minął 1 dzień mojej trzynastki. Nie mogłam się doczekac rana, żeby się zważyć
        i ...1,5kg mniej.
        Nie było tak źle, rano jeść nie muszę, na lunch zaserwowałam sobie sałatę (nie
        cierpie szpinaku); 2 jajka i pomidora (przyznam się że 2 szt, chociaz w diecie
        jest jedna) wkroiłam do sałaty, dodałam oliwę z oliwek, sok z cytryny, troche
        sosu sojowego i zioła do sałatek. Obiad (ok. 16:30) to salata przyprawiona
        oliwą, sokiem z cytryny, sosem sojowym i ziołami do sałatek oraz befsztyk
        usmażony na łyżce oliwy z oliwek.
        Najgorzej było wieczorem (bo ja z tych co wieczorem to bardzo lubia...). Ale
        piłam litry herbaty zielonej (pycha!!!), czerwonej (fuuu!!!) i jakoś
        przetrwałam.
        Przez cały dzień dodatkowo 1,5 litra wody niegazowanej.
        Teraz piszę ten post i piję kawę na śniadanie, bez cukru, bo z cukrem nie
        lubię.
        Pozdrawiam wszystkie, które się odchudzają, odchudzały lub zamierzaja się
        odchudzać - Ewa
        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba - trzymajcie kciuki 29.07.03, 17:37
          Ewa jesteś wieeeeeeeeeeeelka!!!
          Jestem z Ciebie dumna, że tak dziarsko przeszłaś pierwszy dzień 13!!!
          Relacjonuj nam na bierząco postępy.
          Ty już nie karmisz piersią, prawda???
          3 maj się.
          • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - trzymajcie kciuki 29.07.03, 18:19
            Oreiro, karmię, a właściwie tylko dokarmiam - do spania po południu, czyli
            akurat jestem po lunchu oraz do spania wieczorem i jeden raz w nocy (coś tam z
            obiadu jeszcze zostało). Kuba ma juz 19 m-cy i praktycznie je wszystko, a ten
            cyc to trochę taki smoczek, którego nigdy nie chciał (ale oczywiście nie
            tylko!!!). Dodatkowo biorę witaminy dla kobiet w ciąży i karmiących piersią,
            więc sądzę że małemu nie zaszkodzę.
            Porcje lunchu i obiadu są naprawdę duże i nawet jak sie nie odchudzałam to
            jadłam mniej więcej tyle samo, chociaż troche bardziej kalorycznie. Najgorzej
            jest wieczorem - uwielbiam kanapeczki np. z szyneczką sałatą i majonezem,
            czekoladki, lody...
            Mama karmiąca piersią na żądanie mogłaby zmodyfikować troche tę dietę np.
            dodatkowo rano zjeść jogurt z muesli i jakiś owoc, a wieczorem kanapkę z
            pełnoziarnistego pieczywa np. z twarożkiem i do tego np. 2 pomidory. Nie
            jestem dietetykiem, ale według moich odczuć byłoby całkiem ok.
            Teraz siedzę, piję wodę i chociaż jeszcze nie czuję głodu (1,5 godziny po
            obiedzie) to zjadłabym kawałek pizzy. Wiadomo, łakomstwo!!! Ale myśl o tym, że
            rano wskazówka wagi pójdzie o 0,5 kg (a może nawet 1kg) w dół, mobilizuje mnie
            do powstrzymania tego łakomstwa.

            ---
            Pozdrawiam
            Ewa, lżejsza łącznie o 8,5 kg
      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba - trzymajcie kciuki 02.08.03, 11:55
        Niestety po 4 dniach zrezygnowałam z trzynastki. Wołowina jest twardym mięsem
        (a może poprostu nie umiem jej przyrządzić) i podrażniła mi dziąsła. Do
        dzisiaj jedzenie czegokolwiek sprawia mi ból. Schudłam 2 kg, a od dzisiaj
        jestem na diecie z zupą kapuścianą. Za jakiś czas z chęcią wróciłabym do
        trzynastki, pod warunkiem że mogłabym jeść pierś indyczą albo z kurczaka
        zamiast tej wołowiny. Nie wiem jednak czy tak można.

        Pozdrawiam
        Ewa
    • utalia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 27.07.03, 21:15
      Mam diete cud-musisz codziennie ale to absolutnie codziennie zaliczyc spacer z
      Julka najlepiej w nosidełkach (jako dodatkowe ciezarki)ale nie spacer noga za
      noga ale doprawdy szybkim marszem minimum godzina. Gwarantuje efekt.
      Moja Malwinka za 4 dni konczy pol roku a ja jestem duzo szczuplejsza niz przed
      ciaza. Mam wrazenie, ze to karmienie piersia tak wyciaga ze mnie wszystkie
      soki, ze jestem wrecz chuda a nie odmawiam sobie deserow ale faktem jest, ze
      odkad urodzilam praktycznie prawie codziennie chodze bez wzgledu na pogode i to
      bardzo szybko, teraz z wozkiem wczesniej z nosidełkami typu gondolka.Tekla
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 27.07.03, 22:33
        Puuudlooo, Tekla. Jestem z Julka 2 razy dziennie na spacerze, do przedwczoraj,
        gdy tylko sie budzila, musiala byc przekladana do nosidelka, bo inaczej cala
        okolica wiedziala,jaka to jestem wyrodna matka. zwykle lecialam galopem do
        wyznaczonego celu (sklep, park), tam szybko zalatwialam sprawe (kupowalam,
        oblatywalam swerek) i... musialam wyciagac Julke z wozka. Do domu tez raczej
        galopem ( bo w nosidelku tez raczej nudno) i co? Nico. A Kasia ma trojke do
        oporzedzenia i tez od tego jakos nie chudnie, he, he... a podejrzewam, ze ma
        przy tym sporo galopu, zeby cale to towarzystwo wybiegacsmile
        A w ogole to chcialam o czym innym. Wlasnie przeczytalam post mamy o nicku
        dru.ga i serdeczne sie usmialam. Jezu, czy ktos naprawde sadzi, ze ja tych
        rzeczy nie wiem? tylko jak nie jesc po 19, gdy caly dzien nie ma sie czasu na
        jedzenie? jak sie gimnastykowac, gdy przez 4 noce z rzedu Julka budzi sie o 3
        rano? Lo Jezu... No, a ten ton postu...
        No, jednym slowem, drogie kolezanki, trzeba sobie przeczytac wyklad i po
        oswieceniu zaprzestac produkcji glupawych postow na nieoswiecony tematsmile)))
        • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba...- do Mrufki 27.07.03, 23:26
          mrufkaa napisała:
          > No, jednym slowem, drogie kolezanki, trzeba sobie przeczytac wyklad i po
          > oswieceniu zaprzestac produkcji glupawych postow na nieoswiecony tematsmile)))

          Mrufkaa, ty to masz cięty języczek; coraz bardziej Cię lubię.smile
          Pozdrawiam
          Nieoświecona Ewa
          • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba...- do Mrufki 28.07.03, 21:05
            Sorry,
            to chyba ze zmeczenia. Julka ma grype... Goraczka, katar, zero snu....
            • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba...- do Mrufki 31.07.03, 23:56
              No Witam smile))))))))))))))0
              Jak miło poczytać ach
              Ja wyglądam jak mama muminka tylko taka mega wielkasmile))
              Na wczasach karmiono nas parówkami, wędlinką
              wysokowydajną i kartoflami koszmar buuuuuuuuuuuuu
              Cieszę się, że nadal jesteście pozytywnie nastawiaone na
              odchudzanie smile)))
              Szkoda tylko, że mrowisko opanowała jakaś zaraza sad((((
              Życzę zdrowia
              Ja chyba naprawdę muszę się psychicznie nastawić i zacząć
              walczyć z masą nim ona mnie zaleje
              pozdrawaim będę już częściej Was odwiedzać
              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba 01.08.03, 08:29
                Cześć Tygrysku witaj wśród muminkówsmile
              • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... 01.08.03, 13:34
                hej, hej!
                U nas lepiej, juz nikt nie ma goraczki...
                Za to Julka ma na plecopupie jaies wypryski, wczoraj wiecej dzis mniej i
                zbladly. Nie bardzo jest co pokazywac lekarzowi, zwlaszcza, ze to poziom
                felczera... nie wiem co robic, a dzis piatek. Trudno, najwyzej w weekend pojade
                do szpitala, tam przynajmniej sa pediatrzy.
                Moja waga uprzejmie co rano od tygodnia pokazuje 68,6, ach jak ja ja
                lubie...smile))) Tylko co dalej? jak, zeby dzidzi nie szkodzic? Czy ktos cos wie o
                Montignacu?
                • umargos Re: a ja ciagle jestem gruba... 01.08.03, 14:32
                  Dietę Montignac na pewno można stosować w każdym momencie życia, bo jest
                  zdrowa, bezpieczna, nie prowadzi do niedoborów jakichkolwiek składników i
                  zasadniczo nie polega na ograniczaniu jedzenia, ale na wykluczeniu pewnych
                  produktów oraz na właściwym komponowaniu pozostałych.
                  Co prawda nie powinnam się tu wtrącać, ale tak jakoś z rozpędu zaglądam, bo mam
                  3 kg do pozbycia, żeby wrócić do wagi sprzed ciąży, a mniej mąż i tak nie
                  pozwoli.
                  Polecam stronę tam wiecej informacji
                  www.montignac.pl/
                  Pozdrawiam
                  Ula
                  • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... 01.08.03, 21:27
                    Hej, hej!

                    U mnie 79,4 - ale nie jest to super... W sumie to tylko pół kilo mniej.
                    Tygrys - obejrzałam Twoją Baśkę na forum ze zdjęciami - ale włochata kobietka!
                    Mój Julek przy niej jest łysy...

                    Kasia nr 2
        • utalia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 15:19
          mrufkaa napisała:

          > Puuudlooo, Tekla. Jestem z Julka 2 razy dziennie na spacerze, do
          przedwczoraj,
          > gdy tylko sie budzila, musiala byc przekladana do nosidelka, bo inaczej cala
          > okolica wiedziala,jaka to jestem wyrodna matka. zwykle lecialam galopem do
          > wyznaczonego celu (sklep, park), tam szybko zalatwialam sprawe (kupowalam,
          > oblatywalam swerek) i... musialam wyciagac Julke z wozka. Do domu tez raczej
          > galopem ( bo w nosidelku tez raczej nudno) i co? Nico. A Kasia ma trojke do
          > oporzedzenia i tez od tego jakos nie chudnie, he, he... a podejrzewam, ze ma
          > przy tym sporo galopu, zeby cale to towarzystwo wybiegacsmile
          > A w ogole to chcialam o czym innym. Wlasnie przeczytalam post mamy o nicku
          > dru.ga i serdeczne sie usmialam. Jezu, czy ktos naprawde sadzi, ze ja tych
          > rzeczy nie wiem? tylko jak nie jesc po 19, gdy caly dzien nie ma sie czasu na
          > jedzenie? jak sie gimnastykowac, gdy przez 4 noce z rzedu Julka budzi sie o 3
          > rano? Lo Jezu... No, a ten ton postu...
          > No, jednym slowem, drogie kolezanki, trzeba sobie przeczytac wyklad i po
          > oswieceniu zaprzestac produkcji glupawych postow na nieoswiecony tematsmile)))

          Nie wiedzialam ze mi odpisalas dopiero teraz czytam a jestem wlasnie po
          wyczeropujacym spacerze wozkiem ktory wydawal mi sie terenowy a teraz sobie nie
          radzi z piaszczystymi drogami w te uopaly i korzeniami. Cala droge pchalam
          wozek jakby....pozniej dokoncze bo moj drogi malzonek sie wscieka ze nie ide na
          zupke.. Tekla
    • wilga_kasia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 11:05
      Mogę się do Was przyłączyć? Niestety w ciąży przytyłam sporo, teraz Majcia ma
      1,5 m-ca, a ja nie mogę na siebie patrzeć. Przed ciążą ważyłam 58 kg, co i tak
      nie jest mało przy wzroście 156. Teraz ważę 65 kg i chciałabym to zrzucić, bo w
      nic się nie mieszczę... Stosuję Montignaca, schudłam na nim 5 kg, potem
      zrobiłam przerwę tygodniową i wracam do diety... Jak schudnę jeszcze trochę, to
      dam Wam znać smile
      • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 21:21
        No witamy, witamy, grubasów nigdy za wiele...
        • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 22:30
          ale wątek stworzyłaś Mruffka, no taki monstrualny jak ja.
          ja wcale nic nie schudłam, nie przeszłam na żadną 13(nie mam czasu,
          wyobrażacie sobie), jestem teraz grubsza niż w dniu porodu.

          koniec, basta, teraz mam fazę na drugie dziecko (chcę zajść w ciążę w
          sierpniu) i po co mam chudnąć???

          za to sobie wymyśliłam, że 100kg nie przekroczę (hehe), i jak już zajdę, to
          się wybiorę do dietetyczki (zna któraś dobrą), żeby mnie nadzorowała podczas
          ciąży.
          rany, czego to baby nie wymyślą, żeby tylko móc się obżerać.

          pozdrawiam wszystkie chudnące, i takie grube i leniwe jak ja.
          tygrysku, może wrócimy do wątku spotkania po 20 sierpnia (wybieram się na
          wakacje - urlop wypoczynkowo - zapłodnieniowy, heheh), bo i Marta - Kayak7 też
          miała chęci.
          a jak londonerska Mruffka radzi sobie w świecie dżankfódu, bo przecież cała
          kuchnia angielska ble jest (ja przez rok utyłam chyba z 6 kilo jak na urlopie
          dziekańskim szlifowałam londyńskie paby i zdobywałam sertyfikaty).

          pozdrawiam mocno,
          • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 22:36
            jezu, jeszcze dodam, że jak czytam Wasze teksty, że teraz jesteście takie
            grube, bo ważycie 65kg, to mam ochotę wyskoczyć z naszego poddasza (a może to
            upały??).
            ja ważę teraz powyżej 80. prawie 90. no dobra, 92 ważę. no i co???? 65 kilowe
            tłuściochy????

            tygryska Baśka włochata strasznie, chyba tata sono Italiano, bo i czarną ma tą
            czuprynę.
            Marty laska za to błękitnooka laseczka.
            a moją Polcię kto obejrzy (jest już chyba na 2 stronie w zobaczcie! jako
            Poleczka-Bubineczka, chyba ją podciągnę na pierwszą zaraz).
            Mruffka a Twoje skarby gdzie????

            pozdrawiam
          • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 22:37
            aha, i pisząc te dwa posty wrąbałam połowę paczki biszkoptów Poleczki (bo
            przecież dziś nie było obiadu), jezu, czy któraś jest równie beznadziejna jak
            ja???

            zrozpaczona, gruba Mona
            • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 02.08.03, 23:31
              Hej mona
              Co to jest Twoje 92 kilo ja mam masę jeszcze większą, tak
              tak takie są fakty.
              Dlatego też musimy się spotkać i zjeść jakieś ciacho po
              dwudziestym koniecznie !!!!!!!!!!!!
              I jestem też beznadziejna smile))
              Wiesz mona chyba Cię lubię smile)) za to poczucie humoru
              jesteś boska i rubensowska smile))
              A Baśka jest moim klonikem też ma niezłą wagę oj niezłą
              chyba z 10 kg. i ma zęba już od dziś hi hi hi
              Cieszę się że mrowisko zdrowe, moja Młoda też zsypana od
              głowy po uda i nie wiem od czego????
              A zaraz zapuszczę się na Zobaczcie
              pa boginie odchudzania i jedzenia
              • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.08.03, 12:50
                Witajcie rubensowskie gracje!
                Zaczne od tego, ze Julki nie ma na zobaczcie, bo moj komputer dziala tylko w
                trybie safe mode i wszelkie zdjatka to ja se moge poogladac w konwencji
                Worhola - dobrze, ze Baske zobaczylam zanim to pudlo zdechlo. No wiec chociaz w
                koncu mam fotki Julki na cd nic mi po tym, moze cos zamontuje, jak pojade do
                domu i dosiade sie do mojego panienskiego kompa. A jade juz 19-tego! Ach, te
                ruskie pierogismile)))
                Co do kuchni angielskiej to wstret mam niebotyczny, te fish & chips to ohyda
                najwieksza pod sloncem. Zeby wyjasnic sprawe, moj mezunio zarzadza hiszpanska
                restauracja, wiec ja tyje na tortilli, paelli, gazpacho i innych temu podobnych
                przysmakach. A jak jeszce dodam, ze pewnego lata pracujac w barze na pn
                Hiszpanii przytylam 8kg w 3 m-ce....A wczoraj znow byla pizza i dzis rano na
                poprwke zimna na sniadanie (mniam)... Ech...
                no, wiec bez kompleksow, drogie panie, bez kompleksow!!!smile))
                • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.08.03, 13:30
                  o rany, to ja Ci jednak Mruffka zazdroszczę tej Anglii, no kurcze, zarządca
                  restauracji to nie jest co prawda kucharz-chef (a było marzeniem mojego życia
                  wyjść za kucharza!), ale prawie IDEAŁ!!!

                  wciąż wierzę, że jak będę kiedyś bogata, to pierwsze co zrobię, to wynajmę
                  kucharza, żeby mi gotował BOSKO i w mikroskopijnych porcjach.... no takich dla
                  mnie...
                  na zdjęcia czekam, nic mnie tak nie wzrusza, jak zdjęcia tych naszych małych
                  ludków. i pomyśleć, że jak zaszłam w ciążę z Polcią, to mnie depresja
                  napadła...

                  Tygrysku, w takim razie zaraz po powrocie i rozpakowaniu bambetli ściągnę
                  Bubinkę na Kabaty, niech zobaczy co się naprawdę je! a Baśka młodsza, a
                  większa od mojej (z 9 kg waży, ale to niejadek, mam nadzieję, że pójdzie w
                  męża - wysoki wiecznie szczupły, ech!)

                  ja mam taką zaletę charakteru (a teraz serio), że dla siebie ZAWSZE wyglądam
                  OK w lustrze (za wyjątkiem sklepowych przymierzalni, bo tam łapię deprechę),
                  zawsze myślę sobie: może gruba, ale PROPORCJONALNA... sama nie wierzę w to co
                  piszę, ale wzrok wciąz mnie mami..


                  mocno ściskam, postukam tu jeszcze do Was w tym tygodniu,a w piątek
                  agroturystyka nas wzywa na 10 dni!!!!! do Husinki za Białą Podlaską się
                  wybieramy, nie ma nawet asfaltu na drodze, mam 2 mopsiczki, jedna dziki
                  zwierz, druga-neurotyczna, która za pierwszym razem od razu wpadła w
                  depresję,bo: padało (dno!), nie było betonu na który się można wysiusiać
                  (koszmar!), no i te smoki śmierdzące (krowy i konie!).
                  za to moja czarna suczka była w siódmym psim niebie, bo: padało (o rany jaka
                  frajda!!!), można się było moczyć bez ochrzanu (bo nie brudzi w domu!), nie
                  było betonu (kociokwik w szaleńczym ujeżdżaniu pola), no i te śmierdzące konie
                  i krowy (i ich pyszne placki!). mamy zdjęcia - ja z jasną suczką na materacu
                  (ostatni miesiąc ciąży, a Yoda zdołowana), a czarna suczka w krowim plackiem w
                  gębie i rozwianymi włosami i szaleństwem w oczkach na sianie w stodole szaleje.
                  zdjęcia wrzucę jutro na zobaczcie! pt Yoda i Jabba.

                  po tym wtrącie jeszcze raz gorąco ściskam. Bubineczkę też podciągnęłam na
                  zobaczcie!, ale to się zrobi dopiero jutro.

                  pa
                  • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.08.03, 14:22
                    wrzuciłam pieski do Poleczki-Bubineczki na zobaczcie! ale ukazują się dopiero
                    w poniedziałek.

                    uwaga! uwaga! pisząc te słowa nic nie jem!!!!
                    ha!
                    • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 03.08.03, 22:25
                      Hej
                      mrufko jak chcesz to przyślij do mnie @ z Julkowymi foto
                      a ja zamieszcze je na zobaczcie, nie chce mi się dzisiaj
                      nic pisać bo bolą mnie flaki albo jajniki sama nie wiem a
                      Baśak dopiero łaskawie zasnęłasmile)
                      Jutro będzie lepiej
                      pozdrawiam
                      • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.08.03, 08:00
                        A propos podjadania słodyczy.
                        W zeszłą środę była u mnie rodzinka z Niemiec – byłe NRD.
                        Z przyzwyczajenia – z dawnych czasów, kiedy u nas były tylko wyroby
                        czekoladopodobne przywieźli nam mnóstwo słodkości. I tak: 6 różnych czekolad,
                        Toffiffi, pralinki – muszelki, Merci, Duplo, różne Kinder czekoladki i inne. W
                        sumie ze 2 kilo czekolady by się uzbierało. Zgadnijcie na jak długo nam (mnie i
                        mojemu mężowi) to wystarczyło?
                        Wczoraj – niedziela rano zjedliśmy ostatnią pralinkę!!!
                        Tyle, że mi wszystko idzie w tłuszcz, a mój małżonek – za co go nienawidzę – 2
                        dni nie zje kolacji i będzie miał wagę wyjściową!!!
                        No ale co pożarłam słodkiego to moje!!!
                        Mam od dziś urlop, więc zastanawiam się nad jakąś dietą, ale tak sobie myślę,
                        że nie mam warunków na dietę, bo w połowie tygodnia jedziemy nad morze, a w
                        drugim tygodniu do teściów.
                        No i chętnie bym się odchudzała, chętnie, ale same przyznajcie – nie mam
                        warunków!
                        • mamamona Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.08.03, 21:27
                          Hej Oreiro,

                          jasne, że nie ma warunków. ja się zawsze odchudzam od jutra.
                          a to nie mam czasu zupełnie (no bo cały dzień praca, a potem do Poleczki
                          pędzę), a to warunków (bo święta, rodzina przyjeżdża, albo nawet lepiej - my
                          do nich, i wyżera jest), a to nawet się odchudzam, a przecież jedna czekoladka
                          nic nie zmienia!!!

                          dlatego nie wierzę w diety (znówu mam usprawiedliwienie na nieodchudzanie
                          się), wierzę w zmianę stylu życia, wierzę, że będę kiedyś mniej jeść, i
                          przestanę uwielbiać słodycze, no i wierzę, że zacznę regularnie ćwiczyć (takie
                          plany robię codziennie, każdego dnia studiuję, gdzie się zapisać, jakie
                          układy, godziny, i dojazdy).

                          w to wierzę. w diety nie.


                          pozdrawiam,
                          nieustająca w swej grubości,
                        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.08.03, 21:39
                          Hej dziewczeta!
                          Tygryniu, u mnie problem w tym, ze ja tych zdjec to wlasciwie nie rozpoznaje,
                          jak sie otworza, no i jak mam wybrac te ladne/ wszystko jedno czy dla
                          Zobaczcie, czy do Ciebie... sad((
                          Mona, Alex przeszedl szkolenie w kuchni, jak kazdy porzadny manager musi stanac
                          przy garach gdyby kucharz zapil lub zlapal swinke na ten przyklad smile. A to
                          znaczy, ze gotuje calkiem niczego sobie smile)) co ja czasem perfidnie
                          wykorzystuje smile)))))
                          Oreiro, Ty faktycznie nie masz warunkow, ale nie martw sie, ja niedlugo jade do
                          mamy (dziekowac, ze mnie do tej klasy kajakarskiej nie puscila smile) i ja to
                          dopiero nie bede miala warunkow! Zadnych, oj zadnych... smile))
                          Buziczki z upalnego Londynu
                          • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 04.08.03, 23:34
                            Aaaaaa
                            Ja głupia żle zrozumiałam ale co tam, chyba z tego upału
                            niedługo zaleje mnie tłuszcz strasznie dużo bym dała żeby
                            tak było bo wtedy mogłabym tylko wytapiać smalczyk dwa
                            miechy 30st upałów i wszystkie byłybyśmy jak nitki
                            pozdrawaim smile
                            • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 09:42
                              Słuchajcie Siostry w otyłości!
                              Wczoraj wieczorem ustaliliśmy, że w sobotę rano jedziemy na 3 dni do Rewala.
                              Więc dziś przed 8 rano pojechałam do sklepu i kupiłam wszystko co trzeba na
                              kapuściankę i właśnie ją sobie gotuję. Nawet w smaku nie jest zła – 100 razy
                              już próbowałam, wyżarłam już chyba z pół kilo kapusty – jak to pazerny grubas.
                              Doprawiłam ją prócz dozwolonych ziół dozwolonym sosem sojowym – nawet dobre.
                              No ale największy hicior dnia – do tej pory zjadłam prócz tej zupy nie
                              ugotowanej jeszcze tylko 1 jabłko – sialala.
                              Tą kapuściankę trzeba jeść przez tydzień, no ale przecież nie mam warunków –
                              jadę nad morze - będę żarła ją przez 4 dni. Zresztą fajnie się składa, bo 5
                              dzień wypada mięsko i pomidorki i raz zupa, to sobie przed wyjazdem wrąbię
                              zupkę, nad morzem mięcho lub chudą rybkę (jaka to chuda rybka?) no i pomidorki
                              i mi się zrobi 5 dni dietkismile))))))))) Lalala
                              A i jeszcze się lecę zważyć i mam nadzieję, że nad morzem jak się rozbiorę to
                              inne matki nie będą mnie dzieciom pokazywać ze słowami:
                              patrz kochanie na tamtym kocyku siedzi wieloryb,
                              tylko tysiąc facetów będzie się za mną oglądać i myśleć sobie:
                              Boże czemu moja gruba baba nie może wyglądać tak, jak ta CHUDA BOGINI SEXU?????
                              Ale się rozmarzyłam…………
                              • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 11:29
                                gratuluję i życzę żeby tak było. Fajnie masz i będziesz
                                boginią sexu ojej cudnie
                                A ja właśnie jem półlitrowe lody bakaliowe poezja smaku
                                mniam.
                                pozdrawiam
                                • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 18:46
                                  Oj, Oreiro, usmialam sie do lez, jak ja lubie to Twoje poczucie humoru...smile))
                                  U mnie bida z odchudzaniem, nie chce mi sie, a w ogole to upaly wrocily,
                                  zdechnac mozna, jem co w reke w padnie i glownie wieczorem, kiedy nie wolno...
                                  Coz, nie bede boginia sexu i tyle. Coz, moze to i dobrze, za duzo by nas bylo i
                                  juz nie robilybysmy takiego wrazenia w tlumie... smile))
                                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 19:24
                                    Dieta kapuściana.
                                    Dzień pierwszy dobiega końca.
                                    Ta zupa wcale nie jest smaczna, wcale.
                                    Może jest dobra, żeby sobie ją z garnka w czasie gotowania podjadać, ale żeby
                                    nałożyć sobie pełen talerz i wmłócić ze smakiem – co to to nie!
                                    Zjadłam jej chyba z 6 talerzy – ale małych. Jest tak wstrętna, że jem tylko
                                    tyle aby zaspokoić głód. Do tego wrąbałam 4 jabłka. Wypiłam 1000 kaw
                                    (oczywiście Inek, bezkofeinowych oraz figowych) + woda.
                                    Mam nadzieję, że moje poświęcenie nie pójdzie na marne.
                                    Pierwszy raz od X – czasu nie żarłam chlebusia, bułeczek, mięska i takich tam.
                                    Waga moja dzisiejsza to 81 kilo – gdzieś kilogram zgubiłam po drodze!
                                    Macie rację, że jest gorąco! Rozpływam się. Ale wiecie co zaobserwowałam? Gruby
                                    poci się bardziej no nie?
                                    Piszę sobie i jem jabłko popijając wodą i tak mi przez myśl przemknęło czy z
                                    tego coś nie wyniknie??? Mam na myśli dłuższą wizytę w kabelku. Tego się chyba
                                    nie łączy???
                                    Najważniejsze, że głodna nie chodzę, ale najedzona też nie jestem.
                                    Jutro napiszę dalej jak mi idzie. A no i jutro mogę jeść warzywa zielone –
                                    czyli co? Ogórka, paprykę to lubię, ale pietruchę, seler naciowy to mi przez
                                    gardło nie przelezie. Jakie jeszcze są zielone warzywa???
                                    Już myślę o jutrzejszym ziemniaczku w łupince – można zjeść 2 z masełkiem –
                                    mniami!!!
                                    Wasza Niedługo Mega Bogini Mega Sexu!
                                    • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 19:36
                                      Oreiro, też od dzisiaj wcinam zupę. Tak naprawdę zaczęłam w sobotę, ale w
                                      niedzielę pojechaliśmy z małym do ZOO, potem poszliśmy na obiad i dietka
                                      przerwana...
                                      Zaczęłam więc dzisiaj od nowa. Ale mamy chyba różne wersje tej diety. U mnie
                                      nie ma nic o ziemniaczkach z masełkiem i zielonych warzywach, tylko o
                                      warzywach wogóle, surowych i gotowanych. Ja planuję surowa marchewkę,
                                      kalarepkę i gotowany kalafior, brokuły. Do tego oczywiście zupka.

                                      Trzymajmy się, razem może łatwiej przetrwamy
                                      Pozdrawiam - Ewa
                                      • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 21:20
                                        No tak, wy to przynajmniej możecie próbować coś robić. Ja nie mogę nic nowego
                                        zjeść, bo Julek ciągle ma problemy z kupką, i dopóki to się nie unormuje, to
                                        ja nie mogę w diecie nic zmienić.
                                        W każdym razie wesoło mi kiedy czytam wasze posty.
                                        Obejrzyjcie mojego Julka na "Zobaczcie". Dodałam dziś nowe zdjęcia.

                                        Boże, czy ja schudnę chociaż kilo zanim pójdę do pracy we wrześniu?!
                                        Kasia nr 2 (mama Juliusza)
                                        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 05.08.03, 21:59
                                          Ewabal podaję Ci moją dietkę w całości. Podaj mi swoją, wybierzemy z obu to, co
                                          najlepszesmile
                                          Składniki na zupę:
                                          1 główka kapusty,
                                          6 dużych cebul ze szczypiorem,
                                          2 zielone papryki,
                                          6-12 świeżych pomidorów (albo 1-2 puszki),
                                          1 pęczek selera naciowego,
                                          Zioła: pieprz, curry, pietruszkę, koper, czosnek, bazylia, estragon, cząber,
                                          oregano itp.
                                          Nie można używać: soli, tłuszczu (nawet kostek rosołowych)!!! Ewentualnie można
                                          doprawić sosem sojowym.
                                          Trzeba też pożyczyć od kogoś bardzo duży garnek, żeby wszystkie te warzywa się
                                          do niego zmieściły... Ostatecznie można podzielić je na porcje i gotować na
                                          raty. Porcja z przepisu wystarcza na cały tydzień, przechowuje się ją w
                                          lodówce. I teraz:Wszystkie warzywa trzeba pokroić, wrzucić do garnka, zalać
                                          wrzącą wodą i zagotować. Po 10 minutach należy zmniejszyć ogień i gotować zupę
                                          pod przykryciem tak długo, aż wszystkie warzywa będą miękkie. Zupę tę należy
                                          jeść do woli, kiedy tylko poczujecie głód. Zupa ta bowiem praktycznie nie
                                          dostarcza kalorii, za to bardzo dużo witamin. Można ją jeść na wiele sposobów,
                                          np. w postaci zmiksowanej zupy-krem. Dieta ta więc nie głodzi! Oprócz zupy
                                          należy ściśle przestrzegać poniższego menu na każdy dzień tygodnia. Tylko
                                          ścisłe przestrzeganie przepisu i nie oszukiwanie daje rezultaty. A z tydzień
                                          człowiek lżejszy o 3 - 7 kg.
                                          Menu:
                                          1 dzień:Tylko zupa i owoce (oprócz bananów). Oczywiście trzeba dużo pić: gorzką
                                          herbatę, kawę oraz wodę.
                                          2 dzień:Zupa i warzywa (surowe albo gotowane), najlepiej zielone. Nie wolno
                                          jeść: fasoli, grochu i kukurydzy. Na kolację "w nagrodę" ugotujcie lub
                                          upieczcie w skórce dwa duże ziemniaki, jednak zjedzcie je bez soli z odrobiną
                                          masła. Nigdy ziemniak nie smakował lepiej! Nie wolno jeść w tym dniu żadnych
                                          owoców!
                                          3 dzieńbig_grinziś zupa, owoce i warzywa (oprócz ziemniaków i bananów), w dowolnych
                                          ilościach. Uwaga, już można odczuć spadek wagi!
                                          4 dzień:Zupa oraz 3-4 banany. W tym dniu trzeba wypić 8 szklanek odtłuszczonego
                                          mleka i wody.
                                          5 dzień:Uwaga, dziś mięso oraz pomidory: Wolno zjeść od 1/4 do 1/2 kg mięsa
                                          (najlepiej wołowiny, może też być pierś z kurczaka czy indyka lub chuda ryba)
                                          oraz 6 niedużych surowych pomidorów. Mięso powinno być gotowane albo opiekane
                                          bez tłuszczu i soli. Trzeba wypić 6-8 szklanek wody i nie zapominajcie o zupie -
                                          przynajmniej raz.
                                          6 dzień:Wołowina i warzywa, najlepiej zielone bez ograniczeń. Zamiast wołowiny -
                                          ryba, kurczak, indyk. Oczywiście przynajmniej raz zupa.
                                          7 dzieńbig_grinziś trzeba zjeść: oczywiście przynajmniej raz zupę, trochę gotowanego
                                          ciemnego, niełuskanego ryżu, warzywa. Do picia: woda i soki warzywne w dużych
                                          ilościach..
                                          A jutro rano stajemy na wagę lub ubieramy dżinsy z dawno zapomnianych wakacji!
                                          I jest sukces?
                                          Uwaga:Nie wolno!Używać soli, tłuszczu, cukru, spożywać produktów zbożowych,
                                          pieczywa, pić napojów gazowanych i alkoholu (pod każdą postacią), potraw
                                          smażonych.
                                          Trzeba!Pić co najmniej 1 litr niegazowanej wody, gorzkiej herbaty (ziołowe,
                                          owocowe), kawy (bez cukru), soków owocowych (najlepiej świeżych), mleka (0%
                                          tłuszczu) itp.
                                          Pamiętajcie!Im więcej będziecie jeść zupy, a mniej dopuszczalnych dodatków, tym
                                          mniej kilogramów wskaże waga po tygodniu (czyli więcej schudniecie)!
                                          • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.08.03, 10:27
                                            Zupa jest praktycznie taka sama jak w Twoim przepisie (chociaz dopuścili
                                            dodanie bulionu w kostce; ja dodałam kostkę koperkowo-pietruszkową Knorr),
                                            tylko menu na poszczególne dni nie jest tak bardzo rozbudowane

                                            Menu:
                                            1 dzień:zupa i owoce (oprócz bananów)
                                            2 dzień:zupa i warzywa (surowe albo gotowane; żadnej wzmianki o tym że maja to
                                            być zielone warzywa), nie ma też nic o ziemniakach z masełkiem
                                            3 dzień:zupa, owoce i warzywa (oprócz bananów)
                                            4 dzień:zupa, 3 banany, odtłuszczone mleko
                                            5 dzień:zupa, chude gotowane mięso - wołowina albo kurczak (150-250 g), 6
                                            pomidorów:
                                            6 dzień:zupa, gotowane mięso z kurczaka lub wołowina ,surowe lub gotowane
                                            warzywa
                                            7 dzień:zupa, niełuskany ryż, warzywa, świeżo wyciśnięte soki owocowe

                                            Myślę, że obie diety są ok., jeżeli tylko przyniosą efekt obiecywany przez
                                            autora.

                                            Z życzeniami utraty wagi
                                            Ewa
                                            • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.08.03, 15:54
                                              No i co ja mam teraz zrobić????????
                                              Mam nie jeść tych 2 ziemniaczków z masełeczkiem????????????
                                              Buuuuuuuuusad((((((((((((((((
                                              No ale jak się chce być Mega Hiper Super Laską trzeba cierpieć.

                                              Ps. Może sobie zjem te 2 ziemniaczki bez masełka? A zresztą to ździebko masełka
                                              ma mało kalorii nie???
                                              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.08.03, 20:38
                                                Dieta kapuściana dzień drugi.
                                                Żarłam tą wstrętniacką zupę i żarłam i co? Do tego żarłam ogórki, bo tylko to z
                                                zielonych warzyw lubię. Zrezygnowałam z ziemniaków, ale za to zjadłam jogurt
                                                wiśniowy Danona, czy to grzech? Chyba nie taki nów duży, co?
                                                Ale wiecie jaka jestem dzielna?
                                                Byłam u koleżanki, która ma córeczkę z lutego 2003, a ta na moją wizytę upiekła
                                                ciasto!!! Z galaretką i jeżynkami, malinkami, bitą śmietaną, nie wiem czym
                                                jeszcze, bo starałam się nie patrzeć, galaretka była czerwona, biszkopt na 100
                                                metrów widać, że świeżutki, do tego te owoce tak od niechcenia porozrzucane i
                                                do tego mnóstwo słodziutkiej bitej śmietany i wiecie co ja na to???
                                                NIE DZIĘKUJĘ JESTEM NA DIECIE!!!
                                                Koleżanka waży jedyne 75 kilo, więc sobie pochłonęła kilka kawałeczków a ja
                                                zmoczyłam Jej dywan i pół podłogi śliną, która mi ciekła kącikiem ust…
                                                Ale trzeba być twardym a nie miętkim, no nie???
                                                Powiedzcie, że jesteście ze mnie dumne, że mam taką wolę silną.
                                                • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 06.08.03, 21:51
                                                  Oreiro, jestes wielka!!!! Ja bym pekla.....
                                                  • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.08.03, 08:20
                                                    Oreiro
                                                    Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! życie składa się ze
                                                    szczegółow a tym szczegółem był właśnie ten torcik nie
                                                    wart aby zaszczycić Twoje szanowne trzewia!!!
                                                    Jesteś dla mnie najwspanialszą super laską z mega silną wolą.
                                                    Jak tak dalej pójdzie to zaczniesz biegać codziennie 10
                                                    kilosów.
                                                    Możesz mi napisać jakiego wspomagacza silnej woli uzyłaś
                                                    bo ja bym stwierdziła,że odchudzać mogę się od jutra jak
                                                    jest takie ciasio własnej roboty!!!!!smile ach jaka Ty
                                                    jesteś wspaniała jestem pod wrażeniem mmmmmmmmmm
                                                    pozd.
                                                • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.08.03, 11:31
                                                  Oreiro, jesteś wieeeeelkaaaaa!!!!! A tak między nami, to ta zupa jest naprawdę
                                                  wstrętna. Doszłam do tego wczoraj wieczorem. Ciekawe, czy jakbyśmy musiały
                                                  jeść cały dzień czekoladę, to też obrzydłaby nam tak szybko?

                                                  Pozdrawiam
                                                  Ewa

                                                  Ach, dzisiaj zjadłam narazie tylko jabłko, nie mogę patrzeć na zupkę. Ale jak
                                                  zgłodnieję, to i zupka mi posmakuje...
                                                • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.08.03, 12:31
                                                  OREIRO GRATULACJE!!!
                                                  Dziewczyny ja juz jestem o 6 kilo lzejsza i czuje sie jakby to bylo z 10.
                                                  Trudno w to uwierzyc ale zaczelam cwiczyc. Troszke z Gaba w ciagu dnia, a
                                                  potem jak Gaba zasypia a mezus liczy mi brzuszki. Doszlam juz do 300 brzuszkow
                                                  dziennie, do tego jeszcze cwiczenia nozek. Staram sie jesc zdrowo no i
                                                  definitywnie odstawilam slodycze, bialy chleb jemy tylko w weekendowe sniadanka
                                                  (cos od zycia trzeba miec wink), no i tylko woda mineralna.
                                                  Ja z natury jestem kanapowiec i z cwiczen to lubie tylko plywac, ale jakos sie
                                                  zmusilam i powoli przywykam do tego wysilku wieczorem.
                                                  Zmobilizowal mnie dwulatek ktory powiedzial ze jestem gruba sad Nic mnie tak w
                                                  zyciu nie zmobilizowalo- wszak wiadomo ze dwulatki sa prawdomowne wink
                                                  Trzymam kciuki za Was a wy mam nadzieje za mnie.
                                                  Pozdr
                                                  Marta
                                                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.08.03, 15:10
                                                    Laseczki dzięki za słowa podziwu!!!!
                                                    Wzmocniłyście mnie tym jeszcze bardziej!!!
                                                    Tygrysku szczerze mówiąc nie było jakiegoś takiego impulsu do odchudzania.
                                                    Mieliśmy jechać nad morze w sobotę, więc wieczorem w poniedziałek leżąc w łóżku
                                                    pomyślałam sobie – a może by tak kapuścianą? W końcu będę żarła tylko 4 dni, i
                                                    5 rano, a potem nad morzem się odjem rybkami, kiełbachą i frytami z majonezem,
                                                    mniami!
                                                    No i we wtorek rano z nieznaną mi wcześniej konsekwencją pojechałam po produkty
                                                    do zupki i tak sobie ją już 3 dzień wcinam. Dziś jest ciężko – jak rodzinka
                                                    jadła schabowego z ziemniaczkami to tak mi się chciało jak nie wiem co! Zjadłam
                                                    dzielnie pełen talerz zupki, popiłam kawą i finito.
                                                    Później wrąbię sobie jabłko i ogóraska.
                                                    Żyję dniem jutrzejszym – banany + mleczko – już zakupiłam a na sobotę pierś z
                                                    kurczaczka czeka na mnie w zamrażarce...
                                                    Ewabal ja wątpię, żeby mi czekolada zbrzydła, chyba że byłaby to gorzka
                                                    czekolada żarta tabliczkami przez tydzień – to pewnie tak.
                                                    Mi zupa w przeciwieństwie do Ciebie smakuje coraz bardziej.
                                                    Kayak to Ty już super mega laska jesteś, żeby nie powiedzieć „dupa”
                                                    Podziwiam za ćwiczenia, ja bym nie dała rady. Matko tyle brzuszków zrobić, ja
                                                    myślała, że normalny człowiek tyle nie zrobi. Ja zrobię może z 4 i to z jękiemsmile
                                                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 08.08.03, 18:23
                                                    Dzień czwarty.
                                                    Dziś żarłam banany i piłam mleko - spoko.
                                                    Jestem total wkurzona - chyba przez tą dietę, bo ta zupa taka postnasad
                                                    Wszystko mnie wkurza, wszystko.
                                                    Jestem zła i wściekła i w ogóle i jeszcze chce mi się sikusad osad
                                                    Już nic nie piszę.
                                                    Buuuuuuuuuuuusad

                                                    pozdrawiam

                                                    oreiro

                                                    mama Martynki (04.11.2002) z Barlinka

                                                    www.barlinek.pl/index.php-m_dr=htmlpage-galeria&tl=index&menu=12.htm
    • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 08.08.03, 20:51
      Od 10 dni nie jem cukru i słodyczy,ubył mi tylko kilogram.
      Aha, i jestem prosię: potrafię na jedno posiedzenie zjeść pięciokilogramowego
      arbuza (z 2 krótkimi przerami na siusianie).
      I tyle tylko... Ale gorąco, chodzę z dziećmi na basen, ale tylko rano(jesteśmy
      pierwsi,no może drudzy-oczywicie żeby nikt nie widział mojego grubego tyłka.
      Od 1 września do pracy.
      Bardzo was pozdrawiam
      kasiajan
    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 08.08.03, 21:22
      A czy ktoś może mi wytłumaczyć o co tu chodzi: z wielkim wysiłkiem chudnę 0,5
      do 1 kilo na tydzień jedząc mniej niż 1000kcal, ale za to jak dzisiaj na
      śniadanie zaszalałam i zamiast trzech łyżek muesli zjadłam dwie skibki pysznego
      chlebka i jogurt, to miałam od razu półtora kilo więcej (czas jedzenia około
      pięć minut)? Czy to się można nie załamać??? Czy do końca życia (zakładając że
      w ogóle schudnę) będę sobie musiała wszystkiego odmawiać???
      • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 06:57
        Ojojoj! Widzę, że mój wczorajszy zły humor udzielił się laskom!!!
        Kasiajan na pewno zaczniesz chudnąć w szybszym tempie, najważniejsze, że waga
        drgnęła, to się liczy. A taki arbuz to pestka. Więcej kalorii się traci na
        jedzeniu tego niż uzyskuje w wyniku pochłonięcia. Podejrzewam, ze jedząc go
        schudłaś 60 g.
        Magda ja też się obawiam, że do końca życia będę sobie wszystkiego odmawiała
        No ale głowa do góry!
        Według mnie chudniesz prawidłowo, takie powolne chudnięcie oznaczać może, że
        już więcej tych kilogramów nie zobaczysz – oby!!! Tego Ci życzę!!!

        Wracając do mojej diety.
        Dziś jadę do teściów – biorę ze sobą zupę w słoikach + kurczaczka misternie
        przygotowanego wczoraj. (mieliśmy jechać nad morze, ale przesunęliśmy to na
        przyszły tydzień – koło środy)
        Laski ja od 4 dni nie żarłam mięsa!!!
        Szok!!!
        Dziś humor nieco lepszy, zwłaszcza, ze na wadze 77,5 kilo. Fakt, że ważyłam się
        z samego rana, w bieliźnie, po wysikaniu i przed poranną kawą. Ale jaka ja
        jestem chuda już, MATKO!!!
        Czy ktoś się orientuje może czy tą kapuściankę można powtórzyć?
        Np. po tygodniu znów sobie jeść zupkę?
        Albo najchętniej ja bym zamiast jednego posiłku jadła zupę. W sumie to mogłabym
        ją jeść jak do tej pory, ale do tego normalny obiad. Przeszło by coś takiego?
        Jak myślicie???

        Coś mało aktywne jesteście.

        Ewabal czy Ty umarłaś z głodu na tej kapuściance??? Się nie odzywasz…
        A co z mrufką, kayakiem, tygryniem, mamamoną i innymi???

        Nie jesteście już grube, że Was wątek nie dotyczy???

        Meldować mi się szybko!!!

        Jak wracam od teściów chcę czytać 3 godziny Wasze posty!!!

        PS. Od rana mam dobry humor – może na to mięso i pomidorki?
        Pędzę z rozwianym włosem się pakować.
        • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 12:25
          Oreiro, za te informacje o arbuzie dzięki, dzięki, dzięki...
          Dziś rano w sklepie nie kupiłam sobie arbuza- a skoro twierdzisz, że od arbuza
          się chudnie- i nie ważne czy masz rację(mam nadzieję,że tak)-będę miała w razie
          czego na kogo zrzucić-to kupię sobie...widziałam takiego pięknego miał z 8 kg.
          Mniam...
          Ja się ważę rano bez bielizny-waży się wtedy jeszcze mniej.Nawet szkieł
          kontaktowych nie wkładam.A jak jeszcze wieczorem ziółka na przeczyszczenie...
          super laska.
          Nie rozumiem tylko dlaczego przed ciążą przy wadze 73kg miałam w biodrach
          105 i w pasie 75 a teraz odpowiednio 108 i 80.Rozlazłam się czy co?
          pozdrowionka i... strasznie was lubię-moje towarzystwo wzajemnej adoracji!!!
          kasiajan
        • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 12:54
          Oreiro, nie piszę, bo mi wstyd przed Tobą. Tak dzielnie się trzymasz, a ja
          wczoraj złamałam dietę kapuścianą, tzn. nie obżarłam się, ale zupy już nie
          jadłam. Poprostu niedobrze mi się robi na jej widok.
          Zaczynałam z wagą 76kg i po czterech dnaich ważę tyle samo. Ale to u mnie
          znaczy, że waga się zatrzymała i, o ile nie zacznę sobie folgować ,do góry już
          nie pójdzie, a jedynie powoli zacznie spadać w dół. Poza tym dostałam okres, a
          zawsze wtedy ważę 1-2 kg więcej (zatrzymuje sie woda, czy coś takiego), więc
          może realnie powinnam już ważyć nawet 74 kg.
          Do piątku muszę ważyć 74-75 kg. Jadę do siostry (taaaaka laska!!!!), która
          ostatni raz mnie widziała w maju, jak ważyłam 85 kg. Ciekawa jestem jej
          reakcji.

          Dziewczyny, dobrze, że jesteście. Dzięki Wam się trzymam. Jak mam ochotę na
          coś tuczącego, albo nachodzi mnie leń i nie chce mi się stosowac tych
          wszystkich zimnych natrysków, balsamów antycellulitowych..., to pomyślę sobie
          o Was i to mnie mobilizuje do dalszego działania. Schudłam 9 kg i naprawdę
          powoli zaczynam się sobie podobać. A mąż...

          Trzymajmy się dalej, razem będzie nam łatwiej.
          Pozdrawiam
          Ewa
      • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 12:28
        Mam -kurcze-to samo. I jeszcze karmię piersią 5,5m baby. Jakbym jadła 3400kcal
        jak piszą w książkach to łatwiej byłoby mnie przeskoczyć niż obejść...
        kasiajan
      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu - do Magdy 09.08.03, 12:59
        Jeżeli jesteś na diecie 1000 kcal, to napewno powoli chudniesz, a skoki wagi w
        granicach 1-2 kg są w normie. Nigdy nie waż sie bezpośrednio po jedzeniu. Ja
        ważę się codziennie rano, przed śniadaniem, w samej bieliźnie i spadek wagi
        odnotowuję co kilka dni, a nie codziennie. Przecież jak zjesz kanapke i
        wypijesz 2 szkl. wody to od razu waga wskaże kilogram więcej, a to nie znaczy
        że przytyłaś.

        Życzę wytrwałości
        Ewa
    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 15:09
      Dzięki za słowa otuchy. Następnego dnia po incydencie ze śniadaniem odkryłam
      cudowny sposób na odchudzanie:małą dałam do babci o 8 rano, wróciłam do łóżka i
      jak się obudziłam po 14, miałam kilo mniej. To jest odpowiedź na wszystkie
      nasze problemy! Polecam!
    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 15:12
      Jeszcze się muszę tylko pochwalić, że chociaż schudłam tylko pięć kilo (ponad
      miesiąc męki na 1000kcal), to mogę ściągnąć spodnie bez odpinania!!! To chyba
      jednak dlatego, że schudł mi tylko tyłek, brzuch nadal mam ogromny, sflaczały i
      trzęsący się...
      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.08.03, 23:01
        Witajcie!
        Ja zyje, a raczej dogorewam, w Londynie ok.35 stopni codziennie od ponad
        tygodnia chyba, nawet teraz lekje sie ze mnie jak siedze przed kompem. Dziecko
        mi nie chce spac z tego goraca. Co do tematu to nie mam sie czym chwalic, nie
        podejmuje zadnych diet, bo czekam, az pojade do domu i kupie sobie ksiazki do
        Montignaca. Waga waha mi sie 68-69 i wkurza mnie to niepomiernie, wiec sie
        przestalam wazyc, choc moze powinnam, bo w tym skwarze prawie nic nie jem
        (bleee...)Przeczytalam post Magdy o biustonoszu modelujacym bar mleczny,
        weszlam na te strone no i musialam sie zmierzyc, zeby znac rozmiar. I znow
        szlag mnie trafil, Jezu takich wymiarow to nie oczekiwalam nawet po
        menopauzie... Gdzie moj 75B???? Gdzie moje 64cm w pasie?????? Jestem worem po
        dziecku... Wygladam jak praslowianska bogini macierzynstwa... Nawet milosnik
        baroku sie nie obejrzy.... buuuu....
        • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.08.03, 00:21
          Nigdy więcej się nie zważe u kogoś! Dziś byłam w łazience u koleżanki, no i
          stała tam sobie waga i kusiła, to ja głupia na nią wlazłam. I od razu
          pożałowałam! Cholera, 81,6!!! A na mojej dobrej miłej wadze waże o kilo do
          półtora mniej... Buuuu!!!!!
          Kasia nr 2
          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.08.03, 09:42
            Cześć Smutasy, Narzekacze i Załamane Boginie – Matki Rodzicielki – Karmicielki!

            Po pierwsze:
            Wreszcie jakiś odzew – to mnie cieszy.
            Po drugie:
            Ewabal ja też się muszę zawstydzić przed Tobą i resztą dziewczyn. Ja – dzielna
            wojowniczka odchudzania, za którą już nawet ludzie na mieście
            wołają „Kapuścianka” w drodze powrotnej od Teściów wpadłam do … McDonalda!!!
            Buuuuu. Zeżarłam migiem HappyMeal – niby żeby dać dziecku zabawkę, ale nie ma
            się co oszukiwać – jestem pazernym grubasem!
            Ale mimo tego – nazwijmy to – niemiłego incydentu zajadam się nadal moją
            ulubioną zupką.
            Za karę – za mój niewybaczalny grzech łakomstwa postanowiłam wydłużyć dietkę o
            1 dzień.
            Po trzecie:
            Magda2303 jak to kiedyś jakaś dziewczyna napisała – idź do mięsnego i poproś 5
            kilo słoniny i zobaczysz ile z Ciebie ubyło. Ja się w ogóle nie dziwię, że
            możesz sobie tek zdjąć spodnie – 5 kilo sadła to naprawdę bardzo, bardzo dużo.
            Trzymaj tak dalej. Pomyśl sobie jeszcze 2 miesiące 100 kalorii i będzie Ciebie
            15 kilo mniej!!! A w następnych wyborach miss Polonia odmówią Ci udziału nie
            dlatego, żeś nie panna, ale dlatego, że będziesz za chudawink
            Po czwarte:
            Mrufkaa gdzieś czytałam, że organizm spala najwięcej kalorii nie na kretyńskie
            ćwiczenia, których chyba żadna z nas nie znosi, ale na utrzymanie właściwej
            temperatury ciała. Jeszcze troszkę upałów, a słoninka się stopi, niczym na
            rozgrzanej patelni. Zostanie samo przypieczone mięskowink A jeśli chodzi o Pana
            Rubensa, to na pewno zakochałby się w Tobie do szaleństwa – ale nigdy do tego
            nie dojdzie, ponieważ aktualnie nadal koczuje w Barlinku pod mym oknem. Dosyć
            mam już tych jego rubensowskich pieśni miłosnychwink
            Po piąte:
            Gyokuro czy ta koleżanka nie jest przypadkiem chuda? Pamiętaj – ludzie chudzi =
            ludzie wredni i podstępni! Na pewno manipulowała przed Twoim przyjściem przy
            wadze, bo wiedziała, że się skusisz i zważysz! Bądź czujna i waż się zawsze
            tylko na swojej kochanej wadza, a będzie wszystko ok.
            Po szóste:
            Od rana konsekwentnie – a co tam wczorajszy McDonald – zajadam się piersią
            kurczaczka i zupką. Popijając wodą. No i mam nadzieję, że jek w przyszły wtorek
            wrócę do pracy, to każdy powie: ale schudłaś!!!
            • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.08.03, 23:02
              Oreiro, Ty masz wene...smile))
              Sluchajcie, jak te upaly nie zczezna to ja oszaleje. Dziecko ma rozwalony
              dzien, do od 10 do 17 nie da sie wyjsc na dwor (37 stopni non stop), w chalupie
              tez skwar, ale chociaz cien, mala marudzi, bo jej goraco, ja nic nie moge
              zrobic, bo w kolko nosze dzidzie, obu nam jescze gorecej od tego noszenia... to
              tak a propos marudzenia, he, he...
              • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 10.08.03, 23:28
                Oreiro, koleżanka nie jest chuda. Jest taka jak ja, tylko, że ona
                bezdzietna... Zresztą u niej w domu wszyscu tacy duzi oprócz jednego brata.
                Ale wiem już, że kocham tylko moją wagęwink
                Swoją drogą, to Ty masz i tak piękną wolę. Ja opycham się tym, czym mogę czyli
                ciastkami holedreskimi. Mały jest jescze za mały żebym przechodziła na dietkę,
                bo on tylko na cycu. Jeszcze dwa miesiące, a potem zacznę dawać jakieś soczki,
                itp. Powoli obdiję się od dna. Tak się pocieszam. Dobrze chociaż, że mój mąż
                to też niechudy człek, to możemy się posolidaryzować...
                Kasia nr 2
                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 20:12
                  Cześć Laseczki Moje Złote
                  To ja Wasza chuda oreiro!!!
                  Ważę 75 kilo i wlazłam w spodnie – Levisy 32 rozmiar!!!
                  A były czasy, że 33 było ciasne!!!
                  Tak się cieszę, że szok!!!
                  Tydzień „kapuścianki” i jaki efekt!!!
                  6 kilosków sialala.
                  No ale jak obiecałam, za tego McDonaldsa jutro też jem zupkę. A ponieważ w
                  przepisie jest napisane, że zupy powinno starczyć na tydzień ( Waszemu
                  ulubionemu ex – otylcowi skończyła się już wczoraj i musiałam trzecią porcję
                  dorobić) więc będę sobie konsumować zupkę jeszcze jutro – pół dnia, bo
                  wieczorem goście. A jak coś zostanie, to jeszcze pojutrze i po pojutrze, ale
                  jako jeden posiłek dziennie.
                  A jutro wieczorem zjem sobie sałatę makaronową z papryką, kukurydzą i
                  szyneczką – pycha i kurczaczka – też pycha.
                  Już myślę o pizzy i takich tam, no ale szkoda mi efektów diety, no i jestem w
                  kropce…
                  Za 3 tygodnie znów sobie powtórzę kuracyjkę kapuścianą.

                  Z innej beczki
                  Byłam dziś w sklepie z Mamą i Martynką no i jakaś baba – znajoma Mamy mówi:
                  Jaka ładna dziewczynka, ale jaki pulpecik, grubiutka – jak MAMUSIA!!!
                  Szlak mnie trafił – po pierwsze, bo przecież nie jestem już gruba, ważę jedynie
                  75 kilo, a nie 81 czy nawet 85 i myślałam, że wszyscy zauważą, że schudłam. Po
                  drugie drażni mnie jak można rzucać takimi tekstami do osób których się nie
                  zna. Z drugiej strony zna się, czy nie, nie powinno się według mnie walić
                  takich tekstów. Kurczę żałuję, że jej też nie przysrałam – typu: a pani to
                  koleżanka mojej mamy z podstawówki? (baba miała koło 40, ale zmarszczek na 60).

                  Czemu ludzie mówią bez krempacji takie rzeczy – że jestem gruba?
                  Czy wypada takiej osobie coś złośliwego odszczeknąć?
                  Czy może powiedzieć wprost: czy pani było by miło gdyby miała pani nadwagę i co
                  chwila ktoś mówił, że jest pani gruba???
                  • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 21:06
                    Słuchajcie, mnie też to wk...a. Do cholery- ważę mniej niż 65 kilo, schudłam od
                    maksymalnej wagi ponad 15, a nadal słyszę głupie wstrętne uwagi, że wyglądam,
                    jak "prawdziwa mamusia" itp. Najwięcej mi się dostaje od własnej rodziny,
                    szczególnie od jednej mojej babci: "ziemniaków ci nie proponuje", "dla Magdy
                    bez śmietanki" "ty nosisz duże rozmiary"- koszmar~!!!!!!!!!1
                  • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 21:22
                    O rany, jak Ci zazdroszczę. Ja ciągle 76, ale na szczęście waga nie idzie już
                    do góry jak zjem coś więcej, więc mogę sobie powiedzieć - brawo laska,
                    schudłaś 9 kg, a teraz czas na ciąg dalszy, bo trochę się zaniedbałaś.
                    Tak więc - od jutra przez trzy dni wpylam tylko owoce i pomidory, aby chudsza
                    o 1-2 kg w piątek pojechać do przeuroczej siostrzyczki. Po powrocie planuję
                    powrót do trzynastki, ale w wersji z filetem z kurczaka albo indyka zamiast
                    wołowiny (brrrr...).
                    Docinkami wstrętnych bab się nie przejmuj. Ty niedługo będziesz szczupła, a
                    jej inteligencji i taktu nikt nie wróci (o ile kiedykolwiek je miała).

                    Chudnijmy dalej

                    ---
                    Pozdrawiam
                    Ewa
                    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 21:45
                      A można tak zamienić wołowinę na kurczaka? Ja się już od jakiegoś czasu
                      przymierzam do trzynastki, ale czerwone mięcho wzbudza moje najgłębsze
                      obrzydzenie, w dodatku jakieś dwa lata temu, w czasie zbiorowej histerii na
                      punkcie choroby wściekłych krów, ostatecznie rzuciłam wołowinę i jakoś do teraz
                      nie mogę się przełamać. KONIECZNIE napisz, jakie są efekty z kurczakiem. Ja za
                      ciebie trzymam kciuki!
                      • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 21:52
                        Ja też trzymam kciuki.
                        Też bym chciała się potrzynastkować, ale obawiam się, że 13 dni to za długosad
                        • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.08.03, 21:54
                          No wiesz, zawsze to mniej niż dwa tygodnie... pzdr.
                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.08.03, 09:01
                            No tak, mniej niż 2 tygodnie, ale...
                            Dla mnie zdecydowanie zbyt restrykcyjna. Na kapuściance jak zgłodnieję idę po
                            ogórka czy zupkę, a na 13 już się tak nie da.
                            • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.08.03, 09:32
                              Kiedyś byłam na kapuściance. Wytrzymałam może parę dni, a w dodtku niesamowicie
                              byłam wzdęta, czułam się i wyglądałam potwornie. Oczywiście nic nie schudłam.
                              A próbowałaś tysiąc kalorii? To naprawdę działa, można się najeść. Bez
                              wielkiego głodu chudniesz 4-5 kilo na miesiąc (na początku nawet więcej) i co
                              najważniejsze te kilogramy nie wracają! A kapuściankę sobie odpuść, bo ta zupka
                              jest zwyczajnie ochydna.
                              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 12.08.03, 20:27
                                Tysiąc kalorii - ciągle o tym słyszę, ale ja nie umiem liczyć kaloriisad
                                • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 13.08.03, 23:08
                                  Ja próbowałam 1000 kalorii, z mała elektroniczną wagą i tabelami
                                  kaloryczności... I mimo, że jeździłam na rowerze nawet 50 kilometrów (to był
                                  rekord...) to jakoś nie chudłam tak spektakularnie. Może ze dwa kilo? Chyba
                                  każdy musi znaleźć sobie swoją dietę. Mój mąż swego czasu jadł 700 kalorii -
                                  ja bym umarła z głodu!

                                  Ja nadal oscyluję koło osiemdziesiątki i z utęsknieniem czekam, aż wprowadzę
                                  Julkowi coś oprócz cyca. Ale to jeszcze ze dwa miesiące... Do tego czasu nie
                                  schudnę, bo zbyt dużo mącznych rzeczy jem.
                                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.08.03, 07:58
                                    A ja wczoraj dostałam 2 komplementy.
                                    Jedna koleżanka powiedziała po prostu: zeszczuplałaś.
                                    A druga - razem wchodziłyśmy do wody mówi: Masz ładny kostium kąpielowy
                                    (wreszcie się wcisnęłam). Ładnie wyglądasz. TAKA SZCZUPŁA MAMA!!!
                                    Czaicie? Sczupła mama!!!
                                    A pomyśleć, że przez prawie 9 miesięcy po ciąży ważyłam między 80 a 82 - 85
                                    kilo!!!
                                    Teraz niby 75 - 77 zależnie od pory dnia, ale jest to dla mnie mega sukces.
                                    Mam nadzieję, że mi kilogramy nie wrócą, a wprost przeciwniewink
                                    • magda2303 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.08.03, 09:08
                                      A mnie ostatnio po raz pierwszy od stu lat zaczepił facet na ulicy. Udawałam
                                      oburzoną, ale tak naprawdę to był miód na moje serce. Kiedyś mi się to bardzo
                                      często zdarzało, bo nieźle wyglądałam, ale od urodzenia małej to już nie. Chyba
                                      dochodzę do siebie!
                                    • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.08.03, 09:14
                                      Dla mnie liczenie kalori jest strasznie meczące i nie potrafie się rozsadnie do
                                      tego stosować tzn wcinam np paczka 280 kcal i na obiad frytki i jest 1000 kcal
                                      na dzien jest tylko jak ja po tym wyglądałamsmile Jestem z nowymi siłami nowymi
                                      planami po urlopie (na którym grzeszyłam jedzeniowo strasznie grilowane
                                      kiełbaski piwko na śniadanie biały chleb no i ziemniaki do obiadku) jak
                                      wróciłam do domu bałam sie stanąć na wadze ale ufff puff jest jak było ale to
                                      pewnie zawdzieczam bieganiu za Kacprem z talerzem on to jakos nigdy nie ma
                                      apetytu tez bym tak chciałasmile)A wiec od poniedziałku (w który umierałam z głodu
                                      i obsesyjnie myslałam o jedzeniu) postanowiłam wprowadzic restrykcyjne godziny
                                      jedzenia i zero ziemniaków jasnego pieczywa opracowałam sobie nawet cały
                                      jadłospis (taka zdyscyplinowana jestem a co!smile) no i w miare sie go trzymam z
                                      wyjatkiem piwka no bo jak tu oglądać np taki mecz jak wczoraj bez piwa.
                                      • zzeta Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 14.08.03, 14:49
                                        Witajcie dziewczynki kochane i dzielne pogromczynie sadełek.
                                        Właśnie skończyłam czytać wasz długaśny wątek, jest super.
                                        Rozumiem Was doskonale bo sama pozbyłam 3 lata temu 13-tu kilo i efekt jest do
                                        dziś. Jeżeli któraś jest chętna to mam dietę 1200 kalorii i chętnie się z Wami
                                        nią podzielę. Jest to dieta opracowana przez klinikę w Łodzi.
                                        Co prawda jakość jej po skanowaniu nie jest za specjalna ale da się odczytać.
                                        Chętnych zapraszam na priv reniusk@poczta.onet.pl
                                      • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.08.03, 20:01
                                        Czesc dziewczynki jestem jestem. Nadal cwicze co jest chyba jakims rekordem
                                        mojego zycia. Zgubilam kolejny kilogram. Idzie nieco wolniej bo juz jem
                                        normalnie, tylko ze bez obzarstwa. Ale czytam Was namietnie towarzyszki
                                        niedoli smile

                                        Pozdr
                                        • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.08.03, 21:45
                                          Hej dziewczyny!
                                          Tu (wciaz) gruba Mrufka. We wtorek lece do Polski, wiec nie wiem czy bede sie
                                          za czesto meldowac, bo moze przyjdzie mi poczekac na powrot mojego komputera do
                                          domu smileAle Wy tu sie nie dawajcie... Marta, ja dzieki Tobie robie co ok. 2 dni
                                          20 brzuszkow smile))Oreiro, jak zupka? A, no i te koszmarne upaly w koncu poszly
                                          sobie precz smile) I spotkalam sie z Kinga i z Apa smile) W ogole jest jakos fajniej,
                                          moze schudne od tego dobrego samopoczucia???smile)))
                                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 16.08.03, 12:05
                                            Kochanie ja już zupki nie jem. Na razie przerwa na jakieś 3 tygodnie i wracam
                                            do kapuścianeczki mojej ulubionejwink
                                            Dziś mają nas odwiedzić znajomi ze studiów, dobrze, że choć troszkę schudłam,
                                            to się tak bardzo nie przestraszą.
                                            • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.08.03, 08:49
                                              Cześć dziewczynki!!!

                                              Poumierałyście z głodu/ z przeżarcia - niepotrzebne skreślić.
                                              Co taka cisza?
                                              Nic się nie dzieje???

                                              Donoszę co u mnie.
                                              Łażę sobie w spodniach męża – rozmiar mniejsze niż przed odchudzaniem, no i
                                              zastanawiam się kiedy zacząć drugą serię kapuścianki.
                                              Prawdopodobnie od następnego poniedziałku.
                                              Ktoś się dołącza???
                                              Byli znajomi ze studiów i zapytałam szczerze, czy bardzo przytyłam i
                                              powiedzieli, że troszkę i że wierzyć im się nie chce, że do porodu ważyłam 97
                                              kilo. La la la.
                                              Dziś ja – stary opas i żarłok miałam po śniadaniu przykry wypadek. Po zjedzeniu
                                              UWAGA WRACAM DO DAWNYCH NAWYKÓW 2 jajek z majonezem, 2 kanapek z wędlinką i
                                              masełkiem, 4 pomidorów i wypiciu kawki zrobiło mi się niedobrze i zwróciłam!!!
                                              Pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło!
                                              Już się zastanawiam, czy w ciąży nie jestem – jeszcze nie miałam okresu po
                                              porodzie, więc możliwe, że zaszłam nie wiadomo kiedy – raczej nie, ale licho
                                              nie śpi!!!
                                              Drugie wytłumaczenie jest takie, że nawrzucałam do żołądka jak do worka, więc
                                              się nie ma co dziwić, że się zbuntował, zwłaszcza po tym majonezie, maśle i
                                              szyneczce tłustawej.
                                              Qrczę muszę się pilnować, bo znów rąbię pizzę, czekoladę, ciasteczka i zaraz mi
                                              kilogramy wrócą.
                                              Muszę, muszę od poniedziałku znów na kapuściankę!!!
                                              Tym bardziej, że dostałam od męża siostry fantastyczny kożuszek, ale
                                              przyciasny. Nie zmieszczę pod spód swetra, musiałabym zimą na krótki rękaw w
                                              nim chodzić.
                                              • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.08.03, 14:18
                                                Ale tu strrrrraszna cisza. Dziewczyny wracajcie wspomózcie bo mnie sie juz nic
                                                nie chce odchudzać liczyc kalorii ćwiczyć nic a nic.
                                                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.08.03, 21:09
                                                  No własnie...cisza...
                                                  • edytek1 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.08.03, 22:13
                                                    Przyłączam się to już kolejny dień mojej diety i mam ochotę zjeść własne fałdy
                                                    na brzuchu. Narazie idzie mi nie źle ok. 7 kg przez 6 tygodni. Nadal jestem
                                                    waga ciężka ( ponad 70 kg), ale już zaczyna być widać jakieś efekty. Oj jaką
                                                    mam chęć a jajeczniczkę z boczkiem , lody, batonika i drożdzówkę... Oj oj a tu
                                                    chrupki chlebek, surówki i cienkie zupki... Jedyne co mnie trzyma to nadzieja,
                                                    że założę sukienkę z okolic matury i pojadę na zjazd absolwentów. Trzymajcie za
                                                    mnie kciuki. Przede mną bój o kolejne 15 kg!
                                                  • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 20.08.03, 08:35
                                                    A ja dzisiaj po tym jak waga znowu mi pokazało rano 64kg już było w porywach 62
                                                    nawet się wsciekłam i stwierdziłam ze jeżeli do niedzieli nie bedzie spowrotem
                                                    62 zaczynam kopenhaską albo diete kliniki mayo paskudne są ponoć niezbyt zdrowe
                                                    ale jestem juz zdesperowana. Wcale tak duzo nie jem wg wyliczeń wychodzi mi
                                                    1000-1200 kcal i nic a ja chce znowu wazyć 58kg jak przed zajsciem w ciąże mieć
                                                    płaski brzuszek i wystające kości biodrowesmile)
                                                    Chyba zacznę sie powoli psychicznie nastawiać do kopenhaskiej fuj fuj.
                                                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 20.08.03, 09:09
                                                    Co to za dieta z tej kliniki mayo?

                                                    Może ktoś się dołączy od wtorku do kapuścianki?
                                                    Zaczynam drugą serię.
                                                  • exodus774 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 20.08.03, 10:27
                                                    Bardzo podobna do Kopenhaskiej ale nieco bardziej urozmaicona no nie trzeba
                                                    jeść tyle jajek a zresztą zobaczcie samesmile
                                                    1. dzień
                                                     śniadanie – czarna kawa
                                                     obiad – 2 jajka na twardo, szpinak, pomidor
                                                     kolacja – duży kawał mięsa gotowanego (20–25dag), sałata
                                                    skropiona cytryną

                                                    2. dzień
                                                     śniadanie – czarna kawa, suchar
                                                     obiad – duży kawał mięsa, sałata
                                                     kolacja – duży kawał szynki (20dag), jogurt

                                                    3. dzień
                                                     śniadanie – czarna kawa, suchar
                                                     obiad – seler smażony na oleju, 1 pomidor, 1 pomarańcza, 1
                                                    jabłko
                                                     kolacja – 2 jajka na twardo, kawałek szynki (20dag), sałata

                                                    4. dzień
                                                     śniadanie – czarna kawa
                                                     obiad – jajko na twardo, utarta surowa marchew, kawałek
                                                    twardego sera (10–15dag)
                                                     kolacja – duża sałata, jogurt lub sałatka owocowa (jabłka,
                                                    śliwki itd.)

                                                    5. dzień
                                                     śniadanie – filiżanka tartej marchwi z cytryną
                                                     obiad – duża chuda ryba (ok. ½ kg), pomidor
                                                     kolacja – nie ma

                                                    6. dzień
                                                     śniadanie – czarna kawa, suchar
                                                     obiad – duży kawał kurczaka (ok. ½ kg) lub cielęciny, sałata
                                                     kolacja – 2 jajka na twardo, filiżanka startej marchewki

                                                    7. dzień
                                                     śniadanie – gorzka herbata
                                                     obiad – kawał mięsa, owoce
                                                     kolacja – jak bez diety, ale bez przesady

                                                    Od 8 do 13 dnia powtarzamy dietę. W pierwszym tygodniu ubywa prawie cała waga,
                                                    a w drugim już tylko 10 – 15 dag, ale drugi tydzień przełamuje metabolizm,
                                                    utrwala ubytek wagi i pozwala później jeść bez żadnych ograniczeń.

                                                    Dieta Kliniki Moyo
                                                    Ja w kazdym razie mysle nad nia intensywnie po sukcesie jaki miałam przy
                                                    kopenhaskiej (74-67) gdyby teraz udało mi się to osiagnęłabym wymażona wagę.
            • mamaizyimoniki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 07.09.03, 22:13
              Oreiro, napisałaś tak:
              "Gyokuro czy ta koleżanka nie jest przypadkiem chuda? Pamiętaj – ludzie chudzi
              = ludzie wredni i podstępni! Na pewno manipulowała przed Twoim przyjściem przy
              wadze, bo wiedziała, że się skusisz i zważysz"

              Zastanów się nad sobą, Oreiro...
              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 08.09.03, 08:47
                Wioletto nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Nad czym mam się zastanowić???
            • mamaizyimoniki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 25.09.03, 02:39
              Z lekkim opóźnieniem, ale śpieszę z odpowiedzią, oreiro.

              Napisałaś tak: "Po piąte: Gyokuro czy ta koleżanka nie jest przypadkiem chuda?
              Pamiętaj – ludzie chudzi = ludzie wredni i podstępni! Na pewno manipulowała
              przed Twoim przyjściem przy wadze, bo wiedziała, że się skusisz i zważysz!"

              Ja napisałam, abyś zastanowiła się nad sobą.
              Tak, oreiro... Nad sobą, swoim uogólnieniem i porównaniem.
              Jeśli dalej nie rozumiesz to dodam, że mierzę 174 cm i ważę 51 kg.

              Pozdrawiam

              Violetta
              mama Izy (24.10.2002) i Moniki (22.08.1999)
              • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.09.03, 09:18
                mamaizyimoniki napisała:

                > Z lekkim opóźnieniem, ale śpieszę z odpowiedzią, oreiro.
                >
                > Napisałaś tak: "Po piąte: Gyokuro czy ta koleżanka nie jest przypadkiem
                chuda?
                > Pamiętaj – ludzie chudzi = ludzie wredni i podstępni! Na pewno manipulowa
                > ła
                > przed Twoim przyjściem przy wadze, bo wiedziała, że się skusisz i zważysz!"
                >
                > Ja napisałam, abyś zastanowiła się nad sobą.
                > Tak, oreiro... Nad sobą, swoim uogólnieniem i porównaniem.
                > Jeśli dalej nie rozumiesz to dodam, że mierzę 174 cm i ważę 51 kg.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Violetta
                > mama Izy (24.10.2002) i Moniki (22.08.1999)


                Naprawdę nadal nie rozumiem.
                Czy ja Ciebie uraziłam?
                Że niby co? Że jesteś chuda, więc wredna? A ja gruba? Czy jak?
                Nie wiem czy zauważyłaś, że większość moich wypowiedzi ma charakter nad wyraz
                żartobliwy. Podobnie rzecz się miała w tym przypadku.
                Może ktoś mnie oświeci i wytłumaczy nad czym mam się zastanowić??????????
    • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 20.08.03, 14:06
      Nic nie piszę, bo nic nie chudnę i (na szczęście) nic nie tyję. Waga utrzymuje
      się na poziomie 76 kg, choć przez weekend pofolgowałam sobie.
      Siostra jak mnie zobaczyła, to powiedziła, że ślicznie wyglądam i że widać
      różnicę w stosunku do maja. Sama widzę, że schudłam i wiem że 9 kg to sporo
      (za żadne skarby świata nie chciałabym ich odzyskać....brrrrr!!!!), ale ktoś
      kto mnie nie widział trzy miesiące napewno lepiej widzi efekt diety. Rozmiar
      42 robi się za luźny.
      Teraz, od poniedziałku psychicznie przygotowuję się do trzynastki. Chciałabym
      zacząć jutro, a najpóźniej w piątek. 6 września jest wesele mojej siostry i
      chciałabym jeszcze zrzucić przynajmniej 4 kg. Wtedy osiągnę wagę z przed
      ciąży. Kolejne 10kg (do wagi z dnia ślubu) planuję zrzucić do końca roku,
      powoli, ale raz na zawsze.
      Pisałam juz wcześniej, że planuje trzynastkę, ale z filetem z kurczaka zamiast
      wołowiny. Nie wiem jaki to da efekt, ale spróbuję.
      Ruszam więc z wagą 76kg, a kolejny raz stanę na wagę po 13 dniach (jak
      wytrzymam).
      Mam nadzieję, że to forum bedzie moim wsparciem. Nie wim czy wytrzymam, ale
      przecież 13 dni to nie całe życie.

      ---
      Pozdrawiam
      Ewa, mama Jakuba (20 m-cy)
      • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 20.08.03, 15:11
        Ewa trzymam kciuki!
        Ja od wtorku znów kapuściankę planuję, ktoś się dołączy???
        Ja też teraz ważę 76 kilo!!! Ewa musimy zrzócić, chociaż tak do 72, nie?
        • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu - dp Oreiro 22.08.03, 13:02
          Na początek zadowolę się wagą 72kg, ale będę przeszczęśliwa jak waga pokaże 6
          z przodu, choćby to miało być 69,99kg (hi!hi!, nie mam elektronicznej wagi).
          Swoją drogą , to przysłowie "w miarę jedzenia apetyt rośnie" można odnieść
          także do niejedzenia. Na początku marzyłam, żeby tylko waga pokazała 7 z
          przodu, no i było 79, potem 78. Więc ja dalej - żeby tak 76. A teraz chcę 72,
          a potem 69, a potem...

          ---
          Pozdrawiam
          Ewa, która chudnie, chudnie, chudnie...(mam nadzieję, na razie się nie ważę)
          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 23.08.03, 16:30
            Ewa znam to. Wcześniej marzyłam o tej 7 z przodu. Teraz marzę o 72, tyle
            ważyłam w 16 tygodniu ciąży. Od wtorku zaczynam znów kapuściankę nieodwołalnie!
            Jak Twoja 13?
            A reszta dziewczyn co?
            Znowu cisza?
            Meldować się do raportu!!!
            W tym tygodniu – międzykapuściankowym mam niezłą wyżerę- pizza, kebab,
            ciasteczka – oj oj oj!!! Mam przyzwyczajenia i duszę grubasa!!!
            • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 23.08.03, 23:37
              Ja jestem ale mi wstyd bo nie cwicze od pieciu dni sad Gaba ma jazde na bycie z
              mamusia i wieczorem jestem tak padnieta ze mi sie nie chce. Ale waga nie
              rosnie to chociaz tyle, a nawet stracilam pol kilo w tym tgodniu smile Jutro
              idziemy na basen i zaczynam cwiczyc od nowa.
              Mruffko to ze bylam dla Ciebie inspiracja niesamowcie mnie wzruszylo smile Dla
              Ciebie zrobie jutro dodatkowe 50 brzuszkow smile

              Pozdr
      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 22.08.03, 12:46
        To juz drugi dzień mojej dietki trzynastodniowej. Własnie zjadłam jogurcik
        naturalny 0% tłuszczu i 115 g szyneczki, więc chwilowo nie czuje głodu.

        Za to wczoraj byłam głodna jak cholera. Na lunch zjadłam 2 jajka, pomidora i
        sałatę (szpinak nie przeszedłby mi przez gardło, a dieta dopuszcza zastapienie
        szpinaku sałatą). Sałatę doprawiłam sokiem z cytryny, odrobina oliwy z oliwek,
        sosem sojowym i ziołami do sałatek. Na obiad taka sama sałata, a do tego pierś
        kurczaka pieczona bez tłuszczu. Za to wieczorem wchodziłam co chwilkę do
        kuchni i myślałam: zjem sobie chociaż jedno jabłuszko, na pewno nie zaszkodzi
        to mojej dietce, albo chociaż kilka kulek winogrona. Ale się przemogłam i nie
        zjadłam nic, tylko wypiłam herbatkę miętową i kolejną szklankę wody.
        Dzisiaj na obiadek pierś kurczaka, sałata (urozmaicam sobie - masłowa,
        karbowana, lodowa) i jeden owoc. Ciekawe czy moge zjeść garść winogron?

        ---
        Pozdrawiam
        Ewa, która bardzo chce schudnąć

        Właśnie spojrzałam na wydruk diety i co widzę?... Jutro na śniadanko mogę
        zjeść grzankę.

        Ach, i chcę zacząć ćwiczyć. Wczoraj na dobry początek zrobiłam 100 brzuszków.
      • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.08.03, 08:34
        Wczoraj wieczorem (trzeci dzień trzynastki) poszłam na spacer z moimi
        meżczyznami i skusiłam się na lody i kawałek czekolady. No przyznaję,
        wcześniej była jeszcze kanapka i chrupki kukurydziane. Taki dzień, niestety.
        Ale nie poddaję się, dzisiaj kontynuuję trzynastkę od 4 dnia, tymbardziej, że
        chudnę. Naprawdę!!!!

        ---
        Pozdrawiam
        Ewa, mama Jakuba (20 m-cy)
        • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 24.08.03, 09:02
          Ja też marzę o 13, ale po pierwsze jak przestanę karmić, po drugie za mało tam
          tego żarełka na mój rozciągnięty żołądeczek, oj za małosad
          • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 25.08.03, 15:06
            Nici z trzynastki!!!!! Chyba do końca życia będę gruba, buuuuu!!!! Nie chce mi
            się pisać, idę sobie popłakać.

            Ewa
            • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 25.08.03, 20:46
              Ewcia nie płacz!!!
              Gotuj szybko zupę - ja już ugotowałam i chodź się ze mną odchudzać kapuścianką
              od jutra.
              Jutro napiszę Wam jaką mam wagę wyjściową.
              Ewa i tak jesteś dzielna!!!
              • kasiajan Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 25.08.03, 23:38
                Oreiro ,ty to potrafisz stopniować napięcie!
                Nie chudnę ,na szczęście nie tyję, Nie chudnę bo obżeram się arbuzami-jednak to
                nieprawda,że od arbuzów się chudnie. Na szczęście sezon na arbuzy powoli się
                będzie kończył,poza tym 1września idę do pracy(a mam trójkę dzieci-jedno do
                opiekunki,jedno do przedszkola,jedno do szkoły)-więc schudne z pewnością.
                Pełna optymizmu i tłuszczu
                kasiajan
              • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 08:18
                Ok., gotuję tę paskudną zupę i odchudzam się razem z Tobą. Niestety tylko 4
                dni, bo w piątek popołudniu wyjeżdżamy w góry, a tam z kapuścianką to raczej
                nie wyjdzie. Ale za to na brak ruchu nie będę mogła narzekać.
                Waga wyjściowa ok.76 kg - tyle warzyłam wczoraj, po wczorajszym obrzarstwie
                bałam się dzisiaj stanąć na wagę.

                ---
                Trzymajmy się
                Ewa
                • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 08:20
                  oczywiście ważyłam, a nie warzyłam (chyba, że chodzi o tę zupę)

                  eb
                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 08:28
                    Dzisiejsza waga poranna 76,5 kilo.
                    Jestem już po pierwszej dawce zupkismile
                    Zaraz lecę dalej do pracy, muszę sobie tylko zupy w słoik naładowaćsmile

                    Czemu stopniuję napięcie? Czym?
                    • blesia Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 11:24
                      kobiety ratunku!!!! nie jadlam chleba, slodyczy, klusek no i mysle sobie ah ah
                      schudne! no ale jadlam serki (nie jadlam rok ale i tak nie schudlam bo jadalam
                      slodyczesmile i maselko orzechowe i tony owocow no i oczywiscie wchodze na wage a
                      tam plus pol kg!!!!!!!! waze 69! jasna ciasna! a mialam byc laska na roczek
                      Zuzy! a tu w sobo te torcik i wogole i pewnie bede wazyc trzy kg wiecej!
                      ratunku! jak tylko wyjada rodzice zaczynam trzynastke! a pozniej znow monti ale
                      chyba juz bez serow i ton owocow...ze tez moj maz sie nie musi odchudzac! i je
                      co chce no fakt ze wcale nie tak duzo...a ja buuu od samgeo patrzenia na paczka
                      tyje jak mowi koleza
                • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 14:13
                  No i oczywiście obżarstwie, a nie obrzarstwie. To chyba z głodu, bo nigdy nie
                  robiłam błędów ortograficznych.

                  Właśnie wróciłam do domu, zjadłam 2 brzoskwinie i trochę borówek
                  amerykańskich, a zupka wrze na ogniu.

                  ---
                  Pozdrawiam
                  Ewa
                  • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 18:35
                    Oj cały dzień się męczę na zupcesad
                    Do tego wcinam jabłka i maliny.
                    Jutro pochłonę tonę ogórków.
                    Jakie jeszcze warzywka będziesz jeść Ewa?
                    • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 26.08.03, 21:12
                      Jakie warzywka? Kalarepkę, marchewkę, ogóreczki - to napewno. Może jeszcze
                      czerwoną paprykę i gotowanego kalafiora. A zupka nie jest taka zła, nawet mąż
                      wsunął pełen talerz.

                      ---
                      Pozdrawiam i życzę wytrwałości, Tobie i sobie
                      Ewa
                      • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 27.08.03, 08:53
                        OOOOOOOOOOOOOOOOO kalafioreksmile
                        Dziś już jestem po jednej porcji zupki a zaraz zjam drugą i lecę pracowaćsmile
                        W pracy mam już BIG BIG ogórka.
                        • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 27.08.03, 10:51
                          Dziewczyny u mnie znow kilo mniej- juz 8 kilo od poczatku odchudzania smile Ani
                          diety ani nie cwiczylam. Mam teorie ze tycie powodowaly tabletki na uczulenie
                          ktore bralam 5 lat codziennie. W trakcie ich brania przytylam 25 kilo. Teraz
                          odstawilam tabletki, swedzi mnie czasem ale sie trzymam i chudne. A uczulenie
                          mam na spadek temperatury wiec co dzien jest gorzej sad Ale widok wagi mnie
                          motywuje zeby troche pocierpiec.

                          Pozdr i tzryamam za was kciuki
                          • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 29.08.03, 15:28
                            Jak odchudzanko?
                            Ja nadal katuję się zupką. Zaraz idę gotować drugą porcję, bo przed chwilą
                            zjadłam końcówkę pierwszej połowy zupkismile
                            • gyokuro Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 01.09.03, 21:15
                              Hej, chudzielce!

                              Ja idę do roboty już od jutra, a pracuję w szkole podstawowej, więc stres
                              murowany - może od tego schudnę?
                              Zajadająca ciasteczka (wink) Kasia nr 2
                              • mumin_ek Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 09.09.03, 16:05
                                Czesc,

                                Czuje sie oszukana - tak wlasnie. Myslalam, ze 65 kg przy wzrosci 169 to nie
                                jest duzo i zle nie wyglada, zwlaszcza ze wchodze, przepraszam, wciskam sie w
                                dzinsy z liceum z chudych (naprawde) czasow. Sama sie oszukalam. Dzis w lustrze
                                zobaczylam wielkie tluste babsko i sie zalamalam. Przed ciaza wazylam 57 kg.
                                Buuu - czy ja wroce do tej wagi? Pocieszcie, blagam. Dzis wrocilam do cwiczen.
                                Tylko, ze ja niewiele moge cwiczyc, ze wzgledu na wade kregoslupa i inne takie
                                malo fajne historie. Wciaz karmie. Muminek ma 10 miesiecy. Nie cierpie tego jak
                                mi urosly piersi, chce wrocic do poprzedniego rozmiaru.
                                Czy moge dolaczyc do tego klubu? Dzis, gdyby nie Wasze wypowiedzi, chyba bym
                                sie zakatowala gimnastyka. Na dodatek pracuje na siedzaco, a wiadomo jak sie to
                                konczy. Marze o basenie i bieganiu, a nie moge, qrcze blade!

                                Dzis startuje z 8kg nadwagi. Cel - waga 57kg do konca pazdziernika. Czy to
                                realne? Jestem naprawde zdeterminowana, ale na 13 nie wytrzymam. Planuje:
                                1. 0 slodyczy
                                2. Zupa kapuscianka
                                3. Nic do jedzenia po 19
                                4. 1.5 l mineralnej dziennie
                                5. 1 kawa z cukrem i mlekiem dziennie (wiem-wiem, przy karmieniu kawa -
                                grzesze, ale ja nic nie slodze, a to nie kawa, tylko lura)
                                6. 5 razy w tygodniu gimnastyka (hehe i tak musze ze wzgledu na kregoslup, ale
                                cwicze juz ponad pol roku i efektow nie masad
                                7. i nie wiem, co jeszcze - doradzcie - nie slodze, pieczywo tylko ciemne od
                                pol roku, warzywa, z owocow tylko jablka i gruszki, nie sole i solonego nie jem.

                                Pozdrawiam,
                                Muminkowa Mama w wersji XXXXXL
                            • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 11.09.03, 22:19
                              Jakoś tu cicho. Ja chwilowo goszczę pod tematem "od jutra zaczynam trzynastkę"
                              i właśnie minął trzeci dzień mojej diety, ale to nie znaczy, że o Was
                              zapomniałam. Ten wątek jeszcze mnie dotyczy (ciągle jestem gruba, buuuu).
                              Wróciłam z gór wypoczęta, potem pojechałam na wesele siostry i nasłuchałam się
                              mnóstwo komplementów. To mnie zmobilizowało do dalszego działania. Wróciłam w
                              poniedziałek w nocy i od wtorku katuję sie trzynastką. Tym razem wytrwam.

                              ---
                              Pozdrawiam
                              Ewa, która baaaaardzo chce schudnąć
                          • awetom Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu do kayak 10.09.03, 20:46
                            Kayak!
                            Nie jestem na bieząco ale coś mnie zaintrygowało w Twoim poście.Wspomniałaś
                            coś o uczuleniu na zmiany temperatury i o swędzeniu??? Bo ja od 3 lat tułam
                            się po lekarzach bo mnie z kolei swędzi skóra latem-potwornie!! a nie ma na
                            niej żadnych śladów wysypki i wszyscy patrzą na mnie jak na wariata.Czyżbyś
                            cierpiała na coś podobnego, napisz mi proszę..
                            ewa
                            • humcajs Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu do kayak 12.09.03, 00:57
                              Napisałam krótka uwagę, ale gdzieś mi sie zgubiła. Wiecie co, to jest zupełnie
                              niemożliwe co tutaj sie wypisuje. Tylko baby mogą tak sie katowac.

                              Ruszcie tyłki i zacznijcie sie gimnastykowac! Ruch to zdrowie i piekna
                              sylwetka. Nie tam jakieś świńskie żarcie z gotowanej kapuchy. Nie wiem czy mój
                              pies by to zjadł.
                              • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 15.09.03, 00:32


                                Witam smile
                                Czytam, czytam i ostatni post mnie bardzo zdziwił, mamy
                                tutaj wątek, piszemy sobie o naszych staraniach
                                osiągnięciach i sukcesie chudnących a tu babsko pisze
                                zacznijcie się ruszać. Przepraszam ale jak któraś z nas
                                chciałaby się ruszać to by się gimnastykowała. Jednak na
                                świecie są różni ludzie i nie wszystkie z nas myślą o tym
                                aby chudnąć przez wiginanie się i skłony kiedy to wiele z
                                nas nie ma siły siedzieć w fotelu po całym dniu bo
                                zasypia. Owszem są osoby, które wolą schudnąć z mięśni a
                                nie z tłuszczyku i gdyby miały czas i ochotę uprawiać
                                sport to zapewne robiłyby to! Są również takie jak my
                                które piszą sobie tu ile kapusty ugotować i tu mogą
                                przyznać się, że zjadły Big Maca i tu mogą sobie poprostu
                                pogadać. Moim zdaniem jeżeli się komuś nie podoba niech
                                przeniesie się na forum fittnes i tam daje rady. Choć
                                może być problem porozmawiać z fachowcami smile))))
                                To tyle odnośnie mojej przedmówczyni na tym forum smile






                                Dziewczyny nie odzywałam się bo naprawdę brakuje mi czasu
                                ale czytuję co piszecie!!!! oreiro i ewo jak Wasza
                                kapuściana jakie pierwsze cyferki???? a mruffka zasłabła
                                z głodu???

                                A ja dzisiaj czytałam na forum,że mruufka ściemnia z tym
                                byciem grubą ona wygląda jak normalna kobietka smile)))))



                                Czy ktoś coś napisze????? proszę o jakieś newsy biorąc
                                pod uwagę fakt, że na oreiro GG ciągle siedzi jej ślubny
                                smile))
                                Pozdrawiam serdecznie
                                • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 15.09.03, 21:24
                                  Ja żyję, jestem po 2 kapuścianych maratonach tygodniowych, niestety z przodu
                                  non stop 7 - ka.
                                  Tygrys wal śmiało na gg
                                  • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.09.03, 21:44
                                    I ja żyję. Próbuję się odchudzać, chociaż nie zawsze mi to wychodzi.
                                    U mnie z przodu niestety także 7-ka, ale zbieram się powoli....

                                    ---
                                    Pozdrawiam
                                    Ewa, która baaaaardzo chce schudnąć
                                    • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 15.09.03, 23:08
                                      no to jest ok. a ja dalej tak jak poprzednio czekam z utęsknieniem aż przestanę
                                      karmić i nie będę musiała jeść a teraz niestety nie mam czasu obiadu ugotować
                                      więc jem jakieś serki i duperelki i waga w miejscu. Jedynym pocieszeniem jest
                                      fakt, że sporadycznie jadam coś po 18.00
                                      Pozdrawiam
                                      • mrufkaa Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.09.03, 21:44
                                        Witajcie!
                                        Wrocilam!!! I bardzo sie ciesze, ze ten watek zyje sobie wlasnym zyciem.
                                        Co do zaglodzenia sie na smierc, to czy komus zdarzylo sie to u wlasnej mamy?smile)
                                        Mimo tego chyba cos schudlam, bo ciuchy lepiej leza... A waga z tej tesknoty
                                        zdechla ( baterie znaczy sie) i nie wiem ile waze smile)) No i czuje sie lepiej,
                                        to chyba cos znaczy, nie?smile
                                        No, ja tez czekam az skoncze karmic... Zrobie sobie wtedy TAAAKA 13-tke! I
                                        zobacze 5 na wadze, a co? Na razie pewnie cos z 68kg...ech. Ale za to jakie
                                        pyszne byly pierogi...
                                        P.S. plotkom nie wierzcie, zwlaszcza milymsmile))
                                        • tygrynio Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 17.09.03, 22:41
                                          Witamy
                                          Pierogi to naprawdę smaczne jedzonko a co tam porabia reszta???
                                          Dalej stosujecie kapuściochę???
                                          W jakim wieku są wasze dzieci bo maoja Młoda ma dopiero 8 miesięcy i zaczęła
                                          mnie podgryzać więc może zarzuce już karmienie???
                                          Napiszcie coś bardzo brakuje mi oreiro ona ma zawsze taką wenę a ewa fachowe
                                          podejśćie do dietek
                                          pozdrawiam
                                          • ewbal Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 18.09.03, 13:57
                                            Na tym "fachowym podejściu do dietek" schudłam 9 kg i od ponad miesiąca nic, a
                                            nic. Leń mnie jakiś ogarnął, czy jakiś inny czort. Zaczynam dietę, po 2-3
                                            dniach kończę i efekt jest taki jaki jest. Dobrze przynajmniej, że czas
                                            obżarstwa już minął i nie tyję.

                                            Ale, ale, ale....
                                            Na weekend wyjeżdżam, wracam w poniedziałek i od wtorku muuuuuszę dalej wziąć
                                            się do roboty, bo chcę baaaaardzo, baaaaaaaaaaaardzo schudnąć. Może jak się
                                            bardzo zmobilizuję, to kolejne 9 kg pójdzie jak z płatka (och, tak baardzo,
                                            baaaardzo bym chciała!!!).

                                            Mam pytanie odnośnie wagi łazienkowej. Mam taką zwykłą i taki jest z nią
                                            problem, że muszę postawić ja w odpowiednim miejscu, odpowiednio stanąć, żeby
                                            pokazywała prawidłowo, choć tego też nie jestem pewna. Jak to jest z wagą
                                            elektroniczną? Czy dobrze wskazuje, tak samo na kafelkach i na parkiecie, a na
                                            nierównej powierzchni? Czy warto kupić?

                                            ---
                                            Pozdrawiam
                                            Ewa, mama Jakuba (21 m-cy)
                                  • mamaizyimoniki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 03.10.03, 09:58
                                    Oreiro, nie katuj się już tymi zupami...
                                    Nie daj Boże schudniesz i zrobisz się wredna... (brrr); No bo chudzi = wredni...
                                    Pamiętaj: 1 kg w dół = 10 dkg wredoty więcej...

                                    Hihi...

                                    Pozdrawiam, Oreiro
                                    Aha, fajną córcię masz; i chyba podobną do ciebie?
                                    • oreiro.mama.martynki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 03.10.03, 18:56
                                      Chciałabym być wredna (czyt. chuda)
                                      Ale poważnie MUSZĘ znów coś zrobić, bo dziś zaniosłam do pracy zdjęcia sprzed 3
                                      lat i wszyscy stwierdzili, że wyglądałam o niebo lepiej - a to niebo to jeszcze
                                      niestety z 10 kiloskówsad
                                      Może na początek zrezygnowałabym z kolacji?
                                      Ale jedzonko nocne jest taaaaaaaaaaakie dobre!!!

                                      A tak mi teraz do głowy przyszło - może powinnam się sobie siebie obrzydzać?
                                      W momencie siegnięcia po pizzunię lub ciasteczko powinnam sobie wyobrażać swój
                                      celulitis oraz ogromniaste opony na brzuchu???
                                      Może to jest myśl???
                                      I dla lepszego efektu zmierzyć sobie warstwę tłuszczu na tzw d u p i e poprzez
                                      złapanie ogromnie tłustego zwału tłuszczu???
                                      Oj dziś już chyba nic nie zjem.
                                      Wy też już dziś nie jedzcie!!!
                                      Bądźmy wrednesmile)))))))))))))))))))))))))))))
                                      • mamaizyimoniki Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 03.10.03, 20:35
                                        Lubię cię, Oreiro!
                                        Jajcarska babka z ciebie musi być.
                                        Pamietaj o jednym: to, ile tłuszczu masz na tzw. d u p i e nie jest
                                        wyznacznikiem tego, jaka jesteś.
                                        Głowa do góry!

                                        Pozdrawiam i życzę udanego weekendu ;o)
                                        • oreiro.mama.martynki a ja ciagle jestem gruba... buuuu humcajs? 08.12.03, 06:25
                                          Ja nadal, jak w temacie, a Wy????????
                                          Muszę coś z tym zrobić - czytaj - kapuścianka????????????????????????????????
                            • kayak7 Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu do kayak 22.09.03, 15:27
                              Ojej strasznie dawno tu nie zagladalam. Awetom napisz do mnie na priva plizz
                              bo wlasnie Gaba mi sie uwiesila i wyje.
                              Pozdr
                              marta@poczta.tpi.pl

                              Marta
    • kingaolsz Re: a ja ciagle jestem gruba... buuuu 19.09.03, 21:12
      Hej Kobietki!!!!
      Ostatnio troszke ten watek przygasl wiec moze troche "swiezej krwi" pomoze.
      Otoz w koncu sie zbieram i za pare dni mam zamiar zaczac slynna trzynastke. W
      kazdym razie od niej chcialabym zaczac, a potem kontynuowac cos mniej
      drastycznego, zeby dociagnac do mojej wyznaczonej wagi.
      Bardzo mi sie spodobalo podejscie mojego meza, bo jak mu powiedzialam ze
      wreszcie sie zabieram, to stwierdzil ze nie ma problemu, nawet nie musze dla
      niego gotowac, bo on sie tym zajmie, a sam pomysl diety podsumowal, ze jesli
      chce to mam sie tyle odchudzac ile czuje ze potrzebuje. Chyba wiedzial ze jak
      powie ze nie musze, to go zjade ze klamie, a jak powie ze powinnam to sie
      obraze. Taki niego dyplomata wink W kazdym razie w weekend kupimy wage,
      wszystkie skladniki do diety (zebym nie musiala chodzic przez te 13 dni na
      zakupy) i od poniedzialku mam zamiar zaczac.
      No i mam dwa pytanka do mam, ktore stosowaly z sukcesem ta dietke:
      1 - czy te befsztyki to mozna normalnie przyprawiac sola, pieprzem itp? czy
      takie "czyste" trzeba wcinac
      2 - czy skoro nie mozna zuc gumy to jak to jest z tabletkami , ktore sa
      w "slodkiej" oprawie ( moze sie czepiam ale jak wszystko to wszystko, na moje
      guma nic nie ma kalorii)
      Tak wiec czekam na podpowiedzi i przygotowuje sie mentalnie do procesu
      chudniecia.
      Acha, marze o 20 kilogramach zrzuconych ( teraz 76 ) ale jak 10 zejdzie to
      bede sie bardzo cieszyc.
      Pozdrawiam cieplutko i jeszcze grubiutko wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka