coronella
15.10.07, 09:57
...załatwianie problemów.
Sklep działający jako abbakids i mulan_pl
wystawił na allegro aukcje: quinny buzz z gondolą i koszykiem za 999 zł. Okazyjna cena, więc kupiłam. Może jakas wyprzedaż? Promocja?
Dzisiaj rano dostaje list tej treści:
".. Witam bardzo proszę o kntakt ponieważ w opisie aukcji był bład oczywiscei za kwote 999 zl chodzi o wózeczek bez gondolki , należalo sie skontaktować w razie wątpliwości ponieważ cena niewątpliwie zbyt niska ..."
??? Zdziwiłam się baaardzo, JA mam sie skontaktować, bo cena jest niska?? Ja nie miałam żadnych watpliwości. Nie znam przedziału cen, nie wiem jaka cena jest zbyt niska, a jaka zbyt wysoka.
Zrozumiałam, że się pomylili.
Ok, kazdy może się pomylić. Tylko dlaczego zamiast prostego, zwykłego: przepraszam, zostaję obarczona winą za zalicytowanie, że JA się nie skontaktowałam... ni nic, pisze do nich, że kupiłam i wózek chcę.
na co dostaje odpowiedz:
".. Bardzo mi przykro ze jeszcze ziomek z łodzi nie rozumie ze człowiek może sie pomylić.."
Nie, no ja rozumiem!!!! Tylko nigdzie jak do tej pory o tej pomyłce nie było mowy, jak na razie jest zarzucanie mi, ze ośmieliłam sie zalicytować w aukcji ze zbyt niska ceną
"... a jeszcze bardziej jest mi przykro że chce pani mój błąd wykorzystać ..."
eeee, a niby jak wykorzystać???? Odebrac kupioną rzecz?
"...niestety będzie musiała pani to uczynić na drodze prawnej , jestem ciekaw czy sąd biorac pod wuwagę wszystko wyda wyrok korzystny dla pani poniewaz wydając przychylny pani krzywdzi drugą stronę raczej to nie jest sprawiedlie rostrzygnięcie "
no do sądu z tym pchac sie nie będę, to nie samohcód, (jak głosna kiedyś sprawa), chociaz ciekawa jestem rzeczywiście, czy sąd wydałby jakikolwiek inny wyrok niz przyznający mi rację
Każdy list Mulan_pl kończy:
"... bardzo proszę wiecej nie pisać do mnie maili w tej sprawie poniewaz nie odpiszę..."
No, bardzo kulturalne pozdrowienia jak na kogoś, kto prowadzi sklep, kto ma klientów i powinien ich odpoiednio traktować.
Kolejny list, pisany już Caps Lock'iem:
"PRZECIEŻ OCZYWIŚCIE PRZYZNAŁEM SIE DO BŁEDU"
Gdzie??
" PROSZE NIE WYKORZYSTYWAC SYTUACJI , TERAZ CHCE PANI ŻEBYM PANIĄ BŁAGAŁ I PROSIŁ O CO ... , "
Coraz bardziej czuję sie jak intruz, jak dręczyciel, aż boje sie pomyśleć, co zrobią ze mną w dalszych listach. Terrorystę??
"...CHCE PANI POWIEDZIEC ŹE TUŻ PO ROZPOCZĘCIU SPRZEDAŻY ODRAZU KUPUJĄĆ PRZEDMIOT NIE SPRAWDZAJAC CEN KONKURENCJI..."
Nie, no ludzie.... czy Wy zanim coś kupicie sprawdzacie ceny u innych, patrząc czy przypadkiem potencjalny sprzedający nie ma za tanio, o czym trzeba go ostrzec? Czy łaskawie zapytac o zgode na licytację??
A to już sama końcówka:
".. PROSZĘ SPOJRZEĆ W LUSTRO BO BRAK MI SŁÓW I KONIECZNIE PROSZĘ TEJ SPRAWY NIE ZAOSTAWIAC CHĘTNIE SPOJRZE PANI W OCZY I PROSZE NAPRAWDE NIE PISAC MAILI DO MNIE I MNIE NIE DRĘCZYĆ WIECEJ..."
Sporo dziewczyn ma swoje sklepy, powiedzcie, czy to jest normalna procedura załatwiania sprawy? Bo dla mnie to jest żenujące prostactwo. Zwykłe ludzkie wyjasnienie załatwiło by sprawę, ale nie robienie ze mnie oszusta!!
Ja już w tym sklepie NIC nie kupię. Jesli oni tak małego problemu nie potrafia kulturalnie załatwić, to co jest, gdy ktoś próbuje złozyć reklamację, czy ma powazniejszy problem?
Odradzam Wam, konkurencja jest duża, można wybrac innego sprzedawcę, na poziomie, nie jest miło czytac takie listy pod swoim adresem, nie będąc tu nic a nic winnym.