Na wyjazd nad morze zakupilam "na szybko" parasolkę firmy coneco. Używam jej
od tygodnia i klnę co chwila na ten bubel ile wlezie. To jest wózek, który
nadaje się wyłącznie na asfaltowe i to bardzo równe drogi, a takich w Polsce,
a tym bardziej w nadmorskich miejscowościach ze świecą szukać. Obiecuję
sobie, że zaraz po przyjeździe do domu dokonam jego publicznego zniszczenia ,
ku przestrodze innym

Prowadzi się fatalnie, manewrowanie nim graniczy z cudem, po poł
godzinie "jazdy" jestem spocona z męczących prób jazdy do przodu, okiełznania
kółeczek(żeby w ogóle chciały ustawić się w pozycji jazdy do przodu i
usadzenia w tym koromyśle Małego tak, żeby się w nim nie zapadał.O komforcie
jazdy nawet nie wspominam, bo to już mówienie o kosmosie przy tym usrojstwie.
Jednym słowem: pieniądze wyrzucone w błoto(niewielkie, co choć trochę
krzepiące, ale zawsze pieniądze, na które trzeba zarobić). Jestem tak
wściekła, że aż kipię i wolę nie dopuszczać nawet do głowy myśli o tym, co
sądzę o sprzedawcy, który mnie na ten bubel naciągnął. Wrrrr....
Choć oczywiścei sama jestem sobie winna, bo powinnam byla go po prostu nie
kupować niestety...