Jeszcze jeden problem z wózkiem...

17.08.07, 21:52
4 mies. temu kupiliśmy wózek eurobaby safari spacerówkę i po 3 mies
użytkowania złamał się pół (pękła rura), pojechaliśmy do sklepu w
którym był kupiony wózek (pisałam o tym), gość mówił, że już jeden
model innemu małżeństwu również się złamał i wymienili od ręki na
nowy. Nam też wymienili na ten sam model ale jak twierdził producent
i pan w sklepie - ulepszony. Ja po miesiącu uzytkowania powiedziałam
sobie...że jest do d...ulepszony. Podobno w poprzednim wózku rura
była z aluminium, wózek przeznaczony był dla dzieci do 15 kg od 0 do
3 lat. Teraz ta rura w środku jest z żelaza, a sama spacerówka waży
10,5 kg i jest przeznaczony dla dzieci do 20 kg. Jest ciężka jak
cholera, dodając 10,5 kg i 14 kg mojego dziecka, wychodzi na to, że
codziennie pcham 24 kg. Poodpadały ozdobne nakładki na kółka, jest
wąski podnóżek, dziecku zwisają prawie całe nogi podczas spania.
Ponadto jak sama nazwa wskazuje safari, powinien łatwo jechać np. po
piasku, będąc na wczasach przeżyłam koszmar jeżdżac wózkiem po
drodze piasczystej, ponadto na płytkach np. w sklepie wózek się
ślizga i nie mogę skręcić, ja już sobie wyobrażam co będzie w zimie
jak spadnie śnieg, posypany piaskiem również będzie się ślizgał i
nie skręce. Czy przyjmą reklamację, chociaż tak naprawdę poza tym co
opisałam wózek jest w idealnym stanie, mam tylko zastrzeżenia do do
jazdy. Aż się boję co powie gościu w sklepie czy aby czasem nie
odeśle mnie do domu...sad
Pozxdr.
    • sylki Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 17.08.07, 23:02
      jezeli jest w stanie idealnym to go sprzedaj i niech inni sie
      martwia. Z tego co piszesz to jeszcze na gwarancji - tym lepiej,
      szybciej może znajdziesz kupca
      • sloneczko2812 Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 17.08.07, 23:09
        Nie sprzedam bo trudno znaleźć kupca w szybkim tempie, juz jeden
        wózek stoi w garażu - wielofunkcyjny, porosklejałam ogłoszenia w
        mieście i minęło 7 mies, nikt nie zadzwoniłsad Zależy mi na tym żeby
        przyjęli jednak reklamację, inaczej stracą klinetów na ten kiepski
        model.
        • roksanaa22 Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 18.08.07, 09:36
          Pewnie cię odeśle do domusmile
          Ale możesz się upierać że żądasz odstąpienia od umowy i zwrotu
          pieniędzy bo jakość wózka znacznie się rózni od tego o czym
          zapewniał sprzedający.Jest to wprowadzenie klienta w błąd.

          Ja tam bym zareklamowala nawet te odpadające"kołpaczki" i każdą inna
          pierdołę...
          • dorota1615 Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 23.08.07, 09:17
            Ja też mam wózek eurobaby safari.już drugi raz złamał się w pół . Za pierwszym
            razem naprawiono mi go.Ale teraz złamał się drugi raz.I oddaję go na niezgodność
            towaru z umową.Myslę że dostanę zwrot pieniędzy.Zgłosiłam też wózek do INSPEKCJI
            HANDLOWEJ że wózek jest niebezpieczny.Jeżeli inaspekcja uzna go za produkt
            niebezpieczny a mam nadzieję że tak będzie.To wszyscy którzy posiadają te wózki
            SAFARI dostaną zwrot pieniędzy.Jeżeli chcecie zgłosić je do inspekcji handlowej
            to napiszcie na forum podam wam numer to nic nie kosztuje
    • emilly4 Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 18.08.07, 10:43
      sloneczko2812 napisała:

      wychodzi na to, że
      > codziennie pcham 24 kg. Poodpadały ozdobne nakładki na kółka, jest
      > wąski podnóżek, dziecku zwisają prawie całe nogi podczas spania.
      > Ponadto jak sama nazwa wskazuje safari, powinien łatwo jechać np.
      po
      > piasku, będąc na wczasach przeżyłam koszmar jeżdżac wózkiem po
      > drodze piasczystej, ponadto na płytkach np. w sklepie wózek się
      > ślizga i nie mogę skręcić, mam tylko zastrzeżenia do do
      > jazdy.
      Hmmm...to chyba jeden z najwazniejszych minusow!!! Wasz zozek jest
      do niczego...zbieralabym na nowy,jesli potrzebny.
    • alena30 Re: Jeszcze jeden problem z wózkiem... 21.08.07, 00:19
      A ile ten wózek kosztował ... ?? Nie słyszałam o takiej firmie.
Pełna wersja