hanka2501
20.03.09, 16:03
Witam Panią serdecznie. Wiele Pani tu już doradzała na tym forum i myślę, że
wielu osobom Pani pomogła. Chciałabym kolejny raz prosić o Pani pomoc. Chodzi
o przeliczenie wynagrodzenia za czas choroby. Dostałam wczoraj wyrównanie w
śmiesznej kwocie 60 zł a za okres na który najbardziej liczyłam podobno mi się
nie należy. Według moich obliczeń powinnam dostać jakieś 1500 min. Pierwszy
raz na L4 poszłam w 10.2005 (5 dni), później od 20 grudnia zwolnienie ciążowe
na 1 miesiąc. Teraz nie pamiętam kiedy dokładnie w październiku chorowałam.
Nie wiem czy był odstęp 60 dni czy nie. Zakładając, że nie było to podstawę
powinnam mieć liczoną od 10.2004-09.2005. 20 stycznia 2006 wróciłam do pracy i
nie pamiętam dokładnie ale na początku lutego znowu wylądowałam na L4 na
miesiąc. Później może pracowałam 2 tygodnie i od kwietnia, może końca marca
2006 roku byłam na L4 do porodu (lipiec) a później na macierzyńskim i urlopie.
Do pracy wróciłam 15 grudnia 2006 roku. Czy według Pani powinnam dostać za ten
czas wyrównanie czy nie? Zakład mówi, że wtedy podstawa była liczona z 6
miesięcy a pamiętam, że kiedy w tamtym okresie dzwoniłam do kadr to
powiedziano mi, że z 12stu i , że premie się do podstawy nie wliczają. Ponadto
tłumaczą, że aby dostać wyrównanie trzeba było w 2006 roku dostać chociaż
jedną premię (dostałam ostatnią w lutym 2006)- to tłumaczenie wydaje mi się
dziwne. W każdym razie dostałam zwrot za dwa zwolnienia L4 z roku 2008 a tego
o czym pisałam mi nie uwzględniono. Tłumaczą, że taki mają przykaz z centrali
i, że wiedzą co robią. Czy jest możliwość odwoływania się od tej decyzji do
ZUS i czy mam szansę coś zdziałać? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam