ct19
30.09.09, 10:34
też miałyście tak, że wystarczyło jedno słowo, zdanie przykre w
jakimś stopniu albo agresywne, aby doprowadzić was do czarnej
rozpaczy??
Mi w ciąży zdażyło się to dwa razy-wczoraj i półtora tygodnia temu.
Wczoraj dosłownie na ulicy usłyszałam niemiły epitet w moim kierunku
i zalałam się łzami, do teraz jestem przygnębiona. Nie to że się
nakręcam wciąż rozpamiętując tą sytuacje, ale to tak samo z siebie
siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść...
Męczy mnie to bo przecież kobieta w ciąży nie jest z porcelany a dla
innych wokoło jest to poprostu śmieszne.
Tej mojej rozpaczy towarzyszył ból w podbrzuszu(taki ostry), później
jednak czułam ruchy dziecka więc myślę że nic się jemu nie stało.
Wiecie unikać takich sytuacji jest trudno... to niewykonalne bo
chamów na świecie jest bardzo wiele, myślałam żeby jakąś melise
chociaż pić, ale nie wiem czy mogę...
doradzicie coś?
pozdrawiam