Miłe Panie, pocieszcie mnie proszę, że nie jestem jedyną, która w
piątym miesiącu po urodzeniu dziecka nie zrzuciła jeszcze brzucha.
Wokół same koleżanki, u których karmienie piersią spowodowało
superszybkie wychudzenie, przechwalające się jak to w miesiąc po
porodzie wciskały się w stare jeansy. A ja nadal chodzę w spodniach
ciążowych!!! Niestety o ubraniach sprzed ciąży mogę na razie
zapomnieć. Fakt, nie gimnastykuję się (nie wiem kiedy miałabym to
robić - wróciłam do pracy, prowadzę dom no i jestem pełnoetatową
MAMĄ!), a apetyt mam gigantyczny, chyba przez to karmienie. Toteż
trwam przy moich ciążowych wielorybich gabarytach. A taka była ze
mnie kiedyś ładna dziewczynka

. Dobrze, że mąż wyrozumiały, ale
ja się sobie taka wcale nie podobam.