Dodaj do ulubionych

Pytanie prawne - pomóżcie zanim...

28.11.11, 18:32
pójdę do notariusza, oczywiście. Ale jeśli która coś wie i jest tego pewna, niech mi wytłumaczy: zmarł brat mojego ojca, jego żona i zstępni spadek odrzucili i teraz kolej na dalszych krewnych . Zmarły pozostawił brata, który ma dwie córki, natomiast drugi brat zmarł wcześniej i jego córką jestem ja. Jaka jest kolejność zrzekania się? Córka żyjącego brata , która jest notariuszem stwierdziła, że najpierw jej ojciec (co rozumiem), potem ona i jej siostra, a dopiero w następnej kolejnośc i ja. Nie rozumiem, dlaczego ja po kuzynkach, a nie
w tym samym czasie? Czytałam różne akty prawne i rozmawiałam już wstępnie z prawnikiem, które mnie o te koligacje wypytywał i z jego wypowiedzi nie wynikało, że ja odrzucam spadek po kuzynkach, w zasadzie sugerował, że ponieważ mój ojciec nie żyje, to ja odrzucam na równi z żyjącym wujkiem, bo wchodzę w miejsce zmarłego ojca.

Będę pewnie u notariusza jutro, jeśli wygram batalię o akt zgonu, bo niestety, nie jestem powołan a do jego otrzymania. Na szczęście wnuczka zmarłego się zlitowała i mi go wyciągnie.
Ale jak to jest z tą kolejnością odrzucania? Czemu dzieci jednego brata przed dziećmi drugiego?
Obserwuj wątek
    • ib_k Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 18:36
      to ja odrzucam na równi z żyjącym wujkiem, bo wchodzę w miejsce zma
      > rłego ojca.

      dokładnie, Córka żyjącego brata , która jest notariuszem widocznie przespała ten wykład
      • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 18:42
        No właśnie, prawnikiem nie jestem, ale tak na chłopski rozum - gdyby zamiast odrzucenia następowało przejęcie spadku, to chyba dziwne byłoby, gdyby dziedziczyły dzieci tylko tego brata, który przeżył. A właściwie, to on by dziedziczył i nikt poza tym. Bo odrzucenie następuje w kolejności powoałnia do dziedziczenia. Raczej wydaje mi się, że ja dziedziczę/odrzucam na rółwni z żyjącym bratem ojca.
        • iwles Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:20

          nie wiem, czy nie powinna to być także Twoja mama razem z Tobą (jako spadkobiercy po Twoim tacie), ale oczywiście na równi ze stryjem, przed kuzynkami. Ale pewna na 100% nie jestem.
          • annajustyna Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:28
            Nie, mama nie. Tylko corka zmarlego brata.
            • annajustyna Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:29
              Tfu, pomieszalam. Jesli mama autorki watku w chwili smierci taty nie byla z nim rozwiedziona etc., to ona oczywiscie tez.
              • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:34
                Mama z nami u notariusza będzie, więc kwestia zostanie wyjaśniona. Dodam tylko, że gdy dziś rozmawiałam z prawnikiem, to pytał, kto już odrzucił spadek, a gdy doszło do mojego ojca i powiedziałam, że zmarł, to dowiedziałam się, że teraz moja kolej n a odrzucenie spadku. O matkę nie pytano.
                • mancipi Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:56
                  twoja mama nie musi odrzucać, bo ona nie jest powołana w takim wypadku do spadku-w takim wypadku jak opisujesz w miejsce zmarłych wchodzą tylko ich zstępni-niejako na zasadzie, że majątek pozostaje w linii krwi.
                  kuzynka notariusz musiała przespać wykład, zdarza się. prawnik poradził dobrze. pamiętaj że jak masz dzieci to one są następne w kolejce a wówczas czas wybrać się do sądu...
                  • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 21:15
                    Owszem, mam dzieci i fakt wizyty w sądzie i załatwiania tego wszystkiego sprawia, że udusiłabym kochaną rodzinkę.
                    Już dziś pół dnia straciłam, usiłując uzyskać akt zgonu i tłumacząc, że jestem córką brata zmarłego, ojciec nie żyje (akt zgonu do wglądu w tym samym USC), rodzina jest daleko, a ta, która jest blisko też ma to w nosie, oni się zrzekli i tyle. Na to usłyszałam, że jest konflikt, więc m am założyć sprawę w sądzie, a ten wystąpi o wydanie aktu zgonu.
                    Fajnie - spadkobiercy ustawowi pozrzekali się w ciągu jednego dnia u notariuszy, a ja mam zakładać sprawę sądową i czekać. Mam dość, ale cóż
                    ...
          • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:30
            Z tego, co wiem, mama nie dziedziczy, ponieważ ojciec nie przeżył stryja, a w takim wypadku dziedziczą tylko zstępni. Ale wszystkiego się dowiem. Dziwi mnie bardzo zdanie kuzynki -notariusza, nie jest początkującym prawnikiem, może ja czegoś nie wiem.
            Dziwne to wszystko. Już doścv dawno czytam wszelkie możliwe kodeksy i jak nic wychodzi mi, że ja dziedziczę/odrzucam na równi ze stryjem. Ale takie słowa od pani notariusz z dużym stażem i doświadczeniem?
            • annajustyna Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:38
              To klasyka niestety tongue_out.
            • iwles Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:39

              moliwe, u nas po śmierci teścia było trochę namieszane, bo zmarł przed synem, a postępowanie spadkowe było robione po postępowaniu spadkowym syna, który faktycznie w chwili smierci swojego ojca żył, dlatego po teściu dziedziczył nie tylko wnuk, ale i ja - synowa.
      • czar_bajry Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:34
        Ona nie przespała tego wykładu tylko chce Cię na minę wsadzićtongue_out
        Skoro wszyscy odrzucają spadek to wujek niezłe długi musiał zostawić.
        • annajustyna Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:39
          To niech dziewcze przyjmie z dobrodziejstwem inwestarza i po stresie!
        • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:43
          Ja wiem, że duże długi zostawił, ale dziwię się, czemu kuzynce miałoby zależeć, żebym te długi odziedziczyła. Bez sensu, ona nic na tym nie zyskuje. W dodatku mamy jeszcze sporo czasu n a odrzucenie, a ona wie, że zamierzamy to zrobić w tym tygodniu (o ile zdobędę akt zgonu). Tak, czy inaczej 6-miesięczny termin mnie nie zaskoczy i ona o tym wie.
          Owszem, na minę mogli mnie wpakować spadkobiercy ustawowi, ale oni m ieli pewien interes, żeby mostów za sobą nie palić.
          Ale mnie to gnębi - aż tak niedouczona pani notariusz, czy ja czegoś nie wiem, a powinnam.
          • iwles Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:50

            a ja mam takie pytanie - czy ktoś wie, co sie dzieje z dlugami, jeśli wszyscy spadkobiercy odrzucą? Dlugi są umarzane? czy spłaca je skarb panstwa ?
            • martishia7 Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 19:56
              Skarb Państwa lub gmina dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza. Długi przewyższające spadek pozostaną niespłacone.
            • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:00
              Z tego, co wiem , spadek przez Skarb państwa jest przejmowany z dob rodziejstwem in wentarza. Czyli długi spłacane nie są, a pokrzywdzeni są wierzyciele, którym radziłabym akurat w tej sprawie walczyć, zwracając się do najbliższych spadkobierców ustawowych.
              I to jest główny powód, dla którego spadku nie przyjęto z dobrodziejstwem inwentarza i dla którego osoby, na które to ''dobrodziejstwo'' spadło znienacka też tego nie robią, żeby wierzyciele nie zwrócili się do nich. Konkretnych informacji brak.
              • zajola Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:08

                tego akurat nie rozumiem, bo
                przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza to nic innego, jak ograniczenie swojej odpowiedzialności za długi spadkowe do wartości spadku. Gdyby doszło do przejęcia prostego to:
                "W przypadku przyjęcia prostego może dojść do sytuacji, że odziedziczone długi przekroczą wartość spadku i jako spadkobiercy będziemy musieli je spłacać z własnego majątku'

                Dobrodziejstwo inwentarza to nic innego, jak wszystkie czynne składniki spadku, które mogą posłużyć do spłaty spadkowych długów. Innymi słowy, to wszystko to, co można sprzedać, aby za uzyskane ze sprzedaży pieniądze pokryć wszystkie zaległe należności.
                i NA TYM KONIEC innej odpowiedzialności nie ma.
                Długi względem skarbu państwa są umarzane wraz ze śmiercią podatnika.
                • martishia7 Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:12
                  Kiedy ma się pewność, że długi przewyższają majątek czynny, to nie opłaca się przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza, bo za czynności związane ze spisem inwentarza też się płaci.
                  • azile.oli Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:33
                    Oczywiście, że się płaci, poza tym to zajmuje też czas, trudno, żeby daleki krewny był zainteresowany robieniem spisem masy spadkowej , gdy wiadomo, że długi są ogromne. Natomiast najbliższa rodzina woli tego nie ruszać, jeśli np, wcześniej wyprowadziła, co się fdało, a wierzyciele się jeszcze nie zorientowali. Nie znam szczegółów i znać nie chcę, ale małżonka zmarłego strasznie kręci.
                    • mancipi Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 21:03
                      przy przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza problemem jest to, że po pierwsze trzeba zrobić spis, co jest kosztowne, a po drugie wierzyciele nie mają obowiązku czekać aż ty posprzedajesz to co odziedziczyłeś tylko mogą swoje należności egzekwować wprost z twojego majątku-np. z wynagrodzenia za pracę. to powoduje, że dużo osób się zniechęca, szczególnie gdy nie wiedzą co naprawdę wchodzi w skład spadku. to wszystko powoduje potem takie zamieszanie jak u autorki.
                      • zajola Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 21:20
                        mancipi napisała:

                        > przy przyjęciu z dobrodziejstwem inwentarza problemem jest to, że po pierwsze t
                        > rzeba zrobić spis, co jest kosztowne, a po drugie wierzyciele nie mają obowiązk
                        > u czekać aż ty posprzedajesz to co odziedziczyłeś tylko mogą swoje należności e
                        > gzekwować wprost z twojego majątku-np. z wynagrodzenia za pracę.

                        Nie, to tak nie działa. Wierzyciel, nie może zająć Twojej pensji , bo nie ma do tego podstaw prawnych. Jedynym upoważnionym do takich działań jest komornik, który może tego dokonać z chwilą otrzymania prawomocnego tytułu do tego typu czynności, sam wierzyciel takiego prawa nie posiada.
                        Zajęcie czegokolwiek przez komornika, co nie wchodzi w majątek dłużnika odziedziczony z dobrodziejstwem inwentarza byłoby pogwałceniem przyjęcia stosowania tej właśnie zasady dziedziczenia nie wspominając , ze konieczny byłby do tego tytuł wykonawczy.

                        Jeśli przyjmujesz spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadasz za długi tylko do wartości tego, co po sobie pozostawił zmarły. Ale to ty musisz zadbać, żeby komornik sporządził spis inwentarza, z którego będzie wynikało, co zmarły pozostawił i jaką to miało wartość. Jeśli zmarły nie pozostawił nic, to dla ciebie lepsza sytuacja. Jeśli jednak coś pozostało, to ty musisz dopilnować, żeby wierzyciele z pozostawionego majątku zostali spłaceni proporcjonalnie.

                        Oczywiście są jeszcze inne niuanse takiego dziedziczenia jak ujawniane np. długi po latach, gdzie wierzyciel może teoretycznie wnieś zażalenie o to , ze został przy podziale "dobrodziejstwa inwentarza " pominięty ale to już jest pózniej sprawa prawników.
                        Najprościej jest spadek odrzucić.
                • mamagroszka Re: Pytanie prawne - pomóżcie zanim... 28.11.11, 20:54
                  zajola

                  > Długi względem skarbu państwa są umarzane wraz ze śmiercią podatnika.

                  Czy możesz podać więcej informacji na ten temat. Rozumiem, że SP to szeroko rozumianu ZUS, US, KRUS. Czy takie umorzenie dotyczy osób fizycznych czy tylko przedsiębiorców? Ma to może coś wspólnego z ogłoszeniem upadłości? Nas też jeden wujek uraczył spadkiem i temat jest mi bliski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka