olamad
27.10.03, 22:35
Mój mąż pływa. Z tego co mi mówił, jego zarobki nie są w zaden sposób
opodatkowane. Zastanawiam się, jak ma wyglądać jego rozliczenie z fiskusem
tutaj w kraju. Należę do tego typu ludzi, którzy nie znoszą krętactw,
oszukiwania i zwiazanego z tym strachu, ze kiedyś wyjdzie to na jaw. Ktoś mi
mówił, ze przecież i tak nikt nie wie, ze mój mąż pływa, bo kontrakt był
załatwiany przez Internet u armatora, którego siedziba znajduje się za
granicą. Wiem też, że tego pracodawcy też nie obchodzi, co jego pracownicy
zrobią z zarobionymi pieniędzmi i raczej nie powiadomi naszego Urzędu
Skarbowego, że ktoś taki u nich pracował. Wolałabym być jednak w porządku, bo
nie będę mogła spać po nocach. Boję się np. takiej sytuacji, ze kupimy sobie
coś drogiego i US się przyczepi, skąd wzieliśmy na to kasę. Czy któraś z Was
jest może w podobnej sytuacji? A moze armator jednak odprowadza jakiś
podatek, tylko nie ma tego zaznaczonego na kontrakcie? (I wtedy dotyczyłoby
nas prawo o unikaniu podwójnego opodatkowania?).
Pozdrawiam,
Ola, mama Uli