Zastanawiam się nad reklamacja likwidacji szkody.. Zastanawiam się czy warto, czy może komuś się udało coś wskórać w tym temacie.. ?? Tym bardziej, że chodzi o ubezpieczenie p-lne..Na zawrotną sumę 12000 tys.

PZU zdrzaźniło mnie w momencie już braku przysłania PINU do sprawy..cobym mogła kontrolować sprawę na bieżącą.. No ale ok mail mógł być nie taki, nie dotrzeć.. Jeden, drugi..
Następnie Pani na infolinii nie poinformowane co i jak.. Odsyłają mnie do polisy, że niby na stronie www odnaleźć to mogę, po dokładnym wpisaniu nr polisy ni jak nie mogę..Ok może moja nieudolność..
Następnie proponują mi pewną, na którą ja się nie zgadzam, po czym po 3 dniach przelewają sumę o 60 PLN wyższą od początkowo zaproponowanej sumy.. No i pomijam fakt komisji, która ma być, ale której w efekcie nie ma.. (??)
I co odwoływać się, opłaca się, którejże się udało?? Czy walka z wiatrkami??