majdeczka
25.05.07, 16:18
Cześć dziewczyny
Jestem dziś pierwszy dzień po terminie, a zwolnienie lekarskie miałam do
planowanego dnia porodu. No i okazuje się, że teraz jest problem z
wystawieniem mi kolejnego zwolnienia - w świetle prawa powinnam być już na
maciezyńskim, zdaje się, tak? No ale chyba nie musze nikomu tłumaczyć, że żal
mi każdego dnia z macieżyńskiego - juz wolałabym dalej pracowac, bo czuję sie
świetnie i czemu niby nie. Ale zdaje się, że pracować po terminie też mi już
nie wolno, tak? Oświećcie mnie, czy dobrze rozumuje i czy faktycznie tak to
jest. Czy ZuS w ogóle wie na kiedy ja niby miałam termin?