Dodaj do ulubionych

Co Wam pomogło zajść w ciążę? : )

    • 1.ciaza Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 18.12.09, 23:21
      My staralismy sie 8 miesiecy,i tez myslalam juz tak jak ty,kiedy przstalismy sie
      zastanawiac co jest nie tak,okazalo sie nagle ze jestem w ciazy,teraz juz 10
      tydzien.Ps. po stosunku nogi do gory przez pare minut,powodzenia.
    • ruminacja Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 20.12.09, 08:44
      Spróbuj zrobić testy owulacyjne. Mój ginekolog twierdzi, ze w ciągu 3 kolejnych
      cykli kierując się testem nie ma możliwości, żeby w ciążę nie zajść, jeśli
      zdrowotnie wszystko ok.
      Jasne, ze najlepiej sie odstresować i wyluzować ale jeśli już się włączy w
      głowie ta myśl o dziecku i jeśli bardzo zależy, trudno tak ot się nie
      przejmować... dobrze mówię? wink
      Pozdrawiam serdecznie i powodzenia życzę!
      • papuga_5 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 20.12.09, 10:41
        O pierwsze dziecko staralismy sie 9 miesiecy i w koncu umowilam sie
        ze specjalista od bezplodnosci i chyba wtedy wyluzowalam bo
        pomyslalam ze on mi pomoze i jak mialam wizyte to juz bylam w ciazy.
        Z druga ciaza to zabralo wieki, staralismy sie 4.5 roku co miesiac
        plakalam wsciekalam sie, zrobilismy wszystkie badania, najbardziej
        stresowal mnie moj zegar biologiczny bo wiedzialam ze juz mam malo
        czasu w koncu odpuscilam sobie powiedzialam no trudno mamy jedno
        dziecko i trzeba sie cieszyc inni nie maja dzieci wogole, ze w sumie
        juz mam dziecko odchowane 6 lat i nie chce mi sie bawic w pieluchy
        od nowa, doszlam tez do wnisku ze juz jestem za stara i nie bede
        wiecej robic badan ani brac zadnych lekow, lekarz chcial mi dac lek
        hormonalny w zastrzykach, no i w tym wlasnie pierwszym cyklu kiedy
        zmienilam myslenie zaszlam w ciaze.
    • vanila85 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 21.12.09, 11:57
      Ja po przebytym poronieniu starałam sie zajsc w ciąże 7 miesięcy. Wszyscy mi na
      okrogło powtarzali odpuśc sobie, nie nastawiaj sie na dziecko to napewno
      zajdziesz... Im bardziej chcesz tym bardziej Ci nie wychodzi... A robiłam cuda
      nie widy... Badania, testy owulacyjne, wyliczanie dni płodnych, monitorowanie
      dni płodnych za pomoca usg ... Nic nie pomogło... A wszystko było prawidłowe...
      W końcu odpuściłam. Przestawiłam swój tok myślenia. Nastawiłam sie na prace,
      imprezowanie, wycieczki, generalnie korzystanie z życia... O dziecko sie nie
      staralismy, jak rowniez nie zabezbieczaliśmy sie , wyznając teorie co ma być to
      bedzie...

      I co? Zaraz po tym w pierwszym cyklu zaszliśmy w ciąże...
      jednak wszyscy mieli racje.. gdybym sie tak nie upierała przy swoim mogłabym
      miec maleństwo wcześniej...

      Proponowałabym Ci troszkę wyluzować... nawet psycholodzy twierdzą że duża część
      ludzi z problemami z zajściem w ciaże ma jakas blokade psychiczną, której musza
      sie pozbyć zeby zajść w ciaze...

      polecam krótką i fajnie napisaną książeczkę "opowieści terapetyczne o
      niepłodności. czekając na bociana" Bogdy Pawelec.
      Mnie ta książeczka pomogła bardzo...
      Pozdrawiam
      • anusia_magda Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 21.12.09, 14:27
        Dzieki za wpisy a szczególnie dziękuję Vanila85, muszę zdobyć tą
        książkę. Okazało się że mam podwyższoną prolaktynę i może dlatego
        się nie udaje( chociaż owulka ok). A to jest właśnie hormon stresu.
        Ja jestem strasznie emocjonalna i każdy miesiąc mnie załamuje(
        dzisiaj przyszła @)i pewnie jakoś się blokuję, czekam teraz już
        tylko na dziecko, jakbym wszystko inne odstawiła na bok, bo też i
        czas mnie goni. Pewnie bez wyluzowania będzie ciężko..bo ja jakoś
        nie potrafaię się wyluzować (mam takie myśli np.że przecież kobiety
        w czasie wojny też zachodziły a były w stresie) tak trudno zmienić
        myślenie. Ale nie mam wyjścia, pozdrawiam..
        • vanila85 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 21.12.09, 17:29
          Bardzo polecam ci ta ksiązke. Dostałam ja w empiku. Kosztowała ok. 28 zł. szybko
          sie ja czyta.
          Jest to 9 opowieści terapetycznych, które napisała psychoterapetka zajmująca sie
          leczeniem par z niepłodnościa.
          historie ukazują że wielokrotnie problemy psychiczne, jakies blokady, czy nie
          rozwiązane problemy z przeszłości maja duzy wpływ na brak zajścia w ciazę, oraz
          pokazują związek problemów psychicznych z problemami natury fizycznej i wlasnie
          dzieki psychoterapii wielu parom udało się wyleczyć z róznych przypadłości
          fizycznych...

          Wlasnie dzieki tej ksiazce zmieniłam swoje podejście do planowania dziecka.. i
          do "starania sie na siłe i wbrew wszystkiemu". Polecam i zycze dużo cierpliwości
          i powodzenia.
      • sofi75 bzdura! 21.12.09, 17:25

        jak slysze o wyluzowaniu to az mna trzesie!

        Tez jestem po poronieniu a nawet dwoch. I co? Nigdy nie mialam problemow z
        zajsciem w ciaze az do drugiego pornienia.
        Minelo pol roku - nic!
        Tez mi znajomi zaczeli czesac glowe, ze za bardzo sie przejmuje.

        Po dwoch poronieniach to juz niestety tak jest ze testow nie ma po co robic:
        chocbym caly cykl przespala to i tak po objawach zewnetrznych wiem, kiedy owu, a
        kiedy ewentualna ciaza.

        Ale jakos nic nie wychodzilo ...

        Wiec odpuscilam - jezdzenie po swiecie, wrocilam do dawnego hoby, intensywnego
        sportu etc. Nic!
        Badania na nieplodnosc przysluguja nam dopiero po roku bezowocnych prob, wiec
        doczekalismy tego roku.

        I co? Zaczelismy sie badac. Wyszlo szydlo z worka! Przyczyna nieplodnosci i
        poronien po stronie meza - jedyne wyjscie to IVF.

        Wiec nie pitolcie o wyluzowaniu!
        • vanila85 Re: bzdura! 21.12.09, 17:37
          Widze że jestes bardzo nerwowa i zdesperowana i wyluzowanie naprawde by Ci sie
          przydało. NNie tylko chodzi o zajscie w ciaze, ale tak ogolnie..
          Poza tym pól roku od poronienia to nawet każą unikac zajścia w ciaże (serio! do
          mnie wlasnie lekarz przy wypisie ze szpitala z takim tekstem wystartował. bo
          organizm musi sie zregenerowac. ja go oczywiście nie posłuchałam i zaczęłam
          starac sie od razu.. Nie wiem czy to było dobre... Bo tylko niepotrzebnie
          cierpiałam, kiedy za każdym razem przychodziła miesiączka).

          Jeżeli wykrytu problem u twojego męża to rozpocznijcie leczenie..
          Tak jak napisałam powyzej w moim poście, ta ksiazka jest rewelacyjna, gdyż u
          wielu par wykazuje związek problemów z psychiką z problemami natury fizycznej...
          Wiec może warto wyluzować i niepotrzebnie sie nie unosic i nie stresować??
          • sofi75 Re: bzdura! 21.12.09, 20:00

            nie jestem ani nerwowa ani zdesperowana.

            Widocznie nie czytasz uwaznie skoro zalecasz leczenie meza - wyraznie napisalam
            ze u nas jedyna opcja pozostaje IVF, wiec nie za bardzo jest co tu leczyc.

            Co do kwestii unikania zajscia w ciaze pol roku od poronienia - komu zalecaja
            temu zalecaja - mnie nikt nie zalecal, co nie zmienia faktu ze czekam juz 2
            lata, wiec jakie to ma znaczenie?
          • sofi75 a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo czas 21.12.09, 20:01

            u temu

            pozdrawiam

            PS. nikt sie nie unosi - jednak uwazam ze osoby ktore parom o stwierdzonej
            nieplodnosci radza wyluzowanie sa nieco smieszne.
            • miska_malcova Re: a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo 21.12.09, 20:12
              sofi, nie traktuj tego wątku serio, bo jesli ktoś stara się 3 cykle, to nie ma
              problemów z płodnością. Ja czekałam 8 lat. Mnie pomogło odpuszczenie, pogodzenie
              się z losem. Problem był po obu stronach.
              Mieliśmy zdiagnozowaną niepłodność.

              Nie, nie zamierzam Ci radzić, po prostu nie emocjonuj się tym wątkiem, szkoda
              nerwów. Życze powodzenia!
              • dagmara-k Re: a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo 22.12.09, 19:43
                i ja zycze powodzenia, trzymaj sie.

                moze i wierzylabym w te luzowanie, odpuszczanie, gdyby nie to ze te "wyluzowane"
                ciaze stracilam, a wieksze szanse ma moja ciaza wystarana w wielkim skupieniu
                spieciu i nakreceniu. bo nie da sie luzowac w ivfwink podejscie "bez ciazy tez
                jestem szczesliwa, bo ma..... to i to i to i jestem...." to co innego niz
                wyluzowanie.
            • dagmara-k Re: a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo 21.12.09, 20:22
              ksiazka fana ale z autorka rozmawialam osobiscie i ona twierdzi ze blokady
              emocjonakne owszem, istnieja, ale nie znaczy to ze wystarczy sie ich pozbyc a
              zajdzie sie w ciaze. jej zdaniem warto ich poszukac, bo zazwyczaj sa druga obok
              medycznej przyczyna i wtedy, kiedy sie z nia rozprawimy moze byc latwiej o ciaze
              przy pomocy medycyny. nigdy b pawelec nie powiedziala, ze wyluzowanie pomoze
              partze z prawdziwymi problemami. wiekszosc osob na tym watku staralao sie
              5-8mcy. to zadne starania i zadne problemy.
              • vanila85 Re: a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo 22.12.09, 00:55
                Dokładnie to samo napisałam, tylko innymi słowami.. Że blokady i problemy
                psychiczne ida w parze z problemami biologicznymi...Przeczytaj uwaznie..
                Nic nie pisałam ze Pani Bogda Pawelec pisze o wyluzowaniu.. to była moja rada..
                i moje podejście do sprawy starania o dziecko, do którego doszłam dzieki tej
                ksiazce...

                Przykro mi ze uwazasz ze starania 5cio czy 8mio miesieczne to zadne starania i
                zadne problemy... mysle ze wiele kobiet o takim stazu i z problemem z zajsciem w
                ciaze poczuło sie tutaj urazonych.
                Nie ważne jak długo ktoś sie stara o dziecko.. wazne jest to że wystepuje
                problem i trzeba cos z nim zrobić... prawda?
                • dagmara-k Re: a ksiazke przerobilam w te i we wte juz sporo 22.12.09, 19:22
                  problemem medycznym sa starania powyzej roku. 5-8 miesiecy staran nie jest
                  zadnym problemem i nie rozumeim czemu ktos mialby sie obrazic czy poczuc
                  urazony? tym ze nie jest chory iw ystarczy jesli przeleci meza w odpowiednim
                  czasie? na luzie?wink to jakby powiedziec ze rak jest powazna choroba ale
                  przeziebienie nie jest. czy przeziebiony powinein sie obrazic?

                  cytowanie pawelec i jednoczesne gadki o wyluzowaniu to jakas pomylka.
          • dagmara-k vanila 21.12.09, 20:18
            ja odkad jestem w ciazy tez wyluzowalam w kwestii wyluzowania. ale ciekawe czy
            bys byla taka proluzowa gdyby sie wam jednak nie udalo. w moim przypadku wszyscy
            nie mieli racji i gdybym sobie tak luzowala zamiast sie powaznie zabrac za
            leczenie to bym pewnie w ciazy nie byla. troche empatii - zapomnialas jaki to
            bol? a nerwowa twoim zdaniem dziewczyna dowiedziala sie ze nie ma opcji
            wyluzowanjia w jej przyadku, stawiania nog pod sciana ani wyginania tylka w
            pozycji od tylu. zrozum, ze nie wszystkim pomoze wyluzowanie a niektorym moze
            nawet cala sprawe utrudnic
            • vanila85 Re: vanila 22.12.09, 01:00
              dagmara-k napisała:

              > ja odkad jestem w ciazy tez wyluzowalam w kwestii wyluzowania. ale ciekawe czy
              > bys byla taka proluzowa gdyby sie wam jednak nie udalo.

              Widać nie czytasz moich postów dokładnie. Napisałam wyraźnie że zmieniłam swoje
              podejście do starania o dziecko. tzn. nie za wszelka cene, Przestawiłam swoje
              priorytety w zyciu, bardziej ukierunkowałam sie na branie i czerpanie z życia
              niż na bezskuteczna walke o każdy cykl.. Mnie to akurat pomogło w zajściu w
              ciąze.. choć wtedy już tak bardzo jej nie chciałam...

              troche empatii - zapomnialas jaki to
              > bol? nie nie zapomniałam jaki to ból i potrafie sie wczuc w sytuacje...

              a nerwowa twoim zdaniem dziewczyna dowiedziala sie ze nie ma opcji
              > wyluzowanjia w jej przyadku, stawiania nog pod sciana ani wyginania tylka w
              > pozycji od tylu. zrozum, ze nie wszystkim pomoze wyluzowanie a niektorym moze
              > nawet cala sprawe utrudnic
              • dagmara-k Re: vanila 22.12.09, 19:40
                > Widać nie czytasz moich postów dokładnie.

                a niech i tak bedzie
    • agasap1976 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 21.12.09, 14:29
      My staraliśmy się 6 lat. Okazało się, że zajście w ciąże utrudniał mięśniak
      podśluzówkowy, który wcześniej nie został zdiagnozowany. Po jego usunięciu po 6
      miesiącach zaszłam w ciążę i dzisiaj jestem szczęśliwą mamą uroczej córeczki smile
    • kasiaimateusz Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 21.12.09, 22:21
      Witam ja rowniez troche sie staralam z mezem o dzidziusia (dzis jestem w 9 tc)
      szczerze, ja to wchodzilam na internet i wpisywalam dni plodne i nieplodne
      kalkulator i wtedy dokladnie oblicza ci ten jeden dzien ktory jest najbardziej
      plodny, stosowalismy tak przez 2 miesiace i dalej nic nie bylo, ale pozniej od
      niechcenia wpisalam wyszedl mi ze najbardziej plodny dzien bede miala 5
      listopada i z reszta mielismy akurat z mezem ochote na male co nie co ale nie
      myslelismy "jeja trzeb asie postarac zeby dzidzius wreszcie byl" po prostu
      dalismy sie poniesc bez myslenia o poczeciu i co... tak jak pisze jestem w 9 tc
      zycze powodzenia napewno niedlugo sie uda trzymam kciukismile
      • anusia_magda Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 22.12.09, 08:04
        Dziewczyny, ja problem traktuję poważnie mimoże to pół roku,
        dlatego łapię się wszystkiego, badam się, czytam porady.
        Stwierdziałam, że nie chcę czekać roku żeby się dowiedzieć że np.
        muszę obniżać tą prolaktynę, więc pukam do drzwi aż mi ktoś pomoże,
        męża też wysyłam na badanie, bo jeśli jest coś nie tak to i
        wyluzowanie nie pomoże, ale...nie chcę się dać mojej psychozie,
        dlatego takie Wasze historie mnie podbudowują..i dziękuję że się
        nimi dzielicie.
        Podziwiam wiele z Was że przetrwało lata czekania..modlę się żeby u
        mnie było szybko..pozdrawiamsmile
        • dori.1234 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 22.12.09, 12:59
          Witaj
          O pierwsze dziecko staraliśmy sie około 6 - 7 miesięcy. Czyli
          podobno -jakoś w normie. Panikowałam tak jak Ty i wiele kobiet,
          które bardzo chcą i się nie udaje. Poród był ciężki, skomplikowany
          (zapalenie wyrostka w 3-ej dobie po porodzie, zakażenie rany po
          cesarce - i miesiąc w szpitalu ) ...
          Później wszystko było niby dobrze - przez 3 miesiące wracałam do
          siebie..... poród to niby normalne fizjologiczne zjawisko....
          Najwyraźniej nie w moim przypadku. Cóż - taka widać moja uroda.

          Małe rosło - a ja nie zachodziłam w kolejną ciążę... przez siedem
          długich lat (nie zabezpieczłam się wcale).
          robiłam jakieś badania.... które były w normie.... mąż w normie a
          dziecka nie było.
          W końcu usłyszałam od lekarza w Lux Medzie - ma Pani dziecko jest
          Pani zdrowa po tak ciężkim porodzie z komplikacjami- to niech się
          Pani cieszy. I dalej że mogą mnie w klinice bezpłodności leczyć, ale
          to prywatnie i kosztuje jest to proces długotrwały nie dają
          gwarancji etc....
          Nie miałam tej kasy....no w każdym razie nie aż tyle.
          Miałam natomiast fajne zdrowe dziecko i doszłam do wniosku że
          trudno..... skoro mam jedno dziecko to po prostu powinnam się
          cieszyć że je mam. A jeśli przyjdzie kiedyś czas na drugie to się
          samo uda....
          Pewnego dnia wymysliłam przemebloweanie domu i przenoszenie mebli z
          dołu na górę i na odwrót.....
          i tak przenieśliśmy 130 kg ramę do łóżka kanapę i parę innych
          rzeczy. Padaliśmy ze zmęczenia bo wysiłek był ogromny.
          Jakiś czas później niespodziewanie okres mi się spóźniał. oczywiście
          nie połączyłam tego z ciązą - bo ja przecież nie mogę mieć dzieci.

          W końcu zrobiłam test.... i nie mogłam wyjść złazienki z wrażenia -
          był dodatni.
          podobno przez to noszenie ciężarów udrożniły mi sie jajowody.

          Uświadomiłam sobie, że przed poprzednią ciązą po nieudanych 3-4
          miesiącach zapodałam sobie gimnastyke basen i silownie (tak aby
          dojśc do formy przed ciążą). Katowałam się tak przez jakiś czas i
          zaraz później też zaszłam w ciążę. więc może u niektórych tak to
          działa?
          Życzę udanego smilewysiłku
    • euphoria77 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 25.12.09, 19:47
      po kilku latach starań i wykonaniu badań (wszystkie wyniki w normie)
      zaszłam w ciążę zaledwie kilkanaście dni po zakupie psa smile
      Najwidoczniej opieka nad ślicznym szczeniakiem pozwoliła mi się
      wyjątkowo odstresować
    • memphis90 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 28.12.09, 09:48
      1. wyjazd na narty i używanie życia (sauna, bombardini, szusowanie po
      śniegu)
      2. brak starań - "a co tam, najwyżej zajdziemy w ciążę" wink
    • bafilek Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 01.01.10, 00:08
      Pierwsze, co zrobiliśmy planując ciążę, to badanie nasienia męża
      (byliśmy już po 30-stce i szkoda było każdego miesiąca), żeby nie
      próbować ileś czasu, a nagle się okaże, że plemniki do kitu smile
      Okazało się, że jest ich ponad normę surprised, a i tak zaszłam w piątym
      cyklu starań. Do tego regularne mierzenie temperatury i leżenie z
      nogami do góry 30 minut po. Przy staraniu o drugie już tylko
      mierzenie temperatury i udało się w 3 cyklu.

      Mama 4,5-latki i 16-miesięczniaka smile)
      • acth Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 09:05
        Witam!Mąż 37 lat,jedenastoletni syn,ja 33 bezdzietna.Starania zaczęliśmy w
        czerwcu 2006r.Najpierw oczywiście ja no bo mąz przecież dziecko ma .Pan doktor
        obciągał nas z kasy ,zrobił mi badanie drożności jajowodów mając już przed
        oczami wyniki męża(8mln/1ml nasienia)gdzie norma wynosi ponad 20mln,potem branie
        chormonów,kolejny lekarz ,który dopatrzył się ,że to wina męża,witaminki
        ......Jak słyszałam,że pewnie za bardzo chcecie i mamy się wyluzować to mi
        wzbierała agresja na takie farmazony,no bo jak to ,jeśli mąż ma juz dziecko to
        co nagle nie może?okazuje się ,że tak!!!!!!!!!!!W marcu 2009 pierwsza i ostatnia
        inseminacja oczywiście nieudana,ale odmówiono nam następnej ze względu na
        parametry nasienia,nie nadawał sie nawet do inseminacji,było tak mało
        plemników,z czego 95% o budowie nieprawidłowej.Pokazując jakiemukolwiek
        lekarzowi wyniki męża(jestem położną i fizjoterapeutką) tylko IN vitro dawało
        nam szanse na dziecko.Sama zaczęłam leczyć męża,szukać preparatów poprawiających
        nasienie,zakaz palenia(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)soki
        jarzynowe,kiełki,witaminy.Chciałam tak mu podciągnąć wyniki ,by udało się in
        vitro 7.07.09(cykl spermatogenezy trwa 3 mce)w klinice w Opolu,jak nie dostałam
        @27.06.09 to byłam pewna,że źle tyg. policzyłam,po tyg. zrobiłam test z krwi to
        nie wierzyłam w labolatorium pani mgr,obecnie jestem w 32 tc i czekamy na
        synusia.Podsumowując :gdybym czekała i wyluzowała ,nie robiła wyników,nie
        leczyła męża to pewnie dalej bym na spacer z psem chodziła.POZDRAWIAM SERDECZNIE
        • anusia_magda Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 12:28
          My właśnie czekamy na wyniki M, bo cały czas ja się badam. Trochę
          się boję, ale ogólnie działamy, szkoda nam czasu : ).
          acth..jestem ciekwawa jaka to kuracja była taka skuteczna dla
          Twojego męża, jakie to prepeaty zadziałały : ) ?
          • pat-i06 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 13:39
            Zaszłam w miesiącu kiedy wiedziałam już że nie mam szans sama -bez leków zajść -
            wizyta u endokrynologa...
            ABSOLUTNE odpuszczenie wewnętrzne ponieważ doznałam mega-załamania, że tylko
            leki pomogą albo i nie pomogą.
            No i niech mi ktoś wytłumaczy czemu wtedy zaszłam bez żadnych leków??? Po
            10miesiącach bezowocnych starań i cyrków z testami owu, wiesiołkami,
            wyliczeniami, zdrowym żarciem???
            Nawet test zrobiłam 1 dzień po spodziewanym okresie co zakrawało na cud- bo ja
            testowałam jak świrus od 23dc.
            ale nawet by mi do głowy nie przyszło ze zajdę bez leków.Nawet źle się wtedy
            odżywiałam bo się zaczęłam odchudzać.
            ALE wewnętrznie miałam mega-doła i szykowałam się do brania leków
            • dagmara-k Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 18:09
              odpuszczernie wewnetrzne milas czy mega dola i zalamanie? to chyba znaczna
              roznica? staralas sie wczesniej 10 m-cy, to krotko w zasadzie. nie mozna po 10
              m-cach mowic o problemie ktorego wyluzowanie rozwiazac nie moze. bardzo dobrze
              ze ci sie udalo i ze nie musialas przechodzic calego leczenia.
              • pat-i06 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 18:57
                Miałam mega-doła i załamanie i przez to chyba mój organizm jakoś odpuścił
                wewnętrznie.
                Oczywiście można gdybać...
                JEDNO wiem na pewno: to było jakieś odpuszczenie psychiczne.
                ALE CIEKAWOSTKAsmile: teraz się staram znów i do.pa blada i znów NIE UMIEM odpuścić
                i świrowałam już z testami owu i wyliczankami i już trochę forsy na testy
                ciążowe straciłam...
                CZYLI ja się na swoim doświadczeniu nie uczę. Znów dostałam tego samego świra co
                wtedysmile.
                Teraz mam na liczniku za sobą 4 cykle starań.
                I macie rację: jak nie ma owulacji lub jak są zaburzenia hormonalne to se można
                odpuszczać i tak nic z tego nie wyjdzie.
                Mnie tylko dziwi ten zbieg okoliczności: odpuszczenie i czekanie już tylko na
                leki a zajście właśnie wtedy.


          • bluemka78 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 14:49
            Witaj Anusia, jesli chodzi o wyniki M to musicie je zrobic w jednej
            z klinik bezplodnosci. Niestety zwykle laboratoria robia innymi
            metodami i ich wyniki sa zupelnie niemiarodajne. My przez pierwsze 2
            lata zylismy na luzie, ciazy nie bylo. Pozniej zaczelismy sie
            starac, tez nie bylo, pozniej chodzilam do ginki, ktora mi robila
            badania, mezowi w zwyklym lab. tylko i faszerowala mnie hormonami,
            tabletkami na owulacje, mimo iz mialam swoja bardzo dobra (co
            pozniej wyszlo na monitoringu w klinice bezplodnosci). Natomiast maz
            robil badania w klinice bezplodnosci kilka razy, nawet zmienialismy
            klinike, zeby byly pewne i wszedzie to samo, tylko 5% prawidlowych
            plemniczkow, a wedlug zwyklego lab. wszystko ok bylo. W koncu po
            ponad 4 latach udalo sie dzieki IMSI, byc moze nawet beda
            blizniaki smile Naturalnie to mogloby sie nam nigdy nie udac.
            Zazdroszcze tym, co wystarczy im sie wyluzowac i po prostu cieszyc
            seksem. My najpierw tez cudowalismy z pozycjami, nogami w gorze,
            egzotyczne wakacje i wszystko dupa, jak sie pozniej okazalo
            niemiarodajne wyniki M tylko nam dawaly zludna nadzieje. W zasadzie
            to dziwie sie, ze takie lab. maja prawo do robienia tych badan, bo
            to nie tylko nasz przypadek.
          • acth Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 18:15
            polecam serdecznie forum Nasz bocian,jest tam mnóstwo ciekawych informacji,np.o
            interpretacji wyników,sposobów leczenia męskiej i żeńskiej niepłodności,wątek o
            ziołach,jak sobie radzić z przypadłościami ciążowymi.Na pewno każda z nas
            znajdzie tam coś dla siebie
    • lola10000 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 02.01.10, 19:14
      Książka "Sekret" i zmiana sposobu myślenia.
    • mamanataleczki Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 03.01.10, 09:30
      nam udało się zajść w ciążę dość szybko, ale na około trzy miesiące
      przed rozpoczęciem starań zmieniliśmy z mężem dietę - zero kawy i
      mocnej herbaty, zero alkoholu, 5 zdrowych posiłków dziennie, sporo
      warzy i owoców. A to po to, aby trochę oczyścić organizmy i je
      podreperować. Dodatkowo zaczęłam brać kwas foliowy. Zaszłam w drugim
      miesiącu starań i teraz już tulę swoją malutką córeczkęsmile wiem, że
      szybkie zajście w ciążę nie musi wcale wynikać z tego, że zmieniliśmy
      nieco styl odżywiania, ale mój gin powiedział, że to ma wpływ.
      pozdrawiam ciepłosmile
    • szafa0 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 03.01.10, 13:05
      my czkaliśmy <działaliśmy>prawie rok.W końcu się udało dziś 33 tydzień
      ciąży.Wiedziałam już prędzej ,że będziemy długo ćwiczyli gdyż z pierwszą ciążą
      było podobnie.Na pewno pomogły pozycje,nie kąpać się zaraz po, tyłek do
      góry<wiem ,że to głupio brzmi>lekarz mi tak powiedział.
    • neftis83 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 10.01.10, 21:16
      Zaszłam w ciążę dosyć szybko, bo po 3miesięcznych staraniach... Pomogło nam
      totalne wyluzowanie, a nie ciągłe myśli typu- Boże spraw, żebyśmy dzisiaj
      zaszli... I uprawialiśmy sex co dwa dni.
      Życzę powodzenia
      • viktoriann Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 30.09.19, 18:37
        Ja stosowała taki tester ze śliny żeby sprawdzić kiedy mam owulacje i też szybko zaszłam w ciąże jednak nie tak łatwo jest zajść jak wszyscy myślą haha
    • millalovesyoga123 Re: Co Wam pomogło zajść w ciążę? : ) 12.02.24, 10:37
      Aplikacja play.google.com/store/apps/details?id=com.asystentciazy&hl=pl&gl=US - bardzo polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka