Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić - Allegro

18.12.09, 19:36
Jestem ściekła i jest mi strasznie przykro. Wyrzucone pieniądze. I zastanawiam
się dlaczego ludzie są tak nieusczciwi? Czy sami czasem też tak nie trafią?
Ostatni przykład. Kupiłam używana bluzę Hot Oil. Stan w opisie - idealna,
super zdjęcie. Córa ma taką mniejszą, lubi więc się skusiłam, kupiłam większą.
Wpłaciłam kasę. Przychodzi bluza. Niestety stan ... Bluza ma cekiny, nasza nie
ma . Sprawdzam, pod cekinami dziura - naszyte by ją ukryć. No i zaczęło się -
pisanie wiadomości. Sprzedająca uważa że w porządku, że się czepiam. Mi
przykro, nie było tego w opisie. I szkoda mi córki - cieszyła się na nią, gdy
zobaczyła - rozpłakała się, że to nie taka bluza. ot .... rozpisałam się, by
się wyzalić.
Obserwuj wątek
    • camilcia Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 19:45
      kiedyś kupiłam kurtkę, przyszła z naszytym na rękawie zielonym
      cekinowym motylem!!! na białej kurtce puchowej! zaglądam i widzę
      dziurę wypaloną papierosem!!!
      mało przyjemnie było
      ja bym pisała i czepiała się do skutku!
      szkoda małej sad
      • 18buzka Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 20:03
        znam to uczyciesmile 5 lat temu zaczełam kupowac na allegro. kupiłam bluzke, ktora
        przyszła z 3 dziurami. sprzedajaca twierdziła, ze bluzeczka jest robiona na
        szydełku (choc nie była) i dziury to normalnosc. wyrzuciłam o smieci i juz nigdy
        nie kupiłam i nie kupie rzeczy uzywanej na allegro.
        18buzka
    • tosieuda Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 19:57
      zauwazyłam, ze ludzie róznie interpretują okreslanie stanu rzeczy
      uzywanej, dla mnie rzecz uzywana w stanie idealnym oznacza, ze
      wygląda jak nowa i nie ma zadnych widocznych śladów uzytkowania,
      niestety nie dla wszystkich jest to oczywiste,
      kiedyś kupiłam tunikę w stanie idealnym, a przyszła strasznie
      zmechacona,
      a Pan sprzedający mi na to, ze jak chcę rzeczy w stanie idealnym to
      mam kupowac nowe uncertain
      dla mnie to jakies nieporozumienie, zwyczajnie głupio by mi było tak
      ludzi wprowadzac w błąd i naciągać
    • cortinka Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 20:13
      Dla mnie opis "stan idealny" jest równoznaczny z tym, że rzecz
      wygląda jak nowa. Ale widocznie nie dla wszystkich jest to oczywiste.

      Na Twoim miejscu żądałabym zwrotu pieniędzy, bo stan bluzy nie był
      zgodny z opisem.
    • epaw31 Re: przepraszam za błędy 18.12.09, 20:41
      Bardzo przepraszam za błędy, pisałam w nerwach i z drugą na kolanach, teraz
      czytam i się czerwienię. Przepraszam za błędy, literówki.
    • grabasik Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 22:04
      Zamiast się żalić żądaj możliwości zwrotu z pokryciem kosztów
      wysyłek. To jakiś absurd, że laska jeszcze broni idealnego stanu
      rzeczy skoro coś na bluzę naszyła, żeby ukryć wady. Ja też kupuję
      używane rzeczy na Allegro ale jeśli coś odbiega od opisu to zawsze
      żądam zwrotu kasy i odsyłam lumpeks.
      • milen7 Re: Muszę się wyżalić - Allegro 18.12.09, 22:21
        dla mnie stan idealny to rzecz jak nowa!
        sama sprzedaje ubranka po córeczce ...i wystawiam tylko nowe
        (których nie zdązyła załozyc bo wyrosła) lub takie w których była
        raz czy dwa...

        zdarzyło mi się ze dwa razy, że stan zakupionych ubranek odbiegał od
        opisu...wówczas zdecydowana byłam odesłac ubranka...i tak zrobiłam!

        od tamtej pory kupuje tylko ubranka nowe lub w stanie naprawdę
        idealnym po uprzednim wypytaniu sie u sprzedawcy o stan ubranka.

        Niektórzy alllegrowicze są nieuczciwi... sad
        napewno nigdy nie kupie od osoby, która sprzedaje ubranka we
        wszystkich rozmiarach...pełna rozmiarówka - dla mnie to sygnał, że
        sprzedaje ubranka z lumpexu
    • suxi Re: Muszę się wyżalić - Allegro 19.12.09, 08:22
      ja miałam raz taką sytuacje i była to dla mnie nauczka ,teraz jesli
      ewentualnie ! zdecyduje się na zakup używanych ciuszków to po
      pierwsze nie kupie od kogos kto ma choc jeden negatyw (mówie tu
      tylko o ciuszkach używanych ) i tak jak wspomniała
      popredniczka,patrze na rozmiarówke, jak ma podobne rozmiary to
      znak ,że sprzedaje prawdopodobnie po swoim dziecku...a i jeszcze jak
      widze,że ktoś "ściemnia" typy nowa kolekcja next- a widze ciuszek np
      z kol 08...to dla mnie znak że lubi naginaać prawde...No ale teraz
      wiadomo łatwo sie mówi, a najbarziej szkoda rozczarowanej małej
      dziewczynki....
    • epaw31 Re: Muszę się wyżalić - Allegro 19.12.09, 10:55
      Połowiczny sukces - sprzedająca prztyjmie bluzę, odda kasę tylko za bluzę -
      ja mam ponieśc koszty przesyłki w obie strony no i odda kasę dopiero jak
      otrzyma bluzę. No cóż będę stratna tylko! 15 zł. Niesmak pozostaje. I
      stwierdzenie że się czepiam, gdy poprosiłam o wyjaśnienie - skąd cekina,
      kulturalnie aby mi to wyjaśniła stwierdziła, że kończy korespondencję.
      • mamma320 Re: Muszę się wyżalić - Allegro 19.12.09, 11:31
        on chce Cię wrobić w zwykły zwrot towaru.
        napisz że zgodnie z ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie kodeksu cywilnego Art. 8. składasz reklamację bo towar jest niezgodny z opisanym

        Odsyłasz towar wraz z pismem reklamacyjnym( wyślij za potwierdzeniem odbioru) powinna oddać Ci pieniądze i za towar i inne koszty poniesione związku z reklamacją ( czyli koszty przesyłek)

        Tu ustawa www.sklepy24.pl/download/ust_o_szczegolnych_warunkach_sprzedazy.pdf
      • nglka Re: Muszę się wyżalić - Allegro 19.12.09, 20:19
        epaw31 napisała:

        > Połowiczny sukces - sprzedająca prztyjmie bluzę, odda kasę tylko za bluzę -
        > ja mam ponieśc koszty przesyłki w obie strony no i odda kasę dopiero jak
        > otrzyma bluzę. No cóż będę stratna tylko! 15 zł. Niesmak pozostaje. I
        > stwierdzenie że się czepiam, gdy poprosiłam o wyjaśnienie - skąd cekina,
        > kulturalnie aby mi to wyjaśniła stwierdziła, że kończy korespondencję.

        Po pierwsze; przy UZNANIU reklamacji ma prawny OBOWIAZEK zwrocic Ci WSZYSTKIE
        poniesione przez Ciebie koszty, czyli koszt bluzki i przesylki w obie strony
        Po drugie: Jesli sie na to nie zgadza, postrasz zgloszeniem sprawy do Rzecznika
        Praw Konsumenta
        Po trzecie: Odda kase po przesylce bluzki do Niej - takie ma prawo jako
        Sprzedawca (nigdy nie oddaje sie kasy przed zwrotem)
        Po czarte: Jesli nie zwroci calej kasy, mozesz domagac sie sprawiedliwosc w
        procesie cywilnym (wiem, ze nikomu sie nie chce za glupia bluzke ale tym tez
        mozesz ja postraszyc)

        Niech raz a dobrze wybije sobie z glowy traktowania allegro jak smietnika a
        Klientow jak idiotow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka