30.09.09, 10:34
też miałyście tak, że wystarczyło jedno słowo, zdanie przykre w
jakimś stopniu albo agresywne, aby doprowadzić was do czarnej
rozpaczy??
Mi w ciąży zdażyło się to dwa razy-wczoraj i półtora tygodnia temu.
Wczoraj dosłownie na ulicy usłyszałam niemiły epitet w moim kierunku
i zalałam się łzami, do teraz jestem przygnębiona. Nie to że się
nakręcam wciąż rozpamiętując tą sytuacje, ale to tak samo z siebie
siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść...
Męczy mnie to bo przecież kobieta w ciąży nie jest z porcelany a dla
innych wokoło jest to poprostu śmieszne.
Tej mojej rozpaczy towarzyszył ból w podbrzuszu(taki ostry), później
jednak czułam ruchy dziecka więc myślę że nic się jemu nie stało.
Wiecie unikać takich sytuacji jest trudno... to niewykonalne bo
chamów na świecie jest bardzo wiele, myślałam żeby jakąś melise
chociaż pić, ale nie wiem czy mogę...

doradzicie coś?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: nerwy 30.09.09, 10:52
      Ja mam podobnie, bardzo niewiele potrzeba, żebym sie zdenerwowala.
      Mam nerwy na wierzchu, jestem rozdrazniona, placzliwa i mam skrajne
      emocje. Dlugo sie trzymalam, ale ostatnie kilka dni to niestety same
      klotnie w domu. W pracy i przy obcych ludziach nie mam stresujacych
      sytuacji raczej, wiec sie trzymam. Ale w domu nawet drobne spiecia
      rozrastaja sie w wielkie klotnie. Martwie sie o male, jest jakis
      sposob na uspokojenie sie? Teraz w pracy tez siedze zdenerwowana i
      przygnebiona sad Mysle, ze melisa na pewno nie zaszkodzi.
      • gaga_73 Re: nerwy 30.09.09, 11:36
        Dziewczyny, to normalne. Hormony grają nam na nerwach tak, że trudno nad tym
        zapanować. Ja jak widzę reklamę ze staruszkami, którzy wybierają się autostopem,
        ryczę jak głupia. Pozostaje nam jedynie picie melisy i skoncentrowanie się na
        czymś innym.
        • Gość: Kala Re: nerwy IP: 80.54.46.* 30.09.09, 14:25
          Ja miałam to samo - na początku 10tc solidnie pokłóciłam się z matką
          - doprowadziła mnie do ogromnej furii, płaczu i doła przez kolejne 4
          dni. Z tego wszystkiego poszłam na USG bo myślałam że didzi coś się
          stało...Na szczęście serduszko biło cały czas, ale nic poza tym się
          nie dowiedziałam bo za mała ciąża...Do matki nie chodzę, bo by mnie
          swoją krytyką i uszczęśliwianiem na siłę zjadła, unikam sytuacji
          konfliktowych. Od 13 tyg wszystko już jest ok jeśli chodzi o burze
          hormonów...Z innych wypowiedzi jakie czytałam na forum , w starszej
          ciąży kiedy dzidzia się już wierci, po takich sytuacjach może być tak
          że przestaje się czuć ruchy przez kilka lub kilkanaście godzin a
          potem jest ok. Dziecko odczuwa że coś się dzieje, może więc wykonywać
          nerwowe ruchy lub ich zaprzestać przez jakiś czas.
          W młodej ciąży niestety nie wiem ;-(
          • kotkowa Re: nerwy 30.09.09, 15:33
            To prawda, ze dzieci odczuwaja te nerwy i smutne nastroje. Tylko co
            na to poradzic? Mozna sie starac unikac stresow i klotni, ale jak
            sie zdarzaja co jakis czas to co? sad Ja nie umiem tak zapanowac nad
            swoim humorem, zeby minelo mi zdenerwowanie i smutek.
            • ct19 Re: nerwy 30.09.09, 19:18
              hej! Ja kupiłam melise, postanowiłam tak się uspokajać. Mam
              dodatkowy problem bo jestem osobą impulsywną, wrażliwą i niestety...
              kłótliwą. Staram się jak moge ale z charakterem trudno wygraćuncertain
              Byłam dziś u lekarza, ten stwierdził jedynie że to normalne. Nawet
              zapomniałam zapytać o tę melise, jak często moge ją sobie popijać.
              Może wy wiecie?

              pozdrawiam nerwusysmile
              • bubamara84 Re: nerwy 30.09.09, 21:15
                Hehe to chyba jesteśmy takie same smileDzisiaj nawet poleciałam na ekg,
                faktycznie puls za wysoki. Pani doktor zaleciła mi picie melisy (niestety nie powiedziała dokładnie jak często) a nawet ziołowe tabletki Kalms, na razie spróbuję z melisą... ale w piątek idę do gina i dopytam jak często możemy się tak uspokajać smile
                https://www.suwaczek.pl/cache/1b05aec259.png
    • mar_rog Re: nerwy 01.10.09, 11:16
      Jeśli chodzi o melisę to nie polecam. Zioła są zdradliwe. Najlepiej
      skonsultujcie to z lekarzem, ale generalnie wiele osób raczej meliskę
      odradzało mi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka