rower na raty - odmowa

09.05.09, 17:42
Chcielismy z mężem kupic dwa rowery - jeden za gotówkę, drugi na
raty. Sklep mial umowe z Lucas bankiem. Lecz niestety nie udalo sie
nam dostac rat!! Rower na 1300 zl, a my przy dochodach ponad 7000
brutto nie moglismy go kupic na 10 rat! Czy to jakies kpiny? Co
moglo byc powodem odmowy? Czy ktoras z Was miala podobną sytuację? A
moze pracownik sklepu byl na tyle bezczelny, ze po wklepaniu
wszytskich danych doszedl do wniosku ze bardziej mu sie opaca wziac
od nas gotówkę i nas oszukał? Co o tym myslicie?
    • nuageuse Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 17:45
      Aaa no i zapomnialam dodac ze nie mamy zadnych obciązen kredytowych.
    • ayak Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 17:48
      nie sądzę, aby pracownik oszukał, bo on z banku dostaje taką samą
      gotówkę, więc nie ma dla niego różnicy.
      Przyznanie kredytu nie zależy tylko od dochodów, ale również od tego
      jakie się ma inne zobowiązania i czy wywiązuje się z nich w
      terminie. To wszystko widać w BIK (Biuro Informacji Kredytowej),
      gdzie większość banków sprawdza potencjalnego kredytobiorcę. Zwykle
      trwa to chwilę, stąd od razu wiadomo.
      Często równiez banki nie chca udzielać kreydtu, gdy klient nie ma
      żadnej historii kredytowej, tzn. nic nigdy nie kupował na raty.
      Ostatnia opcja: bank ma zawsze prawo odmówić kredytu bez podania
      przyczyny - i tej przyczyny może nie poznać również pracownik
      sklepu.
      • ayak Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 17:50
        ayak napisała:

        > > jakie się ma inne zobowiązania i czy wywiązuje się z nich w
        > terminie.

        również czy wywiązywało się w termninie z zobowiązań już spłaconych
        (np. 2 lata temu spłąciłaś pralkę, ale raty za nia płaciłaś z
        opóźnieniem - i już to wystarczy do odmowy)
        • nuageuse Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 17:53
          To chyba jednak brak historii kredytowej - nigdy nic nie bralismy na
          raty.

          I chyba tak już zostanie, bo i za rowery dzis zaplacilismy w koncu
          gotówką smile
          • verdana Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 18:00
            To mi wyglada na Paragraf 22. Bank sprzedaży na raty, jesli ktos
            nigdy nie kupował w sprzedarzy ratanej. Pytanie brzmi - jak
            ktokolwiek po raz pierwszy może kupić cos na raty?
            • jodi20l Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 18:44
              otoz to, w zeszlym roku chcielismy brac z mezem kredyt na auto. ja
              mialam umowe na czas nieokreslony i brak historii, on historie i
              umowe do konca roku. Najpierw wystapilam sama bank zaproponowal mi 6
              tys <lol> . cale szczescie inny bank udzielil nam razem tyle ile
              potrzebowalismy
              • lola211 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 19:08
                Jest taki wybor bankow, ze trzeba po prostu znalezc odpowiedni.To
                bank decyduje komu i na jakich warunkach pozyczy pieniadze i tyle.

                A wiedzac dobrze, ilu ludzi w ogole bez szans (praca na
                czarno,zlecenie raptem od 2 miesiecy, umowy na czas probny,
                alimenty, zasiłki)oburza sie, ze kredytu nie otrzyma, to juz
                naprawde postawa roszczeniowa mnie nie dziwi.
            • lola211 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 19:04
              Jakos jednak banki te pierwsze kredyty daja, skoro tylu mamy w
              Polsce kredytobiorcow.Z tym, ze nie udzielaja kredytu kazdemu, kto
              zglosił chec.Ocenie podlega wiele czynnikow- wiek, pracodawca,
              branza, czas zatrudnienia.Warto sobie przypomniec, czy nie mialo sie
              problemow z jakimikolwiek zobowiazaniami dla banku- nie tylko
              kredyty, ale debet, opłaty za konto , poreczenia kredytu
              innym,itd.Banki sprawdzaja nie tylko BIK.

            • ayak Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 22:11
              verdana napisała:

              > Pytanie brzmi - jak
              > ktokolwiek po raz pierwszy może kupić cos na raty?

              Nie wszystkie banki to stosują i nie przy każdym kredycie przecież.
              Każdy ustala własne kryteria.
              Istotne jest tez to, czy warunkiem udzielenia kredytu było
              zaświadczenie od pracodawcy czy wystarczyło oświadczenie klienta o
              dochodzie. Jezeli to drugie, to przy pustym BIKu nie ma szans raczej.
          • babcia47 Re: rower na raty - odmowa 11.05.09, 17:11
            a poręczaliście komus kredyt? poręczenie traktuje się tak samo
            jakbyscie sami kredyt wzięli, moze ten ktos nie spłaca a Wy się
            dowiecie, gdy dostaniecie pismo z banku i komornik wejdzie wam na
            pensję? do BIK-u trafiaja zreszta nie tylko zobowiązania kredytowe
            ale również inne płatności..moze cos Wam wisi, jakiś nie zapłacony
            rachunek a nawet o tym nie wiecie..czasem firma zawiadamia o
            zaległosci listem zwykłym, który "nie dochodzi" a potem wrzuca do
            bazy klienta jako niesolidnego, nie jestem pewna czy nalezności
            wobec np. US tez laduja w BIK, ale teraz za mandaty w formie grzywny
            nałozone przez jednostki administracyjne (tytuł wykonawczy za
            zdjęcie automatycznym radarem) pobiera sie z nadpłaty rozliczenia
            rocznego do US..mozliwe, ze nie pokryło całej należnosci i też
            widnieje w BIK, a sam wyrok został wysłany na zły adres albo
            dwukrotnie nieodebrany potraktowano jako "skutecznie
            doreczony"..inna sprawa, ze ktos kto zarabia kilkukrotność towaru
            branego na raty, chce skorzystac z takiej opcji a nie ma żadnej
            historii kredytowej wygląda "dziwnie i podejrzanie", szczególnie gdy
            udzielający kredytu ratalnego nie może zweryfikować zaświadczenia
            lub nie przewidują tego procedury udzielania takiego kredytu..żeby
            na przyszłość uniknąć takich sytuacji weźcie przynajmniej
            przysłowiowe żelazko na raty
            • babcia47 Re: rower na raty - odmowa 11.05.09, 17:35
              ups..informacje o zajęciach komorniczych, niespłaconych
              należnosciach wobec banku nie zwizanych z kredytami znajdują się w
              innym rejestrze (MIG-rejestr niesolidnych klientów) ale równiez
              sprawdzanym przez bank przy udzielaniu kredytu
    • kawka74 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 20:18
      Moja znajoma chciała kupić jakąś duperelę w Saturnie bodajże, wychodziło 10 rat
      po 70 złotych - wszystko terminowo pospłacane, dochody przyzwoite, a bank odmówił.
      Ot, skutki histerii kryzysowej.
      • kaja813 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 21:03
        Tak sobie mysle niemacie kredytow zobowiazan i dochody ponad 7000
        zl i niestac was sobie odlozyc na dwa rowery musicie brac na raty to
        jest dopiero absurd. Kup sobie tanszy rower a nie robisztragedie
        ludzie niemaja co jesc a ty krecisz afere bo ci kredytu na rower
        niedali w dupach sie poprzewracalo
        • lilka69 Re:kaja- popraw mnie jesli zle przeczytalam 09.05.09, 21:32
          ale wydawalo mi sie, ze autorka pisze o dochodach BRUTTO. czyli netto z tego
          wyjdzie bez spojrzenia w "kalkulator zarobkow" ok 4,5 tys. to nie kwota na zycie
          i na rowery jednoczesnie w jednym miesiacu.
        • lilka69 Re: kaja- cos jeszcze 09.05.09, 21:35
          a co autorke obchodzi, ze inni ludzie nie maja co jesc.niech sobie spokojnie i
          milo jezdzi na tych wymarzonych rowerach. od ciebie na nie bierze!

          zawistnica! zawistnica! zawistnica!
        • lola211 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 21:37
          he, > ludzie niemaja co jesc a ty krecisz afere bo ci kredytu na
          rower
          > niedali w dupach sie poprzewracalo

          He he, a niektórym poprzewracaly sie szare komórki.
          Co ci do tego czy ja stac czy nie stac, moze koszty comiesieczne ma
          spore i wszystko przejada, to i z 2 rowerow robi sie spory wydatek.
          Poza tym jak juz tu napisano- odrozniasz ty brutto od netto?
        • lilka69 kaja- a wiesz co... 09.05.09, 21:43
          jedni ludzie kupuja auta za 300 tysiecy a inni nie maja wlesnego mieszkania!

          to jest dopiero przewrot w...glowie, coooo?

          w zyciu nie ma po rowno. i dobrze. ale ci inni "majacy" popsuja ci humor jak
          sobie przypomnisz, nie?
          • renatar-d Re: kaja- a wiesz co... 09.05.09, 21:58
            Nam tez odmówiono kretytu na samochód i zonk, Nigdy żadnych rat,
            zarobki ok i co? okazało się, że jesteśmy w BIKu!!! Bo nasz stary
            bank z którym umowę zerwaliśmy 6 lat temu wpisał nas za nie spłacony
            w terminie debet z karty. Debet dawno spłacony a bank ZAPOMNIAŁ nasz
            wykreslic z BIKu. Dopiero po pisemniej prośbieuncertain nas łaskawie
            wykreslili. Samochód który sobie wybraliśmy nam przepadł, bo cała
            procedura dowiadywania się i wyjaśniania trwała miesiąć!
            • lola211 Re: kaja- a wiesz co... 09.05.09, 22:04
              Ty zapomnialas w terminie zaplacic, bank zapomnial w terminie
              wykreslic.
            • ayak Re: kaja- a wiesz co... 09.05.09, 22:16
              BIK to jest Biuro INFORMACJI Kredytowej, a nie Rejestr Dłużników,
              stąd nawet po spłacie zadłuzenia zostaje informacja, jak były
              płacone raty - w terminie czy nie.
              • umasumak Re: kaja- a wiesz co... 10.05.09, 00:14
                To jeszcze zależy, jak bardzo były opóźnione raty. Jeśli zadłużenie nie było
                windykowane i kredytobiorca w końcu zapłacił wszystko łącznie z odsetkami i
                kosztami upomnień, to większość banków usuwa informację o nieterminowości z
                BIKu, ale przetwarza ją przez 5 lat u siebie.
                • ayak Re: umasumak 10.05.09, 15:41
                  Będę się upierać, siedzę w tym temacie, naprawdę...
                  Banki nic nie usuwają z BIK, tam jest informacja o każdym twoim
                  kredycie, o każdej racie, czy była zapłacona w terminie czy nie, a
                  jak nie, to z jakim opóźnieniem, czy była windykacja, czy egzekucja,
                  czy nie. Te informacje tam są i już. To od banku - kredytodawcy
                  zalezy czy wykorzysta (i jak) te informacje. Niektóre nie patrzą na
                  opóźnienia krótsze niż 30 dni itp.
                  Od jakiegoś czasu klient (kredytobiorca) może zechcieć usunąć
                  infomacje z BIK na temat kredytu spłacanego ZAWSZE w terminie, po
                  całkowitym ustaniu tego zobowiązania. Jeżeli jednak choc raz
                  podwinęła mu się noga - nic nie może.
                  Spotkałam się z tym, ze bank wysyla do BIK prośbę o usunięcie
                  jakiejs historii, ale zdarzało się to tylko w przypadkach, gdy
                  opóźnienie w płatnościach nie wynikało z winy klienta.
    • michasia24 Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 21:52
      w lukasie to tez nigdy nam kredytu nie chcieli dacsmile inne banki bez
      problemu
    • mamkaantka Re: rower na raty - odmowa 09.05.09, 23:49
      nuageuse napisała:

      >niestety nie udalo sie nam dostac rat!! Rower na 1300 zl, a my przy dochodach
      ponad 7000

      No cóż skoro nie stać was nawet na rower ...
      Dla mnie to nie jest normalne, by na raty kupować rower za 1300 zł - to się
      kupuje za gotówkę. A jak kogoś nie stać to niech sobie daruje taki zakup, albo
      nauczy oszczędzać !!!
      • lilka69 mamkaantka 09.05.09, 23:59
        kolejna osoba pisze o 7 tys. autorka pisala wyraznie-BRUTTO!

        kup moja droga rowery jakie chce autorka majac do dyspozycji ok 4,5 tys na
        zycie! ciekawe jak?! ja tam zwolennikiem kredytow nie jestem, nie biore ale w
        tej sytuacji musieliby zrezygnowac z wymarzonych rowerow.
      • umasumak Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 00:19
        mamkaantka napisała:

        > nuageuse napisała:
        >
        > >niestety nie udalo sie nam dostac rat!! Rower na 1300 zl, a my przy dochod
        > ach
        > ponad 7000
        >
        A jak kogoś nie stać to niech sobie daruje taki zakup, albo
        > nauczy oszczędzać !!!

        O eMatko! Czemu tyleż nerwów? Ja na przykład mając gotówkę i tak kupuję często
        na raty, jeśli sobie obliczę, że bardziej mi się to opłaca. Co w tym takiego
        niezwykłego? Kredyty są dla ludzi, nie dla kosmitów.
      • lola211 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 09:22
        Po pierwsze - 2 rowery.
        Po drugie- mozna chciec kupic rower teraz, zaraz, bez wczesniejszego
        planowania i odkladania na ten cel kasy, no nie?
        • kaja813 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 15:35
          a pitolcie sobie co chcecie jak kogos niestac na rower za 1300 zl to
          niech sobie kupi za 350 zl ale nie lepiej sie w banku zapozyczyc bo
          trzeba sie przed sasiadem pokazac . A co to rower za 350 to co
          jezdzi szlaczkiem czy co , jezdzi tak samo jak ten za 1300 ale grunt
          to sie pokazac a ty co lola nieplanujesz wydatkow pod tytulem 1300
          tylko wpadasz na taki plan z dnia na dzien a jak nie to uderzasz w
          kredyt . Boze jakie tu madrale na tym forum to rece opadaja 
          • gryzelda71 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 15:44
            kaja813 napisała:

            > a pitolcie sobie co chcecie jak kogos niestac na rower za 1300 zl to
            > niech sobie kupi za 350 zl ale nie lepiej sie w banku zapozyczyc bo
            > trzeba sie przed sasiadem pokazac . A co to rower za 350 to co
            > jezdzi szlaczkiem czy co , jezdzi tak samo jak ten za 1300 ale grunt
            > to sie pokazac

            To samo zaraz napiszesz odnośnie samochodów,byleby jechał i na głowę nie
            padało.Ot gul skacze,bo ktoś chce lepszy model.
          • lola211 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 15:53
            a ty co lola nieplanujesz wydatkow pod tytulem 1300
            > tylko wpadasz na taki plan z dnia na dzien a jak nie to uderzasz w
            > kredyt

            Nie, ja po prostu kupuje z gotowke, w zyciu nie mialam kredytu.
            Tyle ze to JA, a tak sie sklada ze raty czy kredyty sa dla
            ludzi.Gdyby ich nie bylo ludzie nie mieliby mieszkan, samochodow i
            innych potrzebnych wynalazkow.
            Wiec nie pitol- ze uzyje twojego slownictwa.
          • memphis90 Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 08:40
            A co to rower za 350 to co
            > jezdzi szlaczkiem czy co , jezdzi tak samo jak ten za 1300
            Och, tak, nie ma żadnej różnicy między rowerem z tesco za 300 zł i
            tym za 1300zł. A szynka za 7.50 jest tak samo zmaczna, jak ta za
            50zł...

            Moi rodzice zawsze mieli jedną zasadę- jesteśmy za biedni, żeby g...
            kupować. I jeśli już kupowali coś "większego"- samochód, telewizor,
            sprzęt AGD, meble- to nigdy bazarowy szmelc, jaki psuje się po
            tygodniu, tylko zawsze solidny sprzęt na lata. I w tym celu, owszem,
            brali kredyt.

            >Boze jakie tu madrale na tym forum to rece opadaja
            Zgadzam się, też mi opadają, jak Cię czytam...
      • ayak Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 15:49
        kupowanie na raty wcale nie musi oznaczać, ze mnie na cos nie stać...
        Ja często biorę na raty coś, za co mogłabym zapłacić od razu, ale po
        co? Wolę wydać np. co miesiąc 100zł, niż naraz 1000zł.
        Strasznie mnie dziwią takie głosy, że jak cię nie stac na kupno od
        razu, to nie kupuj w ogóle... że po co rower za 1300, jak można za
        300.. a ja się pytam: a dlaczego nie????
        Ważne, aby kupić coś co się podoba, a nie najtańsze, bo też ma dwa
        koła i jedzie.
        • kaja813 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 16:00
          kupujmy wszystko na kredyt robmy swieta na raty , wakacje na kredyt
          i cieszmy sie gupi do sera
          • gryzelda71 Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 16:25
            UWAŻAJ BO CI ŻYŁKA PĘKNIE
          • e_r_i_n Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 16:36
            Jak macie ochotę - proszę bardzo smile
          • ayak Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 17:09
            ty to masz jakis straszny problem z tym... że tak cię razi to u
            innych. Chyba ważne, że nikt ciebie nie zmusza do kupowania na
            kredyt, prawda?
            • nuageuse Re: rower na raty - odmowa 10.05.09, 18:32
              Tylko chciałam wyjaśnić - rower za 1300 kupuję, bo chcę mieć dobry i
              porządny, a nie żeby się pokazać przed sąsiadem. Jeśli złośliwi
              forumowicze sprawdzą czym się różni taki rower od kupionego w
              supermarkecie za 300 zł to się dowiedzą.
              Nie wiem czy też wszyscy zauważyli, że w koncu kupilismy oba za
              gotówkę, a raty nie były dlatego ze nas nie stać na rowery, tylko
              wydawało nam się to bardziej opłacalne w tym momencie.
              Nie wiem zupełnie skąd w Was tyle jadu i zawiści, czy naprawdę kupno
              dwóch rowerów to aż taki luksus? Poza tym wątek nie był o tym kto i
              za ile kupuje i na ile go stać, ale dlaczego lucas nie daje rat.
              I tyle.
              • ayak Re: :):) 10.05.09, 18:55
                Nuageuse, nie denerwuj się, szkoda zdrowia. Tak, ludzie są pełni
                jadu i nienawiści, ale zauważ, że jednak w twoim wątku takich jest
                mniejszość... Nie kieruj więc posta do wszystkich, bo co poniektórzy
                poczują się urażeni.

                A a propos roweru: ja jakieś 8-10 lat temu (dokładnie nie pamiętam)
                zakupiłam na raty rower marki Geant, kosztował wtedy ponad 1000zł
                już. Wiekszość osób pukała się w głowę, patrzyła z politowaniem.
                Nie wiem czy uwierzysz, ale rower służy mi do tej pory smile
                • ayak Re: :):) 10.05.09, 18:58
                  ayak napisała:

                  > >
                  > marki Geant,

                  Giant - oczywiście smile
                  zasugerowała się hipermarketem
          • demonii.larua kaja813 11.05.09, 17:43
            a co Ty się tak ekscytujesz cudzymi ratami? Z twojego będzie spłacała czy jak?
            Sobie weź i też kup coś na raty skoro tak zazdrościsz i tez będziesz się mogła
            cieszyć jak głupi do sera w dodatku big_grin big_grin
      • ja1ja1 Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 18:07
        mamkaantka, wiesz co nawet jak kogoś stac to wcale nie musi za
        gotówkę kupować. są raty 0% to lepiej na raty wziąśc a gotówke
        zostawić na gorsze czasy. Mi nie zależało tak bardoz na tych ratach,
        ale wolałam zamiast wywalac tyle kasy na telewizor, skoro są raty
        0%. Raty nie musza być tylko dla najubozszych!
    • kotbehemot6 Re: rower na raty - odmowa 11.05.09, 16:33
      Prawdopodobnie któes z was jest wpisane do Krajowego rejestru Informacji
      Gosposdarczej- w tej chwili sa 3.Zadłuzenie wcale nie musi wyniac z kredytu. Być
      może macie niezapłacony jakis rachunek, fakture albo z innego tytułu jesteście
      wunni pieniadze.
    • ja1ja1 Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 07:31
      wiesz co, w niedzielę byliśmy załatwiac raty na plazmę 42",
      chcieliśmy kupic w media markt w ge mobney. Niestety odmówili.
      Poszliśmy do euro agd, kupiliśmy wkońcu 50" i dostaliśmy większy
      kredyt. Nieźle. Mały odmówili a wiuększy dostaliśmy. Kwota raty taka
      sama, kredyt wyższy ale więcej rat.
      • lola211 Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 09:44
        Nieźle. Mały odmówili a wiuększy dostaliśmy
        Kredyt z tego samego banku, gdzie była odmowa?
    • circa.about Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 07:56
      Mi kiedyś odmówiono kredytu, bo bank w którym miałam konto kilka lat temu, po
      zamknięciu przeze mnie tego konta i spłaceniu debetu, naliczył sobie kosmiczne
      odsetki w wysokości kilkunastu groszy. I te odsetki sobie przez te wszystkie
      lata rosły, aż przekroczyły 1 zł i wylądowałam w BIK. Bank oczywiście wszystko
      wyprostował, konto zamknął, ale wpis w BIK jest i do tej pory przy każdym
      kredycie muszę dostarczać od nich zaświadczenie, że zadłużenie nie powstało z
      mojej winy. A co najśmieszniejsze, bank twierdzi, że wpis został usunięty, ale
      jakimś cudem zawsze wyłazi. Na szczęście niedługo minie te magiczne 5 lat i mam
      nadzieję, ze faktycznie będę mogła przestać się tłumaczyć.
      A stres był nieziemski, bo kredyt był nam potrzebny bo braliśmy ślub, wszystko
      załatwione, terminy gonią, a tu kasy niet. Pamiętam, że musiałam odwiedzić
      wszystkie banki, w których miałam kiedykolwiek konto, bo mój bank nie chciał
      (nie mógł?) mi takiej informacji udzielić.
      • ayak Re: rower na raty - odmowa 12.05.09, 17:30
        circa.about napisała:

        >>, Pamiętam, że musiałam odwiedzić
        > wszystkie banki, w których miałam kiedykolwiek konto, bo mój bank
        nie chciał
        > (nie mógł?) mi takiej informacji udzielić.
        >

        Nie mógł, bo nie wiedział. Analitycy mają ograniczony dostęp do
        informacji w BIK (nie widzą właśnie w jakim banku powstało
        zadłuzenie)
Pełna wersja