olacola
10.05.07, 13:00
cześć dziewczyny,
wiem, że o L4 juz pisano, ale dziś byłam u gin'a i bardzo mnie zaskoczył.
otóż wystawił mi zwolnienie tylko do 38 tygodnia ciąży (dwa tygodnie przez
przewidywaną datą porodu) uzasadnił to iż takie jest prawo i nie może mnie
dłużej trzymać na zwolnieniu, po tej dacie może już tylko wystawić
zaświadczenie o rozpoczęciu urlopu macierzyńskiego. czy to na pewno jest w
porządku? przecież jest to dwa tygodnie przed terminem, a jak się dzidziuś
spóźni jeszcze parę dni, to mam w plecy kilka tygodni macierzyńskiego. to
chyba jakaś bzdura!
co wy na to? jak było z waszym zwolnieniem do końca ciąży?
pozdrawiam, Ola