Gość: dorka2 IP: *.* 07.03.03, 11:25 jak wyegzekwować alimenty jeżeli tatuś nie płaci?po jakim czasie uderzać do komornika?i co dalej?alimenty sądownie przyznane, pan ma firmę nie przynoszącą dochodów..Byłabym wdzięczna za info,dorka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: granna Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 07.03.03, 12:37 HejDo komornika kiedy chcesz, tyle, że jak oficjalnie nie ma dochodów to płacić będzie za niego fundusz alimentacyjny (trochę to trwa) a potem jak się panu dochody pojawią to swoje długi fundusz odbierze... Dobrze jest uświadomić panu ile go to będzie w sumie kosztowało (komornik swoje tez dolicza), bo skoro "stać go" na komornika to znaczy, że równie dobrze tę kwotę mógłby płacić na dziecko i jest powód i argument do podwyżki alimentów! I tak bez końca można he, heNie wiem czy jeszcze teraż też sie to praktykuje, ale kiedyś słyszałam o panu, który swoje alimenty musiał "odpracować" w sanatorium, gdzie w oknach były żelazne firanki...Pozdrawiam i współczujęgranna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka2 Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 07.03.03, 12:58 facet jest rozgarnięty także wie czym się może skończyć wymigiwanie, nie ma pieniędzy poprostu, tak się tłumaczy od dobrych pary miesięcy. Ale mnie chyba to nie powinno interesować, tym bardziej moje dziecko.Dobrze że jestem w nie najgorszej sytuacji finansowej. Aż się boję myśleć coby z nami było bdybym nie miała pracy.Niby prawo jest po naszej stronie, ale....Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula71 Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 07.03.03, 15:03 Nie czekaj zbyt długo tylko lec do komornika , jeżeli przez 3 miesiące nie dostaniesz kasy to komornik siada automatycznie a tatus zapłaci dodatkowo prowizję . Ich nie interesuja zarobki - większość tatusiów jest fikcyjnie bezrobotna itp. Jeżeli masz sądownie przyznane to nic mu nie pomoże. Przeszłam te historie i sad sie nie patyczkował tylko jeszcze mu zrobił wykład na temat pracy , utrzymania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 10.03.03, 12:47 a co ma zrobić facet który faktycznie jest bezrobotny, faktycznie nie może znaleźć pracy, ma faktyczne, coraz większe długi? Nie piszcie tylko że ma obowiązek pracować, skoro ma dziecko. Jasne, tylko co zrobić jeśli tej pracy nie ma i zostały wykorzystane niemal wszystkie mozliwości? W McDonaldzie podziękowano, bo za stary (30 lat), do roznoszenia ulotek tez nie chcieli, bo szukali studentów. Szkoda że była żona myśli w ten sam sposób co jedna z przedmówczyń ("ja zarabiam dobrze, ale co tam - on ma płacić"). No i ten argument do podwyższenia alimentów - skoro "stać" go na komornika to niech placi więcej.... ręce opadają, jak zdycha to jeszcze dobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 10.03.03, 13:18 A co by zrobił ten facet gdyby np. dziecko mieszkało u niego nie u matki?? Za co by je wyżywił??Mikawi, myślę, że jż. mężczyzna FAKTYCZNIE jest w dołku, to przychodzi do matki i rozmawiają co z tym zrobić. Dorka akurat na szczęście sobie radzi finansowo, ale gdyby było inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 10.03.03, 13:37 dostawałby alimenty od bylej żony, czyż nie? notabene, nie wiem czy wiesz, ale gdy ojciec wychowuje dziecko, sąd przyznaje mu niższe alimenty od matki dziecka, niż gdyby przyznał od ojca na rzecz matki przy analogicznych zarobkach(średnio statystycznie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 09:30 Skoro tak chętnie opierasz się o statystykę, to wiesz, że statystycznie ojciec po rozwodzie ma o wiele lepszą finansowo sytuację od kobiety? Statystyka ma to do siebie, że można ją interpretowac na przeróżne sposoby.Jeżeli ojciec był cały czas w porządku, i nagle stracił pracę, miał wypadek itp., to każda normalna kobieta potrafi taką sytuację zrozumieć i nie leci do komornika. Nie znam sytuacji Dorki ale myślę, że gdyby ojciec dziecka przyszedł do Niej, normalnie porozmawiał, wykazał dobrą wolę, płacił tyle ile może, chociażby od czasu do czasu 10, 50 zł Dorka też miałaby inny stosunek do Niego.p.s.Dlaczego bronisz ojca kosztem dziecka? Myślałam, że dla Ciebie dziecko jest najważniejsze.Fundusz jest rodzajem pożyczki. Stworzono go właśnie dla dobra dzieci a nie po to aby ojców pogrążać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 10:24 nie bronię ojca kosztem dziecka, wskazuję tylko na stereotyp myslenia "jak nie płaci to do komornika" bez wnikania co się stalo że nie płaci, bez chęci zrozumienia, że może mieć gorszy okres w swoim zyciu. A fundusz.... jasne, tylko żeby uzyskać z niego pieniądze trzeba pójść do komornika i to ojciec dostaje w prezencie dodatkowe koszty egzekucji (wcale niemałe swoją drogą). A jeśli matka dobrze radzi sobie finansowo, to może w danym momencie mogłaby odpuścić ściąganie kasy z bylego męża za wszelką cenę. Mówię jedynie o odrobinie zrozumienia, że facetowi też może sie noga podwinąć i może nie mieć pieniędzy, to nie jest maszynka do zarabiania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 12:28 mikawi, ja przepraszam ale jż. nie płacę czynszu to nie Spółdzielnia ma dociekać dlaczego i być miłosierna. To leży w moim interesie. Groźba karnych odsetek, sąd, eksmisja.To ja mam się udać do spółdzielni, tłumaczyć, prosić o zwłokę, raty.W sprawach rodzinnych, międzyludzkich jest znacznie gorzej. Bo każda rodzina jest inna. Bo różne są przyczyny rozwodów. Różne zachowania kobiet i mężczyzn. I każdą sprawę należy rozstrzygać indywidualnie. I nie przeczę, że są sytuacje takie jak opisujesz.Dorka prosiła o konkretną radę. Nie dostaje alimentów już dłuższy czas, wcale nie poleciała od razu do komornika. Mąż dobrze wie jakie są konsekwencje jego postępowania i nic w tym celu nie robi. Czy też by nie wykazał aktywności gdyby dorka zarabiała 600 pln? albo także na bezrobociu była? Gdyby jego dziecku zagrażał głód? Ja u męża dorki nie widzę po prostu determinacji i dobrych chęci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 13:11 eBeato,ale skoro rozmawiamy o konkretnej sytuacji to nie gdybajmy. Dorka nie zarabia 600 zł, nie jest na bezrobociu, dziecko nie przymiera głodem. Równie dobrze można napisać, a gdyby ojciec wpadł pod samochód, to co by było. Rozumiem że ojciec (jak i matka) ma obowiązek łożyc na dziecko, ale ja cały czas mówie o woli odrobiny zrozumienia - że jeśli ja dobrze stoję finansowo, dziecko ma wszystko co powinno, to może w danej sytuacji zyciowej mojego byłego partnera nie muszę koniecznie dostawać tej kasy. Oczywiście to też kwestia uczciwości ojca dziecka, że faktycznie ma kłopoty, a nie chce się tylko wymigać od alimentów. Rozmowa, spokojna, szczera, bez oskarżeń i pretensji - to podstawa. Bo jeśli facet do tej pory był wobec mnie i naszego dziecka w porządku (mówię o alimentach), to trudno uwierzyć że nagle stwierdził że nie będzie płacić bo mu się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka2 Re: wyegzekwowanie alimentów-żeby nie gdybać IP: *.* 11.03.03, 14:10 Mam wrażenie, że mikawi cały czas się bronisz przed naszym osądem. Jak to już zostało napisane nie wszyscy są szujami i z niektórymi można się dogadać.Jeżeli chodzi o moją sytuację to ojciec dziecka nie był moim mężem, byliśmy ze sobą 8 lat a rozstaliśmy w moim 5tym miesiącu ciąży. Mój synek mam 11 miesięcy.NIE DOSTAŁAM ANI GROSZA OD MOMENTU POCZĘCIA DZIECKA DO TERAZ, wyjątek łóżeczko które tatuś kupił na MOJĄ prośbę.Dlatego poszłam do sądu i dlatego zastanawiam się nad komornikiem, choć naprawdę chętnie te pieniądze które tatuś wyda na komornika przeznaczyłabym na dziecko.Dlaczego napisałam o wpadnięciu pod samochód - ponieważ chcę się ubezpieczyć żeby gdyby mi się coś stało dziecko nie zostalo na tzw.lodzie. I dlatego potrzebne mi są dodatkowe, regularne pieniądze, kt.powinnam otrzymać od ojca dziecka.Owszem mam pracę ale mogę jej w każdej chwili nie mieć iwtedy co? p.sędzina mi powiedziała, że wtedy pani przyjdzie znowu do nas - ale przecież każdy wie że to TRWA, na rozprawę się trochę czeka, na faktyczne wpłaty również.Jestem osobą ugodową, niezawziętą i zawsze próbuję ugodowo podchodzić do wszystkich sporów.I może dlatego jeszcze nie mam tych pieniędzy, może potrzebne są drastyczniejsze środkiDorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów-żeby nie gdybać IP: *.* 11.03.03, 14:45 dorka,nie bronię nikogo, nie bronię ojca Twojego dziecka. Wiem, że są tacy faceci, z którymi można ROZMAWIAĆ, są też tacy, którzy uważają że dziecko to problem kobiety. Znam ojca, który samotnie wychowuje swoje dzieci nie dostając od byłej żony nawet złotówki na utrzymanie dzieci, mimo że powodzi jej się bardz dobrze finansowo, znam też kobietę (moją przyjaciółkę), która od rozwodu nie zobaczyła aliemntów od ex męża, a z funduszu nie dostanie bo przekracza próg minimum.W Twojej sytuacji powiem tylko tyle na zakończenie: jeśli jesteś pewna, że gdyby Tobie coś się stało (odpukać), to ojciec dziecka nie zaopiekowałby się SWOIM w końcu dzieckiem, to faktycznie nasza rozmowa jest bezcelowa, bo zgadzam się że powinnaś zabezpieczyć przyszłość dziecka. A swoją drogą, to straszne jeśli los dziecka w takiej sytuacji będzie ojcu obojetny. Co to za ojciec? mam nadzieję, że uda Ci się rozwiązać problemy w spokojnej w miarę atmosferze, bo szarpanie po sądach i komornikach raczej rujnuje niz buduje.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 15:37 > ale skoro rozmawiamy o konkretnej sytuacji to nie gdybajmy. Dorka nie zarabia 600 zł, nie jest na bezrobociu, dziecko nie przymiera głodem. mikawi nie zrozumiałaś tego co chciałam przekazać. Dorka, sorry że tak za przykład służysz .Nie rozmawiamy o sytuacji dorki ale o mężczyźnie, który nie płaci alimentów bo nie ma pracy. Nie ma więc z czego.On uważa, że wszystko jest O.K. Nie zarabia ale dziecku krzywda się nie dzieje bo mama o to dba. Sytuacja tymczasowa, wszystko jest w porządku.Nie jest.Jego OBOWIĄZKIEM jest uczestniczenie w kosztach utrzymania dziecka. Jeżeli nie potrafił, bądź nie chciał tej sprawy załatwić z matką dziecka, jest coś takiego jak sankcje prawne. Gdyby miał odrobinę męskiego honoru załatwiłby tę sprawę. Tym bardziej, że dzięki temu iż dorka zarabia na dwoje, jego dziecko ma zapewnione podstawowe potrzeby. Czy on przeprosił za to że nie płaci, podziękował dorce że przejęła na siebie jego obowiązek????Wiesz, niekoniecznie nie płaci bo mu się nie chce, jak napisałaś. Może i chciałby ale skoro dziecko ma co jeść to po co się nadmiernie wysilać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka2 Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 16:06 no to pięknie, chyba niedokładnie czytałam posty mikawi.Cały czas wydawało mi się, że to pisze facet bez pracy, upsBeatko trafiasz w sedno. Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka2 Re: wyegzekwowanie alimentów-do Mikawi IP: *.* 10.03.03, 13:36 Wszystko zrozumiem recesja ok, nie ma pracy ok, ale ile tak można żyć co?Jakoś ludzie zarabiają pracując chociażby fizycznie prawda, za granicę też można pojechać zarobić przy zbiorach owoców, warzyw czy nie tak?Ile można się tłumaczyć że się nie ma pieniędzy?Tak można w nieskończoność...tym bardziej że zawsze się udawało...Dziękuję Bogu że mam pracę i że nie muszę żebrać na ulicy bo przecież tacy ludzie jak Ty MIkawi na pewno by mi nie pomogli bo przecież nie mają pracy, pieniędzy...A przecież dziecko samo się odchowa, wyżywi, wykształci... A nie pomyślałeś o tym co się stanie z moim synkiem gdy np. wpadnę pod samochód? Ojciec przecież Go nie przygarnie.I nie musisz mi odpowiadać, nie do Ciebie kierowałam moje pytanie.DOrka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów-do Mikawi IP: *.* 10.03.03, 13:50 dorka,źle mnie zrozumiałaś:Przede wszystkim jak najbardziej uważam że rodzice (oboje) powinni łozyć na swoje dzieci niezależnie od stosunków między nimi. Jednakże smutne jest to, że jesli pracę traci facet w pełnej rodzinie, żona nie biegnie do komornika, bo jej się należą pieniądze na dzieci. Sytuacja zmienia się po rozwodzie. Rozumiem, że byłą żoną nie musi obchodzić sytuacja byłego męża, ale może odrobina dobrej woli i zrozumienia trudnej sytuacji w końcu ojca dziecka nie zaszkodziłaby? Zdaję sobie sprawę, że są faceci, którzy zrobią wszystko by nie płacic alimentów, ale to jest dla mnie w ogole poza kwestią przemysleń. Mówię tu o tych, którzy płacili regularnie, kochają swoje dzieci, ale w danym momencie życiowym mają trudniejszy okres i może oczekują na zrozumienie ze strony byłej partnerki życiowej. Nie zapominajmy, że tak jak sa faceci szuje, tak i są takie kobiety, które pałają chęcia zemsty i tylko czekają, aż byłemu się noga podwinie, żeby pobiec do komornika i zedrzeć wszystko. Niektóre kierują sprawę do komornika mimo, że były mąż płacił regularnie a fakt, że zostanie obciązony dodatkowo kosztami egzekucji ich nie interesuje, dobrze mu tak, zresztą jak czytam - ma to być argument do podwyższenia kwoty. A gdzie jest w tym wszystkim dziecko i jego dobro??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka2 Re: wyegzekwowanie alimentów-do Mikawi IP: *.* 10.03.03, 14:07 Moja sytuacja jest może troszkę inna i byc może dlatego trochę mnie poniosło jak przeczytałam Twój post.Komornik jest ostatnią rzeczą o której myślę, ale wyczerpały się moje pomysły, cierpliwość tak jak u Ciebie w przypadku szukania pracynie ma żadnego dialogu, od kilkunastu miesięcy słyszę "nie mam pieniędzy, jest recesja itp." i tyle.Myślę, że niektórym przydaje się tzw. "strzał" , żeby w końcu zacząć działać...Smutne to ale nie widzę innego wyjścia, czekam już wystarczająco długo...Dorka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikawi Re: wyegzekwowanie alimentów-do Mikawi IP: *.* 10.03.03, 13:58 p.s. do dorki,napisałaś: "Ile można się tłumaczyć że się nie ma pieniędzy?Tak można w nieskończoność...tym bardziej że zawsze się udawało..."Sama piszesz, że zawsze sie udawalo. Ale przeciez nikt nie gwarantuje pracy na całe życie i tym razem moglo sie nie udać, zważywszy na sytuacje w kraju. Może lepiej porozmawiać szczerze i poważnie z ojcem dziecka, spytać o jego problemy, a nie dokładać nowych i nie mowię tu o alimentach tylko o komorniku. Może warto zgodzić się aby w tym gorszym okresie dla byłego męża płacił mniej (ustalic to wspólnie ile może łożyć), albo jeśli Ty stoisz finansowo dobrze, to chwilowo odpuścić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bridgett Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 10.03.03, 21:18 Ale sam jakoś jeszcze nie umarł? Czyli trochę grosza skądś ma? A w momencie, gdy nie ma pracy w firmach, niech się przejdzie np po dzielnicy domków jednorodzinnych i da tam ogłoszenie - jest mnóstwo roboty typu kopanie ogródków, oprysk drzew, koszenie trawników, mycie okien, drobne naprawy, malowanie pokoi itp. praca może niezbyt ambitna ale za to dla każdego i całkiem nieźle płatna, zwł. jeśli zarabia się z myślą o swoim dziecku a nie na ferrari.Wiesz, w gruncie rzeczy myślę, że jeśli facet jest w porządku, to nie ma problemów z komornikiem, bo zawsze potrafi choćby dogadać się z byłą żoną i np pomóc jej w inny sposób a nie tylko użalać się nad sobą, jaki to on biedny i zadłużony a żona bogata i wredna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula71 Wazne IP: *.* 11.03.03, 11:41 Wyjasnie jeszcze jedną sprawę bo wydaje mi sie że nie wszyscy wiedzą o tym że jak sad ustala alimenty to jest to ustalenie dla 2-stron. Czyli jeżeli np koszty utrzymania dziecka wymoszą 600 zł/ miesięcznie to jest to po 300 zł od obojga rodziców tylko matka najczęściej zostaje przy dziecku i to ona rozporzada ta kasą. Mam troche doświadczenia w takich sprawach- niestety -ale sama wywalczyłam alimenty, rozwód i uniewaznienie koscielne nie płacac ani złotówki adwokatom. Powodzenia i nie dajcie się tatusiom - kombinatorom - oczywiscie nie wszyscy nimi są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: Wazne IP: *.* 11.03.03, 12:10 Paula, nie po 50%. Zależnie od dochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eBeata Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 11.03.03, 12:29 Paula, nie zmieniaj proszę tytułu wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorkai Re: wyegzekwowanie alimentów IP: *.* 20.03.03, 16:39 W kwestii formalnej, żeby dostać pieniążki z Funduszu Alimentacyjnego trzeba złożyć do właściwego oddziału ZUS wniosek wraz z zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego o wysokości dochodów osiągniętych w zeszłym roku. Jeżeli średnia miesięczna na osobę w rodzinie przekroczy zus-owskie głodowe limity, nie dostaniesz nic. Natomiast żeby ktoś mógł zadłużenie odpracować za kratkami, musisz sama najpierw złożyć doniesienie do prokuratury. Ma to sens dopiero wtedy, kiedy wykorzystasz wariant pt. komornik.Podsumowując, dziecko prawnie jest chronione, ale alimenciarza trudno jest dopaść i nie przeceniałabym tu "pomocy" ze strony różnego rodzaju instytucji. Wszystko przerobiłam, więc wiem.PozdrawiamIwona Odpowiedz Link Zgłoś