Dodaj do ulubionych

test potrojny

06.10.09, 18:17
Witam,
dzis bylam na usg ale niestety mlode nie dalo sobie zmierzyc grubosci faldu karkowego, lekarz dala skierowanie na test potrojny jesli bym chciala zrobic, mam 30 lat wiec nie jestem w grupie wysokiego ryzyka. i tak sie zastanawiam, bo nie spytalam, na podstawie jakich czynnikow oni okreslaja ryzyko wystapienia tych chorob genetycznych? czy jest to kwestia wysokosci jakis skladnikow krwi (bo wiem ze badanie krwi tam jest) czy tez kwestia trybu zycia, tego ze mama np pila/pije alkohol, palila/pali papierosy, ma niedowage/nadwage, bierze/brala jakies leki, chodzi pozno spac, mieszka w miescie/na wsi itp. Nie wiem czy robic czy nie, o usunieciu nie mysle, ale chcialabym wiedziec, moc sie przygotowac w razie czego.
Obserwuj wątek
    • elza10 Re: test potrojny 06.10.09, 20:45
      Bada się wolne bhCG, estriol i alfafetoproteinę. Twój tryb życia nie
      ma na to wpywu, ale mają na przykład krwiaki, krwawienia.
      Muszisz się przygotować, że to badanie nie daje pewności w żadną
      stronę, tylko statystykę np 1:200, 1:4000, 1:50 wystąpienia chorób
      genetycznych. I daje dość dużo fałszywie pozytywnych wyników.
      Kolejnym etapem jest amnio, więc zastanów się, czy chcesz się
      potencjalnie stresować? Zajrzyj do wątków o pappa tutaj, albo ciąża
      bez lęku, jak dziewczynom źle te wyniki wychodziły i jakie tragedie
      przeżywały czekając na wynik amnio, który okazywał się prawidłowy.
      Może idź jeszcze raz na NT.
    • makika7_0 Re: test potrojny 07.10.09, 08:01
      jak napisała elza - poczytaj, dziewczyno najpierw.... to, że nie jesteś w grupie
      ryzyka nic nie znaczy - ja mam 26 lat i też musiałam mieć dodatkowe badania, bo
      nt wynosiło 3,2. test pappa był niski (nieznacznie jak na mój wiek podwyższony),
      potrójny też baaardzo niski, poza tym każde kolejne usg gentyczne wskazywało, że
      nt "wraca" do poprawnego wyniku. jak mi powiedziała na "do widzenia" pani gentyk
      (po serii nieinwazyjnych badań z pozytywnym dla mnie wynikiem) - podwyższone nt
      mogło być spowodowane np. przeziębieniem dziecka... nie miało jeszcze rączek i
      nóżek, a mogło być przeziębione.

      samo badania kosztowało mnie dużo stresu, pani genetyk na szczęście ma
      odpowiednie podejście do pacjentów. pozytywne wyniki dały mi spokój, chociaż to
      i tak nie jest żadna pewność że wszystko jest ok. ważniejsze od testów z mojej
      krwi były dla mnie wyniki samego usg - a na ostatnim, połówkowym, robionym na
      lepszym sprzęcie wyszło, że wszystko jest ok. chociażby dla tego usg warto. a
      jeśli nie chcesz amniopunkcji - bo i trak byś urodziła, to jej nie rób. nie ma
      obowiązku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka