Dodaj do ulubionych

który ośrodek...?

15.12.08, 19:39
ja wiem, że na Boćku jest ranking, jednak troszkę mu nie dowierzam,
bo całkowicie sprzeczne opinie można w nim wyczytać. Mam pytanie o
ośrodki adopcyjne na śląsku, byliśmy na Krzywej w Sosnowcu, czy to
dobry wybór? może jakiś katolicki??
podpowiedzcie proszę, czy to w ogóle ma znaczenie który orodek??
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: który ośrodek...? 15.12.08, 22:06
      Mam pytanie o
      > ośrodki adopcyjne na śląsku, byliśmy na Krzywej w Sosnowcu, czy to
      > dobry wybór? może jakiś katolicki??

      W zasadzie sama sobie odpowiedziałaś wink Raz usłyszysz, że to dobry wybór, innym
      razem, że fatalny, zależnie od tego, kto odpowiada.
      Podzwoń po ośrodkach, dowiedz się, jakie są warunki przystąpienia do procedury,
      jakie są te procedury, ile mniej więcej trwają. Posprawdzaj sobie statystyki na
      Zielonej Poczekalni, dowiesz się, kto jak długo czekał na dziecko.
      • anitaja Re: który ośrodek...? 18.12.08, 15:52
        ale może macie jakieś sugestie? ja i tak chętnie poczytam i będę
        bardzo wdzięczna smile
        • kawka74 Re: który ośrodek...? 18.12.08, 20:17
          Musisz jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym najbardziej Ci zależy -
          czy na tym, żeby w miarę szybko przejść procedurę, czy na tym, żeby atmosfera w
          ośrodku była miła, czy na wszystkim razem.
          Naprawdę, najlepiej jest podzwonić i popytać.
          I zajrzeć tu tnij.org/cjlw
          oraz tu zpo.ath.cx/zpn/
          • iwona_76 Re: który ośrodek...? 06.01.09, 20:32
            Witam! Jestem nowa na forum.Chcemy z mężem adoptować niemowlę i
            zaczynam orienotwać sie w tej tematyce dopiero. Mam nadzieję, że mi
            pomożecie!!! Mnie również interesują ośrodki.Najbardziej w Poznaniu
            i okolicy.Na bocianie oceny ośrodków nie są zbyt "swieże" (albo ja
            nie umiem patrzeć smile ).dzwoniłam do Piły, Gorzowa, Leszna - bardzo
            nie chętnie rozmawiali wiedząc, że jesteśmy z mężem z P-a.Twierdzą,
            że na sam proces kwalifikacyjny by się rozpoczął, musielibyśmy
            czekać około 2 lat.W P-u bardzo miła pani umówiła nas na
            wrzesień.Nie wiem wiec juz jak to jest z tym Poznaniem, czy naprawdę
            jest tak źle, jak niektórzy piszą? I mam pytanie, czy można starac
            się jednocześnie o adopcję w dwóch ośrodkach?Jak to jest ze strony
            formalnej i czy nie utrudnia potem dostania dziecka, bo jeden
            osrodek czeka aż drugi "ruszy" pierwszy? Proszę o jakieś porady!!!
            • kawka74 Re: który ośrodek...? 06.01.09, 21:12
              Na bocianie oceny ośrodków nie są zbyt "swieże" (albo ja
              > nie umiem patrzeć smile

              Opinię o ośrodkach najlepiej wyrobić sobie po przeczytaniu wątku o danym
              ośrodku, tam są najbardziej aktualne informacje i relacje właściwie na żywo.

              dzwoniłam do Piły, Gorzowa, Leszna - bardzo
              > nie chętnie rozmawiali wiedząc, że jesteśmy z mężem z P-a.

              Zapewne dlatego, że mają najazd par właśnie z Poznania. Niewykluczone, że
              niedługo ośrodki wielkopolskie będą przeżywały najazd, a w Poznaniu będzie lżej wink

              I mam pytanie, czy można starac
              > się jednocześnie o adopcję w dwóch ośrodkach?

              Kwalifikacje najlepiej zdobyć w jednym. Potem możecie z tymi kwalifikacjami udać
              się do innych ośrodków (nie wszystkie będą te kwalifikacje honorowały, ale część
              tak) i tam również oczekiwać na dziecko.
              • iwona_76 Re: który ośrodek...? 07.01.09, 17:21
                Bardzo dziękuję za odpowiedź. Chcieliśmy jednoczesnie zacząć w P-u i
                Lesznie, ale z tego co zrozumiałam to lepiej sie wstrzymać. Czyli
                czekam na wrzesień na rozpoczęcie kursu itd. i dopiero
                możemy "uderzać" gdzie indziej. Nie sądziłam, że to tak długo
                trwa.,..że takie są kolejki.Czyli kolejny etap życiowy gdzie trzeba
                czekać i być cierpliwym...Trudno. Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam
                • kawka74 Re: który ośrodek...? 07.01.09, 17:35
                  Ja czekałam na rozpoczęcie kursu cztery miesiące od zgłoszenia się do ośrodka,
                  zdobycie kwalifikacji trwało trzy miesiące z kawałkiem, a na dzieci czekamy od
                  ośmiu miesięcy. I pewnie jeszcze poczekamy. Adopcja to sztuka czekania.
                  Zacznijcie w tym ośrodku, w którym Wam będzie wygodniej, a potem ze zdobytymi
                  kwalifikacjami możecie zgłosić się jeszcze do innego ośrodka.
                  Życzę powodzenia i szybkiego zdobycia kwalifikacji smile
                  pozdrawiam
                  K.
                  • iwona_76 Re: który ośrodek...? 08.01.09, 15:08
                    Tak zrobimy. Naprawde dziękuję.Tez zyczę zatem powodzenia!!!A gdzie
                    czekacie jeśli można wiedzieć?
                    • kawka74 Re: który ośrodek...? 08.01.09, 20:57
                      Czekamy w warszawskim OROZie i jeszcze jednym OAO poza Warszawą (dwa ośrodki to
                      teraz dość częsta praktyka).
                      Dzwoniłam ostatnio do obu, coś się tam dzieje, są adopcje, ale na razie nie
                      dotyczą nas. W ogóle to, już po kwalifikacjach, warto od czasu do czasu
                      zadzwonić, przypomnieć się.
                      Jeszcze raz - powodzenia i, w razie czego, pytaj smile
                      • wojtek.w7 Re: który ośrodek...? 10.01.09, 17:02
                        Kawka,
                        widzę, że sporo udzielasz się na forum, sporo wiesz, oraz dosc
                        trafne masz uwagi.
                        Odważysz się napisac na mail i odpowiedziec mi na kilka pytań, jeśli
                        nie, to będę ciągnąc temat tutaj.
                        wojtek.w7@gazeta.pl
                        • kawka74 Re: który ośrodek...? 10.01.09, 19:07
                          Pytaj tutaj, bardzo proszę.
                          Jeśli to nie są jakieś osobiste sprawy, odpowiem na forum.
                          • wojtek.w7 Re: który ośrodek...? 10.01.09, 20:48
                            Kawka,
                            czy chronologia wydarzeń jest następująca:
                            1. szkolenie oraz rozmowa kwalifikacyjna
                            2. uzyskanie "papierów"
                            3. rejestracja w OA
                            4. dziecko
                            5. dom

                            Czy OA na szkolenie ma znaczenie, czy jest narzucony stosownie do
                            zameldowania/zamieszkania ?
                            Czy OA w zakresie oczekiwania na adopcję ma znaczenie ?
                            Czy OA w pewnych regionach Polski mają krótszy czas oczekiwania ?
                            Czy OA w jednakowy sposób traktują przyszłych rodziców ?
                            Czy mogę byc w wielu AO jednocześnie ?
                            Czy jest wspólna baza rejestrowa tak oczekujących rodziców jak i
                            dzieci ?
                            To może tyle. Dzięki.
                            • kawka74 Re: który ośrodek...? 10.01.09, 21:32
                              > czy chronologia wydarzeń jest następująca:

                              To zależy od ośrodka. W moim kolejność była następująca: szkolenie PRIDE,
                              rozmowy z psychologiem, pedagogiem, uzyskanie kwalifikacji, czekanie na dziecko,
                              telefon, zbieranie papierów, sąd, dom.
                              W innych ośrodkach szkolenie robi się po uzyskaniu kwalifikacji, w jeszcze
                              innych w ogóle nie ma szkolenia. W tej kwestii nie ma reguł, każdy ośrodek ma
                              swój plan i swój program przygotowywania kandydatów.

                              > Czy OA na szkolenie ma znaczenie, czy jest narzucony stosownie do
                              > zameldowania/zamieszkania ?

                              Nie ma rejonizacji. Para z Warszawy może się spokojnie kwalifikować w
                              Ciechanowie, para z Poznania - w Pile. Kandydaci sami wybierają ośrodek zależnie
                              od tego, gdzie mają bliżej, jak długo czeka się na rozpoczęcie procedury, czy
                              jest szkolenie, czy nie ma, jaki staż małżeński jest wymagany (są ośrodki
                              restrykcyjnie przestrzegające czterech-pięciu lat stażu, są takie, w których
                              wystarczą dwa lata).

                              > Czy OA w zakresie oczekiwania na adopcję ma znaczenie ?

                              Myślę, że to się zmienia. Było i jeszcze nadal jest tak, że w ośrodkach w
                              mniejszych miejscowościach czeka się krócej, ale do takich ośrodków zgłaszają
                              się teraz pary z Warszawy, Poznania czy Wrocławia, więc się powoli wyrównuje.

                              > Czy OA w pewnych regionach Polski mają krótszy czas oczekiwania ?

                              Patrz wyżej smile Szczegółów nie znam, nie potrafię powiedzieć, czy w woj.
                              podkarpackim czeka się krócej, niż np. w mazowieckim.

                              > Czy OA w jednakowy sposób traktują przyszłych rodziców ?

                              To zależy, o co pytasz. Czy chodzi Ci o jednakowe traktowanie w czasie procedury
                              kwalifikacyjnej, czy o traktowanie par czekających na dziecko (jedną się odsuwa
                              na koniec, inną przepycha na początek, bo mają większe zarobki i lepsze warunki)?

                              > Czy mogę byc w wielu AO jednocześnie ?

                              Kwalifikować się jest najlepiej w jednym, bo jednak zajmuje to czas i wymaga
                              pewnego zaangażowania. Po uzyskaniu kwalifikacji można zgłosić się do jeszcze
                              innego ośrodka, można i do dwóch. Ale nie warto składać papierów do zbyt wielu
                              ośrodków, żeby nie powstał konflikt.

                              > Czy jest wspólna baza rejestrowa tak oczekujących rodziców jak i
                              > dzieci ?

                              Co do bazy rodziców, nie spotkałam się z czymś takim; zresztą nie miałaby ona
                              sensu. Ośrodki szukają rodziców dla dzieci i im więcej wiedzą o rodzicach, tym
                              lepiej. Pracownicy znają kandydatów osobiście, a to ważne.
                              Jeśli chodzi o bazę dzieci, z tego co wiem, jest tak: dzieci zgłaszane są do
                              adopcji do konkretnych ośrodków. Jeśli tam nie znajdą się dla nich rodzice
                              (przez określony czas), dzieci zgłaszane są do wojewódzkiej albo ogólnopolskiej
                              bazy danych. [Ten fragment mojej wiedzy należy sprawdzić, mogę mieć niewłaściwe
                              informacje.]
                              uff, to chyba wszystko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka