Dodaj do ulubionych

sanki do pchania???

15.12.05, 22:04
Upsss.Za wczesnie poszlo! No wlasnie: gdzie takie mozna kupic???
Najzwyklejsze, drewniane, z oparciem i raczka do pchania.Widywalam takie
podczas spacerow, identyczne jak modele, ktore teraz w hipermarkecie mozna
kupic za 50-60 zl, tyle ze z raczka wlasnie.W necie znalazlam sanki do
ktorych mozna dokupic oparcie z pchaczem, ale przypuszczam, ze te "ze
spacerow"beda tansze...Moze cos wiecie?
Obserwuj wątek
    • shaktic Re: sanki do pchania??? 15.12.05, 23:13
      Może tu:
      www.sanki.com.pl/index.php?site=wyswietlanie&id_inne=4&what=kategoria
      Ja kupiłam w tej firmie sanki z oparciem, koszty transportu wliczone w cenę.
      • misia_75 Re: sanki do pchania??? 16.12.05, 00:23
        shaktic napisała:

        > Może tu:
        > www.sanki.com.pl/index.php?site=wyswietlanie&id_inne=4&what=kategoria
        > Ja kupiłam w tej firmie sanki z oparciem, koszty transportu wliczone w cenę.

        A jakiej jakości są te sanki w porównaniu do tych marketowych?(chodzi mi o
        wykończenie,grubość szczebelek)
        • shaktic Re: sanki do pchania??? 16.12.05, 15:19
          Moim zdaniem to prównania do marketowych nie ma. Kupowałam dwie pary: jedne to
          baranie rogi 110 z oparciem, drugie to te tradycyne, że tak powiem też 110 z
          oparciem. I ja i mój brat jesteśmy nimi zachwyceni smile. Szczebelki grube, dobrze
          wykończone, zero niedoróbek i ostrych krawędzi. Oparcie łatwo przykręcić i w
          każdej chwili można je zdemontować. W marketach często widziałam sanki w
          których oparcie jest przykręcane do szczebelków śrubami. Tylko jak wtedy z
          górki z dzieckiem zjechać? Może wariant ze śrubokrętem w kieszeni przydatny,
          ale po kilku przykręceniach wyrobią się dziury i co wówczas? Moim zdaniem te
          sanki wartne są wydanych na nie pieniędzy.
          • wenecja4 Re: sanki do pchania??? 16.12.05, 16:09
            Ja też zdecydowałam się na te sanki, tylko nie iem cz zwykłe czy te baranie. Ty
            już je masz, pomóż ocenić, które są praktyczniejsze, czy siedzisko w obu 110
            jest tej samej długości-80 cm. Gdybyś miała kupić jedne, to które byś wybrała.
            Z góry dzięki za podpowiedzi. Pozdrowienia
            • shaktic Re: sanki do pchania??? 16.12.05, 16:36
              Zapomniałam dodać, że ja mam baranie rogi z taśmą. Długość siedziska jest
              mniejsza niż w tych tradycyjnych bo 50 cm. Co do praktyczności to pewnie te
              drewniane są praktyczniejsze bo i dłuższe siedzisko i zapewne większy udźwig,
              ale ani ja ani brat jeszcze nie testowaliśmy sanek bo przybyły w okolicy
              mikołajek a śniegu wciąż nie ma. A w kwestii praktyczności baranie rogi
              drewniane a sanki tradycyne się nie wypowiem bo po prostu nie wiem. Jeżeli
              bardzo Cię interesuje ich długość to zadzwoń pod numer podany na stronie
              internetowej tam jest bardzo miła pani i pewnie odpowie na to pytanie. Mnie się
              podobają bardzo i jedne i drugie, ale mój mąż mówi że te z taśmą są fajniejsze
              no i takie nietypowe.
              • misia_75 do shaktic 19.12.05, 15:41
                A mogłabyś mi jeszcze powiedzieć czy płozy w tych sankach które kupiłaś są
                (tak patrząć od góry) szerzej roztawione niż siedzisko?
                Mam (dostałam) takie zwykłe ,marketowe sanki i dzisiaj dwa razy wywróciłam w
                nich dziecko,może to kwestia rozłożenia tych płoz? Jak poglądałam na allegro
                takie metalowe sanki to okazało się że mają szeroko roztawione plozy.A tak poza
                tym to te sanki z tesco są okropnie wykończone(a właściwie nie wykończone)i
                takie liche.A tak broniłam się przed pomysłem Teściowej kupowania sanek na
                prezent(teraz jak kupie inne to będzie żle wyglądało).
                • shaktic Re: do shaktic 21.12.05, 14:07
                  Sanki wypróbowane (te baranie rogi). Mają jedną wadę ale łatwą do poprawienia,
                  tzn. metal między płozami do którego wiąże się sznurek jest za nisko i jak się
                  ciągnie sanki to lekko unoszą się do góry. Mąż go odkręcił i przykręcił wyżej.
                  Jest oki. Co do rozstawienia płóz to na dole są rozstawione szerzej niż przy
                  siedzisku, ale mogły by być rozstawione bardziej. Nie mogę powiedzieć, żeby
                  były super stabilne, ale dziecka jeszcze nie wywaliłąm. Jak w tych drugich to
                  nie wiem muszę do brata zadzwonić, jak sie dowiem to napiszę. A w ogóle to
                  noszę się z myślą dokupienia oparcia do pchania bo od ciągnięcia mnie ręka
                  boli, a ponadto jak pcham małego a nie ciągnę to spokojniej w nich siedzi.
                  Pozdrawiam Sylwia.
    • jogaj Re: sanki do pchania??? 16.12.05, 15:23
      Te marketowe maja ograniczenie wagowe,chyba 40kg wiec i tak nie bardzo jest
      szansa zjezdzac z dzieckiem z gorki. Te sanki z linku sa nieporownywalnie lepsze.
      Jola
      • iwek33 Re: sanki do pchania??? 19.12.05, 18:43
        Tu są sanki do pchania:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=77943239
        • aga.bob Re: sanki do pchania??? 19.12.05, 22:05
          witam osobiście mam takie od niedzieli sprawdzają się super, można je całe
          zdemontować i jak dziecko dorośnie są ok dobre, solidne prowadzą się super i
          nie są ciężkie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka