zuzanka32
06.05.02, 12:52
Wiem, wiem, stara jestem jak węgiel a dylematy mam niczym pensjonarka.
Spotykam się od kilku tygodni z meżczyzną. Wszystko sie rozwija dobrze... choć
wolno dość. Oboje jesteśmy po przejściach. Byliśmy na 5-dniowej majówce. Było
przecudnie, dużo wycieczek, śmiech, wspólne przebywanie razem... bez wyznań i
wielkich słów. Wczoraj po południu wróciliśmy a wieczorem wyznał, że cudownie,
że mnie odnalazł i że jestem... zapytał, czy może do mnie dziś przyjść...
zgodziłam się. Ale dziś wysłał sms-a, ze jednak nie przyjdzie... zapewnił, że
wszystko jest w porzadku, ale chyba potrzebuje sie wyciszyć. Oczywiście nie
panikuję powiedziałam, że go rozumiem, ale... obawy mam, czy rzeczywiście jest
wszystko w porządku...