pomóżcie co robić

16.08.07, 23:04
Dziewczyny pomóżcie jestem już tak załamana swoim wyglądem. Zaszłam w ciąże i przytyłam 30 kg gdy mały miał rok (a wiele kg jeszcze zostało) zaszłam w ciąże z drugim dzieckiem i przytyłam 26 kg teraz młodsze maleństwo ma 9 miesięcy a ja waże 82 kg (przed ciążą pierwszą ważyłam 56) Najgorszy jest mój brzuch nie dość że cały w rozstępach to jest tak duży jakbym była w 7 miesiącu ciąży. Pomóżcie nie mam jakieś takiej zawzietości i wytrwałości jestem już tak załamana że nic mi się niechce, a przez swój wygląd nawet niechce mi się ładnie ubrać pomalować paznokci czy zadbać o siebie bo i tak jestem gruba i brzydka jest coraz gorzej ze mną i coraz bardziej popadam w jakieś załamanie i zamiast mniej jeść zjadam coraz więcej
Co robić pomóżcie.
Napiszcie prosze jak się zmotywować do działania wstać z uśmiechem i wiarą w siebie żeby chciało się chcieć.
Co zrobić by zrzucić te wstrętne kg a przede wszystkim ten paskudny brzuch i co na rozstępy i wogóle lepsze samopoczucie.
    • maniusza Re: pomóżcie co robić 17.08.07, 09:04
      hmm to trudno tak powiedzieć...

      ja po prostu zaczęłam nienawidzić swojego odbicia w lustrze i tego
      że większość ciuchów jest mi za ciasna.. nowych nie kupuję bo to by
      było jednoznaczne z poddaniem się i zaakceptowaniem tego jak
      wyglądam. po prostu w pewnym momencie czara się przelała i
      powiedziałam DOŚC. albo coś ze soba zrobię albo zwariuję.
      ograniczyłam jedzenie, jem zwlaszcza warzywa i twarożki,
      zrezynowałam z piwa (no prawie... wink i kupiłam na allegro dvd z
      callaneticsem czekam niecierpliwie kiedy przyślą. nie lubię cwiczeń
      ale bez ruchu niestety ni huhu sad
    • ania2613 waga drgnela ;) 17.08.07, 09:06
      ja tez sporo przytylam wciazy- 25kg,zostalo mi 12,od 2 tyg jestem na
      diecie Montigniaca,w ciagu tych 2 tyg waga pokazala 2kg mniej i 1cm
      w pasie mniej wink poza tym,raz dziennie cwicze brzuszki,dieta ta jest
      fajna bo nie chodzi sie glodnym i waga spada powoli,bo jak
      szybciutko poleci duzo w dol to szybko sie ja nadrabia wink
      • ania2613 Re: waga drgnela ;) 17.08.07, 09:08
        wlasnie,ja tez zamowilam dvd ale z pilates i tez czekam az
        przyjdzie wink,poza tym wozeczek i spacerki
        • aisog10 Re: waga drgnela ;) 17.08.07, 09:44
          u mnie ze spacrkami troche ciężko bo gdy młodszy w wózku (9 miesięcy) a starszy synek nie potrafi iść grzecznie żebym nie musiała cały czas się denerwować, wpłać by szedł grzecznie blisko mnie a mieszkamy w samym centrum miasta kupe samochodów i wogóle (ma 2,5 roku) i nie rozumie że coś może mu się stać a poza tym jak już wyjdziemy na spacer i patrze na mamy zadbane, szczupłe i ładne które są szczęśliwe ze swoimi dziećmi to aż chce mi się płakać i wracam do domu z depresją i łzami w oczach. Może jest mi się z tym tak trudno pogodzić bo zawsze byłam szczupła 165 cm i 54-56 kg wagi miałam czas i chciało mi się kupić nowy ciuch zadbać o siebie czy gdzieś wyjść teraz to wszystko tak bardzo mnie przytłacza mam wspaniałych 2 synów ale nie potrafie się już uśmiechać. Mąż pyta co się ze mną dzieje dlaczego ciągle jestem smutna o nic ciągle wybucham i wyrzywam się na nim. Ja naprawde chciałabym się zmienić mieć jakieś pozytywne nastawienie do świata być zadowoloną i uśmiechniętą mamą i żoną.
    • alka2911 Re: pomóżcie co robić 17.08.07, 09:52
      Ja co prawda ani w jednej ani w drugiej ciąży nie przybrałam aż tak
      dużo (przed obiema waga ok. 65) ale dobiło mnie siedzenie na
      macierzyńskim, podjadanie i dogadzanie sobie. Teraz starszy ma 3
      lata, młodszy 7,5 mies. Ja od września mam wrócić do pracy. Miesiąc
      temu weszłam na wagę i z przerażeniem stwierdziłam, że pokazuje 82
      kg. To mi naprawdę dało kopa. Zlikwidowałam śmieciowe jedzenie
      i "coś" słodkiego do kawki, zmiejszyłam porcje o połowę, przeszłam
      raczej na ryż i kasze niż ziemniaki i białe pieczywo. I żadnego
      podjadania między posiłkami i wieczorem. Jak mnie przypili to
      szklanka wody albo jabłko.W każdym bądź razie głodna nie chodzę. Tak
      na prawdę nie liczyłam na duże rezultaty bo jeszcze karmię piersią i
      szaleć nie mogę. I jakie było moje zdziwienie (i radość) jak po 2
      tygodniach waga pokazała AŻ 5 kg mniej.Boję się trochę, że to aż za
      szybko ale jakoś tak wyszło. Bardzo to było motywujące i dodało siły
      żeby dalej się trzymać dietki. Teraz niekiedy pozwolę już sobie na
      co nieco więcej (w granicach rozsądku)a waga, trochę już wolniej,
      ale wciąż spada. Dziś rano ważyłam 74,5 kg. A mam zamiar jeszcze
      zrzucić ok. 10. W końcu kupiłam sobie jakiś nowy ciuch ( nawet
      dopasowany smile)i namówiłam koleżankę, żebyśmy od września zapisały
      się do klubu fitness - we dwójkę raźniej. I głęboko wierzę, że uda
      mi się. PS. Na brzuch na brzuch stosuje na razie krem ujędrniajścy i
      kupiłam gatki wyszczuplającesmile
      • alka2911 Re: pomóżcie co robić 17.08.07, 10:06
        Co do spacerów z dwójką maluchów to ja kupiłam na allegro wózek dla
        dwójki. Sam waży pewnie z 15 kilo. Jak go zniosę i wniosę na 2
        piętro, a potem pcham z podwójnym obciążeniem (dzieciaki) i jeszcze
        z zakupami i pod górę to jest taki trening, że szkoda gadać. A tak
        serio to jeszcze niedawno czułam się tak samo jak ty, w dodatku nie
        mogłam liczyć na wsparcie męża, wręcz szukał okazji żeby zniknąć z
        domu. A ja uświadomiłam sobie, że jak sama nic w swoim życiu nie
        zmienię to samo z siebie lepiej się nie zrobi. Będzie tylko gorzej i
        gorzej
      • aisog10 Re: pomóżcie co robić 17.08.07, 10:15
        Alka 2911 GRATULUJE to już bardzo dużo takie rzeczy motywują i chce się coraz więcej. Ja narazie jestem z dziećmi w domu od września starszy idzie do przedszkola więc będę rozglądać się za jakąś pracą może wtedy coś zacznie na mnie działać i się zmieni
        OBY
        • aniasol Re: pomóżcie co robić 17.08.07, 11:01
          No moja droga, pora wziąśc się do pracy. Dużo przed tobą, nastaw się na ciężką
          walkę, ale wiedz, że będziemy trzymać kciuki. Przede wszystkim poszperaj o
          różnych dietak i spróbuj coś do siebie dopasować. Przede wszystkim musisz
          zmienić nawyki, no i niestety zacząć ćwiczyć. Bez tego ani rusz. Zacznij od
          czegoś prostego i nie zniechęcej się jak po 10 minutach dostaniesz zadyszki. Po
          kilku kolejnych dniach, napewno wytrzymasz 5 min dłużej. Systematyczność i
          wytrwałość będą ci bardzo potrzebne. Ja sama mam jeszcze oj 7 kg do zrzucenia, a
          te ostatnie schodzą najwolniej. Trzymam ksiuki, dasz rade
    • mata811 do aisog10..... 20.08.07, 15:29
      Znam te uczucie, choć jakiejś dużej nadwagi nie mam (brakuje 6 kilo
      do wagi z przed ciąży), jednak to mnie bardziej doluje, bo wiem jak
      ciężko jest zrzucić te ostatnie kilogramy. Przede wszystkim MUSISZ
      cos zrobić, a gwarantuje, ze poczujesz sie lepiej! Idź na fitnes, do
      fryzjera, zacznij jeść mniej (nie koniecznie musisz sie katować
      jakimiś dietami) napewno po dwóch tygodniach będzie jakis efekt i to
      Cie zmobilizuje do dalszego działania.
      Jeśli to nie pomoże radziłabym udać się do dobrego psychologa, on
      pomoże wrócić do równowagi psychicznej. Masz super dzieciaki, męża,
      który nie wytyka Twoich wad (przynajmniej nic o tym nie piszesz) bo
      mój potrafi mi czasami dopiec, więc mOj dół potrafił się przez to
      pogłębić.
      Ale teraz zamierzam regularnie biegać, popołudniami nie jeść chleba,
      jeść mniej obiadu i na początek tylesmile Nie bede sie katować dietami!

      Trzymaj sie kochana i pisz nam o efektach, chociażby takich jak
      uśmiech na twojej twarzysmile
      • aisog10 Re: do aisog10..... 21.08.07, 14:30
        Dzięki za miłe słowa po takich przychodzą chwile gdzie mówie sobie dam rade, zrobie wkońcu coś ze sobą a potem znowu wpadam w dół. Co musi się stać abym się odbiła?? Abym wkońcu mogła normalnie zacząć żyć i się uśmiechać??
        • aniasol Re: do aisog10..... 21.08.07, 17:53
          Wyznacz sobie jakiś cel i do niego dązyj. Za nawet małe zwycięstwa nagradzaj
          siebie. Musisz wierzyć, tak jak my wierzymy, uda ci się.
          • agamamaoli Re: do aisog10..... 22.08.07, 10:51
            Mam dokładnie ten sam problem, tyję, tyję, dwójka małych dzieci,
            praca, bar czasu na aktywność, stres. Ile razy obiecywałam sobie że
            już zaczynam i dupa, nic z tego.
            Chciałabym złapać więcej motywacji, może już od zaraz, może uda się
            tym razem.
            Wyrzućmy śmiecie z domu, żadnych pogryzek.
            To może na pierwszy tydzień, w następnym można by pokusić się o
            jakiś system jedzenia. Kiedyś działał na mnie Montignac, może to.
            Co do ruchu, kurcze jestem wykończona jak dzieci ida spać, a ile do
            zrobienia w domu. Może jednak udałoby się coś wygospodarować. Z
            ćwiczeń, z całego serca polecam wszystkie kasety z Cindy Crawford.
            To najlpesza gimnastyka ze wszystkich.
            Jeżeli jesteś z Warszawy znalazłam fajną stronke dla osób walczących
            z otyłością, różne zajęcia na terenie miasta, nie korzystałam, ale
            może to tylko kwestia organizacji czasu.
            Pozdrawiam, mam jeszcze więcej niż ty kg, musze coś z tym zrobić bo
            czuję że sama siebie unicestwiam i skracam sobie życie, a dzieci
            malutkie. A
    • aisog10 Re: pomóżcie co robić 02.09.07, 11:15
      dziś przyszedł kolejny kryzys. Jestem sama w domu z dzuiećmi i usiadłam i tak sobie pomyślała. "Mój starszy synek jutro idzie pierwszy raz do przedszkola. Musze go zaprowadzić przyprowadzić. Chodzić na zebrania rodziców, spotkania itp, ale... wiem że jest jeszcze mały i nie rozumie ma 2,7 lat , ale njie chciałabym żeby się za mnie wstydził że ma grubą mame tak myśle że pewnie wszystkie mamusie będą szczupłe, piękne, wystrojone i zadbane po same czubki pięt a ja z tyloma nadprogramowymi kilogramami....... A niechce się chcieć Chyba popadam w depresje albo jakiś obłęd nie potrafie w niczym znaleźć nic pozytywnego a same minusy i wbijam sobie do głowy a potem siedze i łzy same napływają do oczu. POMÓZCIE co robić by to zmienić już nie porafie tak żyć
      • veronique_p Re: pomóżcie co robić 02.09.07, 13:19
        A moze udaloby Ci sie wygospodarowac czas na jakis aerobik czy step chociaz ze
        2x w tygodniu. Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja rodzinna, czy masz kogos kto
        zajaby sie mlodszym synkiem w ciagu dnia, starszy pojdzie do przedszkola, Ty
        wtedy moglabys wyskoczyc na jakies zajecia ruchowe. A moze maz po pracy moglby
        zostawac z dziecmi wieczorem. Postaraj sie, na pewno nie bedzie to latwe, sama
        cos na ten temat wiem ale na pewno sie oplaca! Wysilek fizyczny nie tylko
        pozwoli Ci schudnac ale poprawi Ci samopoczucie (to udowodnione naukowo), doda
        Ci sil i wytrwalosci w dazeniu do celu, zmotywuje do innych dzialan (mnie np.
        dalo to sile, zeby wytrwac w diecie) i wogole spojrzysz na siebie w zupelnie
        inny sposob.
Pełna wersja