Dodaj do ulubionych

Agencje Nieruchomości-Pytanko!

04.11.05, 10:14
Witam,Czy któraś z Was korzystała z usług Agencji przy zakupie mieszkania???
jak to wygląda,ile taka agencja bierze opłaty ???Czy lepiej zakupić
mieszkanie bez pośredników?Ja najbardziej boję się oszustów którzy to
sprzedają jedno mieszkanie 5 osobą!Czy taka Agencja jest pewna!Proszę
doradżcie coś!Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 10:19
      Agencja bierze chyba 3% wartości zakupionego mieszkania.
      Jasne, że taniej jest kupić bez pośredników, ale wtedy masz na swojej głowie
      więcej obowiązków - notariusz, sprawdzenie ksiąg wieczystych (jeśli takie są
      założone dla danego mieszkania - w moim były)
      A tak na marginesie - nie wiem jak bardzo jest to ropowszechnione, ale ja mam
      mieszkanie tzw. bezczynszowe, tzn. płacę tylko raz w roku 140 PLN podatku
      gruntowego i przez resztę roku tylko media. Kilka stów czynszu zostaje w mojej
      kieszenie, warto takiego mieszkania poszukać.
      • cruella Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 10:32
        Oj, oj...agencja nie ma obowiązku sprawdzania ksiąg wieczystych!!! Moja nawet
        próbowała mi wepchnąć mieszkanie z zakazem sprzedaży.

        Prawda jest taka:
        1. lepiej i taniej jest kupić mieszkanie bezpośrednio. Wszystkie rzeczy
        (własność, zaleganie z czynszem, księga wieczysta (o ile jest)) i tak trzeba
        samemu sprawdzićsmile
        2. ale...np. w W-wie diabelnie ciężko jest trafić na mieszkanie z pierwszej
        ręki. Nawet, jeśli już na takowe trafisz, bardzo często własciciel wycenia je
        bardzo wysoko, wliczając przy okazji prowizję agencji. No i możesz się ganiać z
        niesłownym właścicielem, w naszym przypadku rezygnowali ze sprzedaży przed
        drzwiami notariusza, stawiali idiotyczne obwarowania zakupu (najpier wpłacam
        całość pieniędzy a po trzech dniach sprzedający idzie ze mną do notariuszasmile)))).
        3. nieoficjalna prawda jest taka, że mieszkania do sprzedaży z pierwszej ręki to
        z reguły (choć nie zawsze) takie, których cena jest nie zjadliwa nawet dla
        agencji. Po prostu sprzedający winduje swoje M tak wysoko, że nawet agencja nie
        chce podjąć się sprzedaży, lub też sprzedający jest z tych co to "poczekają bo
        jemu się nie spieszy a swoją cenę wziąć musi".

        Agencja bierze przeważnie 3% i niewiele, poza daniem adresu, robi. Przeważnie
        nie ogląda wcześniej mieszkania, chyba, że pokazywała je innemu kupującemu. Nie
        negocjuje cen, raczej trzyma ją sztywno bo od tej ceny ma płaconą prowizjęsmile

        Niedawno szukałam mieszkania z pierwszej ręki. Pisałam ogłoszenia, czytałam
        gazety, same agencje lub ceny mocno z sufitu. Znam realia warszawskiego rynku
        ale i dla mnie niektóre ceny (biorąc pod uwagę wartość mieszkania) były jak z
        kosmosu.
        • chloe30 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 10:37
          No to ja miałam chyba szczęście (ale to nie było w Warszawie) bo agencja robiła
          wszystko - woziła mnie po mieszkaniach, umawiała na negocjacje, sprawdzała
          księgi i umawiała notariusza smile))
          Kurcze, nawet nie wiedziałam, że może być inaczej.
          • scott123 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 10:43
            Kurczę sama nie wiem jak się do tego wszystkiego zabrać żeby było jak najlepiej!
            Jak sprzedać to co mam i kupić nowe żeby wszystko było ok!Strasznie te agencje
            zdzierają!W Kraku też wożą po mieszkaniach z tego co wiem ale nie wiem co robią
            dalej!
            • chloe30 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 10:47
              Jeżeli jednocześnie i sprzedajesz i kupujesz mieszkanie to zwróć uwagę na to
              kto płaci prowizję. Mnie i sprzedających mi mieskzanie zrobili w bambuko tak,
              że i ja i oni płaciliśmy te 3%, a standardowo płaci jedna strona (tylko nie
              pamiętam która) Dowiedz się tego, żebyś nie płaciła potem podwójnie.
              • aniask_mama Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:14
                chloe30 napisała:

                > Jeżeli jednocześnie i sprzedajesz i kupujesz mieszkanie to zwróć uwagę na to
                > kto płaci prowizję. Mnie i sprzedających mi mieskzanie zrobili w bambuko tak,
                > że i ja i oni płaciliśmy te 3%, a standardowo płaci jedna strona (tylko nie
                > pamiętam która) Dowiedz się tego, żebyś nie płaciła potem podwójnie.


                Standardowo płaci ten, kto umowe podpisał, jesli podpisały obie strony, obie
                płacą. Jest to w umowie!
                • chloe30 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:18
                  aniask_mama napisała:
                  >
                  > Standardowo płaci ten, kto umowe podpisał, jesli podpisały obie strony, obie
                  > płacą. Jest to w umowie!

                  W tym wypadku zawsze płaciłyby obie strony, bo przecież muszę obie podpisać
                  umowę smile
                  Nie wiem, ponieważ dla mnie było "po ptokach" nie interesowałam się bliżej, ale
                  obiło mi się o uszy, że tylko jedna strona płaci.
                  Ale pewnie się mylę.
                  Pozdrawiam
                  • aniask_mama Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:24
                    chloe30 napisała:

                    > aniask_mama napisała:
                    > >
                    > > Standardowo płaci ten, kto umowe podpisał, jesli podpisały obie strony, o
                    > bie
                    > > płacą. Jest to w umowie!
                    >
                    > W tym wypadku zawsze płaciłyby obie strony, bo przecież muszę obie podpisać
                    > umowę smile
                    > Nie wiem, ponieważ dla mnie było "po ptokach" nie interesowałam się bliżej,
                    ale
                    >
                    > obiło mi się o uszy, że tylko jedna strona płaci.
                    > Ale pewnie się mylę.
                    > Pozdrawiam


                    no właśnie ja jako sprzedająca nie podpisywałam, dałam ogłoszenie, agencja
                    zadzwoniła, ze ma klienta (piszę o tym poniżej)


                    a... i jeszcze... jak robisz transakcję wiązaną np. sprzedajesz i kupujesz, to
                    mozna sporo wynegocjowac z prowizji
    • mynia_pynia Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 11:35
      Powiem ci że zależy na kogo trafisz w takiej agencji, nie zawsze pracują tam
      osoby kompetentne, tak jak wszędzie.
      Wystarczy że poczytasz troszkę artykułów na temat "jak kupić, żeby się nie
      wyfrajerować" "jakie formalności załatwić". Popytaj się znajomych którzy w
      ciągu ostatnich lat kupowali i naprawde będziesz ekspertem.
      Jak będę zmieniać mieszkanie to sama wszystko sobie posprawdzam i pozałatwiam.
      Mam znajomych którzy wynajeli sobie agencje ale tylko z jednego względu bo nie
      mieli czasu sami się rozglądać, ale oni mają profesjonalną babkę, dokładnie
      ustalili szczegóły, czyli jakie mieskanie, w jakiej okolicy, w jakiej cenie i
      pani ich wozi tylko do takich co ich interesują, a nie pokazuje wszystkie.
    • burza4 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:05
      scott123 napisała:

      > Witam,Czy któraś z Was korzystała z usług Agencji przy zakupie mieszkania???
      > jak to wygląda,ile taka agencja bierze opłaty ???Czy lepiej zakupić
      > mieszkanie bez pośredników?Ja najbardziej boję się oszustów którzy to
      > sprzedają jedno mieszkanie 5 osobą!Czy taka Agencja jest pewna!Proszę
      > doradżcie coś!Pozdrawiam!

      Agencja zazwyczaj NIC nie sprawdza bo ZA NIC nie odpowiada. Odpowiada
      notariusz - on sprawdza, bo lezy to w jego obowiązkach. Agencja pośredniczy -
      podaje adres, doradza, umawia notariusza, mówi na jakie dokumenty zwrócić uwagę
      (ale to w gazecie możesz wyczytać). Wszystko. Bierze za to ca 3% prowizji, więc
      w stosunku do zasług - o wiele za dużo.

      Co do "pewności" którą daje agencja - znajomi wpłacili przez agencję
      kilkanaście tys. zadatku pełnomocnikowi właściciela - tyle że okazało się, że
      pan żadnych pełnomocnictw nie posiada. Rozkoszna agentka powiedziała, że "ten
      pan wygladał na uczciwego więc żadnych dokumentów nie sprawdzała"; idiotka
      zaproponowała że OBNIŻY im prowizję...kpiny. To tyle - tytułem "pewności" którą
      daje pośrednicto agnecji, za które płaci się grube tysiące.
    • aniask_mama Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:19
      Z doświadczenia powiem tak:

      Agencja odpowiada za to, co masz w umowie, która podpisujesz, a tam zwykle jest
      niewiele... więc ją dobrze przeczytaj.
      Agencję sa naprawdę różne, ja akurat trafiłam na fajną, co nie znaczy, ze sama
      nie chodziłam sprawdzać różnych rzeczy (zwłaszcza zadłużeń w spółdzielni, tpsa,
      gaz, prąd).
      Wcześniej zaś sprzedawałam mieszkanie, zadzwoniła agencja, znalazła kupca,
      potem "delikatnie" sugerowała, ze powinnam im zapłacić. Umowy z nimi nie
      podpisywałam, nie zapłaciłam nic. Zesztą, gdyby od poczatku uprzedzili mnie, że
      będą sobie życzyć za to kasę, w ogóle bym sie nie spotkała z ich klientem. Bez
      problemu znalazłabym spoza agencji.
      Jedynie - co jest plusem agencji, w miarę dobierają mieszkania, wg Twoich
      życzeń, jeżdżą z Tobą, oglądają...
      • cruella Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 12:57
        A i z tym dobieraniem ofert różnie bywa.
        My skupiliśmy się na kilku najlepszych (czytaj: najwyżej ceniących się,
        polecanych, rozreklamowanych) agencjach. No i jedziemy sobie przykładowo
        obejrzeć mieszkanko "po generalnym remoncie" :pomalowane ściany na biały kolor
        prosto na goły tynk, glazura "ledwo co zmieniana (kilka lat temu)", na podłodze
        wykładzina (a miał być parkiet), kuchnia najtańsza z marketowej wyprzedaży, cena
        "po generalnym remoncie"...
        Jedziemy obejrzeć inne mieszkanko: cudne do wprowadzenia się od razu. Pan
        zapomniał dodać, że obecnie okupowali je studenci, którzy nie mieli zamiaru
        nawet nas wpuścić (trwała akurat imprezka).
        I tak sobie jeździliśmy i jeździliśmy, oglądaliśmy, klęliśmy na pośredników,
        oglądaliśmy bezpośrednio (było mieszkanko ładne, pan zamierzał je sprzedać ale
        wyprowadzić się...bagatela po 2 latach, jak już dom postawi i urządzi).
        Krew mnie zalewała.
        Szukaliśmy w mniejszych i większych agencjach.

        W końcu i tak kupiliśmy przez agencję. Ofert "bezpośrednio" było tyle co kot
        napłakał. Mniejsze agencje nie miały ciekawych propozycji, większe olewały
        klientów na zasadzie "jak nie ten to przyjdzie następny".

        Jedyny plus agencji: potrafią zmotywować i zdyscyplinować sprzedającego.

        Kilka przykładów kupna bezpośrednio:
        -jedziemy z pieniędzmi (zaliczką), dogadujemy szczegóły i nagle wychodzi, że
        młodzi to może mają się gdzie wyprowadzić ale dziadziuś odmawia, wszak to jego
        krwawica, on w tym domu chce umrzeć
        -umawiam się ze sprzedającą u notariusza, czeka nas jednak awantura z jej mężem,
        z którym to ona się rozwodzi a który nie zgadza się na sprzedaż mieszkania
        (miałam dość awantur, pożegnaliśmy się)
        -kolejna umowa wstępna, właścicielka nie stawia się, przyjedzie dopiero na
        podpisanie końcowej umowy, podsyła syna bez żadnego upoważnienia bo "ona mu ufa
        a z Niemiec przyjeżdżać nie będzie, dopiero na sam koniec" (ja zaufania do syna
        nie miałam)

        I tak umawialiśmy się, szlag nas trafiał...

        Jeśli masz sporo czasu, szukaj bezpośrednio. Czasem można coś trafić, zwłaszcza
        w mniejszych miejscowościach. Duże mają to do siebie, że klient zawsze się
        trafi, dlatego takie mają podejście do kupujących.
        • scott123 Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 14:04
          Wiecie co nie brzmi to wszystko zbyt optymistycznie!!!A ja myślałam że łatwo
          sprzedać i łatwiej kupić!A tu takie schody!!!!Zaczynam mieć pomału doła!!!
          • cruella Re: Agencje Nieruchomości-Pytanko! 04.11.05, 21:46
            Nie zrażaj sięsmile))
            My faktycznie mieliśmy pod górkę: rzekomo ostatni rok ulg, ludzie łapali
            mieszkania jak popadło, każdy chciał się załapać na ulgę choćby remontową, rynek
            warszawski, czyli sprzedasz prawie wszystko.

            Moi rodzice mieszkają w znacznie mniejszej miejscowości. Tam agenci włażą Ci do
            d...żeby coś sprzedać a i tak nie mają klientów. Każdy sprzedaje bezpośrednio,
            możesz sobie spokojnie pochodzić, pooglądać, pomarudzić. A w W-wie jest tak:
            jeśli mieszkanie jest świetne i do tego tanie, następnego dnia jest zadatkowane
            i tyle.

            Ale w tajemnicy powiem ci, że znajomi kupowali działkę budowlaną. Oni dopiero
            mieli przebojesmile)) Teraz przy lampce wina mamy co opowiadać.

            Pamiętaj jedno: sprawdzaj dokładnie mieszkanie pod kątem zastawu!!! (nie tylko
            hipoteka, jedno z mieszkań hipoteki nie miało a mieszkanie miało wstrzymane
            prawo sprzedaży, agencja chciała wyciągnąć połowę prowizji, sprzedający miał
            lewe papiery pozwalające na sprzedaż...na szczęście mieszkanie jest w moim bloku
            i sama popytałam w spółdzielni i kwiatki wyszły), obciążeń, osób w nim
            zameldowanych. U nas różne kwiatki wychodziłysmile)))

            Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka