nulka2 07.08.03, 11:37 Znalazłam takie łóżeczko, czy ktoś ma podobne i może poelcić? Wydaje mi się, że musi być bardzo wygodne łózeczko z opuszczanym bokiem a co Wy o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grazbed Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 07.08.03, 14:41 Moim zdaniem mało funkcjonalne. Na ogół bok opuszcza się do połowy wysokości i tak naprawdę nie wiadomo czy ma to służyć mamie czy dziecku? Lepsze jest łożeczko, które może być zamontowane na co najmniej 3 wysokościach i z wyjmowanymi szczebelkami. Wtedy ta wysokość najwyższa oszczędza kregosłup mamy bo nie mówi się tak schylać. A jak dziecko będzie zaczynało siadać i wstawać to stopniowo możesz obniżać mu wysokość łożeczka. A jak zacznie chodzić to przez wyjęte szczebelki samo sobie do łożeczka wejdzie i wyjdzie. Pozdro G Odpowiedz Link Zgłoś
carlafehr Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 07.08.03, 19:51 Moim zdaniem to b. funkcjonalna i potrzebna rzecz. Ja niestety nie miałam opuszczanego boku, bo też wydawało mi się, że skoro mam różne poziomy i wyciągane szczebelki to wystarczy, Tymczasem od momentu, kiedy dziecko potrafi podciągnąć się do stania (czasami już w 7 czy 8 miesiącu życia!) musi spać na najniższym poziomie. Włożenie wtedy śpiącego dość dużo już ważącego dziecka to prawdziwe wyzwanie. Jestem niezbyt wysoka, więc wogóle miałam z tym ogromny problem i b. żałowałam, że nie sprawiłam sobie łóżeczka z opuszczanym bokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 08.08.03, 13:33 carlafehr napisała: > Moim zdaniem to b. funkcjonalna i potrzebna rzecz. Ja niestety nie miałam >,....Jestem niezbyt wysoka, więc wogóle miałam z tym ogromny > problem i b. żałowałam, że nie sprawiłam sobie łóżeczka z opuszczanym bokiem. Po raz kolejny potwierdza się fakt, że różne są potrzeby matek i dzieci. Moje dziecko bardzo wcześnie zaczęło stawać, chodzić i było bardzo mobilne. W wieku 9 m-cy wolałam jak córka sama sobie wychodzi przez szczebelki z najniższego pułapu "z dołu" niżby miała wyjść z łożeczka z bokiem opuszczonym do połowy (bo tak one się opuszczają) i spaść z większej wysokości. Dodam, że jestem wysoka ale obie babcie, które na codzień zajmowały się Olą są niskie i jakoś nie narzekały. Nie było wygodnie kłaść śpiącego dziecka na najniższy poziom to fakt, ale przecież nie robiłyśmy tego nagminnie. Teraz Olka ma 2 lata i 7 miesięcy, za sobą tysiące wejść i wyjść z łożeczka. I ja musiałabym ją tyle razy wkładać i wyjmować??? O nie..... Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
carlafehr Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 08.08.03, 17:55 grazbed napisała: > Po raz kolejny potwierdza się fakt, że różne są potrzeby matek i dzieci. No właśnie) > > Moje dziecko bardzo wcześnie zaczęło stawać, chodzić i było bardzo mobilne. W > wieku 9 m-cy wolałam jak córka sama sobie wychodzi przez szczebelki z > najniższego pułapu "z dołu" niżby miała wyjść z łożeczka z bokiem opuszczonym > do połowy (bo tak one się opuszczają) i spaść z większej wysokości. > Opuszczany bok jest właśnie dlatego taki rewelacyjny, że opuszczasz go zanim włożysz dzicko do łóżeczka i podnosisz całkiem łato i prawie bezgłośnie, gdy dziecko już w nim leży. Natomiast nie służy on do tego, żeby dziecko spało z opuszczonym bokiem!!! > Nie było wygodnie kłaść śpiącego dziecka na najniższy poziom to fakt, ale > przecież nie robiłyśmy tego nagminnie. Ja karmiłam moje dziecko piersią przez 23 miesiące i on przy piersi usypiał, zarówno w dzień jak i w nocy, Zatem msiałam go wkładać do łóżeczka po kilka razy dziennie, a że dziecko roce i 2letnie to już nie ułomek, to się b. namęczyłam. Niestety przez wyciągane szczebelki nie da rady włożyć dziecka do łóżeczka . Odpowiedz Link Zgłoś
malwina18 Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 08.08.03, 12:20 A gdzie w Warszawie mozna takie łóżeczko kupić? Właśnie jesteśmy na etapie poszukiwań. Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
michalinka11 Re: Łóżeczko z opuszczanym bokiem 08.08.03, 18:37 Zobacz może w któryms ze sklepów internetowych będą, np.: www. bobomarket.pl, www.swiatdziecka.pl, www.bajama.pl. Moze to faktycznie i dobra rzecz taki opuszczany bok, my kupilismy coreczce takie z opcja tapczanika, z wyjmowanymi szczeblami, ale faktycznie często mam teraz problem, bo córeczka juz jest spora i mamy na maxa obniżone dno i kiedy usnie nam poza łóżeczkiem to niezle trzeba sie natrudzić, zeby ją tam zapakować. Ja ledwo sięgam, zazwyczaj robi to mąż,a do najnizszych nie należę. Szkoda, ze nie zwróciłam na to uwagi przy zakupie, no ale jeszcze trochę i pozbędziemy się pewnie szczebli Pozdrawiam Michalinka Odpowiedz Link Zgłoś