Dodaj do ulubionych

Parkowanie i straż miejska

04.09.03, 10:04
Kochane eMamy, może ktoś na szybko mnie uświadomi, zanim zacznę szukać w internecie. Zaparkowałam samochód obok mojego bloku. Nie ma tam żadnego zakazu, nie stał na trawniku a mimo to straż miejska zostawiła za wycieraczką wezwanie do zapłacenia mandatu, art. 97 k.w.
To jak to jest? Dodam, że również inne samochody, które nie stały na "parkingu" z wymalowanymi pasami dostały takie wezwania. Żaden z nich nie zagrażał ruchowi samochodowemu na drodze osiedlowej, nie niszczył zieleni. Stały na wyłożonej kostką powierzchni. Ręce opadają. Do niedawna wkładali mandaty tym, którzy przekroczyli strefę oznaczoną zakazem ruchu, to rozumiem. Ale w moim przypadku? Nie wiem czy jechać i dyskutować z nimi, czy odpuścić i z pokorą zapłacić? Ale tak na prawdę za co???????
Obserwuj wątek
    • santta Re: Parkowanie i straż miejska 04.09.03, 10:12
      Myślę, ze powinnaś dowiedzieć się za co bezpośrednio "u źródła". Na tym
      mandacie powinien być numer albo nazwisko strażnika. Zadzwoń i zapytaj. To nic
      nie kosztuje.
    • aniask_mama Re: Parkowanie i straż miejska 04.09.03, 11:56
      a nie ma u Ciebie w pobliżu znaku "strefa zamieszkania"? takiego, jak tu:
      www.mord.tarnow.pl/brd/znaki.htm
      jeśli tak to obawiam się, że mandat słuszny, bo parkowac wolno TYLKO w
      miejscach wyznaczonych...
    • aneczkag Re: Parkowanie i straż miejska 04.09.03, 23:38
      Do tej straży to mozna się przejść. U nas za "pierwszy raz" anuluja karę, gdy
      sie przyjdzie wyjaśniać osobiście (przetestowane w trzech miastach). A przy
      okazji się dowiesz, za co ten mandat.
    • simsalabim Re: Parkowanie i straż miejska 05.09.03, 00:02
      placilam ostatnio taki mandat, w "strefie zamieszkania" parkowac tylko w
      miejscach do tego wyznaczonych sad(((, nawet gdy samochod nikomu nie zawadzal,
      bedziesz chyba mosiala zaplacic sad(
    • epjasa Re: Parkowanie i straż miejska 05.09.03, 12:49
      Sporawdziłam, rzeczywiście, znak o którym pisała aniask_mama jest, art. k.w. sprawdziłam też. To wszystko prawda. Wiecie, obezwładnia mnie tylko to, że ktoś tworzy tak bzdurne przepisy i akurat te są egzekowowane. Miejsca, na których stały ukarane samochody są jakby stworzone do tego. Tzn. zatoczki, pobocze, które nikomu w niczym nie przeszkadza. Z drugiej strony wiem, dlaczego straż miejska pojawiła się na naszym osiedlu. Otóż w jednym z bloków mieszka pani, której przeszkadzają zarówno jeżdżące jak i parkujące samochody. Sama ma garaż, jej szczęście. Wymogła na spółdzielni, aby przejazd pod jej oknami został wyłączony z ruchu!!! Ustawiono tam dwie betonowe baby i wmurowano dwa słupki! Odcięto tym samym jeden z dojazdów np. dla karetki lub straży pożarnej. Cały ruch został skierowany pod sąsiedni blok. Nieważne, że tam też mieszkają ludzie i mają teraz dwukrotnie większy ruch pod oknami. Ale ona ma spokój. Dlatego też regularnie wydzwania do straży miejskiej, a oni mając wezwanie muszą zareagować. I tak będziemy sobie żyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka