ella5 09.08.04, 11:54 Witam, Zamierzam nie brać urlopu macierzyńskiego (jestem na okresie próbnym i zależy mi na tej pracy i przedłużeniu umowy). Czy w związku z tym dostanę w szpitalu zwolnienie lekarskie po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
linusia_75 Re: rezygnacja z macierzyńskiego 09.08.04, 13:27 Formalnie nie ma takiej możliwości. Nie można zrzec się urlopu macieżyńskiego. Natomiast nieformalna praca na urlopie macieżyńskim, jako nielegalna, jest sporym ryzykiem dla pracodawcy. Nikt myślący się na to nie zgodzi. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: rezygnacja z macierzyńskiego 09.08.04, 13:39 Z Kodeksu Pracy § 5. Pracownica, po wykorzystaniu po porodzie co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, ma prawo zrezygnować z pozostałej części tego urlopu; w takim przypadku niewykorzystanej części urlopu macierzyńskiego udziela się pracownikowi-ojcu wychowującemu dziecko, na jego pisemny wniosek. § 6. Pracownica zgłasza pracodawcy pisemny wniosek w sprawie rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego, najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy; do wniosku dołącza się zaświadczenie pracodawcy zatrudniającego pracownika-ojca wychowującego dziecko, potwierdzające termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę. Czyli musisz wziąć 14 tygodni macierzyńskiego. Nie powinnam, ale nie mogę sobie podarować- biedne to Twoje dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: rezygnacja z macierzyńskiego 09.08.04, 14:09 czyli co biedne to moje dziecko bo mysle za co mu kupie ubranka jezonko, zabawki jak bedzie mialo pol roku, za co go posle do szkoly, na studia za co pojedzie na wakacje? genialne macie podejscie do zycia, grunt to 4 miesiace posiedziec na macierzynskim, a pozniej juz mozna z dzieciakiem pod most isc mieszkac, bo komornik wejdzie na hipoteke? Co wy myslicie, ze zamierzam dziecko same w domu zostawiac? Liczylam na jakies sensowne odpowiedzi. W jaki zatem sposob pracodawca moze zmusic do wykorzystania macierzynskiego skoro nie zloze wniosku o takowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 do skaroliny 09.08.04, 14:28 i jeszcze jedno: twój mężuś pewnie świetnie zarabia, moj ma niestety niecałe 1000 zł miesięcznie jako urzędnik, skoro jestes zatem taka skłonna do krytykowania, udziel mi dobrej rady jak mamy w trójkę przeżyć za ta sumę, w przypadku gdy pracodawca nie przedłuży ze mną umowy? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 09.08.04, 18:12 Być może skarolina nie powinna była tego pisać, ale trudno się z nią nie zgodzić. Myślisz, że te 2 tygodnie coś zmienią w Twojej sytuacji i wpłyną zasadniczo na decyzję pracodawcy? Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Nie bez powodu ustawodawca nie przewiduje możliwości zreczenia się urlopu macieżyńskiego. Naprawdę uważażasz, że po wyjściu z porodówki da się wstać i iść do pracy? Dla większosci kobiet do końca połogu każde wyjście z domu jest problematyczne z powodów czysto fizycznych: lejęca się krew, pokarm, obolałe krocze, o utrudnieniach związanych z dzieckiem nie wspominając, te trwają znacznie dłużej. Nie oceniam twojego pomysłu, po prostu wyrażam swoje zdanie. Na szczęście legalnie nie możesz go zrealizować. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 09.08.04, 18:30 ella5 napisała: > i jeszcze jedno: > twój mężuś pewnie świetnie zarabia, moj ma niestety niecałe 1000 zł miesięcznie > > jako urzędnik, > skoro jestes zatem taka skłonna do krytykowania, udziel mi dobrej rady jak mamy > > w trójkę przeżyć za ta sumę, w przypadku gdy pracodawca nie przedłuży ze mną > umowy? Faktem jest, że na zarobki męża w tej chwili narzekać nie mogę. Ale był okres, kiedy żyliśmy we trójkę z mojej państwowej pensji, bo mąż pracy nie miał. Tak więc wiem, co to znaczy żyć na krawędzi finansowej. A co do przedłużenia umowy - masz gwarancję, że przedłuży? Bo może tylko skrzywdzisz dziecko, a zysku z tego nie będzie. Nie wiem czy jesteś świadoma, ale dla większości pracodawców matka małego dziecka jest pracownikiem drugiego gatunku A o macierzyński wniosku się nie składa - dostarczasz zaświadczenie ze szpitala, że urodziłaś i automatycznie rozpoczynasz wtedy macierzyński. A dostarczyć musisz, bo przecież nie usprawiedliwisz w inny sposób nieobecności związanej z porodem. I żeby nie było - nie jestem zwolenniczką matkopolkowego siedzenia w domu po trzy lata z każdym dzieckiem. Sama wracam do pracy, kiedy Maja skończy 8 m-cy. Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 09.08.04, 20:23 Przeciez tu nie chodzi o 2 tygodnie nieobecnosci w pracy tylko o 4 m-ce. Gwarancji czy pracodawca przedluzy umowe nigdy nie ma, ale szanse wzrastaja gdy widzi ze kobieta podchodzi powaznie do swojej pracy, a nie siedzi na L4 przez cala ciaze czy jest taka koniecznosc czy nie. A w jaki to niby sposob tak strasznie skrzywdzre dziecko, ze staram sie o lepsza przyszlosc dla nas. Skoro jednak piszecie, ze macierzeynski wlepiaja czy sie chce czy nie, to jedyne rozwiazanie to nie dostarczac zaswiadczenia ze szpitala do pracy tylko wziac sobie na ten czas lewe zwolnienie lub urlop wypoczynkowy. Deerwuje mnie takie krytykowanie, bo ty akurat masz gdzie wrocic do pracy, a jedynym problemem jest byc moze czy kupic wozek za dwa czy trzy tysiace. Niestety przyszlo nam zyc w takich czasach jakie sa i kazdy kombinuje tak aby bylo najlepiej. Ja szukam noramlnej pracy juz od ponad 4 lat i jak w koncu trafila mi sie okazja na godne zycie i rozwoj zawodowy to nie zamierzam jej zaprzepascic, bo natepna moze niepredko sie przydarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
czamon Re: do skaroliny 09.08.04, 21:54 a czy Twój pracodawca nie widzial że jesteż w ciąży i myślisz że jak wezmiesz urlop wypoczynkowy na okres porodu i wrócisz do pracy bez brzucha to nikt tego nie zawuważy? Myślę, że Twój przełożony sam sie będzie dopytywał dlaczego nie jesteś na macierzyńskim. Nie jestem pewna czy uda ci się zrobić tak jak planujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: do skaroliny 10.08.04, 01:36 Czy nie rozumiesz tego, że w ten sposób narażasz pracodawcę. Zresztą jak on się dowie, że urodziłaś i nie dostarczyłaś zaświadczenia o tym do zakładu pracy co jest twoim obowiązkiem, to wówczas już najpewniej nie przedłuży z tobą umowy? Po prostu oszukasz pracodawcę i myślisz, że on będzie zadowolony że ma taką sumienną pracownicę? Niestety jesteś w błędzie, jest akurat odwrotnie. Gwarantuję ci że żaden pracodawca nie pozwoli sobie na zatrudnianie kobiety po porodzie bez urlopu macierzyńskiego, nawet nie próbuj go w błąd wprowadzać bo wówczas długo tam miejsca nie zagrzejesz. Naprawdę dobrze ci radzę, idź na ten macierzyński na te 14 tygodni, bo tylko wówczas będziesz miała szansę na przedłużenie zatrudnienia, bo napewno nie w przypadku kiedy pracodawcę wykiwasz. Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 07:14 Naprawde nie ma tutaj żadnego prawnika? Konkretnie chce wiedziec, ktory to przepis mówi, że mam obowiązek dostarczyc zaświadczenie ze szpitala do zakładu pracy. Poza tym poczytajcie kodeks pracy "pracownica ma prawo do 14 tyg. urlopu m." Dalej gdzie jest przepis że nie moge wziąć sobie urlopu wypoczynkowego będąc w ciąży? Liczyłam na jakieś konkterne odpowiedzi a nie wymądrzanie się matek polek, których jedynym osiągnięciem życiowym jest urodzeni dziecka. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 07:31 Nikt się nie wymądrza, po prostu takie jest prawo. Wyobrażasz sobie co by było, gdyby pracownica mogła zrzec się macieżyńskiego???? Małe dyskretne zrzeczenie podsunięte do podpisu przez pracodawcę, albo zwolnienie z pracy? Faktu urodzenia dziecka nie da się ukryć, a ja gwarantuję, że pracodawca nie pozwoli ci wrócić do pracy zaraz po porodzie, naprawdę nie musisz się martwić jak go uszcześliwić na siłę. I nie mów o rzeczach, o których nie masz pojęcia, sądy o ludziach wydaje się gdy ma się do tego chociaż minimalną wiedzę. Moje dziecko jeżdziło wózkiem za 300 zł, na zwolnieniu nie byłam ani dnia a kilka dni przed porodem organizowałam konferencję prasową. Do pracy wróciłam zaraz po macieżyńskim, choć z mojej pensji po zapłaceniu opiekunce niewiele zostawało. Mąż jakoś też nie zarabia na wózek za 3 tys. O naszych życiowych osiągnięciach też nic nie wiesz, więc wypadałoby walnąć się po rączkach zanim coś takiego napiszesz. Mamy prawniczki nic Ci tu nie pomogą, bo to rzeczy oczywiste, takie są przepisy i tyle. Tak sobie tylko myślę, skoro to dziecko jest dla ciebie takim problemem, przeszkodą w pracy itd itd, to po co było zachodzić w ciążę? Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:18 W jaki sposob pracodawca moze niby zmusic do wypisania wniosku o urlop macierzynski? Przeciez nie pisze sie podania o zrzeczenie, po prostu nie dostaczam wniosku i tyle. A ja nie uszczesdliwiam pracodawcy ttylko robie to dla siebie. Nikt mnie nie zmusi do siedzenia w domu przez 4 miesiace. A skad kadrowa moze niby wiedziec ze jestm w ciazy jak raz kobiete na oczy widzialam przy podpisywaniu umowy i nawet nie pamietam jak wyglada. Ciaza to moja prywatna sprawa i nie musze sie nikomu tlumaczyc kiedy mam porod. Przeciez szpital nie wysyla nigdzie dokumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:26 Oczywiście, że wysyła, choć jak raz nie do zakładu pracy. Sorry, ale naprawdę jesteś tak głupia czy tylko udajesz? Kadrowa jest tylko pracownikiem, od pilnowania papierków. Myślisz, że jak ona nie wie, to będzie ok? Pracujesz sama w pustelni? Wtedy faktycznie, nikt nie zauważy, że jesteś w ciąży. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:46 Bosz, no aktu urodzenia też dziecku nie wyrobisz (USC), peselu nie będziesz potrzebować (urząd gminy, dzielnicy lub miasta), do przychodni nie zgłosisz, szczepić nie będziesz? Właśnie te instytucje szpital powiadamia o narodzinach dziecka, przychodnię telefonicznie (położna zjawia się w domu najpóźniej po kilku dniach ), do usc wysyła jakieś dokumenty, jeszcze w szpitalu dosłałam godzinę i termin zgłoszenia się po odbiór metryki, za peselem mąż chodził chyba sam, był niezbedny do tysiąca rzeczy, od ubezpieczenia poczynając. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 08:49 linusia_75 napisała: > od ubezpieczenia poczynając. A jeśli ubezpieczenie, to i ZUS musi wiedzieć, że dziecko się urodziło. A jak się urodziło, to ZUS wypłaca zasiłek macierzyński. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:55 No naturalnie, z tym, że podstawą do urlopu i wypłaty zasiłku macieżyńskiego jest złożenie takiego papierka ze szpitala, że dziecko się urodziło dnia tego i tego, żywe i przysługuje zasiłek macieżyński w wymiarze itd. Przy narodzinach córki papier ten mąż zaniósł do mojego zakładu pracy, który załatwił wszystkie dlasze formalności, ewentualnie dokumenty te wiezie się do zusu, dla mam niezatrudniopych po dniu porodu. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 08:57 No masz rację, Linusia. A skoro ella nie chce urlopu to i zasiłek macierzyński przez 14 tygodni jej niepotrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:02 No przeca pisze, że chce do pracy a nie wałkonić się na maciezyńskim za pieniądze podatników . Ja się podddaję, nie mam siły tłumaczyć dziewczynie, że to nie Burkina Faso i nie da się ukryć faktu urodzenia dziecka przed przeróżnymi instytucjami, od kolegów w pracy poczynając, co codziennie większy brzuch będą oglądać. I że prawo jest jakie jest, a noworodek to nie lalka na baterie, co się go da wyłączyć jak przeszkadza a mama w pracy. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:11 Ale ja nie chce przed nikim niczego ukrywac, po prostu nie mam zamiaru skladac wniosku o urlop macierzynski i tyle, bo mam zapewniona dla dziecka swietna opieke. wiec sie pytam w jaki niby sposob moga mnie zmusic do zlozenia tego wniosku? czy przyjdzie pan policjant i wsadzi nie do wiezienia jak tego nie zrobie? czy prawo przewiduje konkretne kary za niezlożenie wniosku, jak w przypadku mandatow za nieoplacanie skladek ZUS, jezeli tak to jakie i gdzie to jest zapisane? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:16 Tobie być może nic by nie groziło, za to twojemu pracodawcy tak - zatrudnianie kobiet po prorodzie bez przyznania macieżyńskiego jest niezgodne z prawem. Ale pracodawca może powiedzieć, że to ty nie złozyłaś dokumentów (że nie wiedzial o twojej ciąży to raczej mu będzie trudno i wtedy pracodawca pozwie cię do sądu. Przeciez piszemy ci tu od początku, nawet jeśli ty byś chciała pracować, to twój pracodawca na pewno nie chce, bo nie może, zatrudnić kobiety zaraz po porodzie. In daruj sobie teksty, że nic nie będzie wiedział, bo kadrowej nie znasz. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:29 Nie bardzo wierze ze nasze panstwo zajeloby by sie sciganiem takiego przypadku, jakos z lamaniem podstawowych praw pracownika np. w supermarketach nie moga sobie poradzic i wszyscy to maja w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:01 Z tego co wiem to ma sie 2 tygodnie na zarejestrowanie dziecka w usc, szpital za was tego przeciez nie załatwi. I tyle. A co do przychodni to akurat z takowej nie korzystam bo nie wierze w panstwowa służbę zdrowia i leczę się w prywatnych gabinetach wiec nie wiem gdzie maja niby wyslac zawiadomienie ze szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:04 Do przychodni rejonowej kobieto, gdzie się leczysz to twoja sprawa. Nie słyszałaś, że są to wizyty i szczepienia obowiązkowe, a za ich unikanie sąd może pozbawić władzy rodzicielskiej? Papiery do USC na pewno wysła szpital, w 2 tyg to akt urodzenia może być co najwyżej do odebnarania. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:20 No tutaj to klepnełaś! Szpital wysyła może jak ma na imię i nazwisko moje dziecko i kto jest ojcem? Może wysłac co najwyżej zawiadomienie że dziecko się urodziło, a resztę to się osobiście załatwia w USC. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:30 Bosz, kobieto, ręce opadają, w przeciwieństwie do ciebie rodziłam dziecko i rejestrowalam je, więc wiem jak to się odbywa. To ty klepnęłaś, w dokumentach szpitalnych podaje się nazwisko ojca, jest tam zresztą dużo wiecej informacji na jego temat (wiek, wykształcenie itd )w uzasadnionych przypadkach, ze względów medycznych jeszcze więcej. Imię też wybraliśmy przed porodem, mała od urodzenia figurowała pod swoim imieniem. Jak obie mówimy, że w szpitalu dostaje się termin zgłoszenia do usc to znaczy, że tak jest. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:35 Ojciec dziecka musi osobiscie je uznac w usc, do dokumentow szpitalnych mozesz podac przeciez kogokolwiek bez jego zgody. Tak samo z imieniem, ja mialam wpisane inne imie w dokumentach szpitalnych a pozniej rodzice rozmyslili sie i w usc dostalam inne imie. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:44 Nic nie musi uznawać, z mocy prawa ojcem dziecka jest mąż matki. Jeśli nie jest mężatką, to matka podaje kogo chce, facet może co najwyżej sądownie zaprzeczać ojcostwo. I kończę dyskusję, bo twój upór przy totalnej nieznajomości tematu jest żenujący. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 09:54 No to świetnie to ja podam Billa Gatesa. Tez uwazam ze nie ma co z wami dyskutowac na ten temat, bo macie klapki na oczach i jestescie zacietrzewione strasznie. Ella (Wyrodna matka na dodatek z bękartem) Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 10:00 linusia_75 napisała: > Nic nie musi uznawać, z mocy prawa ojcem dziecka jest mąż matki. Tu chyba akurat taki przypadek nie zachodzi. W szpitalu możesz sobie podać jako ojca kogo chcesz, co nie zmieni faktu, że do USC pójdzie powiadomienie, że taka a taka tego i tego dnia urodziła dziecko takiej i takiej płci. Tego nie unikniesz. Natomiast olśniło mnie , jest sposób, żeby nie brać macierzyńskiego. Proponuję urodzić któregoś dnia po pracy, w domu, na drugi dzień rano zadzwonić i skorzystać z jednodniowego urlopu "kacowego" (o ile się nie obawiasz, że to również zburzy Twój wizerunek wzorowej pracownicy) i już następnego stawić się w pracy. Nikt nikogo o urodzeniu dziecka nie będzie musiał wtedy zawiadamiać. Ale i ten sposób jest obarczony pewnym ryzykiem. Współpracownicy zapewne zauważą zmianę Twojego stanu i mogą np. zawiadomić policję o domniemanym dzieciobójstwie No, chyba, że pracujesz w kiosku Ruchu, to nikt nie zauważy - zza okienka brzucha nie widać. Chociaż kto wie, stałe klientki mogą być wścibskie. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: do skaroliny 10.08.04, 10:17 Tu akurat się mylisz, bo w tym przypadku jest odwrotnie. W przypadku uznania dziecka do USC muszą się stawić oboje rodzice, nie ma więc tak że matka podaje kogo chce, ojciec musi tu być obecny. Jeżeli nie chce uznać to wówczas się to robi sądownie. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 10:20 Kilovolt, masz rację, w USC tak, ale w szpitalu można klepać, co człowiekowi ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
samodzielny Re: do skaroliny 10.08.04, 17:47 linusia_75 napisała: > Jeśli nie jest mężatką, to matka podaje kogo chce, facet może co najwyżej > sądownie zaprzeczać ojcostwo. totalna bzdura!!! Art. 72. Jeżeli nie zachodzi domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż jego matki, albo gdy domniemanie takie zostało obalone, ustalenie ojcostwa może nastąpić albo przez uznanie dziecka przez ojca, albo na mocy orzeczenia sądu. skarolina napisala: >W szpitalu możesz sobie podać jako ojca kogo chcesz, co nie zmieni faktu, że >do USC pójdzie powiadomienie, że taka a taka tego i tego dnia urodziła dziecko >takiej i takiej płci. Podac "kogo chcesz"????? W metryce zostane wpisane nazwisko matki oraz imie podane przez matke dziecka. Jezeli nie poda imienia ojca zostane ono wybrane przez USC i wpisane z urzedu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 09:05 ella5 napisała: > Z tego co wiem to ma sie 2 tygodnie na zarejestrowanie dziecka w usc, szpital > za was tego przeciez nie załatwi. I tyle. Nie, ale w szpitalu dostajesz pismo do USC z wyznaczoną datą i godziną rejestracji. > A co do przychodni to akurat z takowej nie korzystam bo nie wierze w panstwowa > służbę zdrowia i leczę się w prywatnych gabinetach wiec nie wiem gdzie maja > niby wyslac zawiadomienie ze szpitala. I prywatne gabinety będą Ci szczepić dziecko? Obowiązkowe szczepienia przeprowadza państwowa placówka służby zdrowia, do której dziecko jest zdeklarowane. W szpitalu po porodzie dziecko zostanie zaszczepione na gruźlicę i WZW, zostanie założona karta szczepień, którą potem szpital wysyła do wskazanej przez Ciebie placówki. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 07:34 ella5 napisała: > Naprawde nie ma tutaj żadnego prawnika? Konkretnie chce wiedziec, ktory to > przepis mówi, że mam obowiązek dostarczyc zaświadczenie ze szpitala do zakładu > pracy. Poza tym poczytajcie kodeks pracy "pracownica ma prawo do 14 tyg. urlopu > > m." Kobieto, naucz się czytać ze zrozumieniem. Kodeks pracy mówi, że pracownicy PRZYSŁUGUJE urlop macierzyński w wymiarze 16/18/26 tygodni. A ma prawo zrezygnować z niego PO 14 TYGODNIACH. Nawet gdybyś zamierzała oddać dziecko do adopcji, to i tak nie mogłabyś nie wziąć żadnego macierzyńskiego bo: Art. 182. Jeżeli matka rezygnuje z wychowywania dziecka i oddaje je innej osobie w celu przysposobienia lub do domu małego dziecka, nie przysługuje jej część urlopu macierzyńskiego przypadająca po dniu oddania dziecka. Jednakże urlop macierzyński po porodzie nie_może_wynosić_mniej_niż_8_tygodni. >Dalej gdzie jest przepis że nie moge wziąć sobie urlopu wypoczynkowego > będąc w ciąży? A kto Ci broni, bierz. Nie ma przepisu zakazującego brania urlopu. >Liczyłam na jakieś konkterne odpowiedzi a nie wymądrzanie się Nie, konkretne odpowiedzi to dostałaś, Ty liczyłaś na odpowiedzi po Twojej myśli. > matek polek, których jedynym osiągnięciem życiowym jest urodzeni dziecka. O naszych celach życiowych to Ty niewiele wiesz, więc się nie wymądrzaj A co do odpowiedzialności i chęci zapewnienia dziecku dobrych warunków - nad tym się trzeba było zastanowić zanim zaszłaś w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:11 Nie słyszałaś mądralo, że nie ma 100% środków antykoncepcyjnych? I nie wszystkie ciąże są planowane. Nie będę z wami dyskutować zatem na ten temat, bo widze że forum jest głównie dla osób, które zastanawiają sie jak tu kiwnąc państwo i pracodawcę siedząc na L4 od początku ciązy. A później musze płacic nie wiadomo jakie podatki na stado takich pasożytów jak wy. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 08:20 ella5 napisała: > Nie słyszałaś mądralo, że nie ma 100% środków antykoncepcyjnych? Jest jeden, zwłaszcza dla takich, których na dzieci nie stać i którzy nie powinni ich mieć - szklanka wody zamiast. No, zdaje się, że tych podatków to Ty za wiele nie płaciłaś, skoro byłaś bez pracy a teraz na okresie próbnym. A przedtem bezrobotna - zapewne zarejestrowana w urzędzie za nasze podatki lub też korzystająca z ubezpieczenia męża zarabiającego 1000 zł - zaiste płacił tak powalającą sumę, że spokojnie na dwie osoby wystarczyło i nikt do Ciebie nie dopłacał ze swoich podatków Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: do skaroliny 10.08.04, 08:28 Świetny środek, chyba cię ksiądz dobrodziej nauczył. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: do skaroliny 10.08.04, 08:47 Gdyby mnie uczył ksiądz dobrodziej, to pewnie miałabym jakieś nieplanowane dzieci A mam dwójeczkę urodzoną wtedy, kiedy tego chciałam. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 09:33 ... bo nie ma ona dalszego sensu. Ja nie mam siły przekonywać, że prawo jest jakie jest, podczas gdy ktoś po prostu uważa, że jest beeee więc on zrobi po swojemu. Powodzenia w pracy 24 godz po porodzie ;p. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 10:24 No i ella działa tu przeciw sobie. Chce dostać przedłużenie umowy więc nie chce iść na macierzyński. Ale gdy dostarczy zaświadczenie ze szpitala to iść na macierzyński musi, jeżeli będzie chciała to ukryć wówczas to już napewno nici z przedłużenia czyli odwrotny skutek od zamierzonego. Prawo jest takie, że praca po porodzie bez skorzystania z macierzyńskiego jest nielegalna i pracodawca w żadnym przypadku na to nie pójdzie, prędzej zrezygnuje z takiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 11:38 zajebiste panstwo w ktorym kobiete traktuje sie jak inkubator; czyli rozwiazanie jest tylko jedno, przymusowy macierzynski, pozniej bye, bye praca, no ale kogo to bedzie obchodzic, mamusia moze sobie przeciez zarobic na zycie robiac laski kierowcom tirow, tatus moze po godzinach krasc radia samochodowe a dzieciaczek jak troche podrosnie to na żebry pod supermarket; ale grunt żebym macierzyński przesiedziała w domu! dziękuję wszystkim za świetne rady, myślałam że może otrzymam jakieś sugestie jak ominąć kretyńskie prawo, bo przecież świetnie sobie nawzajem radzicie w kwestii jak wykiwać zus na komisji lekarskie itp., no ale widzę że sie pomyliłam co do forum. Żałuje że się w ogóle odezwałąm w tym temacie bo sie tylko zdenerwowałam, a moim stanie to raczej niewskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 11:58 Wiesz co, to dziecko jeszcze możesz oddać do adopcji, zrzekając się do niego wszelkich praw. Może wychowają go ludzie, którzy nie będą mieć do niego pretencji, że się urodziło i mamusia musiała iść na macieżyński, tym samym rujnując jej karierę zawodową. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:09 linusia_75 napisała: > Wiesz co, to dziecko jeszcze możesz oddać do adopcji, zrzekając się do niego > wszelkich praw. Linusia, do bani takie rozwiązanie - przecież przepisy mówią, że i tak będzie musiała wziąć AŻ 8 tygodni macierzyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:13 o fakt, sorry, przeoczyłam DD. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:27 ella5 napisała: > głupie wredne cipy Uuuu, powiało kulturą DD Nie martw się, nie my jedne. Zajść w ciążę na samym początku umowy na czas określony - rzeczywiście szczyt intelektu. Myśleć o zostawieniu noworodka komukolwiek - to nie jest wredne A pracodawcy też tak powiesz, jak nie zgodzi się na Twoje machlojki i w dodatku wścieknie się, żeś w ciąży? Widać, dziecko, że życia nie znasz. Bo oprócz takiej tragedii jak macierzyński może Ci się zdarzyć np. tak złe samopoczucie w ciąży, że nie będziesz w stanie efektywnie pracować, albo nie daj Boże konieczność leżenia w szpitalu z powodu problemów z ciążą, i co wtedy? Narazisz życie lub zdrowie dziecka byle tylko nie brać zwolnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:32 No też masz wymagania skrolino - myśleć każesz zamiast okłamywać i kręcić. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:32 Od was tez wieje kulturą, może jeszcze za chwilę mi doradzisz żebym urodziła martwe dziecko, to i wtedy macierzyński skróci mi sie do tygodnia. Czy ja pisałam o zostawianiu noworodka komukolwiek? Puknij sie w łeb i jak masz coś odpisywac to pisz na temat. Jak nie znasz odpowiedzi na moje pytania to sie głupio nie wymądzraj i nie wstawiaj moralizatorskich gadek, dobra? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:42 Widzisz, problem z tobą polega na tym że nie możesz pojąć prostej sprawy: po prostu nie da się odpowiedzieć na twoje pytanie w taki sposób jak sobie życzysz. Legalnie, nie łamiąc przy tym prawa, oczywiście, ani chociaż tak, żeby ominąć przepisy. Równie dobrze mogłabyś zapytać jak masz ukraść, żeby nie dac się złapać, albo usunąć legalnie ciążę, bo nie chcesz mieć dzieci. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 12:53 Przepisy sa przwaznie tak skonstruowane ze niekiedy daje sie je obejsc i to w majestacie prawa. Dlatego tez chociazby wazne jest dla firmy zatrudnianie dobrej ksiegowej czy prawnika, ktora potrafi sie w tym wszystkim tak poruszac, zeby bylo jak najkorzystniej. Skoro kombinujecie ze zwolnieniami od internisty 2 tygodnie przed data porodu, zeby wam macierzynskiego nie obcieli to ja kombinuje w druga strone. Alew ozywscie mnie nalezy od razu ukamieniowac, bo stanowie wyjatek i odstepstwo od waszego sposobu rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:02 A ty uogólniasz i trafiasz kulą w płot. Bo ani nie korzystałam z żadnego zwolnienia w ciązy, ani tego nikomu nie doradzałam. A reakcje na próby łamania i obejścia prawa są bardzo różne, często krytyczne. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:12 Zreszta poradze sie prawnika, co do tego urlopu tak bedzie najpewniej. No bo w przypadku urlopu wypoczynkowego jak wół stoi paragraf "§ 2. Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu" czego nie ma przy urlopie macierzyńskim. Tak wiec całkiem możliwe że podajecie mi jakąs nadinterpretacje a ja sie tylko niepotrzebinie denerwuję. Może tak naprawdę to wcale niie moga mi nic wcisnąc na siłę. Dam znać jak sie cos dowiem od kompetentnych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:22 Bosz, ty to jednak masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, skarolina zacytowała ci przepis, wg. którego możesz zrezygnować tylko z 2 tyg. macieżńskiego. Ale fakt, dla takich ludzi jak ty powinno być dopisane: pozostałe 14 tyg. jest obowiązkowe. Inaczej nie czają. linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:43 Nie mozesz skonczyc wczesniej z urlopu jak juz masz ten urlop wziety. A nigdzie nie ma jak przy urlopie wypoczynkowym ze sie go nie mozesz zrzec. A kodeks wyrazie mowi, ze kobiecie PRZYSŁUGUJE prawo do urlopu, a nie ze ma go obowiazek wziac. To ty lepiej sobie poczytaj, bo interpretujesz kodeks pracy jak ci jest wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:47 I tak jak tysiące kadrowych i prawników w tym kraju. Ale co to za autorytet ;p. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:52 A skąd wiesz jak interpretują ten przepis kadrowe i prawnicy, spotkałaś się już wcześniej z takim przypadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 14:08 No właśnie nie spotkałam, to powinno dać ci do myślenia. Zapewniam Cię, że gdyby była taka szansa, to pracodawcy by z niej korzystali. Nie robią tego, nawet w przypadku pracownic kluczowych dla firmy (presów, dyrektorów, menagerów). Zapewne nie z dobroci serca. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: no dobra, koniec dyskuji 10.08.04, 13:50 W przypadku urlopu macierzyńskiego: "Art. 180. § 1. Pracownicy przysługuje urlop macierzyński w wymiarze: 1) 16 tygodni przy pierwszym porodzie, 2) 18 tygodni przy każdym następnym porodzie, 3) 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym porodzie. " "§ 5. Pracownica, po wykorzystaniu po porodzie co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego, ma prawo zrezygnować z pozostałej części tego urlopu; w takim przypadku niewykorzystanej części urlopu macierzyńskiego udziela się pracownikowi-ojcu wychowującemu dziecko, na jego pisemny wniosek" Natomiast w przypadku wypoczynkowego: "Art. 152. § 1. Pracownikowi przysługuje prawo do corocznego, nieprzerwanego, płatnego urlopu wypoczynkowego, zwanego dalej \\"urlopem\\". § 2. Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu. " Nie ma przy urlopie macierzyńskim żadnego zapisu jak w paragrafie 2. Jest tylko o rezygnacji z pozostałej częsci urlopu. Gdzie jest zatem przepis że nie mam prawa zrzec się urlopu macierzyńskiego i że jest on obowiązkowy, ja go nie widze. Według mnie to niewłąściwie interpretujecie paragraf 5 i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
judytak jest rozwiązanie 10.08.04, 11:45 oczywiście tylko jeśli tak Ella, jak i jej pracodawca są z gatunku ludzi gotowych na kompromis, tak między sobą, jak i na kompromis z prawem... najlepiej można to rozegrać tak: Ella normalnie, oficjalnie bierze swój urlop macierzyński (14 tygodni, potem 2 tygodnie mąż) i dogada się z pracodawcą, że po upływie miesiąca (wcześniej nie ma sensu) będzie robiła jakąś część swojej pracy, żeby jak najmniej zastępstwa było potrzebne, żeby nie wypadła z wprawy, itp. itd. na ile to jest możliwe, zależy od rodzaju pracy, na pewno jest bardziej niebezpiecznie (Inspekcja Pracy) jeśli musi siedzieć w biurze, praktycznie nie do wykrycia, jeśli większość rzeczy może zabrać do domu lub pracować z domu w sieci (np. księgowość) może tak pracować za darmo (czyli otrzymuje na ten czas zasiłek macierzyński, finansowany przez ZUS, a pracodawca nie ponosi na nią kosztów), może też otrzymywać dodatkowe pieniądze od pracodawcy na podstawie umowy-zlecenia lub umowy o dzieło (trzeba sprawdzić, czy prawo dopuszcza zlecenie w czasie macierzyńskiego, jeśli nie, pracodawca może wystawić fikcyjne zlecenie np. na siostrę Elli) każdy normalny pracodawca z miejsca wywala osobę, która próbuje go oszukać (np. twierdzi, że była na wczasach z odchudzaniem, kiedy urodziła dziecko...) poza tym: jeśli ten poród jest już w miarę bliski, a Ella jest na okresie próbnym, który może wynieść najwyżej 3 miesiące, to albo pracodawca wiedział, że ona jest w ciąży, czyli liczył się też z jej urlopem macierzyńskim, albo nie został poinformowany, i może się poczuć tym na tyle urażony, że tak czy owak ją zwolni a jeśli Ella jest dopiero na początku ciąży, to nie ma co myśleć na razie o urlopie macierzyńskim, trzeba się starać na tyle dobrze pracować, żeby jej w ogóle przedłużono umowę, jeśli się da, to na czas nieokreślony, trzeba dobrze rozpoznać firmę i szefów, co jest dobrze widziane, a co nie, po przedłużeniu umowy w miarę szybko poinformować szefa o ciąży, i starać się z nim dojść do porpzumienia... pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Re: jest rozwiązanie 10.08.04, 11:57 To nie jest okres próbny tylko umowa na czas okrślony na rok i tak sie akurat niefartownie układa, że kończy się zaraz po terminie urlopu mac. Pracodawca jeszcze nic nie wie, bo muszę mieć najpierw plan działania jak ominąc te kretyńskie przepisy, żeby rozmowa była konkretna. Dziekuje za pierwszą sensowną odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Spróbój najpierw tak 10.08.04, 15:42 Ja bym ci radził, abyś najpierw próbowała wysądować pracodawcę czy aby ci nie przedłużył umowy po urlopie macierzyńskim. Może okaże się, że ci chętnie przedłuży i nie będzie potrzeba całego kombinowania i będzie to z korzyścią dla was wszystkich. Dopiero jak powie ci że nie, to wtedy zacznij kombinować. Ale wątpie żeby poważny pracodawca chciałby wspólnie z tobą kombinować i omijać przepisy. Dlatego radzę ci najpierw wypytać się czy po urlopie macierzyńskim możesz liczyć na przedłużenie umowy. Daj sobie szansę, nie stawiaj się od razu na pozycji przegranej, spróbuj skorzystać ze swoich praw. Odpowiedz Link Zgłoś
samodzielny Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 17:53 linusia_75 napisała: > Jeśli nie jest mężatką, to matka podaje kogo chce, facet może co najwyżej > sądownie zaprzeczać ojcostwo. totalna bzdura!!! Art. 72. Jeżeli nie zachodzi domniemanie, że ojcem dziecka jest mąż jego matki, albo gdy domniemanie takie zostało obalone, ustalenie ojcostwa może nastąpić albo przez uznanie dziecka przez ojca, albo na mocy orzeczenia sądu. skarolina napisala: >W szpitalu możesz sobie podać jako ojca kogo chcesz, co nie zmieni faktu, że >do USC pójdzie powiadomienie, że taka a taka tego i tego dnia urodziła dziecko >takiej i takiej płci. Podac "kogo chcesz"????? W metryce zostane wpisane nazwisko matki oraz imie podane przez matke dziecka. Jezeli nie poda imienia ojca zostane ono wybrane przez USC i wpisane z urzedu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 18:44 samodzielny napisał: > Podac "kogo chcesz"????? W metryce zostane wpisane nazwisko matki oraz imie > podane przez matke dziecka. No właśnie, sądzisz, że matka podaje dane, których nie chce podać? DDDDDD A że USC to potem zweryfikuje to już inna sprawa. Przecież jak poda Billa Gatesa a ten nie uzna, to i tak nie wpiszą. Ale podać se może jak nie ma lepszego kandydata. Odpowiedz Link Zgłoś
samodzielny Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 23:08 skarolina napisała: > No właśnie, sądzisz, że matka podaje dane, których nie chce podać? DDDDDD > A że USC to potem zweryfikuje to już inna sprawa. Przecież jak poda Billa > Gatesa a ten nie uzna, to i tak nie wpiszą. Ale podać se może jak nie ma > lepszego kandydata. Urzad nic nie weryfikuje!!! - W przypadku dziecka o nieustalonym prawnie ojcostwie, do aktu urodzenia jako nazwisko i nazwisko rodowe ojca wpisuje się nazwisko matki,a jako imię ojca-imię wskazane przez matkę, a w przypadku braku wskazania, jedno z imion zwykle w kraju używanych. Wpisuje nazwisko matki, nie weryfikujac danych ojca ktore podala matka!! Do wpisania innego nazwiska, niezbedne jest uznanie przez ojca lub orzeczenie sadu!! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 23:21 samodzielny napisał: > skarolina napisała: > > No właśnie, sądzisz, że matka podaje dane, których nie chce podać? DDDD > DD > > A że USC to potem zweryfikuje to już inna sprawa. Przecież jak poda Billa > > > Gatesa a ten nie uzna, to i tak nie wpiszą. Ale podać se może jak nie > ma > > lepszego kandydata. > > Urzad nic nie weryfikuje!!! > > > - W przypadku dziecka o nieustalonym prawnie ojcostwie, do aktu urodzenia > jako nazwisko i nazwisko rodowe ojca wpisuje się nazwisko matki,a jako imię > ojca-imię wskazane przez matkę, a w przypadku braku wskazania, jedno z imion > zwykle w kraju używanych. > > Wpisuje nazwisko matki, nie weryfikujac danych ojca ktore podala matka!! > Do wpisania innego nazwiska, niezbedne jest uznanie przez ojca lub orzeczenie > sadu!! > pzdr Ech człowieku, dużymi literami do Ciebie trzeba, bo przenośni nie rozumiesz, choć przepisy dobrze znasz. Poda dziewczyna w szpitalu Billa Gatesa i co? Urząd wpisze bez uznania dziecka przez rzeczonego Gatesa? Nie wpisze, a zatem zweryfikuje i przywoła mamuśkę z fantazją do porządku A w szpitalu może podać cokolwiek, zwłaszcza jak ją bóle parte chwycą. Wiesz jak fajnie jest dyktować dane do szpitalnych formularzy jak człowieka ból porodowy wykręca na drugą stronę? Zapewnie nie wiesz, bo i skąd taki samodzielny ma to wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
samodzielny Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 23:38 Moze ja zaczne duzymi literami. Gdy dziecko jest pozamalzenskie, nikogo nie bedzie interesowalo nazwisko ojca podane przez matke !!! Nikt tego nie bedzie sprawdzal, weryfikowal i obojetnie czy poda Gatesa czy Kowalskiego!! Z urzedu USC wpisze nazwisko matki!!! Z chwila UZNANIA dziecka przez faceta (niekoniecznie ojca)i za zgoda matki USC wpisze jego nazwisko!! WTEDY I TYLKO WTEDY!!! Chyba ze na podstawie orzeczenia sadu o ustaleniu ojcostwa. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Do linusi_75 i skaroliny 11.08.04, 08:53 Ale czy ktoś to kwestionuje? Nie musisz dużymi literami, bo już napisałam, że piszesz samą prawdę. Ale czy ona wyklucza to, że matka może sobie podać W SZPITALU jako ojca kogo chce? Ktoś jej zabroni? Podać sobie przecież może. A że nikt tego nie będzie brał pod uwagę to już insza inszość. Czy wpisanie nazwiska matki nie jest weryfikacją, wprowadzeniem poprawki? Więcej poczucia humoru )) Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 19:21 samodzielny napisał: > Podac "kogo chcesz"????? W metryce zostane wpisane nazwisko matki oraz imie > podane przez matke dziecka. Jezeli nie poda imienia ojca zostane ono wybrane > przez USC i wpisane z urzedu. > pzdr > Co? USC sam wybierze imię ojca na chybił trafił? To chyba jakaś bzdura żeby urząd sam wybierał tatusia dla dziecka. Przecież jak się ojca nie podaje to w metryce napisane jest "ojciec nieznany". Odpowiedz Link Zgłoś
samodzielny Re: Do linusi_75 i skaroliny 10.08.04, 22:59 kilovolt napisał: > Co? USC sam wybierze imię ojca na chybił trafił? To chyba jakaś bzdura żeby > urząd sam wybierał tatusia dla dziecka. Przecież jak się ojca nie podaje to w > metryce napisane jest "ojciec nieznany". Od lat nie wpisuje sie do metryki "ojciec nieznany" !!!! "IMIĘ DZIECKA: Nadanie imienia dziecku jest istotnym atrybutem władzy rodzicielskiej. Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie pozwalającego odróżnić płci dziecka. Jeżeli przy sporządzaniu aktu urodzenia rodzice nie dokonali wyboru imienia (imion), kierownik urzędu stanu cywilnego wpisuje do aktu urodzenia jedno z imion zwykle w kraju używanych, czyniąc o tym stosowną wzmiankę dodatkową w akcie urodzenia. Rodzice dziecka mogą w ciągu 6 miesięcy od daty sporządzenia aktu urodzenia złożyć kierownikowi urzędu stanu cywilnego pisemne oświadczenie o zmianie imienia (imion) dziecka wpisanego do aktu w chwili jego sporządzenia. Zmiana imienia nastąpić może wtedy, jeżeli oświadczenie zostanie złożone wspólnie przez rodziców dziecka. Ustawa zezwala tylko na jednokrotne skorzystanie z tej możliwości, gdyż podlega zmianie tylko imię, które zostało wpisane do aktu w momencie jego sporządzania. www.bip.um.bydgoszcz.pl/article/wydzialy_urzedu_miasta/urzad_stanu_cywilnego/rejestracja_noworodkow/index.php/id_item_tree/bf4afd2a69c61b856c8327aafde1d7 66 pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
josik11 Re: rezygnacja z macierzyńskiego 11.08.04, 01:06 gdy moja kuzynka byla miesiac na macierzysnkim zadzwonil do niej szef i powiedzial jej ze jesli chce u niego pracowac to ma wrocic do pracy teraz a jak nie to do widzenia - no i wrocila... tak wiec moze jest taka mozliwosc??? tak na marginesie jesli urodzisz dziecko to dam sobie reke uciac ze nie bedziesz chciala tak szybko wracac do pracy, juz nie mowie tu o braniu wychowawczego bo jest on badz co badz bezplatny ale macierzynki na pewno wykorzystasz- zobaczysz sama Odpowiedz Link Zgłoś
linusia_75 Re: rezygnacja z macierzyńskiego 11.08.04, 07:20 Nie ma takiej możliwości, pracodawca złamał prawo, jakby tak PIP się dojrzał to miałby duże problemy. Linusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella5 Informuje 11.08.04, 12:55 Prawnik z PIPu powiedzial, ze mieli juz podobne przypadki i mozna wrocic do pracy 8 tygodni po proordzie jak lekarz da zaswiadczenie ze wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś