Dodaj do ulubionych

Kto chce przetestowac chuste wiazana?

18.08.06, 12:32
Gdzies-kiedys napisalam o dlugiej chuscie wiazanej, zrobila sie dyskusja, pare
osob poprosilo mnie o kupienie i przywiezienie do Polski (mam! mam! zgodnie z
zyczeniami kolorystycznymi i taniej niz mialo byc wink. I pozniej dostalam sporo
maili z pytaniami, czy to jest trudne w obsludze.

Jako, ze sie na tym znam, bo jestem zdeklarowana chustofanka, a jade na
tydzien do Polski, to sobie pomyslalam, ze moglabym chetnym dac krotki kurs
wiazania. Jesli ktos chce sprobowac, to najlepiej wlasnorecznie wink

bede w Olsztynie kilka dni i w Grudziadzu, jesli pogoda dopisze to na dzien
wyskoczymy do Trojmiasta. To co? pisze sie ktos na spotkanie? smsa poprosze na
604 09 37 23.

acha, zeby bylo wiadomo o czym mowa - tu jest link do mojej stronki, gdzie sa
zdjecia:
www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/albums/KZAI-6RYL29
i opisy:
www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/d6plinks/SDDD-6SGL26#comments
--------------
Kasia & Felix 23/01/2005
Felix for beginners
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: Kto chce przetestowac chuste wiazana? 18.08.06, 22:05
      Kasiu, miałam posłać majla, ale poszłam rodzić smile
      Napisz mi proszę w jakim kraju są dostępne takie chusty i ile kosztują≥ Postaram
      się zdobyć własnymi kanałami, coby nie zawracać Ci głowy.

      wielkie dzięki
      Aga
      • muut Re: Kto chce przetestowac chuste wiazana? 21.08.06, 20:49
        CZeść,
        chusty są dostępne również w Polsce można je kupić tutaj :
        www.sling.com.pl/index.php dodatkowow osobiście można sprawdzić i
        zakupić w cafe Bocian w Poznaniu.

        Właśnie nieddawno sobie taką kupiłam jest wspaniała!!!!

        aha koszt to 179 PLN.
      • mysia125 aga_sama 22.08.06, 23:34
        gratulki wink)))

        sluchaj, mam jeszcze pare,bo przywiozlam dziewczynom z forum, a wystarczy, ze
        gdzies sie pojawie, to sie ludzie pytaja wink

        bylam bezposrednio u producenta i dostalam je z wyprzedazy, w zwiazku z czym
        chusta, ktora kosztuje normalnie 49 euro jest za 155 pln. Do tego w zeszlym roku
        zmienili material i jest np. delikatniejszy w dotyku niz ta chusta, ktora
        kupilam poltora roku temu dla mojego malca. I z tego co widze, to Nati jest
        bardzo podobna do hoppedizowego modelu sprzed trzech lat wlasnie wink)) tylko na
        pewno nie sa to takie same standardy, bo Niemcy sa na tym punkcie niesamowicie
        wyczuleni. Zreszta sobie wejdz na www.hoppediz.de i poczytaj.

        Acha, mam do tego instrukcje, po polsku juz tez jest.
        Wiec jesli jestes zainteresowana, to daj znac mailem.


        --------------
        Kasia & Felix 23/01/2005
        Felix for beginners
        • mama-smyka Re: aga_sama 23.08.06, 13:35
          Hej,
          a jakie masz w tej chwili kolory, które mogłabyś jeszcze sprzedać?
        • maria2227 Re: aga_sama 24.08.06, 00:32
          Ja się akurat z Tobą nie zgadzam.
          Wydaje mi się, że jako sprzedawca Hoppediza nie jesteś obiektywna i koniecznie
          chcesz skrytykować inne chusty, żeby zarobić.
          Kupiłyśmy z koleżankami chusty Hoppediz około rok temu (czyli niby te
          delikatniejsze), niedawno widziałam też chustę NATI. Pierwsze, co rzuciło mi się
          w oczy, to właśnie, że chusta NATI jest dużo delikatniejsza niż ta niemiecka.
          Wszystkie miałyśmy chusty podobnej „delikatności”, więc nie ma mowy o pechu przy
          zakupie (chyba że Hoppediz sprzedaje na Polskę gorszy rzut).
          Jestem zadowolona z Hoppediza, ale nie jest bez wad. Mam wrażenie, ze moja
          chusta pracuje na długości – po pół godzinie spaceru dziecko jest 5 cm niżej niż
          przy wyjściu z domu. Być może to tylko wrażenie, ale za każdym razem, gdy ja
          mierzymy, to ma inną długość, wiec chyba to jednak nie tylko wrażenie. Wypytałam
          użytkownika i NATI nie ma tej cechy, co akurat przemawia na jej korzyść.
          A tak w ogóle, to wszystkim dziewczynom polecam tego typu chusty!!!
    • lawka77 Re: Kto chce przetestowac chuste wiazana? 22.11.06, 18:06
      Jestem chyba jedna z nielicznych osob na forum, ktora widziala lub uzytkowala
      rozne chusty dlugie i nie handluje zadna marka jak np. mysia125, wiec chyba
      warto mnie wysluchac. Mysia125 jako sprzedawca hoppediza wprowadzila moim
      zdaniem dużo zamieszania na forum, probujac przekonac, ze hoppediz to
      jakis "mercedes w swojej klasie", co mnie bardzo bawi.

      Mam chuste hoppediza, kolezanka ma Didymosa, a na prezent dla znajomych chce
      kupic chuste NATI - dokladnie ja juz obejrzalam. Hoppediz jest z tych trzech
      najgorszy. Niemiecka jakosc to byc moze Didymos, ale kosztuje na nasze ok. 450
      zl. Najbardziej zblizona do Didymosa jest chusta NATI ma wszelkie certyfikaty i
      ma normalna cene. Dlatego chce sie na nia zdecydowac. Przyczyna jest prosta:
      NATI i Didymos są w calosci produkowane w Unii Europejskiej, a Hoppediz - w
      Indiach.

      Mysia125 uporczywie powtarza sformulowanie "niemiecka jakosc". To bardzo
      zabawne, bo Hoppediz to de facto chusta indyjska, a nie niemiecka. Niemiecka
      jest tylko cena. Nawet ministerstwo srodowiska w Niemczech wydalo w tym roku
      oficjalne ostrzezenie przed tkaninami z Indii z uwagi na masowo stosowane
      rakotworcze substancje. Przeczytac mozna o tym na niemieckich stronach
      internetowych na temat chust dla dzieci.

      Ponadto, instrukcja Hoppediza jest bardzo skomplikowana, a niektore wiazania sa
      niebezpieczne. Dwojce moich znajomych (jedni maja hoppediza, drudzy didymosa)
      dzieci wypadly z chusty - złapali je w ostatniej chwili. Az strach pomyslec,
      jak moglo to sie skonczyc.

      Jestem przewrazliwiona na punkcie bezpieczenstwa wiazan i dobrze przejrzalam
      instrukcje NATI - mozna polecic te firme. Oni tez maja doswiadczenia "wysuwania
      się dziecka", wiec instrukcja ma podwyzszone standardy bezpieczenstwa i
      pokazano tylko te wiazania, ktore nie wzbudzaja watpliwosci.

      Nie wiem jak u innych ale moja chusta Hoppendiz podczas rocznego uzytkowania
      rozciagnela sie i obecnie wynosi 5.20m zamiast 4.60m. Co nie swiadczy zbyt
      dobrze o jakosci tkaniny tu tak bardzo wychwalanej.

      Nie mam rowniez zaufania do mysia125, bo to jest sprzedawca hoppediza i
      zwyczajnie nas oszukuje.
      • zulam3 Re: Kto chce przetestowac chuste wiazana? 22.11.06, 19:08
        Dzięki Lawka77 za info! Ja bym chętnie spotkała się z użytkowniczką chusty
        wiązanej (jakiejkolwiek), mieszkam w Wawie, ktoś może byłby tak miły? smile))
        • antos7 Re: Kto chce przetestowac chuste wiazana? 22.11.06, 23:08
          ja tez bym chciała przetestować wiązaną chustę, czy ktoś może mi pomóc, tez
          mieszkam w warszawie. sprawa dość pilna bo chce dostać taką od mikołaja,
          zastanawiam się nad Nati, czy nie wiecie ile kosztuje.
      • ithilhin do lawka77 23.11.06, 00:14
        zastanawia mnie, czemu odgrzebujesz takie stare dosc watki, akurat wtedy, gdy
        Nati nie sprzedaje sie na allegro, a Hoppediz jak najbardziej...

        pojawiasz sie na forum "out of the blue" wpisujesz sie w dysklusjach
        poswieconych jednemu konkretnemu tematowi, do tego prawie kopiujac swoje wlasne
        wypowiedzi (to sie chyba spam nazywa).

        i krytykujesz Mysie, ze zachwala jeden produkt a dyskredytuje inne (a tego
        ostaniego akurat nie robi) a sama robisz to samo (to znaczy reklamujesz chuste
        Nati).
        • lawka77 Re: do lawka77 23.11.06, 14:37
          ithilhin napisała:

          > zastanawia mnie, czemu odgrzebujesz takie stare dosc watki, akurat wtedy, gdy
          > Nati nie sprzedaje sie na allegro, a Hoppediz jak najbardziej...

          Tego nie wiedziałam, nie mam czasu na śledzenie co i jak gdzie się sprzedaje.
          Ale dzięki za informacje!
          >
          pojawiasz sie na forum "out of the blue" wpisujesz sie w dysklusjach
          > poswieconych jednemu konkretnemu tematowi, do tego prawie kopiujac swoje
          wlasne
          > wypowiedzi (to sie chyba spam nazywa).
          >
          > i krytykujesz Mysie, ze zachwala jeden produkt a dyskredytuje inne (a tego
          > ostaniego akurat nie robi) a sama robisz to samo (to znaczy reklamujesz chuste
          > Nati).
          Jeśli chciałabym coś zareklamować to zrobiłambym to gdzie indziej!
          Poza tym to nie moja branża!
          Pozdrawiam

          • arvena77 Re: do lawka77 23.11.06, 23:22
            Pozwolcie ze sie wlacze do dyskusji…
            Jestem nowa, ale zaniepokoily mnie wypowiedzi ‘lawki77’, wiec sie wypowiem!

            Jestem uzytkowniczka chysty Hoppediza od kilku dobrych miesiecy…
            I nie narzekam na nia wcale a wcale. A przeszla w naszym domu wiele, bo maly
            strasznie ulewal wiec pralam ja przecietnie 2-3 razy w tygodniu i jakos nie
            zauwazylam zmian w jej dlugosci ani jakosci, no moze kolory sa mniej
            intensywne – ale to chyba nie uniknione po takiej eksploatacji!

            Nigdy dziecko mi nie wypadlo przy wiazaniu czy noszeniu, a wyprobowalam
            praktycznie wszystkie z modeli wiazania zaproponowanych w ksiazce Hoppediza
            (poza tymi dla blizniakow, oczywiscie wink). Podkresle, ze chuste dostalam od
            niemieckich przyjaciol z niemiecka instrukcja (jeszcze wtedy nie bylo polskich
            wersji) i z moja slaba znajomoscia niemieckiego dalam sobie rade patrzac tylko
            na rysuki – o dziwo! Nie wiem czy jestem bardziej rezolutna od rodzicow o
            ktorych pisze ‘lawka77’ wink.

            Najbardziej zaniepokoila mnie jednak notka „o masowo stosowanych rakotworczych
            substancjach do barwienia tkanin ” stosowanych jak mniemam przez Hoppediza.
            Jesli ktos ma choc troche pojecia jakie normy musza spelniac produkty dla
            dzieci, zna normy obowiazujace w UE i wie jak zagorzalymi zwolennikami ekologii
            sa Niemcy nie pisalby takich bzdur na forum, niepokojac inne szczczesliwe mamy.
            Dlatego prosze aby lawka77 podala linka do wpomnianych stron na ktorych sie
            pisze o tych rakotworczych substancjach w tkaninach dla dzieci uzywanych w
            firmie Hoppediz!!!
            Z gory dziekuje
            Pozdrawiam wszystkie uzytkowniczki chust, takich, siakich czy owakich!
      • wroba Re:do lawka 77 24.11.06, 09:03
        Lawka Ty to masz jakąś obsesję. Zjawiłaś się na forum przedwczoraj i każdy Twój
        post (a piszesz na kilku forach) to krytyka mysi125 i chust Hoppediz. W dodatku
        nawet nie chce Ci się myśleć tylko kopiujesz swoje wypowiedzi i wstawiasz na
        różnych forach. Jaki masz w tym cel??? Nawet konkurencja powinna zachować
        jakieś resztki godności. Napisałaś w innym poście, że jesteś nowa, bo wcześniej
        przez dwa lata nie miałaś czasu na pisanie, to czemu nagle odgrzebujesz posty
        mysi z sierpnia, postanowiłaś analizować wszystko co działo się przez te dwa
        lata? To dlaczego akurat mysia? Dla mnie odpowiedz nasuwa się sama, tylko, że
        nie wiem czy Twoja chęć zaszkodzenia mysi na coś się zda, bo jest cała masa
        dziewczyn, którym mysia pomogła jeszcze zanim zaczęła sprzedawać chusty i które
        wiedzą, żą piszesz same bzdury. Chustę hoppdiz i instrukcję do niej to Ty chyba
        tylko na obrazku widziałaś. Oświeć mnie jakie to wiązanie Twoim zdaniem są
        niebezpieczne, tym bardziej, że inne chusty wiązane które zachwalasz wiąże się
        tak samo. Dzieci wypadły z chusty??? No tutaj to już w ogóle czadu dałaś, bo
        każda z nas która ma jakąkolwiek chustę wiązaną wie, że jak się właściwie
        zawiąże to nie ma takiej możliwości. A instrukcja niezrozumiała??? Sorry, ale
        musisz być chyba mało inteligentna, bo śledząc same obrazki wiadomo dokładnie o
        co chodzi. Jakoś nie mogę sobie też wyobrazić jak Hoppediz mógł się rozciągnąc,
        ja mam taką samą i nawet jak bym bardzo chciała to zrobić to byłoby to
        niewykonalne, bo nie wiem czy wiesz, że ta chusta może wytrzymać udźwig 700 kg!
        Musisz mieć zatem baaaardzo ciężkie dziecko ;D
        Do tej pory starałam się zachować spokój czytając Twoje bzdurne wypowiedzi, ale
        gdzy dziś zanalazłam ten odgrzebany post i kolejny raz przekopiowane Twoje
        wywody to złapałam nerwa. Według mnie to po prostu chamstwo oskarżać kogoś i
        pisać o czymś o czym nie ma się zielonego pojęcia. Zastanawiam się czy Ty w
        ogóle masz dzieci i czy oby przypadkiem nie jesteś facetem???
        Co do postu który odgrzebałaś dla mnie jest szczególny, bo właśnie dzięki niemu
        dowiedziałam się, że jest coś takiego jak chusta wiązana. Dzięki niemu również
        poznałam mysię, która nie znając mnie wcale bezinteresownie mi pomogła. Dodam,
        że wtedy nie zajmowała się sprzedażą chust a jej chęć informowania o chuście
        wiązanej wypływała z dobrego serca, bo sama doświdczyła jaki to wspaniały
        wynalazek. Pamiętam też, że w owym czasie mysia przywiozła z Niemiec dla
        forumowiczek, które ją o to prosiły znikopisy, więc jak widzisz jej pomoc nie
        ograniczyła się jedynie do chust. Z resztą na jej blogu można znaleść wiele
        cennych informacji na różne tematy.
        Przestań więc wypisywać te brednie, bo sama się ośmieszasz.
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które naprawdę mają chusty wiązane, nie ważne
        jakiej firmy wink
    • coronella taka chuste mozna uszyć 23.11.06, 09:54
      bardzo tanim kosztem!! Nie bedzie na niej naszywki z nazwa, za co pewnie płaci sie 80% ceny, ale funkcje te same! 180 zł za kawałek prostokątnego materiału? Ja mam szytą, moja koleżanka uszyła sobie takie 2 (koszt ok 50 zł za obie), sposób wiązania i noszenia taki sam. Wiązac tez nauczyła sie sama, najlepiej miec chuste i zdjęcie, i popróbowac np na misiu, to nie jest trudne!
      Jest to zwykły, dość szeroki pasek materiału, na zime może byc grubszy, na lato jaks cienka flanelka, polecam to rozwiazanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka